pmwas 9393 #2451 Napisano 27 Stycznia (edytowane) 2 godziny temu, zadra napisał(-a): Znowu jest idealny moment na sprzedaż czarnucha, bo sprawny. Ktoś inny by się nacieszył sprawnym autem a tak całe szczęście dla siebie zostawiasz resztę społeczeństwa na nieszczęście skazując.. Pomarańczą się nie przejmuj. Zdegraduje się tak samo szybko czy z solą drogową czy bez niej. Ma to zapisane w gwiazdach - producent doskonale zaprogramował to auto gdy zeżdżało z linii produkcyjnej, żeby rdza przeżarła blachy choćby stało w suchym, ciepłym salonie pod kocem.. 😆 Nie, niestety one posolone rdzewieją "aż miło". Świetnie to widać po czarnym, który przez zimę pogarsza się skokowo, a potem do następnej zimy mniej więcej się trzyma 😒 Możecie się pukać w głowy, ale ja naprawdę chciałbym tego pomarańczowego za 15 lat dalej mieć, ale to jak z autami z PRL. Dziś najlepiej się mają te, które na zimę szły do garażu i nie jeździły, reszta jeśli nie skończyła dawno na złomie, to wymaga ogromnych inwestycji w blachę, bo to durszlaki na kołach. Jeszcze chwilę, może się uda jeszcze z dyszkę czy dwie zrobić 🙂 Edytowane 27 Stycznia przez pmwas 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zadra 1867 #2452 Napisano 27 Stycznia 31 minut temu, pmwas napisał(-a): 😆 Nie, niestety one posolone rdzewieją "aż miło". Świetnie to widać po czarnym, który przez zimę pogarsza się skokowo, a potem do następnej zimy mniej więcej się trzyma 😒 Jeszcze chwilę, może się uda jeszcze z dyszkę czy dwie zrobić 🙂 znowu nawali i nie sprzedasz. Ty tak od samego początku.. A może kup sobie jeszcze kilka podobnych? Buchankę se kup, jakiegoś ził'a i kilka złomkowych gazów/łazów. Będziesz jeszcze bardziej szczęśliwy jeśli cokolwiek z nich uda Ci się na ulicę wyprowadzić a po zakupie bułek wrócić do domu.. Po prostu będziesz miał szczęśliwe życie po całości.. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2453 Napisano 27 Stycznia (edytowane) 14 minut temu, zadra napisał(-a): znowu nawali i nie sprzedasz. Ty tak od samego początku.. A może kup sobie jeszcze kilka podobnych? Buchankę se kup, jakiegoś ził'a i kilka złomkowych gazów/łazów. Będziesz jeszcze bardziej szczęśliwy jeśli cokolwiek z nich uda Ci się na ulicę wyprowadzić a po zakupie bułek wrócić do domu.. Po prostu będziesz miał szczęśliwe życie po całości.. Po części to ja, po części to tak się samo plecie. Poki co mam taniego, za to fajnego grata do ciorania, którego mi nie szkoda i żal sprzedawać auto, które po takim włożonym wysiłku w końcu zaczęło się odwdzięczać Pomarańczy na pewno nie będę używał jako auta użytkowego na co dzień, bo mi szkoda. Ja wiem, że mało osób uzna, że to auto można traktować jako perełkę, jak jakiegoś klasyka czy coś, ale ja tak mam. Oczywiście szkoda tych prawie trzech lat jazdy po soli i spotkania z drzewem, ale znów - tak to po prostu wyszło. Co zrobię jak się czarny rozsypie? Albo zdegraduję starzejącą się Giulię do rangi daily, albo kupię starą Dacię na gaz 😆 Z tą Giulią to pewnie też mnie nie rozumiecie, ale jak wsiadam to tego cuda to mam wrażenie, że jeżdżenie tym do roboty lub do sklepu, to jakbym do pracy ubierał najlepszy garnitur i buty. Fakt, to nie jest "S klasa", ale ta skóra w środku, to jak to auto wygląda i jeździ - coś wspaniałego. Aktualnie robi za auto na wakacje i na wyjazdy do i z rodziną i póki co tak mi właśnie pasuje. Edytowane 27 Stycznia przez pmwas 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zadra 1867 #2454 Napisano 27 Stycznia 2 minuty temu, pmwas napisał(-a): Poki co mam taniego, za