Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Marek Szajerka

Użytkownik
  • Content Count

    608
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

219 Entuzjasta zegarmistrzostwa

Recent Profile Visitors

395 profile views
  1. Znajomy pokazał mi bufetowego Metrona, który akurat naprawia. Zegar posiada numer seryjny 3 194. W trakcie wyjmowania mechanizmu z obudowy natrafił na certyfikat kontroli jakości. Badanie trwało od 15 września do 25 września 1952 r. Numer na certyfikacie jest zgodny z numerem na płycie mechanizmu. Kartę certyfikatu wydrukowały Bydgoskie Zakłady Graficzne, filia w Chełmnie.
  2. Budzik z ptaszkiem w klatce jest niesamowity. Inne przykłady chińskich budzików dziecięcych. Z prawej humorystyczna scena z rybką, robiąca dziurę w łódce Pokazywałem już je z osobna, ale tak pod te animacje. Pozdrawiam. Marek Na wystawie w grudziądzkim muzeum budziki z kura i jelonkiem były nakręcane. Gablota z nimi przyciągała dzieci.
  3. To rozwiązanie wykorzystano też w przypadku koła bicykla. Po nakręceniu budzika szprychy się obracają.
  4. Z powodu braku polskich katalogów firmowych Mera-Poltik, w celu znalezienia danych technicznych budzików za lata 1976-2001 wystarczy wejść na stronę archiwum Junghansa, skoro w świetle książki ś.p. Profesora Zdzisława Mrugalskiego produkcja budzików mechanicznych Junghans została przeniesiona do Polski, np.. https://junghansarchiv.de/fileadmin/pdf/1978_05/1978_05_0008_grossuhr.pdf
  5. Na s. 45, rys..3.33. Profesor Z. Mrugalski pokazał zdjęcie budzika z podpisem: Ostatni egzemplarz budzika mechanicznego jaki "zszedł" z taśmy z ZMP MERA-POLTIK w lutym 2001 r. (fot. autora) Tutaj pokazuję ten model, mój jest dosłownie dwa lata starszy, lutego 1999 r. To jest ostatni model polskiego mechanicznego budzika. W tym roku przypada 20 rocznica zakończenia produkcji budzików mechanicznych w Polsce. Natomiast w świetle rozdziału 6, s. 99. Uwagi końcowe. Wynika, że tu na forum Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków stworzyliśmy chronologiczny katalog Poltików od początku do końca produkcji. W 2010 r. Profesor stwierdził, że nie istniały już "wzorcownie" dla Poltika i Błoni. W większości eksponaty zostały ze złomowane. Tylko zachowała się wzorcownia toruńskiego Metronu, wg stanu z 2010 r. Z Muzeum Okręgowego w Toruniu otrzymałem informację, że zegary Metronu są w zbiorach Muzeum. Na Naszym Forum nie pokazaliśmy budzika z logo Państwowej Fabryki Zegarów [PFZ Łódż]. Jest to niewątpliwie biały kruk do poszukiwań kolekconerskich, s. 28. Ma on symbol fabryczny B 80. Od strony konstrukcyjnej była to konstrukcja nieudana. Wyprodukowano tylko 1000 sztuk. Kolejna wersja to B52. Cyfra oznaczała średnice mechanizmu. Na zdjęciu model B 52, pokazany w książce na s. 29, rys. 3.4. Czyli jest to wg danych źródłowych drugi w historii zakładu produkowany masowo model budzika, (s. 29.) Tu na zdjęciach obok siebie dwa modele Poltików, początkowy i ostatni.
  6. Ten z prawej to dosłownie jak brzydkie kaczątko z bajki. Obudowa i mechanizm są oryginalne. Koła są z plastyku. Po wyjęciu mechanizmu, okazało się, że koło chodu i pośrednie są zepsute. Wymieniłem na mosiężne, jakie miały Diamondy w latach 70 -80 i chodzi poprawnie. Przedtem wskazówka sekundowa się poruszała a godzinowa i minutowa nie. Na złomowisku czekał w kolejce do pieca.
  7. Dziękuję, że się podobało
  8. Bardzo dziękuję Kol. Władkowi Mellerowi za pozyskanie już teraz białego kruka wydawniczego, książki Zdzisław Mrugalski, Przemysł zegarowy w Polsce, Radom 2010. Okazuje się, że publikowane na portalu wnioski i przypuszczenia, wypracowane na bazie archeologii przemysłowej nie odbiegają wiele od ustaleń ściśle naukowych. Dla Nas np. bardzo cenna jest informacja ze strony 39, o tym że cała produkcja budzików Junghans, od 1976 r. była w Mera - Poltik.. Ponadto na tej stronie Autor zaznaczył, że budziki te reprezentowały wysoki światowy poziom tak pod względem parametrów użytkowych, jak i estetyki. Ostatni polski budzik mechaniczny zszedł z linii produkcyjnej w lutym 2001 r., s. 45. Przystępując do pisania artykułów do Biuletynów Koła Miłośników Dziejów Grudziądza i wcześniej postów na Forum KMZ i Z, nie znałem tej pozycji. Opisałem tylko chronologicznie budziki, które posiadam i wyciągnąłem z tych opisów wnioski. Mea culpa Pozdrawiam. Marek
