Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
amroziuk

Wiersze o zegarkach - początek edu. zegaromaniaków

Recommended Posts

Maria Konopnicka

 

Stary zegar od pradziada

 

Stary zegar od pradziada

Nic nie robi, tylko gada...

Ledwie skończył – już zaczyna;

Co godzina – to nowina.

 

„Ej, wy dziatki ! Czy wy wiecie,

Jak bywało niegdyś w świecie?

jak bywało na tej ziemi

Przed latami, przed dawnymi?...

 

Tarcza moja, tak jak słońce,

Biła sercem szczerozłotym,

Sławnych godzin sta, tysiące

Wydzwoniłem swoim młotem.

 

Miałem w piersi głos ogromny:

Grałem marsze i mazurki,

I polonez wiekopomny

O tym królu, co bił Turki.

 

Dziś mi nikt już nie poradzi,

Z wiatrem poszło moje zdrowie...

Zapytajcie tylko dziadzi,

To on resztę wam opowie’’.

 

Stary zegar mruczy w ciszy,

Zgięta skrzypi w nim sprężyna

Ledwo idzie, ledwo dyszy

Przecież znowu bić zaczyna.

 

Przepisał Michałek Mroziuk ;)


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu pisze Michał Mroziuk:

Bardzo się cieszę, że wam się podoba wiersz o zegarku pradziada, który przepisałem.

Michałek Mroziuk ;)


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Michale i Adamie!

 

Moje pociechy jeszcze nie umieją pisać, co zrozumieałe ze względu na ich wiek, dlatego ich ojciec robi to sam:

Do dzieła:

 

Jan Brzechwa - Zegarek

 

"Jak się zegarkowi powodzi ?"

"Owszem niczego, chodzi"

"Podobno śpieszy się trzy minuty?"

"Owszem. Jest trochę zepsuty."

 

Zegarek w duchu klnie,

Bardzo mu to nie w smak.

Chciałby powiedzieć "Nie!"

A mówi: "Tak-tak, tak-tak, tak-tak."

 

"Pan jakoś dziś nie wesoły ?"

"Bo się spóźniłem do szkoły."

"Nie wiedział Pan, która godzina ?

Czyżby pękła sprężyna ?"

 

Zegarek w duchu klnie,

Bardzo mu to nie w smak.

Chciałby powiedzieć "Nie!"

A mówi: "Tak-tak, tak-tak, tak-tak."

 

"Jakiej to marki zegarek ?"

"Ja nie wiem. Tyle jest marek..."

"To zwykła tandeta panie,

Za chwilę na pewno stanie !"

 

Zegarek w duchu klnie,

Bardzo mu to nie w smak.

Chciałby powiedzieć "Nie!"

A mówi: "Tak-tak, tak-tak, tak-tak."


sportizegarki_baner_200_1061.jpg podpis_klub.jpg pr_zegarki.jpg zegari_I_pasja_198_105.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję, że powstanie w tym miejscu "biblioteczka" edukacyjna młodego zegaromaniaka.

DO DZIEŁA :idea:

Zapraszam do umieszczania tekstów dla dzieci związanych z Naszym ulubionym tematem.


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dalszy ciąg poezji zegaromaniackiej :)

 

Maria Konopnicka

 

CO MÓWI ZEGAR

 

Na nic figle, na nic psoty

Od samego rana!

Dalej, żwawo do roboty,

Laleczko kochana!

 

Słyszysz, jak to zegar stary

Gderze na kominku?

Wiesz, co mówi?... Kto próżnuje,

Ten niewart spoczynku!

Słuchaj tylko, jak to gada:

- Tik-tak! - Tik-tak - dzieci!

Nie marnujcie żadnej chwilki,

Póki wiosna świeci!

 

Kto chce słodkie jeść jagody,

Niech grządkę opiele!

Pójdź, przyniesiemy kwiatkom wody.

Wyrwiemy złe ziele!

 

Niechaj pracę naszą czuje

Ta ziemia kochana!

Wstyd, gdy na wsi kto próżnuje,

Dana, moja dana!


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest zegarkiclub

O zegarze z wieży Zamku Królewskiego w Warszawie

Antoni Słonimski,

Tygodnik Powszechny 25 lipca 1971

 

Zegar

 

Właśnie dlatego, że stary,

Szacunek mu się należy.

Chociaż są starsze zegary,

Lecz ten był z Królewskiej Wieży.

 

Ślad znajdziesz dawnych stuleci

Na tarczy tego zegara,

Radosny Maja Dzień Trzeci

I detronizację cara.

 

Urok salonów paryskich

I werble królewskiej warty.

I w poprzek parkietów śliskich

Rejtana kontusz rozdarty.

