Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Krzysiek_W

Spotkanie, spotkanie i po spotkaniu

Recommended Posts

Na spotkaniu byłem pierwszy raz i bardzo mi się podobało. Prezentacje bardzo ciekawe, szczególnie ostatnia Parmigiani - sporo bardzo ciekawych informacji przystępnie podanych.

 

Z obserwacji na szybo: w pamięć zapada wyraźne odniesienie - choć z innej strony - do Rolexa w prezentacjach tak GO, jak i PF. To bardzo intrygujący fenomen i może warto pokusić się o zaproszenie kogoś od Rolexa na następne spotkanie :wink: Z czterech prezentowanych marek, najtańsza robi zegarki od 3000 euro - tu chyba taż warto w przyszłości rozważyć "zniżenie" się do tańszych segmentów.

 

Off-topikując o GO z numerem dnia tygodnia, który tak się spodobał Kadariusowi (mi zresztą też), to myślałem, że będzie droższy, bo to w końcu 200 części i w katalogu GO jest napisane, że werk z tą modyfikacją ma aż... 71 kamieni (podczas gdy np. z wiecznym kalendarzem 59) - taki swoisty rekord.


pozdrawiam - Bartek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki dla Władka, Darka i wszystkich organizatorów.

Prezentacje znakomite. Podobało mi się to, ze zaproszone zostały mało znane firmy, o których rzadko można poczytać: D&S i blu. Blu- bardzo sympatyczny polski akcent. W prezentacji blu nie spodobało mi się małe przekłamanie o genialnym pomyśle Pana Bernhadra. System planetarny i obrotowe tarcze już były jak powstawały zegarki blu :wink: :twisted:

"potrójny tourbillon za to spokojnie można nazwać genialnym zegarkiem. Niestety nie mogłem zostać na ostatnia prezentację.

 

Dzięki również dla wszystkich uczestników za bardzo miłe spotkanie nieoficjalne oraz oficjalne.


bl.jpgeclog.jpg

.................................................................
Emile Chouriet, Epos, Schaumburg Watch, NauticFish, Davosa, Jowissa,
.................................................................

"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje wszystkim za dobrze spędzony czas. Do zobaczenia w przyszłym roku.


rXQHFG4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ifijalkowski

Dziękuje organizatorom i wszystkim klubowiczom za miła atmosferę.

Byłem po raz pierwszy na spotkaniu i następnego już się nie mogę doczekać

pozdrawiam

igor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrzac na zdjecia, czytajac poniekad z racji funkcji Wasze opinie (o ironio:)) ja rowniez po rozmowie ze Staruszkiem, musze szczerze przyznac iz bardzo sie ciesze z takiego wlasnie (przynajmniej w wiekszosci opinii) odbioru spotkania, i coz strasznie wam zazdroszcze tego doswiadczenia, decyzje juz podjalem i za rok na pewno przylatuje na spotkanie (zona widzac moja prawie depresje sama zaproponowala :)),

pozdrawiam serdecznie kolegow i mam nadzieje iz uda mi sie tez dolaczyc do grona szczesciarzy w 2009........


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż można powiedzieć... Byłem na spotkaniu pierwszy i mam nadzieję nie ostatni raz. Świetna organizacja, wspaniali Ludzie, szkoda tylko, że nie starczyło mi czasu z wszystkimi porozmawiać. Ogromne słowa uznania dla Organizatorów imprezy.

Dziękuję bardzo.


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo żałuję ,iz nie udało mi się dotrzeć...mam nadzieję ,ze w przyszłym roku wypali.. :mrgreen:

przy okazji prośba również z mojej strony o więcej fotek ze spotkania.


pzdr.

rossi77

 

"...moja rada jest taka- łagodna droga,to łagodny sposób..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Panowie za wspaniale spędzony czas zarówno w piątek jak i w sobotę. . W sobotę byłem z żona i miałem spore obawy o jej reakcje, ale okazało się że niepotrzebnie...teraz mam u niej jeszcze większe zrozumienie pasji. To także dzięki Wam koledzy. Oczywiście brawa dla organizatorów, jedyne "ale" to, że za szybko, za krótko, za rzadko. :cry:

 

pozdrawiam Robert


mało piszę, sporo czytam... dużo się uczę

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja też napiszę kilka słów :grin:

 

Spotkanie b. udane. Wielkie podziękowania dla organizatorów.