to fajnego grata do ciorania, którego mi nie szkoda Ani to tanie nie było (nie jest) ani fajne, ani tym bardziej ekonomiczne. Jedyne co się zgadza to, że nadaje się tylko do ciorania i może nie być go szkoda. Jestem ciekaw ile kosztuje Cię przejazd 100km tym gratem biorąc pod uwagę koszt zakupu, napraw, obsługi standardowej i paliwa.. Niestety z tego co wiem, to świadomie nie kontrolujesz kosztów... Resztę sobie sam dopowiadasz żeby poprawić sobie samopoczucie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2455 Napisano 27 Stycznia 1 minutę temu, zadra napisał(-a): Ani to tanie nie było (nie jest) ani fajne, ani tym bardziej ekonomiczne. Jedyne co się zgadza to, że nadaje się tylko do ciorania i może nie być go szkoda. Jestem ciekaw ile kosztuje Cię przejazd 100km tym gratem biorąc pod uwagę koszt zakupu, napraw, obsługi standardowej i paliwa.. Niestety z tego co wiem, to świadomie nie kontrolujesz kosztów... Resztę sobie sam dopowiadasz żeby poprawić sobie samopoczucie. Owszem, za paliwo płacę więcej niż w normalnym aucie, ale tylko troche więcej niż w Giulii (uaz pali koło 12-13, giulia 10). Co do innych kosztów - ostatnio są niskie, bo nie wymaga zakupu części. I tak, uważam, że razem z mniej lub bardziej udanymi remontami auto było za drogie i gdybym wiedział, że to az taki bubel to bym go nie kupił, ale czasu się nie cofnie. Niemniej w ostatnim roku to auto służy mi do zarabiania i się sprawdza. Owszem, mógłbym go sprzedać, kupić jakies 10 letnie cos z LPG i obniżyć koszty tego zarabiania, ale te koszty nie są dla mnie aż tak obciążające, żeby rezygnować z przyjemności jazdy tą ciężarówką. Porównania ze zwykłym jeździłem po prostu nie ma 😆 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2456 Napisano 27 Stycznia Serio, teraz właśnie jechałem i to zupełnie inne doznania, ten dźwięk slabowitego wprawdzie, ale jednak dużego silnika, dźwięk tego napędu, to, jak tym się jedzie, te wskazówki na metalowej desce - mnie się to naprawdę bardzo podoba i wcale się nie nudzi. To tak czasem jest, że auto się lubi albo nie. Impreza też miała swoje wady, głównie apetyt na paliwo przy średnich osiągach, mały bagażnik, twarde plastiki, wysokie koszty napraw, ale wtedy bym się na auto pakowniejsze i tańsze nie zamienił, bo uwielbiałem nią jeździć. A np XV od mojej mamy... Mój brat (obecny właściciel) bardzo lubi, a ja wcale. Tzn owszem chętnie robiłem trasy np do Włoch czy Alzacji, bo ja lubię jeździć po prostu i nawet starym Loganen też bym chętnie pojechał, ale XV to auto zupełnie "nie moje". Podobnie jak Vitara teściów. Natomiast mają też takiego starego zdezelowanego nieco i zaniedbanego Fluenca, którego oni za bardzo nie lubią, a dla mnie auto za miękkie, ale całkiem przyjemne. A Subaru Crosstrek też... Taki. Jeszcze z tym CVT.... Ja swoje, silnik swoje, jakoś tak nie czuję, że prowadzę. Niby kręcę kierownicą, niby naciskam pedały, a to auto jakoś tak żyje swoim życiem. Też mi się średnio podoba... Giulia to co innego, ma fajny automat ZF i - jakkolwiek tęsknię za lewarkiem - jest to pierwszy automat, który mi nie przeszkadza. Z innych aut, lubiłem jeździć Swiftem Sport, bo to emocjonujący gokarcik, choć słaby (136KM) i przednionapędowy, lubiłem Fiata Stilo, bo z jednej strony super się prowadził a z drugiej - komfort na trasach był bardzo wysoki, można było pół świata przejechać i nic nie cierpło, nie bolało... Nie lubiłem Punto, Rio oceniam na znośne. Jeździłem też krótko VelSatisem z dieslem V6 (za miekki, wszystko super do pierwszego zakrętu), Peugeotem 