Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość

Pogadajmy o samochodach :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Bez przesady w tym E46, wystarczy rozciąć kluczyk, wymienić baterię i skleić :). To jest gruz i powinien być traktowany należycie a nie jakieś nowe kluczyki xD.


1dFQTya.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, kiniol napisał(-a):

Bo ja wiem...😜 Niemieckie tępe pudło... Bez urazy, ale tak jest...😄

Sąsiad w latach 90tych - druga połowa miał czarną 190 2.3 16 V z tylnym i przednim spojlerem. To miało w tamtym okresie około 180KM. Drugi miał balerona po lifcie 300E, który wówczas przyćmiewał tą 190tkę, ale teraz z perspektywy czasu patrząc obojętnie czy to W201 lub W124 w takim stanie jak na zdjęciach jestem zachwycony zarówno baleronem i baby-benz.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, trollu napisał(-a):

dokładnie. Ja sobie przypomniałem o grocie w tym tygodniu - bo padła mi bateria w kluczyku. Przedliftowe BMW e91, grotem otwierasz drzwi, w desce obok kolumny jest gniazdo na kluczyk. Normalnie przez keyles się go nie używa. Co ciekawe - znajomy miał polifta bez keylesa - tam kluczyk za każdym razem musiał wkładać do gniazda ale pilot był nierozbieralny jak np w e46 -tzn wg fabryki jest nierozbieralny i gdy padnie bateria trzeba wymienić klucz. U mnie jest klapka a pod nią zwykła bateria. A immo to zwykła malutka pastylka zatopiona w obudowie kluczyka, to ją "czyta" pętla wokół stacyjki/gniazda. Przynajmniej tak było kiedyś

W E46 i E90 kluczyki mają akumulator ładowany ze stacyjki, zamieniając je co jakiś czas wytrzymają długie lata ( w E90 obecnie 15 lat ).  E46 normalny kluczyk z grotem, E90 wkładany do gniazda a grot schowany w razie W. E46 w zestawie miał jeszcze kluczyk awaryjny/serwisowy, sam plastikowy grot bez akumulatora. 

-5263.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Osmodeusz napisał(-a):

IMG_5690.thumb.jpeg.97f97f54ca0ea1fb6620cde0938448af.jpeg

Spalinowe nie są wodoodporne. Jak zalejesz silnik, to nie pojedziesz. Czasem wystarczy głębsza kałuża i dalej nie jedziesz. Służby jeżdżą tym co mają, taki star jeździ, bo ma przestrzeż ładunkową. Tesla takiej nie ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, XoneX napisał(-a):

Czasem wystarczy głębsza kałuża i dalej nie jedziesz. Służby jeżdżą tym co mają, taki star jeździ, bo ma przestrzeż ładunkową.

Na poważnie to mówisz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Osmodeusz napisał(-a):

IMG_5690.thumb.jpeg.97f97f54ca0ea1fb6620cde0938448af.jpeg

Ekolodzy zaorani chłopskim rozumem. Czołgi też nie są elektryczne he he he.


1dFQTya.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 8.09.2024 o 07:57, Krakus1 napisał(-a):

Fajna rzecz , w połączeniu z asystentem pasa ruchu , już od kilku tygodni uczę się go , bo nigdy nie miałem tego systemu wcześniej , i mogę podzielić się kilkoma uwagami :

- warto monitorować na VC , czy auto widzi pojazd przed nim - zielony pojazd na radarze - , bo nie rzadko są sytuacje np. pojazd przede mną zmienia pas, i radar nie od razu widzi kolejny pojazd przed nim . lub  włączający się do ruch pojazd z podporządkowanej , co skutkuje się prawie awaryjnym , nieprzyjemnym hamowaniem 

- lepiej nie korzystać z asystenta pasa ruchu w mieście , czy podczas stania w korku , bo wtedy auto jest utrzymane w środku jezdni , co utrudnia przejazd motocyklistów i rowerzystów , raczej widzę go tylko na trasie.

- domyślnie ,odległość od innego pojazdu jest ustawiona na 3 kreski , warto od razu zmniejszać na jedną , i tak jest całkiem bezpieczna odległość .

