Darecki 401 #4126 Napisano 11 Kwietnia 2010 Dużo tu gadania i jak mawia pewien mój kolega "Czytajac fora nic nie kupisz bo wszystko się sypie" Zasada jest taka że jak znajdziesz zadbany i niekombinowany egzemplarz to czy to będzie Golf IV, Astra II czy Focus I to będziesz zadowolony. Dobrym sposobem jest zakup auta używanego z rozliczenia w komisie przy salonie, tam masz przynajmniej zachowane wszystkie prawa jako kupujący, a i auta są generalnie z polskiego rynku z pewną historią serwisową.Ja osobiście bym celował w Focusa 2.0 w benzynie choć kolega szuka auta głównie na miasto stąd moja wcześniejsza propozycja 1.6 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4127 Napisano 11 Kwietnia 2010 Nie obraź się,a el źle wybrałeś.wybrałeś 2 wybiórcze opinie o 1.6 16v i jedną opinię o tym, że serwis, źle zamontował alarm. Tak, że porównanie do d*py Nie jestem jakimś tam wielkim fanem Golfa, bo wolałbym np.: Astre II - niewiele niższa jakość za o wiele niższa ceną, ale to co napisałeś czyli, że Golf IV jest porażką jest niestety bzdurą.Jest to bardzo dobrze zbudowane auto, ze świetnie spasowanym wnętrzem, z wysoką jakością materiałów użytych do wykończenia. Z bardzo dobrymi silnikami (pomijam 1.6 - możliwe, że silnik nie był do końca dopracowany) ale masz jeszcze ze 12 innych do wyboru. Poczytaj sobie opinie o dowolnym francuskim aucie. Patrząc Twoimi kategoriami to oni powinni juz dawno wysadzić fabrykę a wszystkie auta powinny kosztować 7 zł brutto Nie no, luz. Szukam jedynie porady i jak najbardziej zdania osoby, która autem jeździła, także nie obrażam się Choć mimo wszystko średnia ocena poniżej 4.00, a to nie najlepiej. W dodatku celowałem właśnie 1.6 benzynę, bo ma optymalną moc i na miasto powinien się sprawdzić. Astra II i spasowanie jej wnętrza to imo porażka. Skrzypiące i łatwe do zarysowania plastiki to tylko początek listy. Chyba poszukam ostrzej 323F, Civica lub Corolli, ew. jak wpadnie to Avensisa. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4128 Napisano 11 Kwietnia 2010 @ Bibliotekarz & LawnowermanMG, nie do końca Rover Nie wszystko kompatybilne Autko nie do kupienia, jeśli kierujemy się wyłącznie rozumem. Miłośnikom bezawaryjnej, taniej jazdy, napraw u każdego pana Miecia w garażu i części dostępnych w każdym warzywniaku od ręki - odradzam (jak każdego Rovera). Za niski i za twardy do swobodnego poruszania się po mieście (krawężniki, dziury, progi zwalniające). Najlepszy silnik 1.8 VVC 160KM - rozwinięcie skrótu jako "very very complicated" Nie każdy mechanik się podejmie. Nie każdy 1.8 VVC wytrzyma swobodnie przebieg 200kkm. Ciężko znaleźć niezajeżdżony i bezwypadkowy egzemplarz. Wersja 5D praktycznie nie występuje w naturze.A teraz plusy. Genialne zawieszenie - tam gdzie większość hamuje, ZR trzyma się drogi jak przyklejony. 1.8 VVC - bardzo dynamiczny (ale swoje zjeść musi...). Rozsądny jest diesel 2.0 (113KM) - jeśli ktoś lubi dieselki. Bardzo fajny, mały i zwinny agresor Ogólnie - polecam (co nie do końca wynika z powyższego, ale chyba więcej można się dowiedzieć z opinii krytycznych, nie?). Bibliotekarz, ostrego spadku ceny się nie bój - Rover/MG nie są szczególnie drogie, powiedziałbym wręcz, że tańsze niż konkurencja. A co do trudności z częściami... do ZRa na pewno w większym stopniu niż do R200/R25. Ale bez przesady. Większość dostępna w ciągu 24h, no - max. 48h. W porównaniu do średniej krajowej (na miejscu w każdym kiosku) - jest gorzej, lecz nie określiłbym tego jako "trudno dostępne części". 