Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

rproch

Dlaczego ludzie kolekcjonują?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość zbyszek_73

BRAWO CHŁOPAKI !!! Cóż za smakowity topic :lol: . A jakie wyznania: "jestem fetyszystą" , "jestem komunistą" :) . A jako, że "better dead than red" to ja jestem fetyszystą :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
"better dead than red"

 

Jest takie porzekadło: "Kto za młodu nie był buntownikiem, na starość bywa świnią"

 

J. :wink:


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Propo kolekcjonowania to mam jeszcze na strychu kolekcję, a raczej zbiór mydeł szarych wyprodukowanych w latach 80 :)

Niestyty są tego tylko 3 rodzaje (Biały Jeleń, Zielona góra i jeszcze jakieś inne niezidentyfikowane) ale za to mam tego cały wielki worek.

Za 50 lat będę tym handlował na targach staroci :lol: O ile takie targi będą jeszcze istnieć i o ile w 2012 nie będzie końca świata.

 

Propo fetyszystów i stóp - mój znajomy też bardzo lubił stopy, a teraz co niedzelę zabiera żonę do hipermarketu i powtarza: "Miej se panią, rób se na nią" :lol:

 

 

Tak na powżnie co do kolekcjonowania to w moim kolekcjonerstwie dopatruję się jeszcze jednego aspektu - wcześniej poruszył go Jan.

Moja i innych klubowiczów kolekcje sa pewnego rodzaju dokumentem historycznym. Zbieram zegarki między innymi po to, żeby za x lat pokazać komuś jakie zegarki produkowano dawno temu w ZSRR.


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyszek_73

Karol, mydło już zaczynaj spieniężać - na Allegro peerelowskie Popsony (popularne) schodzą za całkiem niezłe pieniądze, herbata Gruzińska też ... a mydło jak jeszcze poleży na strychu, to mogą je zeżreć myszy (mam dom na wsi i tam regularnie myszy ogryzają mydło :lol: )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ż ... a mydło jak jeszcze poleży na strychu, to mogą je zeżreć myszy (mam dom na wsi i tam regularnie myszy ogryzają mydło :) )

 

tera_plmouse.jpg

 

J. :)


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakończyłem mój wywód w poście otwierającym ten wątek, że brakuje mi białej Striely. No cóż - już mi nie brakuje :lol: Teraz brakuje mi czarnego chronografa Sekonda i starego Szturmańskiego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zakończyłem mój wywód w poście otwierającym ten wątek, że brakuje mi białej Striely. No cóż - już mi nie brakuje ;) Teraz brakuje mi czarnego chronografa Sekonda i starego Szturmańskiego...

Rproch nie denerwuj ludzi, nie dość, że jutro rano do roboty trzeba iść to jeszcze takie rzeczy piszesz :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakończyłem mój wywód w poście otwierającym ten wątek, że brakuje mi białej Striely. No cóż - już mi nie brakuje <img src="http://zegarkiclub.pl/forum/public/style_emoticons/<#EMO_DIR#>/smile.gif" style="vertical-align:middle" emoid=";)" border="0" alt="smile.gif" /> Teraz brakuje mi czarnego chronografa Sekonda i starego Szturmańskiego...

 

To jest właśnie piękne w kolekcjonowaniu zegarków. Jak już zdobędziemy białą Strielę to zawsze się znajdzie jakiś stary Szturmański którego jednak brakuje.

 

BTW: Obok takiego tematu (i zdjęcia) które robi dużo smaku, przydałyby się temat z poradami dla początkujących (takich jak ja) - W JAKI SPOSÓB ZDOBYWAĆ ZEGARKI

Starzy wyjadacze mogliby prezentować swoje sposoby na gablotkę pełną zegarków.

Pozdrawiam fetyszystów, komunistów, kolekcjonerów i innych zboczeńców.