407SW (znośne), Peugeotem 206CC (urocze, ale dla mnie za małe), Renault Kangoo 1gen (koszmar, ale nie pozwalał się nudzić), Scenic'iem (bleeeeee), oraz nawet podstarzałą A6-tką (komfortowe, ale zero emocji) Golfem IV combi (jak wyżej), Octavią II (jak wyżej), Suzuki SCross (jak wyżej), a nawet Fiatem 500, który byłby cudowny, gdyby nie słaba wersja z silnikiem 60KM. No i Panda Twin air z fajnie brzmiącym silnikiem 0,9T, 2 cyl, ale niestety tu wielki minus za brak mocy na dole i konieczność redukcji na jedynkę na stromych podjazach. Ogolnie - naprawdę, ja ogarniam motoryzację. Tylko mam do niej swoiste podejście 😆 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2457 Napisano 29 Stycznia Dziś jest jakiś taki na nie, taki "mulasty", może przeziębiony? Ale w góry dojechał. Tak, wiem, zarąbiste auto żeby się cieszyć, że w ogóle dojechało, już to słyszałem 😉 W górach widać że ferie, w restauracji znacznie więcej ludzi i może dziś nie będę jedynym gościem w Jozefie 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
łowca 352 #2458 Napisano 1 Lutego (edytowane) Motobieda na YT wrzucił film z Hunterem 🙂. Aaa już widzę tam wpisy 🙂🙂🙂 Edytowane 1 Lutego przez łowca 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2459 Napisano 2 Lutego 13 godzin temu, łowca napisał(-a): Motobieda na YT wrzucił film z Hunterem 🙂. Aaa już widzę tam wpisy 🙂🙂🙂 A mógł przyjść z tym do mnie, to by więcej wiedział przed nagraniem 😉 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2460 Napisano 2 Lutego Najlepsza jest ta dubajska historia w różnych wersjach. Tzn akurat tej wersji z ćwiczeniami w Pakistanie to jeszcze nie słyszałem. Zastanawiam się, czy ruska armia zamawia je czarne? Bo jakoś mi to nie pasuje. Tzn jeśli to faktycznie było wojskowe zamówienie, to mogłoby tłumaczyć koszmarną jakość tych dubajczyków, bo te dla armii uchodzą ja jeszcze gorsze niz - i tak już złe - cywilne. Jednak jakoś mi ten kolor do wojskowego UAZa nie pasuje. 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Londek 50044 #2461 Napisano 2 Lutego Nikt nie pytał… a on to zrobił 😉 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2462 Napisano 3 Lutego Ja jednak po czasie uważam, że bez sensu w tym pomarańczowym instalowałem to LPG. Więcej z tym problemów niż korzyści. Dzisiaj np na mrozie póki pracował na benzynie było ok. A na LPG z początku ok, ale jak się zatrzymałem i pracował na jałowych - migający check. Dodam, że na pewno nie było wypadania zapłonu, bo silnik pracował całkiem normalnie i równo. Po dodaniu gazu - check zniknął. Nie wiem, co to tak dokładnie było, bo tester mam w drugim UAZie. A bym nawet z ciekawości podłączył... Co do wspomnianej w materiale Motobiedy rdzy... Ale biję się w pierś, miałem przed zimą zrobić, a nie zrobiłem zresztą tam, gdzie spryskałem konwerterem poszło to wolniej, ale przecież konwerter pod lakier nie przenikanie i trzeba to było od razu zekrobać... 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tts 5259 #2463 Napisano 3 Lutego 30 minutes ago, pmwas said: Ale biję się w pierś, miałem przed zimą zrobić, a nie zrobiłem zresztą tam, gdzie spryskałem konwerterem poszło to wolniej, ale przecież konwerter pod lakier nie przenikanie i trzeba to było od razu zekrobać... To jest walka z wiatrakami. Jak w domu był jeszcze 469, to co roku był rozbierany i celem usunięcia rdzy. Może taniej byłoby dać zgnić i wymienić element? 1 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