1.8 na miasto to trochę za dużo. Zależy mi też na niewielkich kosztach utrzymania. Powiedzmy 8-9l na mieście może zjeść, więcej to już przesada. Celowałbym albo w auto totalnie niezawodne vide 323F/Corolla/Civic, wtedy wysokie ceny części nie grają większej roli, albo w nieco mniej niezawodnego europejczyka, za to z tanimi częściami. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4129 Napisano 11 Kwietnia 2010 Dużo tu gadania i jak mawia pewien mój kolega "Czytajac fora nic nie kupisz bo wszystko się sypie" Zasada jest taka że jak znajdziesz zadbany i niekombinowany egzemplarz to czy to będzie Golf IV, Astra II czy Focus I to będziesz zadowolony. Dobrym sposobem jest zakup auta używanego z rozliczenia w komisie przy salonie, tam masz przynajmniej zachowane wszystkie prawa jako kupujący, a i auta są generalnie z polskiego rynku z pewną historią serwisową.Ja osobiście bym celował w Focusa 2.0 w benzynie choć kolega szuka auta głównie na miasto stąd moja wcześniejsza propozycja 1.6 To też fakt, że fora często "kłamią". Ale niektóre opinie dziwnie mocno korelują ze stanem rzeczywistym. Był okres, że napalałem się na AR 156 lub 147. Ceny niziutkie patrząc na rocznik i wyposażenie, niskie przebiegi, fajne silniki. No ale opinie o awaryjności zawieszenia, psującej się elektryce/elektronice skądś się wzięły. Więc odpuściłem sobie, bo "robienie" zawieszenia co pół roku mija się z celem, tym bardziej że Wrocław jakiś dziurawy ostatnimi czasy :/Komis przysalonowy to rzeczywiście fajne rozwiązanie, ale z drugiej strony kosztowne. Ceny parę tysięcy wyższe niż na giełdzie/komisie, a w dodatku nie wiem czy coś tak starego jak 10 lat się znajdzie 1.6 rzeczywiście wydaje mi się optymalny, 2.0 mogłoby ostro przetrzebić moje kieszenie, a jeszcze za coś zegarki trzeba kupować 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 927 #4130 Napisano 11 Kwietnia 2010 Nie no, luz. Szukam jedynie porady i jak najbardziej zdania osoby, która autem jeździła, także nie obrażam się Choć mimo wszystko średnia ocena poniżej 4.00, a to nie najlepiej. W dodatku celowałem właśnie 1.6 benzynę, bo ma optymalną moc i na miasto powinien się sprawdzić. Wiesz bardzo często taki silnik środka jest do chrzanu.Bo pali jak o numer większy a osiągi ma jak numer mniejszy. Skrzypiące i łatwe do zarysowania plastiki to tylko początek listy. Chyba poszukam ostrzej 323F, Civica lub Corolli, ew. jak wpadnie to Avensisa. W przypadku Astry II maiłem w pracy uzywaną taką 1.6 8v z przebiegiem 90 tyś km i dobilismy nią do 270 tyśnie wiem jakie plastiki ci się rysowały ale nie stwierdziłem nic co by było ponad miarę.IMO Octavia I rysowały się bardziej. Astra II i spasowanie jej wnętrza to imo porażka. Auto jest spasowane na poziomie wyższym niż np.: Seat i prawie tak samo jak Golf. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 927 #4131 Napisano 11 Kwietnia 2010 1.8 na miasto to trochę za dużo. Zależy mi też na niewielkich kosztach utrzymania. Powiedzmy 8-9l na mieście może zjeść, więcej to już przesada. Celowałbym albo w auto totalnie niezawodne vide 323F/Corolla/Civic, wtedy wysokie ceny części nie grają większej roli, albo w nieco mniej niezawodnego europejczyka, za to z tanimi częściami. Silniki 1.6 (jak miałeś) bujając samochód o masie 1.2 tony spokojnie wciągną ci w mieście 10 litrów.Więc pisanie, że 1.8 chleje to nieporozumienie.Bo pali tyle samo co 1.6 a ma lepsze osiągi. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4081 #4132 Napisano 11 Kwietnia 2010 Nie jezdziłem Astrą II ale opinie wsrod znajomych sa bardzo dobre. To wytrzymałe auto z tanimi czesciami no i wygląda mimo upływu czasu po ludzku...jak dorwiesz jeszcze 2 drzwiowe albo bertone to naprawde ladne autka. Wnetrze juz jak to auto wypuszczali to nie było finezyjne ale wygląda solidnie...nie sądze aby mialo jakos ponad miare skrzypiec. Nie wydawaj takiej opinii po przejechaniu sie jedną astrą bo tak jak Ci mowie jezdzilem polo ktore cale klekotało i deska piszczała w rytm kostki brukowej a obecnie mam takie samo Polo w ktorym jak na male auto deska nie wydaje w ogole zadnych dzwiekow! cisza! Najczesciej jak autko bylo walone w przod to demontowana byla tez deska rozdzilcza ( przy okazji licznik hop) a Pan mietek juz nie poskladal tak jak bylo i z tąd tarabanienie się potem takiej deski. Na astre poluj bo czesto sa z Polskich salonów a potrafią sie trafic prawdziwe rewelacje na allegro. Mi taka kiedys przeleciala. Auto od starszego malozenstwa działkowcow....wyglad jak Nówka...garażowane rocznik chyba 2000 cena 14 tys przejechane 50tys!...Ale jak zadzwonilem to juz bylo w ciagu 30 minut sprzedane ...Wszystko oryginalne . To byla taka najlepsza z mozliwych systuacji gdzie naprawde mozna za grosze kupic samochod nie wiele od nowego sie rozniący. Polecam Astre z tym samym silnikiem co Corsa 1.4 Twinport 90 koni. To najlepszy silnik z tamtego okresu! Znacznie nowocześniejszy niż konstrukcje VW. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
maxwell 0 #4133 Napisano 11 Kwietnia 2010 Golf IV-miałem,miło wspominam,nic się nie działo,jakość materiałów wewnątrz jak na tę klasę świetna (a ja jestem mocno wyczulony na te kwestie,nie cierpię jak mi coś stuka i trzeszczy).Jeżeli uważasz że Golf jest źle wykonany to w takim razie nie wiem jak możesz się zastanawiać nad kupnem Polo. Astra II-mój dobry kolega posiadał,silnik 1.8 bodajże 125 koni-nie mam zastrzeżeń,chociaż kupiony był jako nowy i sprzedany przy ok.80k km więc nie wiem jak wygląda i zachowuje się przy przebiegach +150k km. Civic-miałem,do dziś uważam go za jeden ze swoich najlepszych samochodów-a było ich sporo i to również drogich,pozycjonowanych kilka klas wyżej.Zdecydowanie polecam.Jak dla mnie jedynym mankamentem było wnętrze,ale to jest kiepskie we wszystkich japończykach. Rover-był w rodzinie,1.4 103 koni,jeździł nim straszny rzeźnik samochodowy który nie dbał o samochód zupełnie,przejechane 150k km bez żadnej awarii.Bardzo tanie jako używki. Focus-jeśli chodzi o silniki benzynowe nigdy nie słyszałem żadnych narzekań,skoro tysiące ludzi chwalą ten samochód to nie jest przypadek. I dwie uwagi ogólne-szukanie bezwypadkowego ok.10letniego samochodu to trochę strata czasu (można kupić ale czasem szuka się poł roku przejedzie setki kilometrów po Polsce),większość miała coś malowanego,przetartego.Nie wszystkie samochody to szroty składane z dwóch.Jak jest dobrze zrobione to brać, na początku skupiłbym się na poszukiwaniu samochodu kupionego w polskim salonie,jak nie będzie to szukanie sprowadzonego.Od handlarzy trzymać się z daleka,oglądać samochody w Wielkopolsce-strata czasu,tam nawet nie dzwoń. I druga uwaga odnośnie części.Nie patrz na samochód pod kątem części bo tak można było robić 15 no może jeszcze 10 lat temu.Teraz części typu klocki,tarcze,amory,sprzęgła,filtry,części rozrządu itp. sprawy kosztują do każdego samochodu klasy kompakt bardzo podobnie i są do dostania od ręki.A jak jest poważna awaria silnika to się po prostu kupuje inny używany bo kosztuja grosze,dużo taniej niż gruba naprawa. Powodzenia 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4134 Napisano 11 Kwietnia 2010 Ok Panowie, temat nieaktualny Przed dwoma godzinami stałem się, chyba szczęśliwym, posiadaczem Toyoty Avensis 1.6 benzyna(silnik 4A FE). Chyba nawet nieźle trafiłem, bo autko z polskiego salonu, z pełną książką prowadzoną do końca w ASO Toyoty, kwitami na wszystko, zrobione zawieszenie, rozrząd, płyny, klimatyzacja, blacha zdrowa przydbane jak rzadko które. Fajnie się tym jeździ, w poprzednim autku miałem identyczny silnik, więc wiem że nie żre, a nawet nieźle jedzie. Zrobione 200 000, ale auto rocznik 2000 więc jakoś się tego nie boję, bo to 20 000 rocznie, więc niewiele więcej niż ja sam jeżdżę, a wydaje mi się że i tak jeżdżę niewiele. Poza tym to toyotowski silnik, tym samym o jakieś przygody się nie boję. Wnętrze, jak to w Toyocie. Rewelacji nie ma, Niemcy robią lepsze. Smutno i szaro, przynajmniej nic nie trzeszczy i jest wieczne. Choć mogli przynajmniej stalowe klamki dać Reszta bez zarzutów, czuję się dobrze jak w mojej poprzedniej, bo chyba nawet plastik z tej samej partii Ogólnie jestem zadowolony, choć mam świadomość, że ew. mankamenty mogą jeszcze wyjść. Na razie zrobiłem 100km i nie mam żadnych zastrzeżeń. Oby tak się sprawowała jak poprzednia i żeby dała mi powód do kupna kolejnej Toyoty.Dzięki za doradę! maxwell- tak tylko kilka słów o Civicu. Kurcze, moi rodzice mają(a więc jak jestem w domu to również często korzystam) Civica 1.4, 5d(ten robiony w Anglii), po lifcie, '99. I cholera jasna wnętrze jest naprawdę świetnie zrobione. Miękkie plastiki, wygodne fotele, z dobrym trzymaniem, gruba kierownica. Sam chciałem Civica, tyle że w wersji 3d, japończyka, ale właśnie jego wnętrze jest dla mnie ogromną pomyłką. Suwakowa regulacja, fotele jak stołki, szaro buro jakoś tak(choć teraz też mam szaro ). No nie wiem, może miałeś wersję 3d? Albo starszy typoszereg? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 927 #4135 Napisano 11 Kwietnia 2010 Ok Panowie, temat nieaktualny Przed dwoma godzinami stałem się, chyba szczęśliwym, posiadaczem Toyoty Avensis 1.6 benzyna(silnik 4A FE). Bardzo dobry i sprawdzony silnik. Albo starszy typoszereg? Ja mam EH9. Tak jak pisałeś. Szaro, suwaki. Ale dźwięk VTEC-a załączającego się na 5 tyś 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4136 Napisano 11 Kwietnia 2010 Historia 4A-FE rzeczywiście jest dłuuuga. Ale to dobrze, po co zmieniać sprawdzone rozwiązania. Co do Civica, to pisałem o VI generacji i skrajnych wnętrzach "anglika" i japończyka. Zerknijcie: wersja japońska: wersja brytyjska: Różnice na dłoni. Gdyby wersja japońska, która po prostu wizualnie mi się podoba i jest leciutka przy mocnym silniku(nawet 90-konnym), miała wnętrze zrobione jak brytyjska, to nie wiem czy skończyłoby się na Avensisie. Tutaj wnętrze też piękne nie jest, ale o niebo lepsze niż w Civicu(wiem, wiem, inne klasy, nie ma co porównywać ). 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 927 #4137 Napisano 11 Kwietnia 2010 Historia 4A-FE rzeczywiście jest dłuuuga. Ale to dobrze, po co zmieniać sprawdzone rozwiązania. Co do Civica, to pisałem o VI generacji i skrajnych wnętrzach "anglika" i japończyka. Zerknijcie: Trzeba było VTI kupić.Miałbyś lepiej niż japońska. Chyba, że 3d 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
