Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
logann

Walka o polszczyznę

Rekomendowane odpowiedzi

2 hours ago, Lincoln Six Echo said:

Przypadek sprawił :D, że natknąłem się w weekend na taką "truskawkę na torcie".  ;) 

 

14452653_Screenshot2026-05-10at22-33-04Facebook.jpg.6b48ee21b3cc956165184b7d29bb88e9.jpg

 

 

Tu nawet zakreślać nie trzeba, cała wypowiedź to rodzynek 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, logann napisał(-a):

Tu nawet zakreślać nie trzeba, cała wypowiedź to rodzynek 😁

 

"Proszę mi powiedzieć, czy ja dobrze to rozumiĘ"*

 

1) W ocenie autora wpisu, kierowca taksówki chciał wyprzedzić sam siebie i rzekomo w tym celu zaczął przyspieszać.

 

2) Autor wpisu relacjonuje, że poruszał się równolege do wspomnianej taksówki, ale jednocześnie stwierdza, że przeciwnie, chciał tę taksówkę "wyminąć z przeciwka". Uwaga o próbie wyprzedzenia samego siebie podjętej przez taksśwkarza była zagadkowa, ale w tym momencie opowieść staje się jeszcze bardziej tajemnicza. Gdyby założyć, że autor wpisu dysponował zdolnością zakrzywiania czasoprzestrzeni, można pokusić się o hipotezę, że znajdował się - wraz zte swym pojazdem - w dwóch miejscach jednocześnie (tzw. bilokacja) i poruszał się w przeciwnych kierunkach. Hipoteza alternatywna jest taka, że autor wpisu doświadczył napadu poważnych zaburzeń psychicznych lub znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych, być może jedno i drugie.

 

3) W dalszej części opowiadania pojawia się radiowóz, który "jechał", być może również z przeciwka. Wątek radiowozu natychmiast się urywa i więcej nie powraca.

 

4) Następnie dochodzi do gwałtownego hamowania na rondzie. Nie wiadomo jednak, w czyim wykonaniu (autora, taksówkarza czy radiowozu). Wskutek tego hamowania autor "musiał zjechać na lewy pas". Nie wiemy, na którym pasie znajdował się wcześniej, ale początek tekstu wydawał się wskazywać, że podmiot opowiadania przez cały czas znajdował się na lewym pasie. Być może w tym momencie doszło do ponownego scalenia postrzegania rzeczywistości przez autora, który odniósł wrażenie, że znów znajduje się w jednej, określonej lokalizacji.

 

5) Nie jest jasne, do kogo odnoszą się końcowe uwagi o potrzebie "ponownych badań psychologciznych" i o "nierównościach pod sufitem". Być może to próba autodiagnozy lub wołanie o pomoc, co raczej należałoby potraktować poważnie. 

 

Całość, mimo błędów gramatycznych i ortograficznych, przypomina rodzaj zniekształcenia rzeczywistości znany z filmów Davida Lyncha.

 

__________________

*) - to cytat z jakiejś pani redaktor, bliżej mi nieznanej, ale żywej i prawdziwej.


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minutes ago, ireo said:

 

"Proszę mi powiedzieć, czy ja dobrze to rozumiĘ"*

 

1) W ocenie autora wpisu, kierowca taksówki chciał wyprzedzić sam siebie i rzekomo w tym celu zaczął przyspieszać.

 

2) Autor wpisu relacjonuje, że poruszał się równolege do wspomnianej taksówki, ale jednocześnie stwierdza, że przeciwnie, chciał tę taksówkę "wyminąć z przeciwka". Uwaga o próbie wyprzedzenia samego siebie podjętej przez taksśwkarza była zagadkowa, ale w tym momencie opowieść staje się jeszcze bardziej tajemnicza. Gdyby założyć, że autor wpisu dysponował zdolnością zakrzywiania czasoprzestrzeni, można pokusić się o hipotezę, że znajdował się - wraz zte swym pojazdem - w dwóch miejscach jednocześnie (tzw. bilokacja) i poruszał się w przeciwnych kierunkach. Hipoteza alternatywna jest taka, że autor wpisu doświadczył napadu poważnych zaburzeń psychicznych lub znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych, być może jedno i drugie.