meXy 452 #2464 Napisano 3 Lutego Za moich czasów to był normalny aspekt motoryzacji. Człowiek z maszyną tworzył specyficzną więź… 3 Co-Axial Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2465 Napisano 3 Lutego (edytowane) 46 minut temu, tts napisał(-a): To jest walka z wiatrakami. Jak w domu był jeszcze 469, to co roku był rozbierany i celem usunięcia rdzy. Może taniej byłoby dać zgnić i wymienić element? Drzwi spoko, gorzej z podłoga na styku z tylnym błotnikiem. Ja z tym nie walczę za bardzo, bo czarny pokazuje, że średnio się da. Natomiast obdrapanie i spryskanie konwerterem hamuje ten proces. Tak też zresztą sugerują w UAZ Slovensko, konwerter i niech gnije wolniej. Oni tam nie udają, że to cud techniki Ogolnie mnie mogą nie podobać się ich ceny, natomiast podejście fajne. Mówię im co się pierdyka i słyszę, że tak, pewnie, normalne. A w Polsce zawsze, że dziwne, bo to się nigdy nie zdarza 😆 Edytowane 3 Lutego przez pmwas 1 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2466 Napisano 5 Lutego (edytowane) 62000km przebiegu i dalej jeździ. Muszę ogarnąć pasek od pompy wspomagania, bo strasznie piszczy. I chyba już by pasowało klocki zmienić, choć jak patrzyłem te 10kkm temu (przy zmianie opon) to jeszcze trochę okładziny było. On ma takie te felgi, że nic nie widać, nie da się tam zerknąć, żeby zobaczyć, ile klocka zostało... Ogolnie to jednak jest postęp. Kiedyś z każdej długiej trasy wracał zepsuty, a teraz na Podhale kursuje regularnie kilka razy w miesiącu... Edytowane 5 Lutego przez pmwas 1 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
meXy 452 #2467 Napisano 5 Lutego Może się przyzwyczaił… 3 Co-Axial Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2468 Napisano 6 Lutego 16 godzin temu, meXy napisał(-a): Może się przyzwyczaił… Pewnie tak. Podejrzewam też, że po prostu w końcu wszędzie ma olej. Raz, że wszędzie... Dwa, że olej 🙂 1 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tommly 12496 #2469 Napisano 7 Lutego Pewnie tak. Podejrzewam też, że po prostu w końcu wszędzie ma olej. Raz, że wszędzie... Dwa, że olej A jak wiadomo kto nie smaruje, ten nie jedzie. A w dodatku olej konserwuje i zabezpiecza 1 ..."Wszystko jest możliwe. Niemożliwe po prostu wymaga więcej czasu"... Dan Brown Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2470 Napisano Wtorek o 10:18 Szukam i szukam i nie umiem znaleźć. Podczas jazdy czarnym na rondach z tyłu coś stuka. Takie "plastikowe" pukanie jakby walić drewnianym tłuczkiem po twardej plastikowej butli. I nie umiem wymyślić, co to. Posprzątałem wnętrze, bo myślałem, że to lata coś z bogatego wyposażenia, ale nie, stuka dalej. Nie wiem tylko, co stuka. Jak usiłuję rozbujać mocno auto na postoju to jest cicho. Tam w sumie są tylko tuleje resorów, ale one wyglądają dobrze. Nie mam pomysłu, co jeszcze może tak stukać. Może te badziewne plastiki wykończenia wnętrza? Pozostaje mi chyba pojechać na SKP celem obejrzenia ew luzow w tulejach resorów i jak tam jest ok, to niech sobie puka jak lubi... 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
jacus 1682 #2471 Napisano Wtorek o 12:02 tak mi się przypomniało 😁 2 JACEK Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pmwas 9393 #2472 Napisano Wtorek o 18:53 Muszę wywalić z bagażnika całą skrzynię z narzędziami, bo to chyba w niej tak coś stuka. Tylko nie chce mi się tego taszczyc do domu to raz (żeby nie robić pod blokiem złomowiska, parkuję kawałek od domu), a dwa - UAZ bez narzędzi to ryzykowne przedsięwzięcie... Ale to chyba ta skrzynka tak daje na rondach. 0 Miłego dnia! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach