Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Pawel777

Zegarek diver albo lotnik do 4000-5000 zł

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, 

Szukam opinii i pomysłu na wyżej wymieniomy zegarek.

Najbardziej zależało mi, żeby nie był to automat, ponieważ generuje to ciągłe myślenie o rezerwie chodu. 

Obecnie posiadam Certinę z Powermaticiem 80 oraz Citizena Radio Controlled Eco-drive, który uwielbiam za bezobsługowość.

Pierwszym modelem, na który byłem zdecydowany był Seiko SFK003J1, ale ten model jest tak źle spasowany, że szkoda gadać...

Kolor - zielony albo niebieski.

Obecnie mam na oku 3 modele:

https://alpinawatches.com/products/pilot-quartz-worldtimer-1

 

https://www.tissotwatches.com/pl-pl/t1208073704100.html

 

CITIZEN
MECHANICAL SERIES 8 GMT

https://www.swiss.com.pl/pl/zegarek/nb6030-59l?gad_source=1&gclid=EAIaIQobChMI27OszO3UiAMVMEBBAh3j9BugEAQYByABEgLb5fD_BwE

 

Wiem, że Alpina jest w kwarcu, ale obecnie dla mnie, to bardziej plus niż minus. Pytanie czy w jego przypadku więcej nie płaci się za markę, a nie za jakość.

W grę nie wchodzą używki.

Jeśli możecie coś poradzić, będę wdzięczny.

Edytowane przez Pawel777

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aerowatch 39982-AA09

Screenshot_20240922-144338.png

 

Edit

Aha, połączenie pilota z driverem a nie albo albo.

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ma być to kwarc to szczerze nie wydałbym 4-5 tysięcy na niego (chyba, że uda ci się znaleźć / dostać coś na mechanizmie HAQ - high accuracy quartz, do 10s na rok) - szafir i solidnie wykonany zegarek dostaniesz za sporo mniej, reszta to podatek od „luksusu” za markę. 
 

Jak chcesz rasowego pilota to Laco ma kwarce z szafirem za około 300€. Marka z tradycjami i dobra jakość.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Petru23 napisał(-a):

i-bulova-96b432-marine-star-kauczuk-data-czarny.jpg

Widziałem, ale ja żywo bardzo nudny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobacz zatem Luminoxa. Sporo do wyboru 

 

 

tlo1.jpg

p-luminox-xs-3123-df.jpg.589359696be2da7180743bfabb233871.jpg

luminox-xs0917-193694-1.jpg

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kawał zaawansowanej elektroniki - przynajmniej wiadomo za co się płaci. Do tego rasowy Diver. Ale ma wadę - straszny kloc :-D

 

image.png.80e69acc6529c5c331aa429953dba483.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Petru23 napisał(-a):

Zobacz zatem Luminoxa. Sporo do wyboru 

 

 

tlo1.jpg

p-luminox-xs-3123-df.jpg.589359696be2da7180743bfabb233871.jpg

luminox-xs0917-193694-1.jpg

Jeśli chodzi o Longinesa HYDROCONQUEST to jest to nieopłacalny zakup?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Pawel777 napisał(-a):

Jeśli chodzi o Longinesa HYDROCONQUEST to jest to nieopłacalny zakup?

 

Jak dla mnie 5,5k za kwarca to już daleko idąca przesada. Nie ważne jaka marka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Petru23 napisał(-a):

 

Jak dla mnie 5,5k za kwarca to już daleko idąca przesada. Nie ważne jaka marka.

Dostałem za niego cenę 4450 zł. Za dużo, wg Ciebie?

Edytowane przez Pawel777

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Imo tam nie ma nic, czego nie znajdziesz w tańszymi kwarcu. Poza marką. Druga sprawa, że na rynku wtórnym również nie będzie tak popularny jak automat/mechanik, w szczególności w tej cenie.

Ale to moje zdanie i nie moje pieniądze. Dla mnie to więcej niż miesięczny budżet.

Za 5 k to miałbym dwa historyczne modele Bulovy uhf, które odsprzedadzą się od strzała (np Jet Star i Lunar), albo coś z własną (modelu) historią. 

Mam inne podejście do zegarków widoczne.

 

I żeby nie było, mam kilka kwarcu kosztujących w klepie 2-3k PLN. Ale raz, że są wyjątkowe to kupione za część ceny srp 

 

A mając 5k to jednak jakiś zacny mechanik. Dobrego kwarca dostaniesz w połowie tego budżetu, a jak poszukasz to i znacznie taniej. Z pilotów polecam szukać ofert Aerowatch. Bardzo dobra jakość w świetnej (okazjonalnej) cenie.