 

3) W dalszej części opowiadania pojawia się radiowóz, który "jechał", być może również z przeciwka. Wątek radiowozu natychmiast się urywa i więcej nie powraca.

 

4) Następnie dochodzi do gwałtownego hamowania na rondzie. Nie wiadomo jednak, w czyim wykonaniu (autora, taksówkarza czy radiowozu). Wskutek tego hamowania autor "musiał zjechać na lewy pas". Nie wiemy, na którym pasie znajdował się wcześniej, ale początek tekstu wydawał się wskazywać, że podmiot opowiadania przez cały czas znajdował się na lewym pasie. Być może w tym momencie doszło do ponownego scalenia postrzegania rzeczywistości przez autora, który odniósł wrażenie, że znów znajduje się w jednej, określonej lokalizacji.

 

5) Nie jest jasne, do kogo odnoszą się końcowe uwagi o potrzebie "ponownych badań psychologciznych" i o "nierównościach pod sufitem". Być może to próba autodiagnozy lub wołanie o pomoc, co raczej należałoby potraktować poważnie. 

 

Całość, mimo błędów gramatycznych i ortograficznych, przypomina rodzaj zniekształcenia rzeczywistości znany z filmów Davida Lyncha.

 

__________________

*) - to cytat z jakiejś pani redaktor, bliżej mi nieznanej, ale żywej i prawdziwej.

 

Ja bym do tego zwrócił uwagę otwarte zakończenie, istny cliffhanger, który buduje napięcie i zostawia czytelnika z podniesionym pulsem i kłębowiskiem myśli wszelakich. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"W nocy na jednym z osiedli w Lubinie doszło do zabójstwa dwóch osób i usiłowania trzeciego" – poinformowała Lilianna Łukasiewicz w rozmowie z TVN24.
 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, ireo napisał(-a):

"W nocy na jednym z osiedli w Lubinie doszło do zabójstwa dwóch osób i usiłowania trzeciego" – poinformowała Lilianna Łukasiewicz w rozmowie z TVN24.
 

 

Nie mów, że nigdy nikogo nie usiłowałeś! Z jednej, dwóch albo chociaż trzeciego!  ;) 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ireo napisał(-a):

"W nocy na jednym z osiedli w Lubinie doszło do zabójstwa dwóch osób i usiłowania trzeciego" – poinformowała Lilianna Łukasiewicz w rozmowie z TVN24.
 

 

Jadą trzy samochody: pierwszy w prawo, drugi w lewo, a trzeci za nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

900730749_Screenshot2026-05-14at12_25_30.png.b66440416ef6da23f60860bab24105d0.png

 

"Uszy" zegarka ciągle popularne na forum 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, logann napisał(-a):

900730749_Screenshot2026-05-14at12_25_30.png.b66440416ef6da23f60860bab24105d0.png

 

"Uszy" zegarka ciągle popularne na forum 😁

Można by zapytać, co z tego? Kogoś to razi, ktoś inny nie zwróci uwagi. Myślę że to takie szukanie "problemu" na siłę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
30 minutes ago, Rafsr71 said:

Można by zapytać, co z tego? Kogoś to razi, ktoś inny nie zwróci uwagi. Myślę że to takie szukanie "problemu" na siłę.

 

Może i tak. W zasadzie jak ze wszystkimi tutaj wspomnianymi błędami językowymi. Właśnie dlatego powstał ten wątek, niektórych po prostu takie błędy rażą. Podobnie z innymi wątkami w "po godzinach" - niektórzy piszą o sposobach parzenia kawy, inni o butach czy patelniach. W tym wątku piszemy o używaniu języka polskiego w przestrzeni publicznej (np na forum).

Edytowane przez logann

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

„Musimy podjąć konkretne działania. W związku z powyższym powołamy zespół do spraw analizy możliwości podjęcia działań.”
„Polacy oczekują dialogu. W związku z powyższym nie wykluczamy rozmów o możliwości rozpoczęcia konsultacji.”
„Sytuacja jest dynamiczna. W związku z powyższym na ten moment jest za wcześnie, by mówić o konkretach.”
„Nigdy nie powiedziałem tego, co powiedziałem. W związku z powyższym moje słowa zostały wyrwane z kontekstu.”
„Obywatele mają prawo oczekiwać transparentności. W związku z powyższym dokumenty pozostaną niejawne.”
„Inflacja spada wolniej, niż zakładaliśmy. W związku z powyższym możemy mówić o sukcesie naszej polityki gospodarczej.”