Coś się kończy, coś się zaczyna..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary Szturmaniec jest już w gablocie od jakiegoś czasu. Chrono Sekonda jest w drodze. Została mi tylko 24-godzinna stara Antarktida z 1MFZ... Co potem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakończyłem mój wywód w poście otwierającym ten wątek, że brakuje mi białej Striely. No cóż - już mi nie brakuje <img src="http://zegarkiclub.pl/forum/public/style_emoticons/<#EMO_DIR#>/smile.gif" style="vertical-align:middle" emoid=";)" border="0" alt="smile.gif" /> Teraz brakuje mi czarnego chronografa Sekonda i starego Szturmańskiego...

 

 

Stary Szturmaniec jest już w gablocie od jakiegoś czasu. Chrono Sekonda jest w drodze. Została mi tylko 24-godzinna stara Antarktida z 1MFZ... Co potem?

 

 

I to jest piękne w zbieraniu!! Krok po kroczku a za rogiem zawsze coś jeszcze będzie do kolekcji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary Szturmaniec jest już w gablocie od jakiegoś czasu. Chrono Sekonda jest w drodze. Została mi tylko 24-godzinna stara Antarktida z 1MFZ... Co potem?

W radzieckich zegarkach zawsze się coś ciekawego znajdzie czego się jeszcze nie ma np: poljot nurek itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W radzieckich zegarkach zawsze się coś ciekawego znajdzie czego się jeszcze nie ma np: poljot nurek itp

 

może też się znaleźć coś, czego jeszcze nikt na oczy widział. Moment zakupu rakiety w kamieniu to dla mnie niezapomniane przeżycie ;)


CДEЛAHO B CCCP - najlepsze zegarki na świecie !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po przeczytaniu powyższego bardzo się cieszę, że przypadkiem trafiłem na to forum. Większość ludzi z mojego otoczenia, sąsiedzi, dalsi i bliżsi znajomi (bo przyjaciół to na szczęście nie mam), już przy pierwszej wizycie w moim domu są zaskoczeni ilością książek, które zawalają dosłownie każde wolne miejsce. Nikt z nich nie jest w stanie zrozumieć, że wolę od siedzenia przed NK czy innym Pomponikiem wyjście do księgarni, antykwariatu czy tak jak teraz do zegarmistrza. Jaką można mieć frajdę z tego, że z "obcym" facetem siedzi się godzinę w jego małym, ciemnym zakładzie grzebiąc w "jakimś śmietniku"? Po co tracić czas na starocie? A jeszcze wydawać na to pieniądze?

Kiedy wyciągnąłem przy jakiejś okazji mój skromy zbiorek DR Post 1939 najpierw były "duże oczy" a potem śmiech. Znaczki zbiera. Jak opowiedziałem, że największą przygodą w te zimowe ferie była wizyta na drugim końcu Polski w sklepie filatelistycznym to dopiero zapadła cisza. Sytuację "uratowała" żona włączając TV. "O dobrze bo będzie Taniec z ...cz XII"

Robota, kasa, lepszy samochód od sąsiada (i nie ważne, że to wyklepany 10 letni złom zza Odry, ale jaki lakier!) Obgadać koleżankę z pracy, naszczekać się na sklepową. Jaki to on świnia i cham!

A w niedzielę szur szur do pierwszej ławki. I zaczynamy tydzień od nowa.

 

Jak tak popatrzę dookoła to CIESZĘ SIĘ Z TEGO, ŻE MAM ERROR'a POD CZASZKĄ! "Kolekcjonuje BO JESTEM POPAPRANY"!

Nie stać mnie będzie na taką kolekcję jak np. ta z witrynki u rproch'a. Może skończy się na kilku specjalnie dobranych egzemplarzach ale będę z niej dumny. Nauczę swego syna, że ŻYCIE TO " NIE ZNACZY - je, śpi, pracuje, myje się itd." Niech i on znajdzie kiedyś swego zajączka do wiecznej pogoni. Szczęście to stan niezaspokojenia. To dążenie, droga którą drepcze się do krańca tęczy.

Ha! A czy czuję się lepszy od innych ciesząc się z 50-letniego zegarka na ręku? Słuchając "dziwnej" stacji?

Jestem spokojny o moje EGO. Jestem INNY.

i niech tak zostanie...


Tempus fugit - ... zegarek manet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rproch - zrobiłeś może kiedyś spis panteonu swoich zegarków? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój nr 1 z listy jutro do mnie zawita...co teraz? co dalej?? Myśli krążą...cel namierzany.. co tam , będę teraz szukał egzemplarza w lepszym stanie.

