Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

STARUSZEK

65 lat Longines Greenlander

Recommended Posts

Piękna rzecz!


Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma 2 głosy, a profesor uniwersytetu ma 1 głos...

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piekny i jednen z najbardziej jak nie najbardziej porzadany zegarek Longines'a i zegarek wojskowy, mialem okazje podziwiac na zywo i musze powiedziec iz na zywo prezentuje sie rownie pieknie :lol: , IHMO to jeden z najciekawszych zegarkow w klubie:)


Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites
:lol: no, no bardzo fajny, piękny wiek i historia.

???????? => ta choroba dobrze ROCKuje!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładny i ciekawy.

 

Napisałbyś o nim coś więcej, czy znasz jego historię? Jak trafił w Twoje ręce? Jestem szczerze ciekawy :lol:


Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepiękny zegarek. Świetne zdjęcia. Kawał historii.


_________
Klaudiusz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest sszwedo

Zegarek pięknie zachowany, ale jego uzupełnienie, kawał naszej historii, to krew, pot i łzy, wiem to z opowieści rodzinnych (walczył tam wujek mojej mamy) i sporo na ten temat czytałem wspomnień żołnierzy którzy tam walczyli. Całość to piękna pamiątka i jako całość jest bezcennym skarbam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Napisałbyś o nim coś więcej, czy znasz jego historię? Jak trafił w Twoje ręce? Jestem szczerze ciekawy :)

Produkowany teoretycznie w latach 1952-54 - tak mówią żródła sieciowe i współczesne ksiązeczki , werk Longines caliber 12.68Z , koperta stalowa średnica bez korony 38 mm z koroną ponad 40 , rozstaw uszu 18 , z numeru werku na moim egzemplarzu wychodzi 1946 rok , praktycznie wszystkie egzemplarze do znalezienia w sieci mają numer cztero cyfrowy . numer musi sie zgadzać na uchu koperty , zewnetrznej stronie dekla i wewnętrznej również , moj ma trzy cyfrowy, nie wiem kiedy dostał go mój dziadek . Walczył w Armii Andersa , po wojnie nie mógł wrócić do Polski , wiec wstąpił do Armii Królestwa Wielkiej Brytanii i tam też otrzymał tego Longinesa jako zegarek służbowy , nigdy nie przyjechał do kraju , zmarł w 1974 roku , spoczywa na cmentarzu wojskowym w Manchesterze . Od tamtej pory zegarek miał moj ojciec i niestety nosił go , ja przejąłem ( nie bez oporów - w zamian musiałem dać kwarcowego Edoxa - który chodzi idealnie do dziś ) :lol: w roku 1990 i od tamtej pory spoczywa spokojnie u mnie , byl dwa razy w konserwacji , czasem go nakręcam ale bardzo rzadko.

Kilka fotek werku , słabe ale z komórki .

 

 


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękny zegarek! taki do przekazywania z pokolenia na pokolenie.

Gratuluję i zazdroszczę :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

no no flaga zdobyczna włoskich strzelców górskich :) Wiem że Monte Cassino broniły niemieckie jednostki elitarne powietrzno desantowe "Zielone Diabły" czy jakoś tak.Głównie broniły niemieckie dywizje a Włochów ograniczano bo nie byli wiarygodni.Kurcze muszę poszukac jakie to jednostki włoskie się,tam zagnieździły bo nie wiedziałem...

Był artykuł i program telewizyjny że Anders uzupełniał straty po bitwie żołnierzami wziętymi do niewoli (okazało się że m.in. byli tam Polacy z terenów Śląska wcieleni do armii niemieckiej).

Pytanie tylko pozostaje jak to się stało że elitarne jednostki były rekrutowane z przymusowo wcielonych...?

 

Piękny kawałek historii. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

mojej znajomej dziadek walczył pod Casino ,ostał się tylko worek transportowy ,taki na odzież , były krzyże ,ale wnuczka zaniosła na lekcje historii i przepadły , kurde o zegarek nie pytałem :P ,

Grenlander to moje marzenie , no i sentyment do longinesa , miałem 2 szt , oba były cacy , 1 zgubiwszy , 2gi sprzedawszy . był też tissot apollo , ale to terażniejsza porażka , Ale GREENLANDER BIJE WSZYSTKO ,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staruszku kawał dobrego zegarka z historią w tle,chować i konserwować dla następnych pokoleń.


Czas jest moim sprzymierzeńcem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten dekielek to wygląda jak w nowym zegarku ;)

 

Dekielek w chwili słabości odświeżyłem ale póżniej tego żałowałem , juz nic nie ruszam - dawno temu sobie to obiecalem i tego bedę się trzymał .


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękna pamiątka ;)


"A był dla kierowania zespołem tym, czym Herod dla Towarzystwa Przedszkolnego w Betlejem"

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspaniały zegarek i niesamowita pamiątka!


wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skarb!!!! Podziwiać i gratulować -gratulować i podziwiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno mialem dodać kilka fotek ale zapomniałem - wiec teraz wykorzystam moją werwę ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest McIntosh

Jakoś mi ten wątek umknął dlatego przyjmij moje spóźnione gratulacje. Fantastyczny zegarek. Dzisiejszy Longines to już nie to samo co kiedyś ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po 20 latach poszukiwania udało mi się dzisiaj odnależć dowód zakupu tego Longinesa , sam nie byłem pewny kiedy został zakupiony , numery z werku datowały zegarek na rok 1945/46 czyli wbrew informacjom dostępnym w sieci na lata 1952/53 i samej nazwie "greenlander". Dowód zakupu i gwarancja( chyba już nie ważna ?) z datą 19 marca 1946r. , zegarek zakupiony w Bolonii "Orologeria Veponesi Ferdinando Via Rezoli No. 1 Bologna" , oczywiscie oprócz tego na potwierdzenie tego faktu mam kilkadziesiąt dokumentów na dowód pobytu Osoby w tym czasie w Bolonii a nazwa "greenlander" faktycznie została zaczerpnięta z Brytyjskich militarnych ekspedycji do regionu Arktyki w latach 1952/53 , jednak te lata nie są faktycznym datowaniem przynajmniej tego egzemplarza a więc sama nazwa została nadana dużo póżniej niż powstał ten model. Longines powinien o tym wiedzieć robiąc reedycję w postaci nowego modelu i nazywając go greenlander... co ma się nijak do rzeczywistości ...


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękny kawałek historii :) że też wcześniej mi umknął ten temat :blink: 20 lat? No to musiałeś być zawzięty, gratuluje wytrwałości w poszukiwaniu "papierów" !


ile by nie było to i tak jest za mało...
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Korzystając z uprzejmości zaprzyjażnionego sklepu , kilka porównawczych fotek oryginału i reedycji niestety oświetlenie sklepowe i sprzęt foto dają o sobie znać :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.