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Petru23 napisał(-a):

Imo tam nie ma nic, czego nie znajdziesz w tańszymi kwarcu. Poza marką. Druga sprawa, że na rynku wtórnym również nie będzie tak popularny jak automat/mechanik, w szczególności w tej cenie.

Ale to moje zdanie i nie moje pieniądze. Dla mnie to więcej niż miesięczny budżet.

Za 5 k to miałbym dwa historyczne modele Bulovy uhf, które odsprzedadzą się od strzała (np Jet Star i Lunar), albo coś z własną (modelu) historią. 

Mam inne podejście do zegarków widoczne.

 

I żeby nie było, mam kilka kwarcu kosztujących w klepie 2-3k PLN. Ale raz, że są wyjątkowe to kupione za część ceny srp 

 

A mając 5k to jednak jakiś zacny mechanik. Dobrego kwarca dostaniesz w połowie tego budżetu, a jak poszukasz to i znacznie taniej. Z pilotów polecam szukać ofert Aerowatch. Bardzo dobra jakość w świetnej (okazjonalnej) cenie.

Wg mnie to dużo pieniędzy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś wspomniał. Z kwarców masz Laco koło tysiaka, diverów do 2k na baterie też mnogość. Oczywiście markowe. Raczej w tym budżecie szukaj. 

Do 3k to chrono w mechakwarcu ciekawe. Yema, lip, Bulova Racer.. I to zakorzenione w 60-70 latach. 

 

Sam mam takowego

 

https://zegarkiclub.pl/forum/topic/316-jaki-zegarek-masz-dziś-na-ręku/?do=findComment&comment=3495373

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Funky_Koval napisał(-a):

No to może Seiko Tuna?

20201118_111041.thumb.jpg.d466db27517533fb7a376d548dc90418.jpg

Powiem szczerze, że SEIKO bardzo mnie zniechęciło modelem, na który byłem zdecydowany. Był tak nierówno poskładany, że nie dało się na niego patrzeć...

Co sądzicie o tym modelu?

 

https://citizenwatch.eu/en/p/jv1005-02w/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki taktyczny aż... Osobiście totalnie nie mój styl. Luminoxy takie są właśnie.

 

A victorinox?

 

Screenshot_20240923-125120.png

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Petru23 napisał(-a):

Taki taktyczny aż... Osobiście totalnie nie mój styl. Luminoxy takie są właśnie.

 

A victorinox?

 

Screenshot_20240923-125120.png

Przeglądałem, ale mnie nie przekonały. A jak jest z ich jakością względem tego modelu?

https://glycine-watch.ch/watches/gl1014-combat-sub-sport-men

 

Tylko gdzie kupić...?

Edytowane przez Pawel777

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Pawel777 napisał(-a):

Przeglądałem, ale mnie nie przekonały. A jak jest z ich jakością względem tego modelu?

https://glycine-watch.ch/watches/gl1014-combat-sub-sport-men

 

Tylko gdzie kupić...?

 

No ciężko się odnieść. Nie są to jakoś wybitnie drogie zegarki także jakość wybitna też nie jest w stosunku do Glycine. AcKowiek jest tryt choćby.

Ale takich zieleniaków jak podlinkowałeś trochę jest na baterie. Pierwszy z brzegu.

 

 

Screenshot_20240923-135030.png

 

Niebieskich też się znajdzie.... Masa tego, skoro wskazujesz typowe już divery 

 

 

 

Screenshot_20240923-135512.png

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym się szarpnął na Longinesa V.H.P. 

A jeśli chodzi o Glycine, to najlepsze ceny są na ashford. Sam tam kupowałem kilka i ceny były zdecydowanie opłacalne. Trochę później miałem problemów z błędnie naliczonymi opłatami w Polsce, ale udało się to odkręcić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Pawel777 napisał(-a):

Przeglądałem, ale mnie nie przekonały. A jak jest z ich jakością względem tego modelu?

https://glycine-watch.ch/watches/gl1014-combat-sub-sport-men

 

Tylko gdzie kupić...?