 

Od trzystu lat już obwieszczał

Czas zgonu i czas narodzin

Prostego ludu i mieszczan,

I panów z wielmoznych rodzin.

 

Troskliwa dłon go podniosła,

Gdy padł pociskiem rozbity.

Sztuką polskiego rzemmiosła

Zwrócony Rzeczpospolitej.

 

Nie w pieśni ani w legendzie,

Nie we śnie, ale na jawie,

Słyszycie ? Naprawdę będzie

Zegar na Zamku w Warszawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze raz ja.

W książce Wiesława Głębockiego: "Zegarmistrzowie warszawscy XIX wieku"

można znaleźć wiersz opublikowany w "Kalendarzu polskim ilustrowanym dla wszystkich na 1907 r".

 

Kajetan Kraszewski

 

U zegarmistrza

 

Mój panie! ten zegarek ciągle bałamuci,

Raz mi czasu przydłuży - to znów ukróci,

Ciągle w nim reguluje wskazówki, rukiera,

Już się i cierpliwości na koniec przebiera.

Przy tak niepewnym ruchu żyć - trudne zadanie,

Bóg wie, co kiedy robić...

- Wiem łaskawy panie!

 

Tak, tak! to rzecz znajoma; dzisiaj w całym świecie

Taka sama niepewność wszystkich ludzi gniecie,

W każdym państwie i kraju - nie wiem z jakiej racji,

Panuje dziś gorzączka ciągłej regulacji,

To w tył, to naprzód pchają bez zadnej przyczyny

Rukiery i wskazówki - ze szkodą machiny

 

Którą raz nastawiwszy zaczekać należy,

By ujrzeć, czy zbyt wolno - czy za prędko bieży,

Nie zważając na drobne, przypadkowe zmiany,

Inaczej, z tym pośpiechem - moj panie kochany

Będzie iść coraz gorzej - z waszej własnej winy,

I nikt nigdy nie będzie - pewnym swej godziny.


sportizegarki_baner_200_1061.jpg podpis_klub.jpg pr_zegarki.jpg zegari_I_pasja_198_105.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kiedys w necie taki znalazlem. Kto jest autorem to nie wiem. Mam nadzieje ze sie nie pogniewa.

 

Zegarze bezlitosny, zimny

Serce w tobie zastygłe

Choć bijesz i chodzisz bez przerwy

Ty jeden mi obrzydłeś

 

Mogę nie lubić śniegu

Mogę nie lubić nocy

Ale ty jesteś stale w biegu

Nie staniesz, choćby nie wiem co-

Kroczysz

 

Przez ciebie wszystko przemija

Piękność w brzydotę przemieniasz

O nikim nie zapomnisz, nie omijasz

Nawet ta sosna niczyja

Także z nami przemija

 

Więc kroczę za tobą, bo muszę

Przeszkody i smutki omijam

Bo czym jest ta nasza tu chwila-

Wieczności mały okruszek


Ciesz się że nie szczekasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

ROZMOWA Z ZEGAREM

O BEZGRZESZNYCH LATACH

 

 

Czy też pamiętasz, stary mój zegarze,

Jak w słońce twojej tarczy patrzył żak

I marzył o tym, o czym ja dziś marzę?

Pamiętasz jeszcze?

O, tak, o tak, o tak!

 

Ode dnia do dnia, od chwili do chwili

Żyliśmy życiu mądremu na wspak,

Godziny marły, a myśmy liczyli

Szczęście na wieczność...

O, tak, o tak, o tak!

 

A czy pamiętasz, filozofie stary,

Jakeś fałszywy mi wybijał znak

I wszystkie wokół budziłeś zegary,

Gdym pisał wiersze?

O, tak, o tak, o tak!

 

A czy pamiętasz, jak mnie rozpacz dzika

Zdjęła, gdy stary wziął cię Izaak,

Gdyś hebrajskiego uczył się języka,

By mnie nakarmić?

O, tak, o tak, o tak!

 

Lub ową chwilę gdzieś na czwartym piętrze,

Gdym gorejący, jak ognisty krzak,

Przysięgał z mocą uczucia najświętsze,

Klnąc się na księżyc?

O, tak, o tak, o tak!

 

Lub tę, gdyś starym swym zgrzytnął żelazem,

Słusznego swego gniewu dając znak?

O, jakże smutno płakaliśmy razem,

Gdy nas zdradziła!...

O, tak, o tak, o tak!

 

O, jak to dawno, Sokratesie stary!

Złamanym skrzydłem tłucze ślepy ptak...

Serca się psują, psują się zegary,

Wszystko umiera...

O, tak, o tak, o tak!