Czy powinienem się leczyć? Wydałem w tym miesiącu na zegarki praktycznie całą wypłatę. Ehh dobrze że pracuję na dwa etaty :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój nr 1 z listy jutro do mnie zawita...co teraz?

To bardzo proste - kupisz kolejny, jeszcze droższy zegarek.

 

Wiem po sobie.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu akurat nie chodzi o cenę bo nie ona jest dla mnie wyznacznikiem mojej wish listy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nekroskop tak z ciekawości jaki jest/był Twój zegarek nr 1 z wish listy? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) [Paszczak] szedł z założonymi do tyłu rękoma i ze wzrokiem wbitym w ziemię. Muminek i Panna Migotka zgrabnie podjechali do niego z obu stron i jednocześnie zawołali: "Dzień dobry!"

- Ach! - krzyknął Paszczak. - Jakżeście mnie przestraszyli! Nie powinniście mnie tak zaskakiwać. Szkodzi mi to na serce.

- Ach, przepraszam - powiedziała Panna Migotka. - Czy wiesz, na czym jedziemy?

- Coś nadzwyczajnego! - powiedział Paszczak. - Ale tak się przyzwyczaiłem do tego, że robicie nadzwyczajne rzeczy, że nic mnie już nie zdziwi. Poza tym czuję się dziś bardzo nieswojo - dodał.

- Dlaczego? - spytała Panna Migotka ze współczuciem. - W taki piękny dzień?

Paszczak potrząsnął głową. - I tak nie zrozumielibyście mnie - powiedział.

- Postaramy się - powiedział Muminek. - Czy znowu zgubiłeś jakiś rzadki znaczek?

- Przeciwnie - odpowiedział Paszczak ponuro. - Mam wszystkie. Wszystkie, co do jednego. Mój zbiór znaczków jest skompletowany. Niczego w nim nie brak.

- No, więc? Czemu się smucisz? - powiedziała Panna Migotka chcąc dodać mu otuchy.

- Powiedziałem przecież, że nigdy mnie nie zrozumiecie - mruknął Paszczak.

Muminek i Panna Migotka spojrzeli na siebie zatroskani. Przyhamowali trochę swoje obłoczki, by nie drażnić Paszczaka, i jechali tuż za jego plecami. Szedł wciąż przed siebie, a oni czekali, aż powie, co mu leży na sercu.

- Ha! Beznadziejne to wszystko! - zawołał w końcu Paszczak. A po chwili dodał: - Co to wszystko warte? Możecie wziąć mój zbiór znaczków na makulaturę!

- Ach! - zawołała Panna Migotka przerażona. - Nie mów takich rzeczy! Twój zbiór znaczków jest najpiękniejszy na świecie!

- Otóż to właśnie - powiedział Paszczak z rozpaczą. - Jest skompletowany! Nie ma takiego znaczka na świecie z błędem czy bez, którego nie posiadałbym w swoim zbiorze. Ani jednego! Co teraz pocznę!

- Zdaje mi się, że zaczynam rozumieć - stwierdził Muminek po głębokim namyśle. - Nie jesteś już zbieraczem. Jesteś tylko posiadaczem, a to wcale nie jest równie przyjemne.

- Tak - rzekł Paszczak z ciężkim westchnieniem. Stanął odwracając się do nich pofałdowaną w smutku twarzą. - To wcale niewesołe!

- Kochany Paszczaku - odezwała się Panna Migotka gładząc go ostrożnie po łapce - mam myśl! Może byś zaczął zbierać coś zupełnie innego, coś całkiem nowego?

- To rzeczywiście dobry pomysł - przy-znał Paszczak. Twarz miał jednak wciąż jeszcze pofałdowaną, ponieważ uważał, że nie wypada robić rozradowanej miny tak zaraz po tak wielkim smutku.

- Może by na przykład motyle? - zaproponował Muminek.

- To niemożliwe - odpowiedział Paszczak i zasępił się. - Zbiera je mój kuzyn ze strony ojca, a ja go nie znoszę.