 

To solidne zegarki, ale ta cena z metki jest od czapy. Jak już  @Wisnia_Daniel napisał, dużo taniej można kupić na Ashford, nawet po dołożeniu kosztów wysyłki i opłat importowych. Kwarcyki Glycine na Ashford były nawet poniżej 200 USD.

Taki troszkę dziwaczny Combat Sub w automacie kosztuje poniżej 300 USD. Po wszystkich opłatach wyjdzie w granicach 1.600 zł.

 

obraz.thumb.png.88083378f1b9d89003a86c3e2d829647.png

 

a takie (miedzy innymi) bardziej klasyczne Combat Suby w automacie i to z komplikacją GMT też w granicach 2.200 - 2.300 zł już po wszystkich opłatach importowych i odprawach celnych.

 

obraz.thumb.png.18822d7da583a8f8de7b01c741c4e20a.png

 

Natomiast co do zakupu drogiego kwarca, to masz rację. Najczęściej zapłacisz przede wszystkim za markę. Taki lepszy, szwajcarski kwarc, którego cenę można jakoś uzasadnić wyższą klasą mechanizmu to będzie V.H.P. od Longinesa. Również mechanizmy Precidrive w niektórych Certinach, choć one akurat nie są jakoś specjalnie droższe od innych, zwykłych mechanizmów kwarcowych ETA. Taka Certina to wydatek między 2 a 3 tys PLN a na promocjach i wyprzedażach to i poniżej 2k się trafi.

 

W kwarcach warto popatrzeć na japońskie marki. Citizen robi prawdziwe cuda w mechanizmach, eco-drive, radio controlled, super titanium. Wszystko grubo poniżej Twojego budżetu.

Podobnie Casio i seria Oceanus. Zupełnie inny poziom niż (również bardzo w swojej cenie porządna) masowa produkcja z serii Edifice. Pięknie polerowany tytan lub stal i piękne tarcze a w środku małe cudeńka elektroniki zasilane światłem.

 

Generalnie, poza zupełnymi wyjątkami, za kwarcowy zegarek codziennego użytku nie dałbym więcej niż 2-3 kPLN. Wszystko powyżej to już raczej tylko bajery, marketing i branding.

 

Dla żony kupiłem damskiego Longinesa Dolce Vita w kwarcu za grubo ponad 5k. W środku porządny kwarcowy mechanizm, ale kupowałem z bolesną świadomością, że płacę i tak przede wszystkim za markę i za design 😉.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

 

To solidne zegarki, ale ta cena z metki jest od czapy. Jak już  @Wisnia_Daniel napisał, dużo taniej można kupić na Ashford, nawet po dołożeniu kosztów wysyłki i opłat importowych. Kwarcyki Glycine na Ashford były nawet poniżej 200 USD.

Taki troszkę dziwaczny Combat Sub w automacie kosztuje poniżej 300 USD. Po wszystkich opłatach wyjdzie w granicach 1.600 zł.

 

obraz.thumb.png.88083378f1b9d89003a86c3e2d829647.png

 

a takie (miedzy innymi) bardziej klasyczne Combat Suby w automacie i to z komplikacją GMT też w granicach 2.200 - 2.300 zł już po wszystkich opłatach importowych i odprawach celnych.

 

obraz.thumb.png.18822d7da583a8f8de7b01c741c4e20a.png

 

Natomiast co do zakupu drogiego kwarca, to masz rację. Najczęściej zapłacisz przede wszystkim za markę. Taki lepszy, szwajcarski kwarc, którego cenę można jakoś uzasadnić wyższą klasą mechanizmu to będzie V.H.P. od Longinesa. Również mechanizmy Precidrive w niektórych Certinach, choć one akurat nie są jakoś specjalnie droższe od innych, zwykłych mechanizmów kwarcowych ETA. Taka Certina to wydatek między 2 a 3 tys PLN a na promocjach i wyprzedażach to i poniżej 2k się trafi.

 

W kwarcach warto popatrzeć na japońskie marki. Citizen robi prawdziwe cuda w mechanizmach, eco-drive, radio controlled, super titanium. Wszystko grubo poniżej Twojego budżetu.

Podobnie Casio i seria Oceanus. Zupełnie inny poziom niż (również bardzo w swojej cenie porządna) masowa produkcja z serii Edifice. Pięknie polerowany tytan lub stal i piękne tarcze a w środku małe cudeńka elektroniki zasilane światłem.

 

Generalnie, poza zupełnymi wyjątkami, za kwarcowy zegarek codziennego użytku nie dałbym więcej niż 2-3 kPLN. Wszystko powyżej to już raczej tylko bajery, marketing i branding.