- i najważniejsza rzecz , podczas korzystania z adaptacyjnego tempomatu - zwłaszcza na drogach krajowych ,gminnych, czy w mieście , uważać na pieszych stojących przy pasach , bo system ich nie widzi , i przez delikatnie uśpioną koncentrację można ich nie zauważać , bardzo głupia sytuacja 😳 

ja teraz uczę się systemu asystent parkowania plus 😉

Szerokości ! , wygląda jak Maserati z przodu 😉

 

Ad 1 - to czy samochod widzi ten z przodu czy nie, sie po jakims czasie czuje, nie trzeba na nic patrzec

Ad 2 - zalezy od marki i systemu, Audi / bmw na autostradzie bedac na lewym pasie utrzymuje sie na lewo, naprawym po prawej. volvo  albo mercedes ztcp jechac tak jak samochod w przodu

Ad 3 - tez zalezy od systemu i tego jak go ustawisz. rozne marki maja rozne dostosowywanie dot predkosci

Ad 4 - zawsze trzeba uwazac :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, Osmodeusz napisał(-a):

Na poważnie to mówisz ?

Nie raz widziałem, jak po dużej ulewie auto z impetem próbowało przejechać przez zalaną ulicę w taki sposób, że woda przelała się przez maskę, silnik był zalany i samochód stawał na środku drogi bez opcji dalszej jazdy. Ci, którzy przejechali spokojnie, nie wzburzali wody, jechali dalej. To takie dziwne dla ciebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dziwne, bo rozmawiamy o STAR 266 - który to wg. Twojej teorii „jeździ, bo ma przestrzeż ładunkową. Tesla takiej nie ma.”

No to ręce mi opadły 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyjąłeś to z kontekstu. Napisałem, że służby taki samochód mają i jeżdżą, tym co mają. Jeżeli chcą przewieźć ludzi potrzebujących pomocy, jak najwięcej ludzi, to wiadomo, że nie pojadą osobówką, nie? Dyskusja nad wyższością ciężarówek spalinowych nad elektrycznymi miałaby sens, gdyby służby miały BEV - odpowiednik stara - a mimo wszystko wolałyby pojechać do pomocy starem. 

 

Rozmowy z przeciwnikami BEV są nieciekawe, bo nie zgłębiły tematu, nie wiedzą, co oferują elektryki, a czego nie i powielają stereotypy, które często nie pokrywają się z rzeczywistością. Tak też było w komentarzu do tamtego zdjęcia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, XoneX napisał(-a):

Wyjąłeś to z kontekstu. Napisałem, że służby taki samochód mają i jeżdżą, tym co mają. Jeżeli chcą przewieźć ludzi potrzebujących pomocy, jak najwięcej ludzi, to wiadomo, że nie pojadą osobówką, nie? Dyskusja nad wyższością ciężarówek spalinowych nad elektrycznymi miałaby sens, gdyby służby miały BEV - odpowiednik stara - a mimo wszystko wolałyby pojechać do pomocy starem. 

 

Rozmowy z przeciwnikami BEV są nieciekawe, bo nie zgłębiły tematu, nie wiedzą, co oferują elektryki, a czego nie i powielają stereotypy, które często nie pokrywają się z rzeczywistością. Tak też było w komentarzu do tamtego zdjęcia. 


😂😂😂

A jak się tobie wydaje, dlaczego w trakcie takich zdarzeń jak w tym wypadku powódź, służby poruszają się takimi pojazdami jak m.in np. STAR 266

Rozumiem, że w wojsku kolego również nie byłeś - ale teorie snujesz ciekawe.

 

Pytanie brzmiało, dlaczego nie używamy pojazdów elektrycznych, podczas takich akcji tak np. powódź 

 

Twoja odp. „Spalinowe nie są wodoodporne. Jak zalejesz silnik, to nie pojedziesz. Czasem wystarczy głębsza kałuża i dalej nie jedziesz. Służby jeżdżą tym co mają, taki star jeździ, bo ma przestrzeż ładunkową. Tesla takiej nie ma.”


więc co wyjąłem z kontekstu?

 

 

 

 

Edytowane przez Osmodeusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchaj, nie chce mi się więcej z tobą pisać na ten temat, bo jesteś pieniaczem i nie masz argumentów. Na pewno wojsko i służby jeżdżą starem 266, bo nowsze pojazdy się do niczego nie nadają.

 

Jako ostatnią rzecz napiszę tylko, że wrzucasz zdjęcie z komentarzem kogoś z internetu, które to zdjęcie i komentarz jakoś rezonuje z twoim podejściem do motoryzacji. Nie można wykluczyć, że to zdjęcie mogło być zrobione w czasie powodzi w 2010 r. albo w 1997 r. i ktoś wykorzystał je teraz, żeby ponarzekać na elektryki. A ty robisz z tego nie wiadomo jaki dowód i wywołujesz gównoburzę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gównoburze wywołujesz sam, swoim zachowaniem i nie z tobą mam zamiar dyskutować 

Ja akurat mam nieprzyjemność w tych okolicznościach (powódź) spędzać ostatnie 3 dni w tych maszynach.

Więc znów teoretyzujesz 🥴

A zdjęcie jest teraźniejsze niestety


 

P.S a zdradzisz powód przez który nie znalazłeś się w wojsku?

😂

Edytowane przez Osmodeusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, XoneX napisał(-a):

Słuchaj, nie chce mi się więcej z tobą pisać na ten temat, bo jesteś pieniaczem i nie masz argumentów. Na pewno wojsko i służby jeżdżą starem 266, bo nowsze pojazdy się do niczego nie nadają.

 

Jako ostatnią rzecz napiszę tylko, że wrzucasz zdjęcie z komentarzem kogoś z internetu, które to zdjęcie i komentarz jakoś rezonuje z twoim podejściem do motoryzacji. Nie można wykluczyć, że to zdjęcie mogło być zrobione w czasie powodzi w 2010 r. albo w 1997 r. i ktoś wykorzystał je teraz, żeby ponarzekać na elektryki. A ty robisz z tego nie wiadomo jaki dowód i wywołujesz gównoburzę. 

To Tesla potrafi 🤔🤔🤔

1394192108_by_15SLE87MR_500.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, TomcioMiki napisał(-a):

To Tesla potrafi 🤔🤔🤔

1394192108_by_15SLE87MR_500.jpg

Ale nie ma tesli ciężarowej przecież. Ogólnie nie ma samochodów elektrycznych o głębokości brodzenia takich jak wspomniany Star. Ja o takich jeszcze nie słyszałem.

Dochodzi szereg innych czynników, które wynikają z praktyczności. Doładowania, etc...

Wojsko dysponuje określonym sprzętem i z niego korzysta.

Co do możliwości przejeżdżania przez głęboką wodę standardowym autem spalinowym, a elektrycznym; to pierwsze w momencie nieumiejętnego przejazdu wykrzaczy się i kaplica, a elektryk jeżeli nie będzie poddany nurtowi może przejechać pod wodą i nic się nie stanie. Pomijając fakt, późniejszego korodowania elementów instalacji niskiego napięcia.

Same baterie przechodzą testy szczelności. Jeżeli kabina "zdzierży" to tak jak ww. można zamienić taki wóz za amfibię ;)

5 godzin temu, Osmodeusz napisał(-a):

IMG_5690.thumb.jpeg.97f97f54ca0ea1fb6620cde0938448af.jpeg

Doskonale rozumiem co autor miał na myśli. I po części się z nim zgadzam.

17 minut temu, Osmodeusz napisał(-a):

P.S a zdradzisz powód przez który nie znalazłeś się w wojsku?

😂

Ja zdradzę mój powód przez któy nie znalazłem się w armii.

To zdrowy rozsądek. :)

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Co do możliwości przejeżdżania przez głęboką wodę standardowym autem spalinowym, a elektrycznym; to pierwsze w momencie nieumiejętnego przejazdu wykrzaczy się i kaplica, a elektryk jeżeli nie będzie poddany nurtowi może przejechać pod wodą i nic się nie stanie. Pomijając fakt, późniejszego korodowania elementów instalacji niskiego napięcia.

Same baterie przechodzą testy szczelności. Jeżeli kabina "zdzierży" to tak jak ww. można zamienić taki wóz za amfibię ;)

No to byś się zdziwił, jak nie jeden właściciel elektryka niestety w obecnej sytuacji 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Osmodeusz napisał(-a):

IMG_5690.thumb.jpeg.97f97f54ca0ea1fb6620cde0938448af.jpeg

 

No popatrz a elektryczne lodki plywaja... jak czytam niektore wypowiedzi to sobie mysle, ze zwolennicy koni tak samo komentowali spalinowe automobile :D

"Ty popatrz co za badziew, skonczy sie paliwo i stanie - a konia wystarczy rozkulbaczyc i na lake puscic, pare godzin pozre trawe, przespi sie i mozemy jechac dalej."