 

Ale raz jeszcze przypomnijmy wzloty,

Wracajmy myślą na gwiaździsty szlak!

Cofnij wskazówki i lećmy w wiek złoty...

Niech żyje młodość!

O, tak, o tak, o tak!

 

 

Kornel Makuszynski


Ciesz się że nie szczekasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czerwony zegar

 

 

Biją śpieszniezegary,

terczą, tętnią i kują,

w progu życia warują,

siękąc czasu obszary.

 

Tną godziny w pstre chwile,

a chwile w okamgnienia,

miłość w śmiech się przemienia,

a poczwarki w motyle.

 

Biją śpiesznie zagary -

i z tej, i z tamtej strony,

zegar złocisty, stary,

brązowy i czerwony.

 

W tym czerwonym zegarze

o nie milknącym gwarze

mieszka kukułka złota,

która w każdej godzinie

wypada, skrzydłem miota,

po czym kuka żałośnie,

obraca się i ginie

jak w wydrążonej sośnie.

 

Kiedyś, gdy zegar stanie

i ucichnie tykanie -

kukułka zeń wyskoczy

i kukając szalenie

poleci ku zboczy,

gdzie się kłębią zielenie,

poleci w modrą trawę

na czerwcową zabawę! -

 

Maria Pawlikowska Jasnorzewska


Ciesz się że nie szczekasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

ZEGARY Władysław Broniewski

 

TIKNĄŁ- TAKNĄŁ ZEGAR STARY :

”PRZEŚCIGNĘŁY MNIE ZEGARY,

BO JA Z WINY ZŁEJ SPRĘŻYNY

SPÓ?ąNIAM SIĘ O PÓŁ GODZINY”.

 

„TAK-TAK-TAK ! -ODPOWIE BUDZIK.-

NIEPOTRZEBNIE SIĘ PAN TRUDZI,

BO MÓJ DZWONEK WIEŚCI DZIONEK

JESZCZE WCZEŚNIEJ NIŻ SKOWRONEK”.

 

„TO ZA WCZEŚNIE – MRUKNIE TAMTEN.-

PRZY TYM MÓGŁBYŚ GRAĆ KURANTEM.

JAM KUKUŁKĄ PIĘKNIE DZWONIŁ,

ZANIM WAĆPAN MNIE PRZEGONIŁ”.

 

TAK KŁÓCIŁY SIĘ ZEGARY :

JEDEN NOWY DRUGI STARY.

WTEM ZEGAREK ZEGARMISTRZA

TAK Z KIESZONKI IM ZAPISZCZAŁ:

 

„TIKU – TIKU ! TYLE KRZYKU,

MÓJ STARUSZKU, MÓJ BUDZIKU !

RACJĘ MIEWAM JA, A NIE WY,

BOM PRZYJECHAŁ TU Z GENEWY.

 

NIKT MNIE ZA WAS NIE ZAMIENI,

BO AŻ SIEDEM MAM KAMIENI !

PRZY TYM JESTEM TAKIEJ MARKI,

ŻEM ZEGAREK NAD ZEGARKI !”

 

GDY TAK GŁOSI TE PRZECHWAŁKI,

BĘC NA ZIEMIĘ I - W KAWAŁKI!

TIKNĄŁ-TAKNĄŁ ZEGAR STARY,

 

PRZYTAKNĘŁY MU ZEGARY…

 

 

Przepisała : Natalia Mroziuk lat 9


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo! :lol:

A najbardziej podoba mi sie przedostatni!


wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wręczę sobie sam złoty szpadel ;)

 

Różne zegary

 

Autor: Bożena Forma

 

Tik, tak, tik - brzmią zegary.
Ma ich sto zegarmistrz stary.
Małe, duże, średnich sporo,
wciąż tikają nam wesoło.

Tik, tak, tik, tak, bim, bam, bom
dźwięczy stu zegarów ton.
Nowy zegar się pojawił,
w osłupienie wszystkich wprawił.

Jak to? - dziwią się zegary.
Tylko stoi przez dzień cały?
Bez wskazówek? Bez tikania?
Godzin wcale nie wydzwania.

Wciąż wyświetla cyfry nowe,
aż się wszystkim kręci w głowie.
Nowy zegar się odzywa:
- Tak to teraz z nami bywa.

Taka w nas elektronika,
że już żaden z nas nie tika.
Mechanizmy nowe mamy,
czas dokładnie wyświetlamy.

 

 


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten atrybut "kopacza" pewnikiem Ci się przyda! :P  :D

 

A to takie moje.... :)

nie obciosane.

 

Całkiem nie spieszno

cyka zegar młodym.