 

Dla żony kupiłem damskiego Longinesa Dolce Vita w kwarcu za grubo ponad 5k. W środku porządny kwarcowy mechanizm, ale kupowałem z bolesną świadomością, że płacę i tak przede wszystkim za markę i za design 😉.

Za 2 tyg. ma być dostępy w SWISS.

https://citizenwatch.eu/en/p/jv1005-02w/

Co sądzisz?

I które to Longinesy V.H.P.?

Edytowane przez Pawel777

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Funky_Koval
      Longines HydroConquest 39mm
       

       
      W 2007 roku Longines stworzył nową serię swoich zegarków sportowych pod nazwą Longines Sport Collection. To wtedy linią dedykowaną dla miłośników sportów wodnych stał się HydroConquest. W 2013 roku odświeżyli ją, wprowadzając tarczę z cyframi arabskimi na wszystkich godzinach (tzw. full numeral dial) oraz czerwone akcenty, ale klasyczny układ 12-6-9 i tak powrócił jako uwielbiany przez klientów standard. W tym okresie w ofercie firmy znajdowały się również chronografy. Kluczowy moment w historii modelu nastąpił w 2018 roku, kiedy zadebiutował HydroConquest Ceramic. Później, w 2023 roku Longines podjął decyzję o wyraźnej zmianie języka stylistycznego. Wtedy zaprezentowano model HydroConquest GMT. W 2026 roku dokonano liftingu całej kolekcji. Doświadczenia i estetyka z wariantu GMT zostały przeniesione do klasycznego divera 3-wskazówkowego. Ewolucja HydroConquesta to droga od surowego, wyrazistego tool watcha do desk divera klasy entry-luxury. W najnowszej odsłonie Longines porzucił charakterystyczne, wielkie cyfry 12-6-9 na rzecz eleganckich indeksów geometrycznych, a aluminiowy bezel zastąpił ceramiką. Smuklejsza koperta (11,7 mm) otrzymała sprawniejszy mechanizm z krzemowym włosem i 72-godzinną rezerwą chodu (wobec dawnych 38 h). Skok jakościowy  stanowi także rezygnacja z prostej, frezowanej klamry na rzecz nowej bransolety z wygodną, beznarzędziową mikroregulacją w zapięciu. No i tym sposobem dotarliśmy do referencji L3.779.4.70.6.
       

       
      Koperta
       
      Zegarek jest prawie w całości szczotkowany. Polerowane elementy są na tarczy, o czym będzie później. To, co nas interesuje, to jakość wykonania i od razu powiem, że jest dobrze. Szczotkowanie jest głębokie, widoczne, zegarek raczej się nie błyszczy, co było dla mnie zaskoczeniem. Nie wali po oczach,  daje raczej dość stonowany efekt. I dobrze, bałem się trochę, że razem z błyszczącym meshem może dojść do tzw. "efektu hindusa":
       

       
      Na uwagę zasługuje ładnie wykończona powierzchnia między uszami. To ważne, bo bransoleta jest na prostym endlinku.
      Koronka w tym modelu ma odpowiednią wielkość i jest sygnowana logo firmy. Chronią ją crown guards. Czyli jak na razie wszystko gites. Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu w tej beczce miodu: dekiel. Tam grawer jak grawer  nie ma się czym ekscytować, natomiast jest on dość szorstki. To na minus. Mogli jednak łagodniej go wykończyć i dać jakiegoś nurka czy inną fajkę do nurkowania. A tak jest, jak jest. Zegarek ma klasę wodoszczelności 300 metrów. Sztuka dla sztuki, bo prędzej na takiej głębokości by mi łeb eksplodował niż zegarek, ale hej lepiej mieć niż nie mieć. Szary, ceramiczny bezel ma 120 klików i chodzi baaardzo przyjemnie. Jak kołowrotek w wędce. W moim egzemplarzu centruje ale trzeba pamiętać, że z tym może być różnie.  Raczej nie przekoszenie w stylu Seiko, ale o włos może nie trafiać. W sumie pierdoła, ale dla pasjonatów istotny detal. Na górze ma wypukłą kropkę z lumą. Cyfry są ładnie wygrawerowane w ceramicznej wkładce. Bezel ogólnie na plus.
       
      Garść pomiarów:
      Średnica koperty: 39,0 mm Lug-to-Lug: 48,1 mm Grubość: 11,7 mm (smuklej niż starsze generacje ~12,2 mm) Szerokość uszu (paska): 20,0 mm  
      Tarcza, luma
       
      Tu jest naprawdę dobrze! Tarcza jest lakierowana, piano black. Ma połysk, który pięknie gra z nakładanymi indeksami. Nakładane jest również logo skrzydlatej klepsydry. Błyszczące wskazówki są polerowane. W moim egzemplarzu zamocowane prosto, z czym firma miewa problemy. Zalumione jak na nurka przystało. Luma ma dwa kolory zielony na indeksach i godzinowej, na minutowej i kropce bezela niebieski. Na godzinie 3. jest obramowane okienko daty. Całość jest czytelna (podwójny AR robi robotę) i razem z szarym bezelem oraz szczotkowanym meshem tworzy przyjemną dla oka kompozycję. JEDNAK. Co palą projektanci w Szwajcarii to nie wiem, ale chyba bym nie chciał. Na Boga, wywalić datę i dać okrągły indeks na 3. albo zrobić wszystkie indeksy w jednym kształcie! Niby to DNA HydroConquesta bla bla bla, ale jak dla mnie stylistyczny zgrzyt. No cóż, Longines ostatnio nawypuszczał sporo referencji bez daty, może i tutaj się doczekamy.
       

       

       
      Don’t mesh with me! Czyli bransoleta
       
      Tutaj miałem największą wątpliwość przed kupnem. Ja wiem, że są zegarki za bańkę, ale 10k to i tak dużo dla przeciętnego chłopa. Bransolety i spasowanie to bolączka wielu firm. Miałem przez chwilę czarną wersję HydroConquesta i właśnie przez to ją oddałem. Endlink bransolety przylegał do koperty, ale po naprężeniu pojawiała się 0,5 mm szpara. Yikes. Wiem, że 99% ludzi to zleje, ale ja nie mogłem. Nienawidzę takich szpar i dla mnie to dealbreaker. Zatem zdecydowałem się na mesh i jakże przyjemnie się zaskoczyłem.
      Bransoleta jest szczotkowana z zewnątrz, ma wyciągane ogniwa do skracania. System to pin & collar, czyli sztyft i tuleja. Skraca się raczej bez problemu, a dzięki temu, że ogniwa są małe (mniejsze niż w wersji H-link), można złapać dobry fit. Zwęża się z 20 do 18 mm. Zapięcie daje możliwość regulacji on-the-fly, jakieś 0,7 cm, trzy pozycje. Bardzo dobrze spasowane i wykonane, a co najważniejsze: nie jest wielką bułą na nadgarstku ani nie ma wielkiej wysuwanej sztaby metalu (patrzę na ciebie, Sinn!). Estetyka, mimo wspomnianych obaw o efekt hindusa, jest jednak stonowana. No i wygoda noszenia na moim 16.5 cm nadgarstku to absolutny sztos. Podsumowując: jest dobrze. Czuć pieniądz, ale tylko trochę 
       

       

       

       

       
      Werk
       
      Calibre L888.5 to nazwa kodowa ETY: A31.L11. Ten sam werk napędza „zwykłego” Conquesta, HydroConquesta oraz Spirita. Jedyna różnica to certyfikacja COSC, której opisywany model nie ma. Ale i tak trzyma odchyłkę na poziomie kilku sekund na dobę. Osobiście nie lubię dopłacać za COSC bo  bardzo to pompuje cenę zegarka, a realnie korzyść jest znikoma. Co innego większa rezerwa chodu (72 h). Zegarek jest "weekendoodporny". Jak go zdejmiesz w piątek, to w poniedziałek będzie chodził dalej.  I to ma znaczenie dla zegarkowca, bo ja jestem z tych, co po domu noszą inne, do pracy inne, a w sobotę do dresu jeszcze inne. Tak, Panie Doktorze, rozmawiam z nimi. Nakręcam. Dotykam. Proszę mnie nie zapinać w pasy  😜Zastosowanie krzemowego włosa balansu (silicon hairspring) sprawia, że zegarek jest wyjątkowo odporny na pola magnetyczne, bardziej niż np. „zwykła” Sellita SW200. Można spokojnie na balety. Laski na Longinesa nie wyrwiesz ale przynajmniej się nie namagnesuje od głośników
       

       
      Podsumowanie
       
      Longines rozbił tym modelem bank. W takim sensie, że czekając na dostawę (3 miesiące), szukałem alternatyw i nie znalazłem. Nie ma innego zegarka od uznanej szwajcarskiej manufaktury w budżecie do 10k PLN, który by oferował tak wiele i był tak dobrze wykonany.
      Oni go rozsądnie wycenili, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Popyt przerósł podaż i dostanie nowego HydroConquesta w rozmiarze 39 mm jest na moment pisania tej recenzji problematyczne. Nieco krócej czeka się na wersje większe, ale i tak patrzycie na wiele tygodni, wręcz miesięcy czekania. Normalnie buying experience jak w Rolexie Nawet zapisy i listy kolejkowe są, serio. Ale warto, zdecydowanie. Mój powrót do obrotowych bezeli jest całkiem udany. Miłego dnia wszystkim! Nakładam HydroConquesta i pędzę nurkować. Miałem na koniec wkleić Henryka z materiałów promocyjnych Longinesa ale kij z nim. Liwia ładniejsza (źródło: https://www.instagram.com/miliholicy/?hl=pl) 
       

       

       
       
       
       
       
    • Przez gszydlowsky
      Szukam, jak w temacie , najlepiej nowe SKX007, SKX009, SKX031, SKX023 🙂
       
       
       
    • Przez ledr
      Sinn U2 W LE 
      Ref. 1020.7339, numer limitacji 69/150
      Rzadka okazja dla fanów dużych tool-watchy, z dodatkowymi paskami ori, bransoletą i paskiem skórzanym oraz nato.
      Zegarek z 2020r, komplet dokumentów, pudeł i akcesoriów (m.in. narzędzie do zmiany pasków).
      Stan: 9/10 – drobne ślady zmiany pasków od spodu uch, paski przycięte na wymiar nadgarstka 18,5cm, ale z możliwością regulacji, jeden pasek gumowy (czarny) w ogóle nie używany, ani nieskracany.
      Tylko sprzedaż, wymiana wyłącznie na innego Sinna z dopłatą dla mnie.
      Cena: REZERWACJA
      Wysyłka kurierem po wcześniejszej wpłacie, możliwy odbiór osobisty (do uzgodnienia).
       

       
       
    • Przez Walle
      Szanowni forumowicze, sprzedam trudny do kupienia i zupełnie nowy zegarek Helm Komodo. Bransoleta stalowa w folii, nawet karton wysyłkowy jest ori  Pełna dokumentacja.
       
      HELM Komodo wyposażony jest w kopertę i bransoletę ze stali nierdzewnej 316L, mechanizm automatyczny, zakręcany dekiel i koronkę, wypukłe szafirowe szkło, jednokierunkowy pierścień lunety, bardzo czytelną tarczę i wodoodporność do 300 metrów (zgodne z normą ISO 6425). Dzięki kompaktowej średnicy koperty wynoszącej 40 mm ma idealny rozmiar, aby towarzyszyć Ci wszędzie. 
       
      Dzięki standardowej szerokości uchwytów 20 mm ten zegarek można łączyć z wieloma dostępnymi na rynku paskami.
       
      Bez zamian proszę. 
       
      Cena 1750 zł. Odbiór osobisty Wawa lub Inpost. 

       
      DANE TECHNICZNE:
       
      Komodo 300m Automatyczny zegarek
      Bransoleta ze stali nierdzewnej SS3
      Jeden pasek nylonowy NS1 pomarańczowy by Helm
      Pomarańczowy pasek gumowy Isofrane
       
      Koperta:
      Szczotkowana stal nierdzewna 316L
      Zintegrowane osłony korony
      Zakręcany dekiel 
      Średnica (12H do 6H): 40 mm
      Średnica (9H do 3H, z koronką): 45 mm
      Od ucha do ucha: 47 mm
      Szerokość ucha: 20 mm
      Wysokość: 15,5 mm (wliczając wypukły kryształ wypukły)
       
      Koronka:
      Szczotkowana stal nierdzewna 316L
      Wkręcana
      Lokalizacja: godzina 3
      Średnica: 7 mm
       
      Mechanizm: 
      Seiko Instruments NH35 (automatyczny mechaniczny)
      Funkcje hakowania i ręcznego nakręcania
      Dokładność: -20 ~ +40 sekund/dzień
      Uderzeń na godzinę: 21 600
      24 klejnoty
      Rezerwa chodu: 40 godzin
       