  9. Nawiązując do postu Koleżanki Yodek. Dziś miałem okazję zobaczyć kolejny budzik o identycznej konstrukcji, jak Koleżanki. z tym że nie ma na tylnym dekielku liter ŁFZ i dekielek jest przykręcony. Numer seryjny jest pięciocyfrowy. Z uwagi na to, że nie mogłem odkręcić pokrętła od ustawiania budzenia, Odczytałem tylko numer: 64 325. Budzik nie jest moja własnością, dlatego nie próbowałem odkręcać, by nie ułamać gwintu. Biorąc pod uwagę numery seryjne jest on wcześniejszy od pokazanego przez Kol. Yodek. Pokazuję go jednak z innego powodu. Pochodzi z terenu dawnego garnizonu grudziądzkiego, który w latach 50-70 był jednym z największych w Polsce. Budzik jest pomalowany farbą, zastrzeżoną w okresie PRL dla wyposażenia wojskowego. Jest to przesłanka, że te budziki produkowano dla potrzeb WP. Nie były zapewne przeznaczone do użytku cywilnego. Już wcześniej o tym pisałem. Brakowanie sprzętu we WP, polegające na jego niszczeniu spowodowało, że tych budzików został znikomy promil z całej produkcji. Ten egzemplarz nie ma oryginalnych nóżek i podstawy, Być może z jednostki został wyniesiony bez nóżek. Ale to tylko nie potwierdzony niczym domysł. Najważniejsze w tym poscie jest to, że pochodzi z terenu dawnego grudziądzkiego garnizonu i jest pomalowany oryginalną, zastrzeżoną dla WP farbą. W świetle tego porównania, ( z budzikiem Koleżanki Yodek), też został wyprodukowany przed 15 września 1948 r. Przypuszczalnie są to lata ok. 1947-48.
  10. Wskazówki w porządku. Jest to zapewne jeden z najbardziej unikalnych polskich budzików po 1945 r. Może z całej produkcji do naszych czasów zachowało się kilkanaście - kilkadziesiąt sztuk? Dla przypomnienia opracowanie na jego temat: https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/231641/edition/230679/content Budzik wyprodukowano po 15 września 1948 r. Od tego dnia oficjalna: Łódzka Fabryka Zegarów. Pozdrawiam. Marek O wskazówkach, s. 7. biuletynu: Nr 121 181, (fot. 6 – 8). Mechanizm z płytą ażurową. Obudowa z tylnym dekielkiem wciskanym. Cyferblat drukowany na papierze, wklejany do aluminiowej podkładki z lunetką, (podkładka w formie miseczki. Na dekielku wytłoczone litery ŁFZ. Wskazówki: godzinowa z oczkiem, minutowa prosta. Pierwotnie przed naprawą, wskazówki były w formie mieczyków, jak w egzemplarzu z numerem 14 221. Tylko nie ażurowe. Dekielek wciskany.
  11. Budzik posiada wychwyt hakowy, identyczny, jak w budzikach HAU. Nie wiem, czy jest różnica w czopach. Rozstawu płyt też nie mierzyłem. Budzik kupiłem, jako sprawny. Poprawiłem tylko synchronizację budzenia. Dlatego wyjąłem werk z puszki i zaskoczenie. Pod lunetką, na tarczy dane dla zegarmistrzów. Pozdrawiam. Dziękuję, że się budzik podoba. Marek
  12. Najnowszy nabytek: SUNBEAM Mauthe Clock Co.
  13. Wczorajszy nabytek, budzik Made in China, przezroczysty (poglądowy), szkło mineralne. Budzik sprowadzony ze Szwecji. Pokazałem w różnych tłach.
  14. Nawiązując do pytania Kolegi, chociaż odpowiedzi już padły. Podaję tu, ja dla mnie niezwykły zbieg okoliczności. 6 lat temu naprawiłem Junghansa Cavalier, wyprodukowanego w sierpniu 1983 r., pozyskanego ze złomowiska. Dosłownie wczoraj otrzymałem również Junghansa Cavalier, (sprawnego),też wyprodukowanego w sierpniu 1983 r. Obudowy, tarcza są identyczne. Różnica jest taka, że ten najnowszy nabytek posiada na płycie informację, że został wyprodukowany w Polsce. Co najważniejsze, jest on 100% oryginałem. Pozyskany od osoby nie zajmującej się kolekcjonowaniem zegarów, budzików. Do tego egzemplarza nie dodałem nawet śrubki. Zdjęcia: 1-4. Junghans Cavalier z sierpnia 1983, bez wskazania producenta na płycie. 5-7. Junghans Cavalier z sierpnia 1983, z informacją na płycie, że wyprodukowany w firmie Mera-Poltik w Polsce.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.