Bardzo się cieszę że mogłem uczestniczyc. Poznałem kilku nowych znajomych, wymieniłem poglądy.

Dziękuję też zaproszonym firmom za przygotowane prezentacje (w szczególności Parmigiani)- były interesujące.

 

Rzeczywiście za szybko, ale dwudniwe spotkanie chyba niemożliwe z przyczyn technicznych :wink:

Może wartoby pomyśleć o spotkanich co pół roku (lato-zima) :?: :?:


Pozdrawiam Bartek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba jakiś mod za bardzo się rozpędził...

Napisałem wcześniej:

"Ja również przepraszam za OT - na spotkaniu można było zbadać zegarek. Czy ktoś z Was ma może namiary na zegarmistrza, który przeprowadzał badanie?"

 

Pewnie chodzi o zegarmistrza z Poljot Euro z Warszawy (ul. Łukowska).

Również dziękuję kolegom za możliwość spotkania i organizatorom za zorganizowanie całego spotkania :lol: Szkoda tylko że nie mogłem zostać do końca :/

A to chyba nie OT?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temption :lol: może nie za dużo zdjęć ale jak zawsze dobre technicznie, dawaj więcej :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może warto namascic kogoś na klubowego fotoreportera - Temption to moja propozycja, ale czy się zgodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku nie mogę niestety podzielić się własnymi wrażeniami ze spotkania, ale obserwując rozwój tematu na forum i słuchając spostrzeżeń artisana, obawiam się, ze coś nam umknęło. Z rozrzewnieniem wspominam pierwsze spotkanie w muzeum techniki, gdzie w porównaniu z tegoroczną imprezą było być może nieco siermiężnie, ale przynajmniej widać było zaangażowanie klubowiczów. Sponsorzy na pewno dodają spotkaniom blasku, jednak powinniśmy pamiętać, kto tak naprawdę tworzy klub. Może warto znowu oddać głos prawdziwym pasjonatom, tak jak było to na pierwszym i drugim spotkaniu? To drugie wydawało mi się zresztą dość udaną próbą połączenia wystąpień komercyjnych i hobbystycznych. Zeszłoroczna impreza nosiła jeszcze pewne ślady takiego podejścia, choćby dzięki zupełnie niekomercyjnej akcji zbierania i niszczenia podróbek. Podziwiam i doceniam wysiłek włożony w pozyskanie sponsorów i zaproszenie ciekawych gości, ale może warto wrócić do formuły, gdzie więcej niż kilka osób daje coś od siebie - w końcu na tym powinien opierać się klub.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziekuje za glos rozsadku, Jeeves !

 

A ja mam watpliowsc dlaczego wystapienie pana Patrizzi nie wywolalo ani jednego slowa komentarza ????

Mam wrazenie , ze nie wykorzystalismy w pelni obecnosci osoby tak wybitnej....

 

Morawiak

Share this post


Link to post
Share on other sites

W słowach jeeves'a coś jest. Mnie jednak spotkanie się bardzo podobało. Jak będę miał chwilkę, wrzucę fotki (choć nie jestem zadowolony z jakości. Miałem niedopasowane soczewki ostrość nie wychodziła). Jak chwilki zabraknie - podrzucę do Władka do salonu.

post-7826-0-20247400-1330819821.jpg :smile:


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym wrzucić swoje "trzy grosze" do komentarzy pospotkaniowych

A więc

miło mi czytać pochlebne opinie , ale też wcale nie uciekam przed słowami krytyki , podsumowując błędy ,czyli bijąc się w piersi

 

a) tempo było zbyt szybkie , przez co m.in. nie wykorzystaliśmy ( nawiązując do posta Morawiaka ) obecności Pana Patrizzi ,ale też i firmy Blu . Sam miałem jeszcze trochę pytań w zanadrzu ,których nie udało się zadać .

Wniosek - trzeba zubożyć przyszłoroczną agendę .

A sam się w tym roku bałem ,że będzie za skromnie pod względem merytorycznym , okazało się to bezzasadne . Co do tęsknoty za pierwszym spotkaniem - nie ma sprawy , można do tego wrócić ,jesli uważacie ,że tak będzie lepiej - na pewno prościej i obędzie się bez klimatyzowanej sali , bez prezentacji zegarków w gablotach, bez znamienitych gości z zagranicy, bez cateringu itd Dla mnie lepiej ,obędzie się bez sponsorów i takiej organizacji.

tylko czy bedzie się Wam chciało przyjechać poogladać nawzajem swoje zegarki i pogadać ?