 

Jeżeli ktoś nie zauważył, W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM proszę natychmiast zauważyć!  ;) 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Rafsr71 napisał(-a):

Można by zapytać, co z tego? Kogoś to razi, ktoś inny nie zwróci uwagi. Myślę że to takie szukanie "problemu" na siłę.


Ten temat nie jest dla ludzi, którym jest obojętne jak się poprawnie mówi i pisze, a mnożące się błędy to dla nich szukanie problemu na siłę. 
 

Załóżmy, że jesteśmy w podróży i zatrzymaliśmy się na noc w pięciogwiazdkowym hotelu. Rano przychodzimy na śniadanie i obok nas widzimy młodego dżentelmena w klapkach, kąpielówkach i podkoszulku, jakby prosto z basenu. Zastanawiamy się, czy nie obudziliśmy się przypadkiem na koloniach szkolnych zamiast w dobrym hotelu, w którym wydawało się nam, że jesteśmy.

 

To właśnie tego rodzaju sytuacja, w której „można by zapytać, i co z tego? Kogoś to razi, ktoś inny nie zwróci uwagi”. A dla takiego młodzieńca w kąpielówkach, to  na pewno będzie „szukanie problemu na siłę”.

 

6 godzin temu, logann napisał(-a):

900730749_Screenshot2026-05-14at12_25_30.png.b66440416ef6da23f60860bab24105d0.png

 

"Uszy" zegarka ciągle popularne na forum 😁


To już praktycznie uzus językowy. Poprawna forma „ucha / w uchach” już dziwi nieświadomych, a niedługo pewnie zaniknie zupełnie.

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ireo napisał(-a):


Ten temat nie jest dla ludzi, którym jest obojętne jak się poprawnie mówi i pisze, a mnożące się błędy to dla nich szukanie problemu na siłę. 
 

Załóżmy, że jesteśmy w podróży i zatrzymaliśmy się na noc w pięciogwiazdkowym hotelu. Rano przychodzimy na śniadanie i obok nas widzimy młodego dżentelmena w klapkach, kąpielówkach i podkoszulku, jakby prosto z basenu. Zastanawiamy się, czy nie obudziliśmy się przypadkiem na koloniach szkolnych zamiast w dobrym hotelu, w którym wydawało się nam, że jesteśmy.

 

To właśnie tego rodzaju sytuacja, w której „można by zapytać, i co z tego? Kogoś to razi, ktoś inny nie zwróci uwagi”. A dla takiego młodzieńca w kąpielówkach, to  na pewno będzie „szukanie problemu na siłę”.

 


To już praktycznie uzus językowy. Poprawna forma „ucha / w uchach” już dziwi nieświadomych, a niedługo pewnie zaniknie zupełnie.

 

Cóż, w związku z tym iż nie korzystam z pięciogwiazdkowych hoteli nijak nie mogę się odnieść do podanego scenariusza. Jedynie mogę się domyślać, gdyby wspomniany młodzieniec był również gościem tego hotelu (czyli klientem który płaci), na nikim nie robiłoby to wrażenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby o wszystkim decydowało wyłącznie „co z tego?” i „przecież wolno”, to pojęcia takie jak norma, standard, styl, maniery, czy klasa dawno przestałyby istnieć. A nadal, mimo wszystko, jakoś funkcjonują. ;) 


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, ireo napisał(-a):

Ten temat nie jest dla ludzi, którym jest obojętne jak się poprawnie mówi i pisze, a mnożące się błędy to dla nich szukanie problemu na siłę. 
 

Załóżmy, że jesteśmy w podróży i zatrzymaliśmy się na noc w pięciogwiazdkowym hotelu. Rano przychodzimy na śniadanie i obok nas widzimy młodego dżentelmena w klapkach, kąpielówkach i podkoszulku, jakby prosto z basenu. Zastanawiamy się, czy nie obudziliśmy się przypadkiem na koloniach szkolnych zamiast w dobrym hotelu, w którym wydawało się nam, że jesteśmy.