- A może zdjęcia gwiazd filmowych? - podsunęła mu myśl Panna Migotka.

Paszczak w odpowiedzi prychnął tylko z pogardą.

- Może klejnoty? - doradzała dalej Panna Migotka. - Taka kolekcja nigdy nie ma końca. - Eh! - odparł Paszczak z niechęcią. - No, to już doprawdy nie wiem co - westchnęła Panna Migotka.

- Wymyślimy coś dla ciebie - pocieszał go Muminek. - Mamusia z pewnością będzie wiedziała. - Ale, ale... czy nie widziałeś czasem Piżmowca?

- Śpi jeszcze - odpowiedział Paszczak z żalem w głosie. - Powiedział, że nie ma żadnej potrzeby wstawać tak wcześnie, i myślę, że miał rację.

Powiedziawszy to, Paszczak podjął swoją samotną wędrówkę. Muminek i Panna Migotka skierowali swoje obłoczki ponad wierzchołki drzew i kołysząc się lekko, szybowali w blasku słońca. Rozmyślali wciąż nad tym, co Paszczak mógłby zbierać.

- Może ślimaki? - zastanawiała się Panna Migotka.

- Albo może guziki od spodni? - powiedział Muminek (...).

Gdy Muminek i Panna Migotka wrócili do domu na obiad, na schodach przed domem natknęli się na Paszczaka. Promieniał z radości.

- No, i jak? - spytał Muminek. - Co sobie wybrałeś?

- Rośliny! - krzyknął Paszczak. - Będę się zajmował botaniką! Ryjek to wymyślił! Mój zbiór będzie największym herbarium * na świecie!

Tu Paszczak rozpostarł spódnicę **, aby pokazać im swój pierwszy okaz. Wśród grudek ziemi i liści leżała tam malutka wiosenna cebulka.

- Gagea lutea - powiedział z dumą. - Numer pierwszy w moim zbiorze. Egzemplarz bezbłędny.

Po czym poszedł i wysypał zawartość spódnicy na stół w jadalnym pokoju. (...).

 

* Herbarium - zielnik.

** Paszczak chodził zawsze w sukni, którą odziedziczył po swojej ciotce. Zdaje się, wszystkie Paszczaki chodzą w sukniach. Dziwne to, ale jednak tak jest (przyp. autorki).

[Jak mówiłem, jestem bardzo dalekim krewnym Paszczaka]

 

Tove Jansson: W Dolinie Muminków. Przeł. Irena Szuch-Wyszomirska. Więcej na temat zbierackich obyczajów Paszczaków w książce "Kometa nad Dolina Muminków"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nekroskop tak z ciekawości jaki jest/był Twój zegarek nr 1 z wish listy? :)

 

post-23779-0-45618900-1302860049_thumb.jpg

JUPPIIIIIII!!!!!!!!!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratuluję szturmańca. Nekroskop nie martw się z ruskimi zegarkami jest tak, że zawsze jest coś czego się nie ma. Taki stan o którym piszesz to ja przeżywam prawie po każdym lepszym zakupie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja już nie mam "listy życzeń" (wolę polskie określenie, nie gęsie :) )

na liście miałem drewniaka, czarnego automata w stali w cyrylicy, kosmicznego 3133 i radiation resistant 3133. Teraz już na luzie patrzę na wszystkie potencjalne nowe nabytki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O wlasnie! Drewniak trafia na 1 miejsce. Na fajnym etapie jestes Krzysiu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ta gadzina Nekroskop szturmańca pokazuje ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwny ten temat , nie wiem czemu ale stawia kolekcjonerow w swietle raczej negatywnym...

 

 

 

fajne , nieszkodliwe hobby , wrecz korzystne spolecznie

 

 

 

jak sie zaczyna ?

 

 

najpierw sie kupi jeden potem drugi , pozniej czlowiek cieszy sie ze ma kilka , ze mozna ubierac rozne rozne okazje , potem dostrzega piekno w amfibiach i komandirach itd :)


MUZZY IN GONDOLAND

...Sylvia tells them to wait in the tool shed for her to come to them with food and clocks for Muzzy (who eats them)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.