QuadrifoglioVerde 4081 #4138 Napisano 11 Kwietnia 2010 (edytowane) No to chyba dobrego wyboru dokonałeś. Ten Avensis to jeszcze ta stara bezawaryjna szkoła Toyot...bo te nowe to już na lawetach są widywane. Civic 3d także mi się bardzo podobał nawet byłem o milimetr od jego zakupu z polecenia znajomego z rodziny tyle ze trzeba bylo do Torunia po niego pojechać i mi się nie chciało. Ale dzisiaj na chłodno oceniam ze to nie auto dla mnie. Za niskie...siedzi się w tym jak na asfalcie. Można spokojnie po turecku. Jestem długi chłop i ciągłe wczołgiwanie sie do takiej płaszczki by mnie irytowało. Ty Lechu pewnie przyzwyczajony po Celice . Ja lubię jednak trochę wyżej siedzieć. Troche przeraza mnie przebieg ale jesli bylo wszystko porzadnie i w czasie robione to jeszcze z 60tys zrobi bezawaryjnie. Dużo zalezy w japonskich silnikach od oleju jaki się leje. Jak ktoś oszczędzał to strasznie sie to odbija potem czkawką. Ja i mój ojciec nigdy na olejach nie oszczędzamy lejemy Mobila albo w najgorszym wypadku Castrola i nigdy z silnikami nie było problemów. Odradzam Lotosy, Elfy i oleje z biedronki. Ja przy zakupie takze zwracam uwage co poprzednik lał...w moim polo z 105 tys do konca lany mobil syntetyk co dobrze świadczy o właścicielu no i skoro przy tym przebiegu jeszcze syntetyka nie ubywa znaczy ze silnik w dobrej kondycji . W mojej Renault Coupe przebieg byl 220tys 9 ufam ze byl prawdziwy) ale po czasie jednak sie okazało ze bierze wodę Uszczelka była do roboty....oby tobie to nie wyszło. Szerokiej drogi! Edytowane 11 Kwietnia 2010 przez marcomartin 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4139 Napisano 11 Kwietnia 2010 Ja również przebiegiem byłem ostro przerażony. Ale koleżka, dał mi się najpierw przejechać, ocenić, a później sam pytam, ile to ma zrobione, bo jeździ całkiem, całkiem, a wnętrze wygląda na circa 150-170tys. On na to żebym sobie zmienił wyświetlacz na przebieg, bo włączony był w trybie Trip. No i szczęka na ziemi, lekka konsternacja, ale myślę sobie- moja staruszka też miała zrobione gruuubo ponad 200 000 i nic złego się nie działo, a serwisowana była średnio regularnie, co wywnioskowałem trochę za późno :/ Mimo wszystko silnik do samego końca nigdy się nie spieprzył. Zawieszenie owszem, ale nie silnik. Co do stanu auta i podejścia poprzedniego właściciela. Takiego pedanta chyba trudno znaleźć. Wszystko na fakturach, wszystko w oryginale, wszystko w książce. Dopatrzyłem się dwóch "mankamentów"- zawias schowka na okulary jest urwany i trzyma się na zatrzasku i przepaliła się jedna z żarówek deski rozdzielczej, co zauważyłem dopiero wieczorem, bo za dnia nie widziałem. Reszta śmiga. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
maxwell 0 #4140 Napisano 11 Kwietnia 2010 (edytowane) maxwell- tak tylko kilka słów o Civicu. Kurcze, moi rodzice mają(a więc jak jestem w domu to również często korzystam) Civica 1.4, 5d(ten robiony w Anglii), po lifcie, '99. I cholera jasna wnętrze jest naprawdę świetnie zrobione. Miękkie plastiki, wygodne fotele, z dobrym trzymaniem, gruba kierownica. Sam chciałem Civica, tyle że w wersji 3d, japończyka, ale właśnie jego wnętrze jest dla mnie ogromną pomyłką. Suwakowa regulacja, fotele jak stołki, szaro buro jakoś tak(choć teraz też mam szaro ). No nie wiem, może miałeś wersję 3d? Albo starszy typoszereg? Ja miałem najlepszą Hanię wszechczasów,kultowy model V gen,3 drzwiową czyli jajko To było tak dawno że internet był przez modem,a fora motoryzacyjne w Polsce albo nie istniały albo raczkowały więc ominął mnie szaleństwo hondziarzy na robienie JDM style i swapowanie