Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Władek Meller

Polpora - następna kolekcja !!!

Rekomendowane odpowiedzi

Szanowni Państwo!

 

poniższe słowo padło może tylko jeden raz:

 

m o n o p o l

 

a ono właśnie w sposób najprostszy i kompleksowy tłumaczy zjawisko o imieniu "Polpora"

 

negowanie tego faktu i konsekwencji komercyjnych z nim zwiaznych robi się istotnie nudne, natomiast ciekawa będzie próba opisania specyfiki owego monopolu

 

dla mnie najbardziej interesujące pytanie to jak długo będzie on trwał, jakie czynniki będą miały na to wpływ

 

 

PS.

osobom, które tak jak ja, marzą o POLSKIM ZEGARKU, który będzie najlepszy na świecie, dam nadzieję...

 

jak wszyscy wiedzą, jak dotychczas najlepszą firmę zegarmistrzowską stworzył Polak

 

więc tylko my możemy TO zrobić, pozornie wszyscy inni mają wszystko i robią wszystko

ale tylko my, mamy właśnie TO czego oni nigdy nie będą mieli

 

najtrudniejsze to zdobyć świadomość tego, być tego pewnym i wykorzystać TO

 

 

na koniec dodam, że jeżeli będzie Ktoś, kto stworzyłby serce, to chętnie Mu w tym pomogę i stworzę również resztę ciała w taki sposób, że żadna ze znanych mi marek nie zbliży się nawet do NASZEGO ZEGARKA

a wtedy to będzie monopol absolutny...

 

SURSUM CORDA !

 

Niezłe zioło ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Perrelet

Niezłe zioło ;)

 

 

Heh, no faktycznie trza się neźle upalic żeby coś takiego urodzic....pal licho ten polporowski monopol ale ten ostatni tekst poprostu rozwala. Trzeba nie miec za grosz samokrytycyzmu lub kompletnie nie znac oferty dobrych firm zegarkowych, albo jedno i drugie, żeby cos takiego napisac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są ludzie, którzy do dziś żyją mentalnie w Austro-Węgrzech.   ;)

 

Można spytać jakie kolega karoljozef ma doświadczene w projektowaniu zegarków ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie!

 

jakież to polskie...

 

forma mojej wypowiedzi, jej skrótowość, wynika z tego, że zamieściłem ją na forum internetowym, więc chciłem napisać możliwie krótko i na temat

jednak nadal liczę na prawdziwość powiedzenia - "mądremu dość"

 

niezrozumiałe jest dla mnie założenie, że moje słowa nie mają pokrycia w rzeczywistości, na jakiej podstawie Panowie tak sądzą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

PS.

osobom, które tak jak ja, marzą o POLSKIM ZEGARKU, który będzie najlepszy na świecie, dam nadzieję...

 

 

Czyli moje marzenie posiadania zegarka z prawdziwym wodotryskiem ma szansę się ziścić?

 

Panowie, chwalcie imię Karola Józefa - ja dziś nie będę mógł spać, dzięki niebywałej wizji jaką przed Nami roztoczono!


I.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowni Państwo!

 

....

 

SURSUM CORDA !

 

Najlepszy to przykład na to, że posiadanie klawiatury nie oznacza umiejętności jasnego formułowania myśli ;-)

 

Starałem się zrozumieć sens tej wypowiedzi i utknąłem na tezie o monopolu. Faktycznie można mówić o monopolu naturalnym, co niewątpliwie może się przejawiać w cenie, ale nie sądzę, by Polpora stosowała praktyki monopolistyczne - w sensie pro-monopolistycznego lobbingu u ustawodawców, ograniczania dostępu na rynek, czy nieuczciwego zwalczania konkurencji - po pierwsze są zbyt małą firmą, po drugie - niby jak mieliby to robić?

 

A ta górnolotna wzmianka o polskim projekcie... masz tylko gorącą głowę, czy jakieś umiejętności? Bo jeśli to drugie, to weźże się do roboty, a nie czekaj, aż ktoś przyjdzie i powie Ci, co masz robić. Na temat Polpory nie mam zdania, ale najlepiej jest siedzieć, krytykować wszystko i mądrzyć się: "ja bym to lepiej zrobił... gdybym umiał".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie wróciłem z wieczornego spaceru z pieskiem i przemyślałem niezwykle ciekawy pomysł Pana Igora odnośnie "wodotrysku"...

 

wodna instalacja typu fontanna jest w zegarkowym wydaniu trudnym zagadnieniem, nie z racji wykonania lecz z racji zapewnienia stałego dostępu do wody jak i różnie oceniana być może grożba bycia "stryskanym" przez osoby postronne

 

jednak możliwe i całkiem urocze wydają mi się dwa następujące rozwiązania (układ z obiegiem zamkniętym):

 

- malutkie szafirowe jeziorko, pod kryształowym dachem, w którym będą pływały sobie dwie złote kaczuszki, ruchem prawoskrętnym

 

- w modelu drugim natomiast pływałby sobie kaczor (domyślnie Donald) ale juz zawsze w kierunku lewym

 

jeśli ktoś reflektuje, to ja chętnie taką polityczna zabaweczke wykonam jeśli tylko będę miał możliwość podpięcia się do odpowiedniego mechanizmu

 

PS.

naprawdę nie zależy mi na obrażaniu kogokolwiek i uważam, że tego nie robię, a swoje wypowiedzi traktuję zupełnie poważnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie!

 

jakież to polskie...

 

forma mojej wypowiedzi, jej skrótowość, wynika z tego, że zamieściłem ją na forum internetowym, więc chciłem napisać możliwie krótko i na temat

jednak nadal liczę na prawdziwość powiedzenia - "mądremu dość"

 

niezrozumiałe jest dla mnie założenie, że moje słowa nie mają pokrycia w rzeczywistości, na jakiej podstawie Panowie tak sądzą?

Proszę się nie obrazić, ale jest pan dla mnie groźnym mitomanem !  ;)

 

 

Marka Polpora jest budowana ma mechanizmach ETA, ale na tych mechanizmach jest budowana wiekszość popularnych zegarków, w tym takie marki z poza Szwajcarii jak Ezteem ( Szwecja ), Stowa ( Niemcy ), Sarpaneva ( Finlandia ),czy Bathys ( USA ) i z tymi to markami można porównywać Polporę.

 

W moim przekonaniu w Polsce nie ma miejsca na budowę nowego Patka, Breguet, V-C, tego rodzaju firma nie miałaby racji bytu.

 

Można oczywiście wskazać przykład A Lange & Sohne ale ta firma została odbudowana dzięki poważnym pieniądzom, które dał najpierw Mannesmann, a potem grupa Richemont, po za tym była to marka jakoś tam osadzona w historii i tradycji Niemiec. Proszę też porównać sprzedaż dóbr luksusowych w Polsce i RFN to są rózne światy, a dwa niemiecka elita polityczna, gospodarcza jest opiniotwórcza.

 

Polpora powstała jako pomysł pasjonatów, studenta ekonomii i zegarmistrza, z założenia też są zegarki dla innej grupy, niż Patek, nie mają być najlepsze na świecie, ale trzymać pewien poziom w  sensownej skali cen od ponad 2 do 5 tysięcy złotych i na razie tyle. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zupełnie sie z Panem zgadzam

 

odnoszę wrażenie, że Panowie odnieśli wrażenie, że ja Polpory nie lubie i jej żle życze - jest wprost przeciwnie, jakbym miał wydać te pare tysi na zegarek to kupiłbym powiedzmy Varsovię...

 

nawiązał Pan do spraw geograficznych i to właśnie bardzo mnie ciekawi

 

pytając o długość trwania monopolu Polpory myśle, że to będzie decydujący czynnik - owszem, w obrębie naszego kraju jest miło i będzie tak nadal do momentu pojawienia się rodzimych rywali

natomiast czar pryska, i to już teraz, gdy skonfrontujemy ją (Polpore) z zagranicznymi rynkami, wtedy do monopolu potrzeba już znacznie więcej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowny Panie karoljózef, czytam, czytam i... nie pojmuję. Maturę zdawałem w czasach, kiedy nie było jeszcze kryteriów "czytania ze zrozumieniem". W tamtych czasach uważano, ze osobnik, który dotarł do matury, ową sztukę posiadł. Na podstawie zdania ww komunistycznej matury buduję swe przekonanie, że tekst pisany do mnie dociera. W przypadku Pańskich postów moje przekonanie zostaje zachwiane. O co też Panu chodzi? Gdyby był Pan łaskaw jakoś przyblizyć..........


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cieszę się, że ożywiłem dyskusję...

 

po pierwsze raz jeszcze powtórze, że do dokonań Polpory odnoszę się z wielkim szacunkiem, bo jakby nie patrzeć dokonali cudu!

 

po drugie pozwoliłem sobie na wystosowanie swego rodzaju odezwy na tym forum bo mam nadzieje, że ktoś ma podobne plany jak ja i możliwość ich realizacji

 

wiele osób na tym forum poszukuje rzeczy pięknych, ja również

 

ale dodatkowo mam chęć ich tworzenia, czy to taki grzech ?

 

co ważne, najbardziej zależy mi na materializacji owego marzenia, niezwykłej idei, zegarka wręcz idealnego

 

dotychczas nikt tego nie zrobił, więc istonie to musi być trudne

jak już wcześniej pisałem, dam rade zrobić może nawet połowę, poszukuję osoby, która zrobi reszte

 

a jeżeli się to nawet nie uda, to samo podjęcie próby będzie wielką wartością

 

PS.

byłoby absurdem, gdybym deprecjonował pracę innych

 

zarazem nielogiczne jest również skazanie takiego planu jak mój na niepowodzenie, bo niby dlaczego ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogi panie karoljozef pisanie o monopolu w przypadku małej firmy, która wydaje niezwykle ograniczoną ilość zegarków jest więcej, niż komiczne. ;)

 

Sam pomysł robienia zegarków w Polsce jest mocno egzotyczny, Polpora może być porównywana jakoś tam z tymi firmami, o których pisalem, podając przykłady z róznych państw, wszystko to jednak są marki niszowe. Nie są one drogie w porównaniu do klasowych zegarków szwajcarskich, ale mają jakąś swoją klientelę. Polpora na razie była adresowana na polski rynek, ten pomysł chwycił, kupowali kolekcjonerzy, ludzie zainteresowani zegarkami, wygrała pewna ciekawość tego polskiego zegarka, pomoc w promocji takich ludzi jak choćby pan Władek Meller.

 

Polpora jest z założenia kierowana raczej do polskiego odbiorcy, choć na zdjęciach jest ( o ile pamiętam )ambasador Grecji, który odbierał zegarek, ale docelowym klientem jest polska klasa średnia, a eksport i jakaś międzynarodowa ekspansja są na dalekim planie.

 

Nie ma specjalnie miejsca na drugą firmę podobną do Polpory, opisywana tu firma Czas, nie ma takich ambicji, większość komentarzy, w tym mój, było dość krytycznych. Nie znam planów Polpory, być może kolejna kolekcja będzie robiona w większej liczbie, firma się rozwinie, ale to nie będzie masówka, chyba każdy ma jakąś świadomość marki, firmy, jakieś odniesienie, ile takich zegarków można sprzedać, kto to kupi i jakie jest miejsce Polpory na rynku.

 

Polpora działa w jakiś sensownych ramach i tylko w tych ramach warto dokonywać ocen.

 

Czy czar pryska ?

 

Polpora ma stonowany design te zegarki mogą się podobać np klientowi w średnim wieku z Niemiec, mogą być alternatywą wobec zakupu na przykład mechanicznego Frederique Constant choć nie ma na nich Swiss Made. O wypracowaniu jakiejś pozycji, sile marki możemy mówić najwcześniej za 2 lata, a faktycznie za 5 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale dodatkowo mam chęć ich tworzenia, czy to taki grzech ?

 

co ważne, najbardziej zależy mi na materializacji owego marzenia, niezwykłej idei, zegarka wręcz idealnego

 

a jeżeli się to nawet nie uda, to samo podjęcie próby będzie wielką wartością

 

 zarazem nielogiczne jest również skazanie takiego planu jak mój na niepowodzenie, bo niby dlaczego ?

Dlatego, że istnieją twarde zegarkowe fundamenty !  ;)

 

 

Pytanie co pan rozumię przez ideę stworzenia zegarka wręcz idealnego, miałby to być nowy Patek Philippe, F. P. Journe czy Greubel Forsey ?

 

Na stworzenie zegarka mechanicznego wysokiej klasy z własnym mechanizmem o własnym kalibrze, potrzeba sporej wiedzy i pieniędzy, na stworzenie silnej marki jeszcze większych, raczej większość twórców ACHI działa z przyczyn fundamentalnych w Szwajcarii, niezależnie od faktu, że nie są często rodowitymi Szwajcarami. Można mieć nawet bardzo śmiałe plany, ale warto znać jakieś realia branży.

 

Większość twórców nowych głośnych marek wcześniej pracowało dla innych firm, mieli spore osiągnięcia i wieloletnie doświadczenie w projektowaniu, budowie mechanizmów, a pan ma takie ?

 

Sama chęć nawet szczera nie zrobi z pana Roberta Greubela ! :lol: ( ale mi się zrymowało )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam się w zupełności i tym razem...

 

ja nie chcę robić drugiego Patka bo to byłoby głupie, chcę zrobić coś, czego jeszcze nie było

 

co do wielkich molochów - richemontow i innych podobnych tworów to ich dni są policzone

 

przyszłość należy do firm prawdziwych - takich jak z ACHI

 

zegarmistrzostwo dotarło do ściany i drepce w miejscu

 

raz jeszcze wyjaśniam:

 

nie jestem zegarmistrzem, jego właśnie poszukuje, poruszam się w bratniej profesji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nigdzie nie piszę, że dni Richemonta czy Swatch Group są policzone, osobiście uważam, że tak nie jest.

 

Greubel Forsey podpisał umowę z Richemont i otrzymał od tej firmy finansowanie, a cały piękny świat zegarmistrzów ACHI to mały margines rynku, to raz, a dwa mówimy najczęsciej o zegarkach kosztujących powyżej 20 tysiecy euro.

 

Tej klasy luksus nie kojarzy się nikomu z Polską, a firmy ACHI opierają się na mistrzach zegarmistrzowstwa, których w naszym kraju chyba nie ma ? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie chcę robić drugiego Patka bo to byłoby głupie, chcę zrobić coś, czego jeszcze nie było

 

Cóż, zbudowanie od podstaw znakomitego zegarka mechanicznego nie jest pewnie takim wyzwaniem, jak lot na Marsa, albo budowa Wielkiego Zderzacza. Gdyby ktoś z odpowiednio grubym portfelem zapragnął to zrobić w Polsce, to zapewne by się mu udało. Czy osiągnąłby ze swoim zegarkiem (zegarkami) jakiś znaczący sukces? Raczej byłoby bardzo trudno. Główna trudność to nie konstrukcja i technologia, ale wypromowanie marki. Raczej niełatwo wywalić z rynku wiekowe tradycje...

 

Ma Pan jakiś szlachetny cel, więc proszę powiedzieć jaki? Na razie pisze Pan bardzo tajemniczo... ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

temat trudny, rozmowa też będzie trudna i długa, to pewne

 

nie chcę popaść w konflikt z Moderatorem, popełniając zrodnię off-topic'u choćby...

 

ale znowu króciutko:

 

nie zamierzam stwarzać wielkiej produkcji dla mas, obojętne czy po 1$ czy 100000$

 

wyobrażam sobie cały proces jako próby w postaci paru cudeniek a na koniec, jak wszystko dobrze pójdzie, jedno, wielkie cudo, i tyle

 

PS.

a chyba najbardziej Panów rozsierdzi to, o czym jeszcze nie wspomniałem, mianowicie, że to wcale nie będzie przedsięwzięcie biznesowe, raczej ideowe

zysk, jeżeli kiedyś taki przyjdzie, będzie jakby przy okazji, co bedzię wcale miłe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

temat trudny, rozmowa też będzie trudna i długa, to pewne

 

nie zamierzam stwarzać wielkiej produkcji dla mas, obojętne czy po 1$ czy 100000$

 

wyobrażam sobie cały proces jako próby w postaci paru cudeniek a na koniec, jak wszystko dobrze pójdzie, jedno, wielkie cudo, i tyle

 

No, po tym wyjaśnieniu, to już wszystko wiemy ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Tak jak nie mogę pojąć gdzie kolega karoljozef widzi problem monopolu w "zjawisku o imieniu "Polpora", tak też z przykroscią muszę stwierdzić,

iż nie widzę sensu w odpowiedzi

 

Są ludzie, którzy do dziś żyją mentalnie w Austro-Węgrzech.   ;)

Byłobym wielce rad, gdyby kolega VanHagen mając tak wielki zasób wiedzy na temat Monarchii Austro-Węgierskiej uzasadnił sens swojego stwierdzenia.

Bo ja w żaden sposób nie potrafię zrozumieć co miał na myśli.

 

pozdrawiam

Jacek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odniosłem się do nicku karoljozef i powoływanie się na Patka, zamierzchłą historię, która przecież nie wróci.

 

Nie wiem czy to sprawa Austro Węgier, ale ten kolega jest chyba nie z tego świata. :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odniosłem się do nicku karoljozef i powoływanie się na Patka, zamierzchłą historię, która przecież nie wróci.

Najjaśniejszy Pan to przecież Franciszek Józef.

Owszem, był również Karol Józef Habsburg, lecz żył on w wieku 17, więc w czasach nieco odległych od okresu trwania Monarchii Austro-Węgier.

A w powoływaniu się na historię ( oczywiście jeśli się ją zna ) nie jest nic zdrożnego.

 

pozdrawiam

Jacek

 

P.S. a postęp czynią ci, którzy nie wiedzą, iż coś jest niemożliwe do wykonania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisałem, że chęć nawet szczera nie zrobi z nikogo Roberta Greubela.

 

Polpora i tak była projektem ryzykowanym, który się udał, można oczywiście proponować jakiś zegarkowy rekord świata, ale warto wcześniej pokonać mniejsze przeszkody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piętnaście stron dyskusji o zegarkach wartych co najwyżej piętnastu zdań .

Ceny z kosmosu albo z sufitu . Kupują je chyba tylko jako ciekawostki . Każda Adriatica to lepszy nabytek przy tym

pięciokrotnie tańsza , w dodatku jest swiss made. Trudno popierać rodzime wyroby przy takich rozbójnickich cenach .

Myślę że na jednym zegarku zarabiają co najmniej 3 tys. więc mogą sobie pozwolić na tak małą produkcję . Lepszym wyborem jest kupno jakiegoś Parnisa bo ładniejszy i przy tym dziesięć razy tańszy .

Nawet nazwę wybrali sobie do kitu , jak nie poltik to polpora , a może polpospolita. B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piętnaście stron dyskusji o zegarkach wartych co najwyżej piętnastu zdań .

Ceny z kosmosu albo z sufitu . Kupują je chyba tylko jako ciekawostki . Każda Adriatica to lepszy nabytek przy tym

pięciokrotnie tańsza , w dodatku jest swiss made. Trudno popierać rodzime wyroby przy takich rozbójnickich cenach .

Myślę że na jednym zegarku zarabiają co najmniej 3 tys. więc mogą sobie pozwolić na tak małą produkcję . Lepszym wyborem jest kupno jakiegoś Parnisa bo ładniejszy i przy tym dziesięć razy tańszy .

Nawet nazwę wybrali sobie do kitu , jak nie poltik to polpora , a może polpospolita. B)

Ty tak na serio?


"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI,

JESTEM TYLKO JA"

Śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ty tak na serio?

Nie - na chybił trafił . B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.