 

:lol: przerwy zbyt krókie , za mało czasu na rozmowy pomiędzy sobą , zjedzenie lunchu, pooglądanie wszystkiego , poprzymierzanie

 

c) brak prezentacji własnych

 

d) mało dyskusji nt KMZiZ ( nota bene widzę,że na konkurencyjnym forum jest dużo wypowiedzi krytycznych , ciekawym czemu niektórzy z tam się wypowiadających nie chcą wypowiadać słów krytycznych tutaj , co mnie już niemile nastraja do tamtego forum , któro zamiast być życzliwą konkurencją , staje się klubem "sfrustrowanych nieobecnych " )

 

e) teraz zakładam nowy wątek pt "Pomysły na spotkanie 2009"

 

Dziękuję wszystkim za przybycie , za uwagi ( krytyczne również ) i liczę na Waszą pomysłowość na przysżły rok.

 

P.S. nie zgadzam się ,że nieoficjalne było bez frekwencji etc Prawie wszyscy co się zapowiedzieli ( ok 35 osób ) przybyli i było miło moim zdaniem , no nie wiem ,czego oczekujemy po takich spotkaniach ?

 

P.S. II Fajnie byłoby gdyby na prezentacji np BakerMckienzie była normalna frekwencja

 

to tyle ripost , wniosków , bicia się w piersi i gorzkich żali :lol:

 

pozdrowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
d) mało dyskusji nt KMZiZ ( nota bene widzę,że na konkurencyjnym forum jest dużo wypowiedzi krytycznych , ciekawym czemu niektórzy z tam się wypowiadających nie chcą wypowiadać słów krytycznych tutaj , co mnie już niemile nastraja do tamtego forum , któro zamiast być życzliwą konkurencją , staje się klubem "sfrustrowanych nieobecnych " )

Domyślam się, że masz na myśli temat który zalożylem:

http://www.gmtforum.pl/forum/index.php?topic=234.0

 

Aktualnie poziom kmziz dzięki dzialaniu moderatorów bardzo sie podniósl -

a wypowiedzi krytyczne dotyczyly glównie okresu w którym panowal największy balagan.

 

Post który wrzucilem zawiera i slowa krytyczne i konstruktywną krytykę i czasy za dawnym kmziz więc nie generalizuj Darku ("dużo wypowiedzi krytycznych" - no dużo bo są w poście o "zagladzie" dawnego klimatu kmziz :!: ).

Raczej poza tym tematem nikt nie poruszal kwestii kmziz.

 

Nie wiem jak inni ale ja nie jestem sfrustrowany (no może szybkością dzialania engine'u kmziz :wink: ), a nieobecność na forum kmziz wynika z prowadzenia w/w strony jak i innych obowiązków + wspomniana trudność z serwerem - nie chce mi się jak widzę po raz tysięczny error i reset strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W związku z tym że jest mało zdjęć chyba będę musiał wrzucić trochę swoich, choć nie zbyt chętnie, bo jakościowo nie są dobre.

 

Co do spotkania to chyba nie do końca zrozumieliście o co chodziło Monice. To nie była zachęta do umartwiania się na spotkaniach, wręcz przeciwnie bardzo cenimy jakość przygotowań i pozyskiwanie sponsorów. Monika zwróciła uwagę jedynie na to że piękne było to że na 1 i 2 spotkaniu można było posłuchać także pasjonatów z klubu. Zwróciła tez uwagę na to że w zasadzie idealnym połączeniem "pasji" i dobrze pojętej komercji było 2 spotkanie. Nikt nie chce sie cofać do początków ale jak dalej będziemy iść tylko w stronę wysłuchiwania komercyjnych prezentacji to emocje jakie towarzyszą spotkaniom będą coraz mniejsze. Ostatnie spotkanie bardziej mi przypominało prezentacje dla majętnych klientów niż spotkanie klubu pasjonatów. Wiem że się narażam tym ostatnim zdaniem ale trochę tak się czułem.