 

I nieco bardziej na serio: mam balkon od ulicy. I jak siedze sobie na nim pijac kawe to roznica pomiedzy przejezdzajacym elektrykiem a spalinowym jest ogromna.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Osmodeusz napisał(-a):

No to byś się zdziwił, jak nie jeden właściciel elektryka niestety w obecnej sytuacji 

Ale rozwiń to trochę.

Bo jak na razie to widać, że staje w wodzie większość spalinowych aut i jest to spowodowane nieumiejętnym pokonywaniem przeszkody wodnej, a w istocie zassaniem wody do układu spalania.

W elektrykach przyczyn może być wiele, ale w tym przypadku ja opieram się na badaniach szczelności układu zasilania BEV,EV.

Edytowane przez Autor1984

"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, nicon napisał(-a):

Ekolodzy zaorani chłopskim rozumem. Czołgi też nie są elektryczne he he he.

 

Najnowsze AbramsX maja miec naped hybrydowy ;)

 

https://www.twz.com/next-generation-abramsx-tank-will-have-hybrid-powerplant

 

Edytowane przez cordi7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, cordi7 napisał(-a):

 

Najnowsze AbramsX maja miec naped hybrydowy ;)

 

https://www.twz.com/next-generation-abramsx-tank-will-have-hybrid-powerplant

 

Kuśwa do czego to doszło; PRIUSY z wieżyczkami strzelniczymi :D


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

Ale rozwiń to trochę.

Bo jak na razie to widać, że staje w wodzie większość spalinowych aut i jest to spowodowane nieumiejętnym pokonywaniem przeszkody wodnej, a w istocie zassaniem wody do układu spalania.

W elektrykach przyczyn może być wiele, ale w tym przypadku ja opieram się na badaniach szczelności układu zasilania BEV,EV.


Konwencjonalne silniki, spalają paliwo, a do tego procesu potrzebny jest zawarty w powietrzu tlen. Wloty powietrza w osobówkach znajdują się zwykle na wysokości górnej części bloku silnika, tuż pod maską. Nawet przy stosunkowo płytkiej wodzie nieumiejętna jazda może doprowadzić do spiętrzenia i zalania filtra powietrza, i to nie podlega dyskusji jest wiadome nie od wczoraj.

Elektryki jadą, nawet żwawo brodzą w tej wodzie ale… dziwnym trafem większość już stoi.

Także testy (badania)testami, rzeczywistość niestety weryfikuje bezwzględnie 

Edytowane przez Osmodeusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Osmodeusz napisał(-a):


Konwencjonalne silniki, spalają paliwo, a do tego procesu potrzebny jest zawarty w powietrzu tlen. Wloty powietrza w osobówkach znajdują się zwykle na wysokości górnej części bloku silnika, tuż pod maską. Nawet przy stosunkowo płytkiej wodzie nieumiejętna jazda może doprowadzić do spiętrzenia i zalania filtra powietrza, i to nie podlega dyskusji jest wiadome nie od wczoraj.

Elektryki jadą, nawet żwawo brodzą w tej wodzie ale… dziwnym trafem większość już stoi

No dobra. To formułka, którą znaleźć można na każdym portalu motoryzacyjnym, a ja nadal nie uzyskałem odpowiedzi; co się dzieje z elektrykami.

Może powodem jest brak dostaw prądu? Co w konsekwencji unieruchomiło te pojazdy, które są nienaładowane. A może nurt, który utworzył się w miejscach ich postoju nie pozwalał na odjazd?
Chyba, że byłeś świadkiem jak na 100 elektryków 90 nagle stanęło.

Warto to rozwinąć, bo może wiesz o czymś, o czym się głośno nie mówi.


"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje." Marek Aureliusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, szukam odpowiedzi wśród ekspertów forumowych 🤗😉

My poruszamy się tu wiekowym sprzętem typu STAR, w najlepszym wypadku Unimog bo takim dysponuje OSP czy oddziały ORW, w większości to 30 (lub więcej) letnie jednostki które wciąż są w służbie i nieźle w tych warunkach sobie radzą 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Osmodeusz napisał(-a):

Nie wiem, szukam odpowiedzi wśród ekspertów forumowych 🤗😉

My poruszamy się tu wiekowym sprzętem typu STAR, w najlepszym wypadku Unimog bo takim dysponuje OSP czy oddziały ORW, w większości to 30 (lub więcej) letnie jednostki które wciąż są w służbie i nieźle w tych warunkach sobie radzą 

Stara 266 jak mu dać dolot ponad dach to można zalać a i tak będzie jechał 😁😁😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.