Czas płynie wolniej

bo dużo zabawy. :)

 

Z wiekiem płynie szybko

gdyż więcej roboty.

Mógłby trochę wolniej,

bom jestem już stary. :(

 

Lec.

Edited by lec

<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To Cię wyręczę,

bo przyganiał kocioł...... :P

 

:)  

post-63153-0-99852400-1412530250_thumb.jpg


<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję i za ten, ale mam już kilka :D


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki znalazłem:

 

Na straganie w dzień targowy

Lum-Tec śmieje się ze Stowy:

 

Pani taka delikatna,

bardziej znana i lubiana 

W towrzystwie uważana

A tu chamski gbur niszowy

Tylko świecić jam gotowy...

 

Zamilcz Waści, dosyć! basta!

Zaraz zleci się pół miasta.

Po co rozdrapywać strupy?

Boś wyrzucił mnie z chałupy?

 

W nowym domu się nie smucę

Do starego już nie wrócę...


"Poprawna polszczyzna źródłem sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym!"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem o co Ci chodzi :P :P


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

po-ty-kiwanie do śmierci

 

nosimy

te sa­me zegarki

tyl­ko czas po-tyk-a

w nas niejednostajnie

 

szczęśliwością

 

z tar­czą czy na tarczy

um­rze­my jednakowo

 

zaklęto nas przemijaniem

w os­tatnim zgrzycie

wskazówki 

 

znalezione w sieci

 

Przyjemne do kieliszka (dla mnie)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Wojciech1500

Jest nawet piosenka o starym zegarze :) :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś za­pytał Lichtenberga:

– Czy mógłby mi pan wy­jaśnić różnicę między cza­sem a wiecznością?

– Nies­te­ty, to niemożli­we. Wpraw­dzie ja mam dość cza­su na wy­jaśnienie, ale pa­nu nie star­czyłoby wie­czności na zrozumienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Zagadka.

Jest okrągły młyneczek, — pełen małych kółeczek,

Coś w nim szepcze: tak, tyk, tak, tyk, —

Jak w serduszku : tyk: tak, tyk, tak,

Chociaż kółek ma wiele ,

Mąki jednak nie miele.

https://photos.app.goo.gl/zVd1ouGY8PPanwAp9

 

https://photos.app.goo.gl/jsH5LbPxjFLdKmFZ8

 

https://photos.app.goo.gl/p5oDWRbQnjWVEXE3A

 

https://photos.app.goo.gl/QxAaqqBEYtraL8Jr5

 

Bardzo ciekawe jest jak dawniej wychowywano dzieci... 

Jak dla mnie bardzo ciekawy materiał do przemyśleń... no i dowiedziałem się kto nauczył zegarmistrza zegarmistrzostwa.

 

LEKTURA OBOWIĄZKOWA - dla nowo wstępujących do klubu - byłoby mniej głupich dziwnych pytań ;)

Edited by amroziuk

AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiersz z pierwszego zdjęcia jest genialny. Wzruszający, zwłaszcza, jak ktoś ma/miał małe dziecko. Kiedyś chyba wszystko, z czym stykały się dzieci było staranniej wyselekcjonowane i piękniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraźniejszość... jak daleko od tamtych czasów...


AM
Tak wiele zegarów, a tak mało czasu.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto z Państwa pamięta, z twórczości Jana Kaczmarka

 

Biją zegary 

sekunda goni się z sekundą na okrągło
skąd tyle pary 
tyle tupetu że tak ciągną się i ciągną
kiedy się zastanowić 
to ze zdziwienia człowiekowi staje mózg

co to za motor
który popycha nieustannie tryby czasu
co to za rotor
czy to na popych czy na pociąg czy na zasuw
to się nie mieści w głowie
no chyba że ktoś ma jak baniak duży łeb

i w tym się streszcza prawda złowieszcza
że czas nie zając nie królik nie nutria
i zawsze trzeba poczekać do jutra
żeby na jutro można było mówić dziś

więc nie mów hop
nie mów hop dziś
nie nie przeskoczysz jutro dzisiejszego dnia
bo czas rzecz prosta 
ma prędkość constans
i nie pomoże przyspieszacz dopalacz
godzina dobra zła sześćdziesiąt minut ma
zatem pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt sześć numery te nie wchodzą w grę ole

sześćdziesiąt minut sześćdziesiąt minut tyle mieści się w godzinie
sześćdziesiąt minut i jeśli możesz zaraz przekaż to rodzinie
nie dużo to nie mało
można powiedzieć że to jest jak raz w sam raz

 

Pamiętam, że kiedyś leciała ta piosenka w radio regularnie, co niedziela o 10:00,

Aż którejś niedzieli..... nie poleciała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.