 

Tak poza tym spotkanie mi się podobało i oczywiście największe wrażenie zrobiła na mnie firma BLU, piękne połączenie pasji z biznesem, oraz firma D. Dornblueth & Sohn, szkoda że nie było czasu na zadawanie pytań, zresztą pytania były jedną z najfajniejszych części spotkania ( zwłaszcza Parmigiani :grin: )

 

No a najbardziej to mnie zaskoczył Pan z Baker&McKenzie, a zwłaszcza jego dobre zdanie o polskich celnikach, jak bym żonę słyszał :lol:

 

Na koniec tylko dodam że powyższy post napisałem aby wyrazić swoje zdanie a nie aby komuś sprawić przykrość, jeśli pomimo to kogoś uraziłem - przepraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wstępie chciałbym napisać, że mi bardzo się podobało. Nie byłem na pierwszym spotkaniu, ale czuję klimat. Niestety klub rośnie jak również wymagania i apetyt. Jest za to coraz bardziej profesjonalnie i prestiżowo. To przecież doroczne spotkanie klubu, który zostaje zauważony w branży - czy nie o to nam chodziło w wielu dyskusjach.

Moim zdaniem do kameralnych obecnie lepiej przyczyniają się tzw. podstoliki - sam nie raz jechałem do warszawy specjalnie po to, aby spotkać się w kameralnym gronie z grupą znajomych z forum.

Czy jest czas na to w dorocznym spotkaniu - chyba nie - szkoda że tak mało przerw, ale do licha była agenda i właśnie przejawem profesjonalizmy jest trzymanie się harmonogramu. A że była przeładowana - jak widać tak. Ale czy należy mieć za złe, że organizatorzy chcieli upchnąć jak najwięcej? To dobrze, że brakowało czasu, że był niedosyt - kontynuujmy to dalej na forum lub zaprośmy Pana Ledelera na niezależna spotkanie.

Ten niedosyt znaczy że trzeba pomyśleć o dedykowanych sesjach - spotkaniach ( może kolacjach) z poszczególnymi osobami/firmami aby w kameralnym gronie kontynuować dyskusję. To pole do popisu dla Klubu - to to jest sens istnienia klubu.

A że Władek poganiał - przecież zegarków na sali nie brakowało i każdy miał wgląd do agendy. Macie za złe, że na spotkaniu zegarkowym ktoś pilnuje czasu ?

Sam trochę przyczyniłem się do tego spontanicznym zaproszeniem Dirka Dornblutha - na szczęście Władek i Pani Joanna zgodzili się go gdzieś upchnąć. Dzisiaj dostałem list od Dirka i Ani - byli zachwyceni spotkaniem, organizacją i rozmachem oraz bardzo dziękowali za możliwość przyjazdu. Dirk był bardzo przejęty, bo to dla niego pierwsze takie spotkanie i pierwsza prezentacja - to było widać, ale myślę, że dobrze oddała ducha firmy i skromność Dirka. W Niemczech takich spotkań nie mają, nie maja takiego klubu i wierzcie mi - jest nam czego zazdrościć. Bardzo fajnie wyszło na spotkaniu nieoficjalnym, gdzie Dirk miało okazję poznać P. Ledrera. baj byli z Zonami i natychmiast utworzyli mały podstolik - widać było, że cieszą sie ze spotkanie i okazji do dyskusji. Dodam, że najmłodsze dziecko Dirka I Ani ma 3-latka i udało ima się wyrwać dosłownie na 48 godzin, bo mieli problem z opieką nad dziećmi - o 16:25 mieli pociąg powrotny do Niemiec, mimo to specjalnie na jeden dzień przyjechali na nasze spotkanie.

Ze słów P. Lederera i Dirka najbardziej utkwiły mi dwie sprawy. P. Lederer powiedział żę my pasjonaci jesteśmy często bardziej na bieżąco z rozwiązaniami technicznymi i tym, co sie dzieje w branży niż zegarmistrzowie - bo oni po prostu robią zegarki. Generalnie bardzo pozytywnie odbieram jego pasję, zabawę z pokazywaniem czasu oraz to, jak mówił o swojej firmie. Podobnie u Dirka zapadło mi w pamięci zdanie w którym opisując swoją firmę powiedział: "mamy siedmiu pracowników i nie chcę tego zmieniać, bo chcę dalej bawić sie w tworzenie zegarków a nie zarządzenie firmą"

Pomimo różnic w poziomie sztuki zegarmistrzowskiej, jakości zegarków itp - jakże to podobna filozofia życiowa. Jak fajnie to pokazuje czym tak naprawdę są niezależni, nie mówiąc już o członkach akademii AHCI.