 

To właśnie tego rodzaju sytuacja, w której „można by zapytać, i co z tego? Kogoś to razi, ktoś inny nie zwróci uwagi”. A dla takiego młodzieńca w kąpielówkach, to  na pewno będzie „szukanie problemu na siłę”.

Siedzę sobie z boku i czytam Wasze wpisy w imię obrony polszczyzny...Twój @ireo spodobał mi się szczególnie, dlatego chciałbym nieco odwrócić perspektywę.

 

Załóżmy, że jesteśmy w tym zacnym hotelu i zajadamy przepyszne śniadanko w hotelowej restauracji. Razi nas młodzian w kąpielówkach, ale plamy po maśle na koszuli już nie. Bolą nas klapki na jego nogach, ale nieumyte ręce po toalecie nam nie przeszkadzają. Oburzamy się na jego sportowy podkoszulek, ale puszczenie bąka przy stole jest akceptowalne, gdy nikt nie zauważy.

Dlaczego tak piszę? Dlatego, że w co drugim tutaj wpisie pojawiają się proste błędy: zjedzona litera, nieodmieniony wyraz, brak przecinka. Zarzucacie natomiast innym błędy w związkach frazeologicznych...wziął na tapetę - mój Boże, jakie to prostackie! Zasypywał gruszki w popiele!!! - no nie mogę, jak się tak można wysławiać? 

Wyśmiewanie (ok, nie wyśmiewanie, bardziej wytykanie) czyichś błędów językowych przy jednoczesnym własnym niedbalstwie to nie jest walka o polszczyznę, a najzwyklejsze w świecie wymądrzanie się. Każdy popełnia błędy, to oczywiste, ale zacznijmy walkę o polszczyznę od poprawnego pisania, od sprawdzania tego, co podpowie nam tłumacz w telefonie, od dbania o ą, ę, ć. Jasne, zwracajmy uwagę na związki frazeologiczne, na poprawne odmienianie przez przypadki, ale po pierwsze zwalczajmy niechlujstwo. Postawmy ten przecinek, dorysujmy ogonek do literki, dbajmy o takie proste rzeczy...w ten sposób walczmy o polszczyznę - bądźmy wzorem, a nie moralizatorem.


e x p a n d     y o u r     t i m e

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Siedzę sobie z boku i czytam Wasze wpisy w imię obrony polszczyzny...Twój [mention=4405]ireo[/mention] spodobał mi się szczególnie, dlatego chciałbym nieco odwrócić perspektywę.
 
Załóżmy, że jesteśmy w tym zacnym hotelu i zajadamy przepyszne śniadanko w hotelowej restauracji. Razi nas młodzian w kąpielówkach, ale plamy po maśle na koszuli już nie. Bolą nas klapki na jego nogach, ale nieumyte ręce po toalecie nam nie przeszkadzają. Oburzamy się na jego sportowy podkoszulek, ale puszczenie bąka przy stole jest akceptowalne, gdy nikt nie zauważy.
Dlaczego tak piszę? Dlatego, że w co drugim tutaj wpisie pojawiają się proste błędy: zjedzona litera, nieodmieniony wyraz, brak przecinka. Zarzucacie natomiast innym błędy w związkach frazeologicznych...wziął na tapetę - mój Boże, jakie to prostackie! Zasypywał gruszki w popiele!!! - no nie mogę, jak się tak można wysławiać? 
Wyśmiewanie (ok, nie wyśmiewanie, bardziej wytykanie) czyichś błędów językowych przy jednoczesnym własnym niedbalstwie to nie jest walka o polszczyznę, a najzwyklejsze w świecie wymądrzanie się. Każdy popełnia błędy, to oczywiste, ale zacznijmy walkę o polszczyznę od poprawnego pisania, od sprawdzania tego, co podpowie nam tłumacz w telefonie, od dbania o ą, ę, ć. Jasne, zwracajmy uwagę na związki frazeologiczne, na poprawne odmienianie przez przypadki, ale po pierwsze zwalczajmy niechlujstwo. Postawmy ten przecinek, dorysujmy ogonek do literki, dbajmy o takie proste rzeczy...w ten sposób walczmy o polszczyznę - bądźmy wzorem, a nie moralizatorem.
A co z tymi, co celowo, albo dla odmienności, nie używają polskich znaków diakrytycznych? 
Na stos z nimi?