silników Ale to Hondę do dziś wspominam,o samochodach nie miałem pojęcia a udało się jej nie zarżnąć poza tym to był mój pierwszy samochód.Dla mnie żadna Honda a właściwie żaden japoniec nie ma dobrego wnętrza,może poza Lexusami,ale ja jestem zboczony na tym punkcie więc można moje opinie w tej kwestii pominąć.Ostatnio zachwycił mnie środek Golfa VI-mistrzostwo,wiele droższych samochodów może się wstydzić. Co do zakupu to myślę że bardzo dobrze wybrałeś i będziesz zadowolony,wtedy jeszcze robili dobre Toyki i nie było problemów.Nie jest to już co prawda niezawodność Cariny czy wczesnej Camry ale będzie dobrze. Gratuluje zakupu bo każdy nowy samochód cieszy PS. Przebiegu się nie bój,przynajmniej wiadomo że uczciwy a nie jak diesla z przebiegiem 500k km skręcone na 170k km. Ja wolę duży realny przebieg żeby wiedzieć na oc byś przygotowany niż skręcony a później wychodzą kwiatki. Edytowane 11 Kwietnia 2010 przez maxwell 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 927 #4141 Napisano 12 Kwietnia 2010 Ja miałem najlepszą Hanię wszechczasów,kultowy model V gen,3 drzwiową czyli jajko Mam to samo tylko w 4 drzwiach 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
cepeen 1 #4142 Napisano 12 Kwietnia 2010 Bibliotek@rz: dobrego wyboru dokonałeś. T22 śmigają pięknie i długo. Co do wnętrza to niekoniecznie musi być nudne: Szerokości i radości z jazdy:)Daj fotki i zapraszam na fora o Ave:) 0 Omega Automatic cal. 1012 | Rakieta 24h cal. 2623 | Seiko SNK621 cal. 7s26 | Vostok Europe Mriya Automatic cal. 2432 | Zeno 6001 cal. Unitas FHF469 | Adriatica 8102 cal. Unitas 6497 | Seiko SNM011 cal. 7s35 | Casio G-9100 Gulfman cal. Kwarcok | Seiko SRP005 cal. 4r16 | Aviator 3105/6973645 cal. 3105 | Seiko SKX007 cal. 7s26 | Citizen BL-5314 cal. E812 | Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4143 Napisano 12 Kwietnia 2010 Koparę zbieram...piękna wersja. Kurcze, u mnie szaro, ale przynajmniej miękko i przyjemnie Fotki będą wkrótce Na forum już jestem i mam nadzieję, że dział porad technicznych odwiedzał będę sporadycznie, jak w przypadku poprzedniej Toyki Dzięki! 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Darecki 401 #4144 Napisano 12 Kwietnia 2010 Jeśli jest w dobrym stanie technicznym to jest to naprawde bardzo dobry wybór. To najlepsza generacja Avensisa, potem nastąpiła katastrofa aż do liftu w 2006 roku. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
cepeen 1 #4145 Napisano 13 Kwietnia 2010 (edytowane) Darecki, katastrofą bym tego nie nazwał Diesle mają parę słabych punktów, ale benzyny są całkiem solidne, a konstrukcja T25 też jest naprawdę nieźle rozwiązana, i poza paroma slabościami diesla (dwumasy, zawory SCV), to całkiem udane auta. Edit: co do porównań generacji, to wiadomo że dawniej robiono auta bardziej solidnie, ale np T22 w stosunku do T25, nie mówiąc o T27 ma np. strasznie miekkie zawieszenie, jednym to pasi innym nie. Dwumas w T22 to już wogóle jakaś pomyłka, w T25 szczególnie po lifcie poprawili ten element. Jak piszę, uważam że ogólnie Avensis jest w miarę dobrym samochodem (dlatego sam się na takiego zdecydowałem ), chociaż można by parę rzeczy poprawić. Edytowane 13 Kwietnia 2010 przez cepeen 0 Omega Automatic cal. 1012 | Rakieta 24h cal. 2623 | Seiko SNK621 cal. 7s26 | Vostok Europe Mriya Automatic cal. 2432 | Zeno 6001 cal. Unitas FHF469 | Adriatica 8102 cal. Unitas 6497 | Seiko SNM011 cal. 7s35 | Casio G-9100 Gulfman cal. Kwarcok | Seiko SRP005 cal. 4r16 | Aviator 3105/6973645 