Tutaj nawiążę do spotkanie nieoficjalnego - to było również miejsce, gdzie można było nieoficjalnie porozmawiać z naszymi zaproszonymi gośćmi - właśnie o tym wszystkim na co zabrakło czasu na spotkaniu oficjalnym, pod tym względem, jak i pod wieloma innymi było to spotkanie miłe i sympatyczne. Szkoda, że zbiegło sie z tym nieszczęsnym EURO. No i obsługa w Lolku skutecznie zniechęcała do zamówień, ale to inna sprawa.

 

Wracając do oficjalnego spotkania - jestem pod wrażeniem jak szybko rośnie ranga klubu i postrzeganie nas przez branżę. Nie jest to adekwatne do rynku i pieniędzy wydawanych na zegarki, moim zdaniem dużą rolę odgrywa tu też dostrzeżenie nas jako dużej grupy pasjonatów.

Zauważcie, że prezentację Glashutte Original prowadził sam prezes firmy, mieliśmy okazję spotkać jednego z czołowych mistrzów AHCI, pojawił sie Prezes nowego domu Aukcyjnego itd... To ogromny skok jakościowy. Naprawdę każdy z gości był na tyle interesujący, każda prezentacja był na tyle wciągająca, że sama w sobie ( z pytaniem i dyskusją ) byłby w stanie zająć całą Agendę dnia. A mieliśmy znacznie mniej czasu.

Z punku widzenia uczestnika zawsze będzie coś nie tak, zawsze za mało czasu. Z tyloma osobami nie udało się zamienić słowa, choć sobie obiecywałem. Tyle pytań chciało by sie zadać. Moim zdaniem pewien niedosyt czasowy to zawsze dobry znak - znaczy, że było na tyle ciekawie, że chcieliśmy więcej.

Nie udało mi się być do końca - nasze wychodne się skończyło, żałuję. Bylem z Żoną, która miała inne zajęcia, ale przez jakiś czas była na spotkaniu, bardzo jej sie spodobało i ciesze się, że odebrała to pozytywnie. Dodam, że byłem zdumiony, z jaką pasją i zaangażowaniem następnego dnia, podczas niedzielnego obiadku teściów opowiadała o Glashutte. Pamiętała sporo szczegółów technicznych z prezentacji w tym z ilu części składa się werk GO Senator calendar week - mało nie spadłem s krzesła.

 

Dodam jeszcze, że catering był strzałem w 10 - doskonała organizacja i pyszne jedzonko. Dodatkowy plus za tatara :cool:

 

Specjalne podziękowania dla Pani Joanny - włożyła w spotkanie dużo pracy, tym bardziej dobrze wykonanej - że prawie niewidocznej.

 

Generalnie: BYŁO SUPER!


_________
Klaudiusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze mówiąc na spotkanie z Dirkiem cieszyłem się najbardziej, a co do Glashutte Original to o profesjonalnym podejściu tej firmy do potencjalnych klientów przekonuję się od 2 lat, pomimo tego że firma dopiero teraz weszła na nasz rynek to od ok dwóch lat regularnie przysyłają nam swoje katalogi, film, wydawnictwo Momentum (faktycznie wcale nie o firmie a o czasie, nie tak jak IWC), poza tym gdy Monika 2 lata temu przygotowywała materiały do swego wystąpienia, Glashutte Original było jedyną firmą która odpisała na jej maile.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcialem cos napisac, ale przeczytalem post Klaudiusza i calkowicie sie z nim zgadzam. Moja zona gada o tym spotkaniu do dzisiaj. Myslala ze to paru zapalencow spotyka sie na pogaduszki przy piwie, a tu znakomici goscie, wspanialy klimat, itd,itp. I co najwazniejsze, odbywa sie to wszystko bez zbednego zadecia. Mnie sie absolutnie podobalo, choc tez nie starczylo czasu na pogadanie ze wszystkimi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich!Z wielką zazdrością czytam wasze pozytywne komentarze o spotkaniu.Niestety nie mogłam tym razem przyjechać do W-wy.Bylam na dwóch spotkaniach i bardzo mi się podobało pod każdym względem.Tym bardziej żałuje,że mnie tam z Wami nie było!Mam pytanie-czy organizatorzy mogą zamieścić na stronie chociaż fragmenty prezentacji zaproszonych firm?Chętnie bym poczytała :smile: Pozdrawiam Maria

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.