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, mario1971 napisał(-a):

A co z tymi co celowo, albo dla odmienności, nie używają polskich znaków diakrytycznych? 

Na stos z nimi? 🤔

Na pal z nimi!

Język polski to nie tylko idiomy i podobnie brzmiące słowa, to również polskie znaki, gramatyka, ortografia. Nie można walczyć o polszczyznę wybierając sobie z niej tylko to, co nam się podoba albo jest na topie…


e x p a n d     y o u r     t i m e

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Wacor napisał(-a):

Na pal z nimi!

Język polski to nie tylko idiomy i podobnie brzmiące słowa, to również polskie znaki, gramatyka, ortografia. Nie można walczyć o polszczyznę wybierając sobie z niej tylko to, co nam się podoba albo jest na topie…

Banuj ich! 😃


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, mario1971 napisał(-a):

Banuj ich! 😃

Są na liście. 😜

Tell Me More To Do List GIF by Disney Channel


e x p a n d     y o u r     t i m e

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nikogo nie będzie palił ani palował. Idźcie wybierać piwo na piątkowy wieczór, zastanawiać się nad wyborem odkurzacza, patelni czy noża. A nam pozwólcie w tym wątku rozmawiać o poprawnej polszczyźnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Godzinę temu, Wacor napisał(-a):

Siedzę sobie z boku i czytam

To się chwali. Podobno czytanie bardzo rozwija. 

 

Godzinę temu, Wacor napisał(-a):

Twój @ireo spodobał mi się szczególnie

Mam się już bać, czy mogę jeszcze poczekać?

 

Godzinę temu, Wacor napisał(-a):

Razi nas młodzian w kąpielówkach, ale plamy po maśle na koszuli już nie. Bolą nas klapki na jego nogach, ale nieumyte ręce po toalecie nam nie przeszkadzają. Oburzamy się na jego sportowy podkoszulek, ale puszczenie bąka przy stole jest akceptowalne, gdy nikt nie zauważy.

Ja się tym razem do tej liczby mnogiej nie przyłączę.

 

Godzinę temu, Wacor napisał(-a):

bądźmy wzorem, a nie moralizatorem

Nuże, bądźmy, a żywo. I niech nikt się nie leni!

(- Lenin. Właściwie nie wiem, czy to on, ale pasuje.)

Tak się zastanawiam, "w związku z powyższym", czy lepiej wyszła Ci rola "wzora", czy moralizatora. 

 

52 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Banuj ich! 😃

No wiesz, Mariusz? Tak to napisałeś, jakby Kolega Wacor potrzebował zachęty.

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tymtyrymtym...

 

A co z wzajemnym pouczaniem się przy wyborze "garniturowca"? W niektórych tematach zegarkowych aż wióry lecą przy wytykaniu sobie błędów. Mnie się wydaje, że zasada jest ta sama, ale może tylko ja to tak widzę.

 

PS Odnośnie tego nieszczęsnego hotelu: czy młody człowiek w recepcji, ubrany w starą, powyciąganą koszulkę i dżinsy buduje wizerunek marki? Mówię akurat o hotelu dwugwiazdkowym, więc powinienem zdawać sobie sprawę, że to najpewniej norma...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ireo stosujesz chwyty erystyczne i jesteś w tym niezgorszy...tylko po co? W temacie walki o polszczyznę? To nasza wspólna walka.🙂

8 godzin temu, ireo napisał(-a):

bądźmy wzorem, a nie moralizatorem

Rzeczywiście, niezręcznie to wyszło. Powstał taki potworek językowy. Zdarza się. 😅


e x p a n d     y o u r     t i m e

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 28.04.2026 o 12:41, logann napisał(-a):

Proponuję też w tym wątku zamieszczać ciekawe błędy językowe jakie dostrzegacie. Bez wytykania osób proszę. Dla lepszej polszczyzny. 

O tym stanowi wątek, gdzie niektórzy w nim piszący znacząco odbiegli od istoty tematu. Żeby zaraz się nie okazało, że będzie strach cokolwiek spontanicznie napisać na forum, bo twój komentarz będzie analizowany z każdej strony, niekoniecznie pod względem poprawności zasad języka polskiego 😉

Edytowane przez GostRado

=> Joie de Vivre <=

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aruov6.jpg.f25a06c914ccd686641776c484e2402d.jpg


Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.