Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
loco50

Wasze opinie na temat prawa do posiadania broni

Recommended Posts

11 godzin temu, mkoch napisał(-a):

saper myli się tylko raz

Bywa, że i dwa razy.

Pierwszy błąd popełnia przed ołtarzem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapytany po masakrze w szkockim miasteczku Dunblane o delegalizację broni książę Filip odpowiedział: "Jeżeli ktoś zdecyduje się wejść do szkoły z kijem do krykieta i pobić wiele osób na śmierć, co w przypadku kija do krykieta nie jest trudne, czy mam zakazać posiadania takiego kija?".

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, dariusz chlastawa napisał(-a):

Zapytany po masakrze w szkockim miasteczku Dunblane o delegalizację broni książę Filip odpowiedział: "Jeżeli ktoś zdecyduje się wejść do szkoły z kijem do krykieta i pobić wiele osób na śmierć, co w przypadku kija do krykieta nie jest trudne, czy mam zakazać posiadania takiego kija?".

Można to wałkować bez końca, dochodząc do absurdu że samochody zabijają. Zróbmy jednak test:

 

1. Wchodzę np. do redakcji Charlie Hebdo;  ile osób będę w stanie zabić kijem do krykieta (oraz czy mnie łatwo powstrzymają inni jeśli będę sam z tym kijem zanim przyjedzie policja?

 

2. Wchodzę np. do redakcji Charlie Hebdo;  ile osób będę w stanie zabić kałasznikowem  (oraz czy mnie łatwo powstrzymają inni jeśli będę sam z tym kałasznikowem zanim przyjedzie policja?

 

Myślę że odpowiedz jest oczywista, że spokojnie, jedno uderzenie kijem do krykieta = jedna śmierć, do tego z kija dobrze się ostrzeliwuje policję. Tak więc nie ma właściwie różnicy pomiędzy takim kałaszem a kijem do krykieta, to oczywiste 😀.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko, ze ci co weszli do redakcji to:

 MIELI BROŃ NIELEGALNIE, ponadto to fanatycy..

Nie o tym rozmawiamy.

Dostęp do broni w moim rozumieniu- legalnej broni- powinien byc ułatwiony,ale cały czas kontrolowany..

 Nawet jeden spiewajacy polityk proponuje npo. "wyjęcie" przyznawania zezwoleń z rak Policji i przekjazania w juryzdykcje administracyjną Starostów ( tak jak było przed II WW.

 

Chyba nikt ( tak mi sie wydaje) tu piszących nie powielał urban legend tj. zakup kałacha w biedronce, przy okazji zakupu puszki piwa...


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, beniowski napisał(-a):

Można to wałkować bez końca, dochodząc do absurdu że samochody zabijają. Zróbmy jednak test:

 

1. Wchodzę np. do redakcji Charlie Hebdo;  ile osób będę w stanie zabić kijem do krykieta (oraz czy mnie łatwo powstrzymają inni jeśli będę sam z tym kijem zanim przyjedzie policja?

 

2. Wchodzę np. do redakcji Charlie Hebdo;  ile osób będę w stanie zabić kałasznikowem  (oraz czy mnie łatwo powstrzymają inni jeśli będę sam z tym kałasznikowem zanim przyjedzie policja?

 

Myślę że odpowiedz jest oczywista, że spokojnie, jedno uderzenie kijem do krykieta = jedna śmierć, do tego z kija dobrze się ostrzeliwuje policję. Tak więc nie ma właściwie różnicy pomiędzy takim kałaszem a kijem do krykieta, to oczywiste 😀.


Myślisz ze ci napastnicy w tej redakcji to tak sobie poczynali z broni legalnej ?

Myśl dalej :wacko:

ps. pragnę zapodać, ze my tu rozmawiamy o prawie do posiadania broni legalnej 😮


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, mkl1 napisał(-a):

Tylko, ze ci co weszli do redakcji to:

 MIELI BROŃ NIELEGALNIE, ponadto to fanatycy..

Nie o tym rozmawiamy.

Dostęp do broni w moim rozumieniu- legalnej broni- powinien byc ułatwiony,ale cały czas kontrolowany..

 Nawet jeden spiewajacy polityk proponuje npo. "wyjęcie" przyznawania zezwoleń z rak Policji i przekjazania w juryzdykcje administracyjną Starostów ( tak jak było przed II WW.

 

Chyba nikt ( tak mi sie wydaje) tu piszących nie powielał urban legend tj. zakup kałacha w biedronce, przy okazji zakupu puszki piwa...

A to co piszesz to już insza inszość i się zgadzam, ale wtedy możesz usłyszeć argument że skoro ułatwiamy, to dlaczego nie zrobić kolejnych i kolejnych ułatwień itd. Myślę że tu tkwi problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, beniowski napisał(-a):

A to co piszesz to już insza inszość i się zgadzam, ale wtedy możesz usłyszeć argument że skoro ułatwiamy, to dlaczego nie zrobić kolejnych i kolejnych ułatwień itd. Myślę że tu tkwi problem.

A tu masz rację. Nasi światli włodarze idąc tym tropem zezwolili na dopuszczenie do ruchu po drogach publicznych użytkowników dwóch pedałów nie mających żadnego pojęcia o prawie o ruchu drogowym. Można ? Można !


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

A tu masz rację. Nasi światli włodarze idąc tym tropem zezwolili na dopuszczenie do ruchu po drogach publicznych użytkowników dwóch pedałów nie mających żadnego pojęcia o prawie o ruchu drogowym. Można ? Można !

No i tak się z wami dyskutuje - wszystkie argumenty ad absurdum 😆.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Zbóje, terroryści, masowi mordecy(niepotrzebne skreślić) mają broń pozyskaną NIELEGALNIE. Cały czas mówimy o ułatwieniu administracyjnym w celu nabycia legalnie a nie ułatwieniu zakupu np w Biedronce. 

A jeśli mowa o Francji - gdyby w klubie Bataclan na bramce stali nie tylko silnoręcy kolesie ale wyszkoleni i uzbrojeni zawodnicy umiejący posługiwać się bronią to ci pastowani z kałachami nie strzelali by bezkarnie do bezbronnych gości. 

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Argument podany przed Dariusza dot. głupiego porównywania kija do krykieta do broni palnej, nie mówił nic o argumentach za ułatwieniem przepisów posiadania broni. Ja wiem że wy tu, posiadacze broni, zaświadczacie że ci którzy broń mają są rozsądni, zrównoważeni psychicznie i odpowiedzialni. To już dyskutowaliśmy, ja się zgodzę że wy tacy jesteście, choć was osobiście nie znam. Ale czy absolutnie poświadczycie że wszyscy posiadacze broni tacy są? Że komuś nie odbije i nie zacznie strzelać do ludzi? Jednak trochę więcej krzywdy może zrobić taki ktoś bronią palną niż owym słynnym kijem do krykieta. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Albo kucharz, któremu od..... o i z nożem szefa kuchni w jednej ręce i nakiri w drugiej wpadł do Lidla z wizytą duszpasterską. Jaka różnica? 

Ta sama argumentacja. 

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, beniowski napisał(-a):

Argument podany przed Dariusza dot. głupiego porównywania kija do krykieta do broni palnej, nie mówił nic o argumentach za ułatwieniem przepisów posiadania broni. Ja wiem że wy tu, posiadacze broni, zaświadczacie że ci którzy broń mają są rozsądni, zrównoważeni psychicznie i odpowiedzialni. To już dyskutowaliśmy, ja się zgodzę że wy tacy jesteście, choć was osobiście nie znam. Ale czy absolutnie poświadczycie że wszyscy posiadacze broni tacy są? Że komuś nie odbije i nie zacznie strzelać do ludzi? Jednak trochę więcej krzywdy może zrobić taki ktoś bronią palną niż owym słynnym kijem do krykieta. 

Kolejny raz wyskakujemy poza ramy dyskusji.

Idąc tym tropem, jeśli zrównoważonemu posiadaczowi broni "odbije" co można opisać jako krótkotrwałą niepoczytalność, to co można powiedzieć o ludziach, którzy w pełni świadomie planując zbrodnię nabywają broń automatycznie poza legalną drogą?

Co można powiedzieć o tych, którzy są zrównoważeni psychicznie, w pełni poczytalni przez wzgląd na swoją wiarę i przekonania dokonują zbrodni korzystając z nielegalnej broni palnej?

 

Dodatkowo zapytać można, czy postrzegamy społeczeństwo jako poczytalne (nie udowodniono niepoczytalności) czy postrzegamy społeczeństwo jako niepoczytalne i nieprzewidywalne.

Czy względem prawa już na samym początku drogi jesteśmy niegodni posiadania broni ze względu na (prawdopodobną) niepoczytalność a poczytalność i pełnię praw a także dowody tej poczytalności musimy przedstawić w drodze legalizacji i zdobywania pozwolenia na broń?

 

Jak to w Państwie Prawa?

Czy jestem winny dopóki nie udowodnię swojej niewinności, czy może jestem niewinny do czasu aż udowodni mi się winę?

Zdarzenia ostatnich lat trochę odwróciło ten sposób postrzegania społeczeństwa i pojedyncze jednostki "stają się" winne, z zarzutami odsiadują wyroki i dopiero udowodnienie niewinności lub częściej totalny brak podstaw prawnych do zatrzymania powoduje, że wychodzą na wolność..

To ostatnio bardzo częsty schemat wykorzystywany jednostronnie do prowadzenia wojny politycznej.

 

Zatem, czy jeśli nie ma podstaw aby uznać mnie za niezrównoważonego (brak wybryków, wpisów w kartotekę, uznania winnym w jakiejś sprawie przeciw zdrowiu czy mieniu innego człowieka lub państwa) to należy blokować mi dostęp do broni?

 

Często do zbrodni dochodzi "w afekcie" a narzędziem zazwyczaj zostają nóż KUCHENNY siekiera, młotek, a w ostatnio głośnej sprawie kij (zaatakowany 10-o latek zmarł, syn atakującego mocno oberwał, a matka 10-o latka trafiła na ojom)

 

Trochę nie rozumiem tego kontekstu związanego z kijem do krykieta.

Oczywiście, nikt nie zabroni posiadania kija do krykieta ale legalne zakupienie i posiadania broni palnej w GB nie jest chyba równie łatwe co zakupienie sprzętu sportowego..

 

spojrzawszy wstecz trochę bardziej na wschód można dojrzeć pewną wyspę - Okinawa.

Tam w pewnym okresie również zabroniono posiadania popularnej broni, natomiast miejscowi aby się bronić wymyślili broń zastępczą.

W naszej szerokości geograficznej taką zastępczą bronią były kosy postawione na sztorc, grabie, motyki i siekiery.

Nade wszystko jednak bronią nie do opanowania był upór i dążenie do wspólnego celu.

 

Gdybyśmy zatem jako społeczeństwo umieli sobie wyznaczyć wspólny cel, podporządkowali się i zjednoczyli w drodze do tego celu, to nikomu by ułatwienie do posiadania broni nie przeszkadzało.

W obecnej sytuacji (nie różni się ona od sytuacji w Polsce 500...400 lat temu) każdy możnowaładca wyznacza swój własny cel i zwalcza przeciwników wszelkimi dostępnymi metodami.

 

W tym kontekście posiadanie broni nie może być mile widziane..

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, zadra napisał(-a):

Zatem, czy jeśli nie ma podstaw aby uznać mnie za niezrównoważonego (brak wybryków, wpisów w kartotekę, uznania winnym w jakiejś sprawie przeciw zdrowiu czy mieniu innego człowieka lub państwa) to należy blokować mi dostęp do broni?

Wyrwałem z całego kontekstu, ale jest ciekawie.

 Chcesz zakupic kolejną sztuke broni ( masz przeciez zezwolenie). Prosisz o wystawienie tzw. promesy... i jakiez zdziwienie, jestes po raz którys kierowany na badania lekarsko-psychiatryczno-psychologiczne...

 Dlaczego?

 ano jests osoba NIEODPOWIEDZIALNĄ, bo w ostatnich 5 latach masz juz TRZY mandaty za przekroczenie/złamanie przepisów ruchu drogowego..


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chciałbym zobaczyć dane, że jeśli dostęp do broni będzie łatwiejszy, to w takim przypadku będzie bezpieczniej, tj. porównanie państw gdzie jest łatwo o broń legalnie z tymi gdzie jest to trudne lub praktycznie niemożliwe. Jeśli coś takowego jest dostępne, chętnie poczytam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, beniowski napisał(-a):

Ja chciałbym zobaczyć dane, że jeśli dostęp do broni będzie łatwiejszy, to w takim przypadku będzie bezpieczniej, tj. porównanie państw gdzie jest łatwo o broń legalnie z tymi gdzie jest to trudne lub praktycznie niemożliwe. Jeśli coś takowego jest dostępne, chętnie poczytam. 

 takie dane to ich rzetelnośc jest wielce zalezna od tego KTO je publikuje.

 

 Np. Jezeli wejdziesz na Policja, czy gov. to masz statystyki 'zbrodni" z uzyciem broni palnej, ale brak zapisu czy to dotyczy legalniej, czy nielegalnej bron.

 Z innej beczki

 Czesi od dwuch lat sa narodem "uzbrojonym' po wpisaniu sobie prawa posiadania do konstytucji i nie słychac o jakis strzelaninach  w Czechach..

 i odwrotnie w GB tam praktycznie broń krótka nie istnieje, a napadów z bronia jest "przyrastajaco"//

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wolę kumplować się z takimi kolesiami niż z lewicowymi pacyfistami wierzącymi w państwo prawa, zwłaszcza takie jak nasze. 

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, mkl1 napisał(-a):

 takie dane to ich rzetelnośc jest wielce zalezna od tego KTO je publikuje.

 

 Np. Jezeli wejdziesz na Policja, czy gov. to masz statystyki 'zbrodni" z uzyciem broni palnej, ale brak zapisu czy to dotyczy legalniej, czy nielegalnej bron.

 Z innej beczki

 Czesi od dwuch lat sa narodem "uzbrojonym' po wpisaniu sobie prawa posiadania do konstytucji i nie słychac o jakis strzelaninach  w Czechach..

 i odwrotnie w GB tam praktycznie broń krótka nie istnieje, a napadów z bronia jest "przyrastajaco"//

 

Wiesz, na argument o Czechach to można odpowiedzieć argumentem że Kostaryka zrezygnowała z armii i też nie narzekają, a taki Mozambik tak pokochał kałasznikowa, że go sobie... na fladze umieścił. Czy 2 lata odnośnie Czech to dużo by robić porówanai z innymi państwami, nie wiem. 

4 minuty temu, loco50 napisał(-a):

Wolę kumplować się z takimi kolesiami niż z lewicowymi pacyfista i wierzącymi w państwo prawa, zwłaszcza takie jak nasze. 

To ja jestem tym kolesiem 😀?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja nie znam takich kolesi.

muszę bazować na swojej wiedzy, doświadczeniu i przygotowaniu.

Radzę sobie, ale w spotkaniu z "pastowanym" uzbrojonym przeciwnikiem nie miałbym większych szans niż studenci na wyspie Utoya..

 

Na filmie pokazano świetnie wyszkolonych i niejednokrotnie sprawdzonych w walce zawodników. 

Ciekawi mnie jak wyglądałby efekt "po" gdyby po dwu stronach barykady spotkały się identycznie wyszkolone i uzbrojone drużyny..

 

Wszelkie działania wojskowe i AT polegają na zgrupowanym, druzgoczącym ataku przeważającymi siłami lepiej przygotowanych i uzbrojonych oddziałów na jednostki mniej doświadczone, słabiej uzbrojone i nieprzygotowane w 100% do odparcia ataku.

Gdy źle przeprowadzi się wywiad i wyśle niedlodpowiednio przygotowany oddział często dochodzi do sromotnej porażki dumnych SWAT czy innych AT..

2 godziny temu, mkl1 napisał(-a):

Wyrwałem z całego kontekstu, ale jest ciekawie.

 Chcesz zakupic kolejną sztuke broni ( masz przeciez zezwolenie). Prosisz o wystawienie tzw. promesy... i jakiez zdziwienie, jestes po raz którys kierowany na badania lekarsko-psychiatryczno-psychologiczne...

 Dlaczego?

 ano jests osoba NIEODPOWIEDZIALNĄ, bo w ostatnich 5 latach masz juz TRZY mandaty za przekroczenie/złamanie przepisów ruchu drogowego..

dlatego od razu przy pierwszym podejściu do uzyskiwania pozwolenia na broń powinno się wystąpić o umożliwienie zakupu jak największej ilości jednostek broni.

Raz wystawiona promesa(na zapas) pozwala uniknąć ponownego badania a jednocześnie nie obliguje do natychmiastowego nabycia jednostki broni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz tak.. np na "kolekcjonerskie 20 sztuk. OK, ale jak ja robiłem to max  6 sztuk..

Mam jeszcze promesy. Ten zacytowany przypadek, to nie jednostkowe zapędy WPA, to praktyka, celem zniechęcenia do posiadania.

 Inna sprawa to np. ważna Licencja PZSS. i tu problem bo z powodu "zarazy" nie było zawodów i mało kto ma licencję ( min 5 startów w zawodach PZSS wyłacznie ( inne się nie liczą).

 Naa podstawie "braku papieru/plastiku. WPA odbiera zezwolenie...

 Dlaczego to piszę.. teraz masz broń "DO CELU/W CELU sportowym myśliwskim czy kolekcjonerskim i musisz MUSISZ udowadniać papierowo, że dlaej jesteś :

 sportowcem, kolekcjonerem, czy myśliwym.

 I o to chodzi, by przynajmniej ten zapis znieść, - (badania i egzaminy z posługiwania się bronią OK, bo to MUSI być. ale reszta??

 To :

 Chcesz , masz "zrobione to co napisałęm powyżej- dostajesz papier..

 To w moim mniemaniu jest "upowszechnieniem dostępu do broni..

NIE kupowanie w biedronce, czy lidlu...


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, zadra napisał(-a):

ja nie znam takich kolesi.

muszę bazować na swojej wiedzy, doświadczeniu i przygotowaniu.

Radzę sobie, ale w spotkaniu z "pastowanym" uzbrojonym przeciwnikiem nie miałbym większych szans niż studenci na wyspie Utoya..

 

Na filmie pokazano świetnie wyszkolonych i niejednokrotnie sprawdzonych w walce zawodników. 

Ciekawi mnie jak wyglądałby efekt "po" gdyby po dwu stronach barykady spotkały się identycznie wyszkolone i uzbrojone drużyny..

 

Wszelkie działania wojskowe i AT polegają na zgrupowanym, druzgoczącym ataku przeważającymi siłami lepiej przygotowanych i uzbrojonych oddziałów na jednostki mniej doświadczone, słabiej uzbrojone i nieprzygotowane w 100% do odparcia ataku.

Gdy źle przeprowadzi się wywiad i wyśle niedlodpowiednio przygotowany oddział często dochodzi do sromotnej porażki dumnych SWAT czy innych AT..

To ciekawe co piszesz. Ja np. zastanawiałem się jak to jest że armia amerykańska dostawała łupnia w wojnie wietnamskiej, bo gdy jako nastolatek oglądałem amerykańskie filmy o Wietnamie to byłem pewien że oni tę wojnę wygrali, na taśmie filmowej wyglądali na herosów 🤣. Będąc na miejscu w Wietnamie, zrozumiałem trochę więcej. Podobnie z Afganistanem, gdzie pogardzani "pasterze kóz" jakoś nie dają się zdominować żadnej armii. Lub bojownicy Hutu w Jemenie, skonfrontowani ze świetnie wyposażoną (nie wiem czy także wyszkoloną) armią saudyjską, jakoś nie chcą się dać pokonać. 

 

Pytałem już tu kiedyś o statystyki gdzie "dobry człowiek z bronią" powstrzymał złego z bronią. I nie chodzi mi o jednostkowe zdarzenie, ale liczbę wszystkich strzelanin, dajmy na to z ostatnich 10 lat i konfrontację. Gdzieś przecież ci dobrzy goście z bronią są w krajach gdzie jest ona szeroko dostępna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, beniowski napisał(-a):

gdzie "dobry człowiek z bronią" powstrzymał złego z bronią

w każdej strzelaninie, tylko kilka ofiar zbyt późno..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Panowie, jak pisałem już wyżej. Z bronią jak z prezerwatywą - lepiej mieć i nie użyć niż nie mieć i zostać z ręką w... 🤣 

Zadra, ja takich znam. Tylko po polsku mówiących😁

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieć i nie użyć? Chyba po to się ma żeby użyć jak trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Przeczytaj że zrozumieniem całą moją wypowiedź, pliss

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytać ze zrozumieniem? Sorry. Starałem się.

Ale chociaż jakiegoś pieska bo szczeka? Czy też  nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.