      Tarcza i wskazówki:
      Tarcza: Matowa pomarańcz z BGW9 Lume (03AR4)
      Wskazówki: godzinowa, minutowa i sekundowa ze świecącym światłem, wypełnione substancją Super-LumiNova, pasującą do oznaczeń na tarczy
      Uwaga dotycząca koloru Lume:     
               - BGW9 Lume = Biały kolor z niebieskim połyskiem
               Okienko daty: godzina 6
       
      Bezel:
      Stal nierdzewna 316L
      120 kliknięć, obrót jednokierunkowy
      Średnica: 40 mm
      Wyjmowany/wymienny: Tak
      Wkładka: stal nierdzewna z czarną powłoką PVD, wypełniona
      Super-LumiNova BGW9 lub Light Blue Lume
       
      Szkło: 
      Podwójnie kopułowaty szafir z bezbarwną wewnętrzną
      powłoką antyrefleksyjną
       
      Paski:
      Bransoleta ze stali nierdzewnej i zapięcie FC1 ze szczotkowanym
      wykończeniem             
                Maksymalna długość: 190 mm / 7-1/2" (sama)
                                                   235 mm / 9-1/4" (na zegarku)
                Minimalna długość: 110 mm / 5-3/8" (sama)
                                                  155 mm / 6-1/8" (na zegarku)
       
      Pasek nylonowy NS1 ze sprzączką ze stali nierdzewnej i pierścieniami zabezpieczającymi.
      Pomarańczowy, gumowy pasek Isofrane by Helm.
       
      Wodoodporność:
       
      300 m / 30 atm / 990 stóp
      Przetestowano zgodnie z normą ISO 6425:2018
       
      Waga:
       
      Z bransoletą ze stali nierdzewnej (przy pełnej długości): 215 gramów  
      Z paskiem nylonowym NS1: 110 gramów

       










       

    • Przez Frozenn
      Witam. Zegarek w świetnym stanie, noszony na zmianę z innym. Świetnie spisuje się w koło chałupy, na ryby, do lasu, zrobił kilkanaście tysięcy km na ciągniku siodłowym, towarzyszył na załadunkach i rozładunkach, słowem - nie boi się wyzwań, do tego był zakupiony i bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Pancerny nie jest, aczkolwiek jak na tę kilka przygód które przeżył, wygląda doskonale. Jedna ryska znajduje się na bezelu (nieobrotowym) na godzinie kwadrans po siódmej i jest widoczna pod pewnym kątem, starałem się ująć ową skazę na fotce, rysa znajduje się na prawo od czerwonej kreski. Na szkiełku dwie drobne ryski, na godzinie 11 oraz wpół do 12, nie ma jak ich ująć aparatem, są bardzo znikome i widoczne pod mocne światło z lampki, koperta również w dobrym stanie, polerowana, bez zadrapań i rys. Dekiel bez skaz. Wygodny gumowy pasek, przyjemnie pachnący, kiedyś oberwał psiknięciem perfum i od tamtej pory, nieprzerwanie, delikatnie nimi pachnie. W skali forumowej, dla bezpieczeństwa dam 7/10.
       
      Lorus zakupiony 04.08.2023 przez pierwszego właściciela, następnie przeze mnie tutaj na bazarku około roku temu. W zestawie wszystko to co daje producent. Trochę specyfikacji:
      szkło mineralne, uszczelnienie na 10 atmosfer, korona typu push. Mechanizm y676c, nic innego jak przebrandowany seikowski 7s26 - ok 40h rezerwy chodu, brak stop sekundy i dokręcania z korony, za to dość popularny, prosty i punktualny. Noszony na codzień spieszy się takie 5 do 8 sekund, zależy w jakiej pozycji odkładamy go na noc. Nienoszony odpoczywa w rotomacie - werk nie ma zastojów. Będąc w rotomacie nieco przyspiesza - do 10-12 sekund na dobę. Wymiary: 42,3 mm b/k, 13,2 mm grubości, szerokość paska między uszami to 18 mm. L2L 48,4 mm. Max obwód nadgarstka to 20,5 cm. Na moim 17,5-18 centymetrowym nadgarstku, zegarek bardzo dobrze leży.
       
      Całość do oddania za 250 zł. Koszt wysyłki wybranym przez Ciebie kurierem po Twojej stronie.  Paczkomat w cenie. Zapraszam do kontaktu, na pewno się dogadamy
       
      Pozdrawiam, Maciej.









×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.