cal. 3105 | Seiko SKX007 cal. 7s26 | Citizen BL-5314 cal. E812 | Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Darecki 401 #4146 Napisano 13 Kwietnia 2010 Benzynowy 2.0 w Avensisie to bardzo dobry motor, w przeciwieństwie do 1.8 którego trapi szereg problemów (m.in. bierze olej) Z kolei 2006 roku poprawili tak jak piszesz przede wszystkim diesla D4D, ale też pomajstrowali w zawieszeniu - lepiej prowadzi się w zakrętach, ale chyba najważniejsze że poprawili układ kierowniczy który do 2006 r łapał szybko luzy. Zresztą był kiedyś obszerny artykuł o Avensisie w Auto Świecie i z jego lektury wynika że po 2006 roku nastąpiła ogromna poprawa. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
zbyszke 11 #4147 Napisano 13 Kwietnia 2010 (edytowane) Potwierdzam co do silnika, mam Toyote Corolle Verso z 2002 roku (wersja Sol) z silnikiem 1,8. Skadinad bardzo polecam, jak na Toytote rewelacyjnie wykonczona w srodku (czyli powiedzmy na przecietnym poziomie samochodow europejskich ). Jezdzi sie bardzo fajnie, pali niezbyt duzo (miedzy 7-8 litrow, a jak przestrzega sie 90-tki to i ponizej 7 l). Z silnika nic nie wycieka, zadnym plam na podlozu, ale trzeba wlac minimum 1 litr oleju ( a i 2 sie zmieszcza ) miedzy przegladami (co 15000 km). Przebieg ma 140 000, czyli nie tak znow duzo. Poniewaz nic sie z nia nie dzieje, wiec po prostu sprawdzam poziom oleju, dolewam regularnie i jezdze. A tak w ogole, to poniewaz mam 3 Toyoty wiec mysle o jej sprzedazy, wiec jakby ktos byl zainteresowany... (chociaz formalnosci mnie troche odstraszaja bo samochod jest zarejestrowany i jezdzi w Szwecji). Edytowane 15 Kwietnia 2010 przez zbyszke 0 Zadna praca nie hanbi, ale kazda meczy... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4744 #4148 Napisano 14 Kwietnia 2010 (edytowane) Hmm. Mieliśmy w firmie 50 Avensisów 1.6 rocznik 2004. Już to w kiedyś pisałem - w bodaj w 30 był remont lub wymiana silnika. W mojej sztuce również silnik padł zupełnie po 110 000 km. Toyota jako firma spisała się świetnie - bo silnik wymieniono bezpłatni mimo ponad 3 lat i ponad 100 000. Jednak coś było "nie halo" skoro masowo padały. Oby to była inna wersja tego motorka. Mój brał pod koniec nawet litr oleju na 1000 km. Już od przebiegu 80 000. Serwis twierdzi, że ok bo "dynamicznie jeżdżę". Dziwne bo inne auta jakimi jeżdżę oprócz napędzanych 19 TDI VW biorą tyle, że nie trzeba nic dolewać. Edytowane 14 Kwietnia 2010 przez Adi 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
lechu_wroc 2 #4149 Napisano 14 Kwietnia 2010 Ja wszedłem w posiadanie starszej odmiany silnika 1.6. To stare, dobre 4A-FE(rok produkcji 2000), montowane również wcześniej w Corollach i Carinach E. Kolejnej generacji bym się bał, ale następna będzie też Toyota, bo jeździ mi się nią niezwykle dobrze 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Darecki 401 #4150 Napisano 14 Kwietnia 2010 Zawsze miałem dobre zdanie o Toyotach a tu taki zong Żeby było ciekawie to mój ideał czyli Honda Accord też czasem daje popalić, może są to wyjątkowe przypadki ale jakże kosztowne Ostatnio przystawiałem się do nowego autka i po wizycie w komisie troche mi szczena opadła. Ceny Avensisów i Accordów zabijają, w danyn roczniku np. 2006 ceny ich są duuużo wyższe od Fordów Mondeo - średnio o 5-10 tysiaków. A jeśli chodzi o benzynowe 2.0 to silnik Forda jest totalnie bezawaryjny, reszta zresztą też nie sprawia problemów. Więc za co tu przepłacać? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach