Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Noxiss

W jakim zawodzie pracujesz?

Rekomendowane odpowiedzi

Ja tam takie "coś" ostatnio dostałem :)

15ebupe.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cholera ja z Łomży na Kasztelana przeszedłem, bo ta pierwsza sikami mi zaczęła zajeżdżać :)

chyba trzeba będzie na Ciechana teraz przejść...

 

Jak więcej będzie takich jak Ty, to i Ciechan się weźmie za urynę, bo mu sprzedaż za bardzo wzrośnie.

Ja po tym co tu przeczytałem już definitywnie przerzucam się na łychę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś Tadeusz Drozda opowiadał jak to polski browar wysłał próbki swojego piwa na międzynarodowy konkurs. Odpowiedż jury brzmiała: Ten koń ma cukrzycę.

Coś w tym jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej marcomartin

 

a mi sie przejadly, po miesiacu jedzenie ich codziennie na sniadanie z mikrofali

 

czytalem ze to syf itd. to czemu tak dobrze smakuja

 

W lidlu sa dobre 70% miesa reszta soja i sol, a najlepsze serwuja w ikei z wody albo z rusztu


Wolne media dla Wolnych Polaków - wpolityce.pl, niezalezna.pl, gpcodziennie.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te 70% mięsa to może i prawda, tylko ciekawe co to za mięso ? Czy jelita, i wszystko co się nie dało sprzedać jako podroby też zaliczają ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą soja to i tak dobrze, słyszałem o gorszych wypełniaczach. Co do mięsa, to myślę, że właśnie z tego co im zostało po produkcji wędlin robią parówki a smakują, bo je przyprawiają glutaminianem. Jak już trzeba taką parówkę zjeść to lepiej się nie rozwodzić nad jej składem, tylko pomyśleć o czymś przyjemnym i i szybko przełykać;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj otwieram Heinekena i jakoś nieszczególnie ruszają mnie tego typu opowieści. Wiem na jakim świecie żyję i mniej więcej co i jak jest robione.

Wszyscy koledzy, którzy lubią wszelkiego rodzaju mielonki mogą śmiało popijać urynę, czy żółć w postaci piwa, bo ona przy tych mielonkach jest super ;)

Mielonki to drodzy koledzy m.in. przeterminowane mięso, odpady itp. itd. innymi słowy największy syf ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja lubię Żywca, jest smaczny i przede wszystkim polski. Trzeba wspierać polskie marki, szczególnie teraz, w dobie kryzysu, tym bardziej, że Polska pokazała, że w wielu aspektach jest lepsza niż zachód. Od jakiegoś czasu Żywiec robi piwa na chmielu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dawna stawiam na browary tzw. lokalne. Zwykle dobrze na tym wychodzę, jeszcze nie trafiłem na słabe piwo (tzn. takie które przypomina masówkę pokroju Tyskie, Żubr, Warka, itd.). Rozkoszuję się tymi z dodatkiem miodu. Pod ręką aktualnie Trybunalskie Miodowe (z browaru Perła, świetnego nawiasem mówiąc, choć nie małego czy lolalnego) - polecam każdemu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak już trzeba taką parówkę zjeść to lepiej się nie rozwodzić nad jej składem, tylko pomyśleć o czymś przyjemnym i i szybko przełykać;)

Rozumiem gdyby to Kobieta mówiła... ;)


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dawna stawiam na browary tzw. lokalne. Zwykle dobrze na tym wychodzę, jeszcze nie trafiłem na słabe piwo (tzn. takie które przypomina masówkę pokroju Tyskie, Żubr, Warka, itd.). Rozkoszuję się tymi z dodatkiem miodu. Pod ręką aktualnie Trybunalskie Miodowe (z browaru Perła, świetnego nawiasem mówiąc, choć nie małego czy lolalnego) - polecam każdemu ;)

 

Szkoda, że smakoszu nie spróbowałeś tego lokalnego ciemnego specjału który zaserwowała nam Pani przy okazji spotkania podstolika w Żernikach ;)

 

Myślę, że to piwo jeszcze tam stoi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze jakieś nowe doznanie do kolekcji ;) O tym piwie już krąży legenda ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę się nie zrozumieliśmy i może ja niezbyt jasno to ująłem.

pisząc o tych 80% browarów nie miałem na myśli, że każdy z nich dodaje tego magicznego żółtego specyfiku.

te 80% oznaczało, iż tyle producentów FAŁSZUJE swoje produkty np: niski poziom alkoholu, fałszowanie wyników fizykochemicznych etc. nie jestem niestety technologiem i nie jestem w stanie dokładnie zinterpretować badań laboratoryjnych.

 

Żółć czy też uryna nie posiada swojego numery E ponieważ takowy posiadają tylko dodatki do żywności dopuszczone do stosowania w krajach UE. A uryna dodatkiem do żywności sensu stricto nie jest :lol:

 

Wyniki oceny składu piw są nie jawne bo IJHARS albo nie chce się narażać dużym koncernom, albo najnormalniej w świecie nie ma uprawnień do udzielania takich informacji.

Z ich raportu dot. jakości piw wyczytać można jedynie iż 2 browary w pełni pozytywnie przeszły kontrole: Ciechan i Łomża a więc 2 malutkie browary.

 

Kolego - pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu - Ciebie i innych klubowiczów.

 

Pogląd, że dodawana jest uryna i inne dziwne środki jest tak samo stary, jak straszenie dzieci czarną Wołgą w latach 60-70tych. Typowa legenda miejska.

Nie podasz dowodów na stosowanie uryny i żółci z prostego powodu - żaden browar w Polsce (pewnie na świecie też) nie stosuje tych substancji do nadania goryczkowego smaku piwu. Celem uzyskania goryczki dodaje się różnych chmieli lub koncentratów chmielu - polskich i nie tylko. Koncentrat ma postać granulatu (śruty) i jest

Nie podasz też dlatego Kolego, że w browarach pracuje od kilkudziesięciu do kilkuset - kilku tysięcy pracowników.

Jak wyobrażasz sobie utrzymanie w tajemnicy tego niecnego procederu - pracodawcy zakneblowali usta jakimiś zakazami? Pracownikom odchodzącym z pracy też?

Ciekawe...

Uspokajam czytelników posta kolegi rafal.m, że nie ma w Polsce browaru, który do piwa jasnego niearomatyzowanego dodaje jakichś sztucznych substancji.

Co innego piwa aromatyzowane - nazw nie będę tu wymieniał, bo są powszechnie znane - piwa z domieszką tequili, miodowe - pewnie wszyscy myślą, że do piw miodowych dodawany jest świeży miód, który w takim Ciechanie odwirowuje się z plastrów miodu... he he dobre, ale nadzieja umiera ostatnia, jak mówią górale :(. Tu lista dodatków identycznych z naturalnymi może być dłuższa.

 

Dlaczego jeszcze kolega się myli - branża piwna jest jedną z najbardziej konkurencyjnych branż w Polsce. To notabene największa kategoria spożywcza w Polsce (sic!). Konkurenci wręcz czyhają na jakieś błędy technologiczne innych browarów. Konkurentem piwa są napoje typu cola. Produkują je w kraju w zasadzie 3 duże koncerny (ten trzeci mniejszy:)) - i oni jak najbardziej zainteresowani są potknięciami producentów piwa.

I co - żadnych przecieków? Nic? Zmowa?

A nie dziwi Cię, że media jeszcze nie rozszarpały tych oszukujących browarów?

 

Co do małych browarów - żaden browar w Polsce nie ma innej metody produkcji, niż jedynie stosowana - metoda przemysłowa. PR małych próbuje je odróżnić od dużych budowaniem wizji malutkiego browaru, który pewnie też sam sieje jęczmień, sam go zbiera, robi słód itp.

Otóż jest inaczej - technologia produkcji piwa w Polsce jest (z wyj. browarów restauracyjnych) jedna - taka sama u dużych, jak i małych.

Problem w tym, w co kto wierzy.

Na marginesie - jeden z niewielkich browarów na Dolnym Śląsku chwali jedno ze swoich piw tym, że powstaje metodą fermentacji w tankach otwartych. Tak warzono piwo kiedyś, podobno jest to fajne. Zapytajcie technologa żywności co to oznacza - odpowie, że że "co leci, to wpada" mówiąc skrótowo.

Świeżość takiego piwa leci na łeb na szyję po kilku tygodniach od wyprodukowania.

 

Innym problemem małych jest to, że im mniejsza skala, tym mniejsza powtarzalność jakości. Nie chodzi o to, że jakość jest do kitu, tylko że prawdopodobieństwo różnic organoleptycznych miedzy poszczególnymi partiami produkcyjnymi jest duuuużo większe, niż przy piwach "dużych".

 

Co do testów - coś mi się z matematyką nie zgadza - w Polsce jest kilkadziesiąt browarów - załóżmy, że np. 50. Rozumiem, że 40 z nich nie trzyma standardów? A 10 tak? Zatem 2 = 10? Ktoś tu na siłę próbuje promocji 2 producentów.

Chyba, że w teście uczestniczyła mniejsza grupka piw.

Zastanów się, co ten komunikat, który podałeś oznacza? Tylko Ciechan i Perła trzymają jakość? Jaki był wiek tych piw, a jaki innych?

Wklej proszę wyniki testu, przecież to jest jawne.

 

Na koniec ciekawostka - tydzień temu uczestniczyłem w grupie kilkunastu osób w ślepym teście piw - podano tę samą markę piwa - świeżą (bodajże 1 dzień po wyprodukowaniu) oraz miesięczne (dla piw jasnych okres przydatności w skrócie to mniej więcej 6 miesięcy). Co się okazało - ponad połowa z nas określiła piwo "miesięczne" jako smaczniejsze od piwa "jednodniowego". Głupie? No nie, bo przecież lubimy to co znamy - pijemy piwo o średnim wieku 1 miesiąc od wyprodukowania (niewiele browarów w Polsce jest w stanie dostarczyć piwo w tydzień do sklepu). Krzywa własności fizykochemicznych piwa (ale i innych produktów świeżych) jest nieubłagana - im dłużej produkt jest przechowywany, tym gorsza jakość - czy to chleb (co oczywiste), czy jogurt, czy też piwo. Piwo w okresie przydatności jest jak najbardziej dobrej jakości produktem. Jak pokazał test, konsument może nie odczuć różnicy jakości w miarę upływu terminu piwa. Tego się trzymajmy.

 

Pozdrawiam życząc smacznego

Iko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie. O problemie było już głośno swego czasu. Media rozpisywały się na ten temat dosyć obszernie, a temat nie schodził z tapety przez pewien czas. Po prostu wszystko ucichło jak zawsze. Z tego co pamiętam , w programie telewizyjnym inspektor kontroli jakości stwierdził, że jedyne co mogą zrobić z tym procederem to nakładać mandaty, a kwoty takich mandatów dla koncernów są śmieszne i liche

 

tutaj przykładowy link:

 

Sprawa browarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W 100% się zgadzam z tym co napisałeś Iko!

 

No nie wiem, ostatnio piłem piwo o nazwie "Świeże", było z jakiegoś małego browaru, ale smakowało tak, że stawiam Doxe, że ktoś tam nasikał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem, ostatnio piłem piwo o nazwie "Świeże", było z jakiegoś małego browaru, ale smakowało tak, że stawiam Doxe, że ktoś tam nasikał...

Jak twierdzi producent to "piwo dla prawdziwych koneserów" więc pewnie nim nie jesteś :lol:


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem, ostatnio piłem piwo o nazwie "Świeże", było z jakiegoś małego browaru, ale smakowało tak, że stawiam Doxe, że ktoś tam nasikał...

spróbuj z tego samego browaru "Rześkie" - trochę lepsze :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Z ich raportu dot. jakości piw wyczytać można jedynie iż 2 browary w pełni pozytywnie przeszły kontrole: Ciechan i Łomża a więc 2 malutkie browary.

 

Jezu, jak dobrze, ja tylko zielonego ciechana piję. Odkąd go spróbowałem innego piwa nie jestem w stanie...


just can't get enough

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Rześkie" też piłem, faktycznie trochę lepsze. Domyśliłem się, że jest "Rześkie" bo w większości to woda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem gdyby to Kobieta mówiła... :lol:

Kobieta nie musiałaby myśleć o czymś przyjemnym, bo już byłoby przyjemnie :(:)


just can't get enough

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie. O problemie było już głośno swego czasu. Media rozpisywały się na ten temat dosyć obszernie, a temat nie schodził z tapety przez pewien czas. Po prostu wszystko ucichło jak zawsze. Z tego co pamiętam , w programie telewizyjnym inspektor kontroli jakości stwierdził, że jedyne co mogą zrobić z tym procederem to nakładać mandaty, a kwoty takich mandatów dla koncernów są śmieszne i liche

 

tutaj przykładowy link:

 

Sprawa browarów

 

 

Comrade oraz inni

 

Zakładamy bezstronność piszących artykuły oraz wklejających tu posty.

 

Oto artykuł , który linkujesz, poniżej ORYGINALNY artykuł medialny na podstawie komunikatu IHRS.

Pytanie za 5 pln, gdzie w oryginalnym artykule, który jest oczywiście skrótem pokontrolnym dostosowanym do tzw. pzeciętnego czytelnika, mowa o dodawaniu sproszkowanej żółci?

Nigdzie, 5 pln trafia do mnie :lol:

 

Pytanie kolejne - jakie są główne wnioski pokontrolne? Otóż zawartość brzeczki inna od deklarowanej, to samo alkoholu oraz niewłaściwe oznakowanie.

 

Pytanie kolejne - gdzie jest mowa ilu marek piwa to dotyczy? Nigdzie - partia piwa oznacza partię piwa (może to być jedno piwo z jednego browaru w ogóle), a nie markę piwa, czy producenta.

 

No ale ważne, by legendy krążyły swoim życiem...

 

Pierwszy artykuł z linku:

 

Bydlęca żółć zamiast... chmielu

 

Wyniki ostatniej kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, jaka miała miejsce w II kwartale tego roku, są porażające. Instytucja ta sprawdziła jakość piwa w 27 podmiotach zajmujących się warzeniem złocistego trunku. Pytanie tylko, czy to jeszcze w ogóle jest warzenie, skoro zamiast chmielu dodaje się? bydlęca żółć.

 

Jeśli wydawało się państwu, że piwo ostatnimi laty jest jakieś dziwne, że nie ma chmielowej goryczki, jest nieoczekiwanie zbyt mocne, zbyt słabe, a w ogóle ?nijakie takie?, to nie byliście w błędzie. Wszelkie te obawy potwierdziła Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, która na swoich stronach zamieściła wyniki kontroli przeprowadzonej w browarach w II kwartale tego roku. Wyniki są gorsze od przypuszczeń. Aż w jednej czwartek kontrolowanych przypadków piwo nie spełniało wymogów w zakresie parametrów fizykochemicznych, a 43 procent było źle oznakowanych.

 

Jesteśmy notorycznie oszukiwani choćby co do zawartości ekstraktu brzeczki, alkoholu, ale też samego składu piwa. To właśnie owa brzeczka podstawowa jest jednym z podstawowych wyznaczników jakości piwa. Ilość użytego ekstraktu wpływa na treściwość piwa, a więc to czy jest ono lekkie bądź ciężkie. Wpływa też na siłę profilu aromatyczno-smakowego oraz zawartość alkoholu. Zaniżona lub zawyżona zawartość brzeczki świadczy albo o nie przestrzeganiu receptur, albo o nieprawidłowym ich opracowaniu albo wreszcie o błędach popełnianych podczas procesu technologicznego.

 

W wyniku kontroli ustalono, że niektóre gatunki piwa nie spełniały też wymagań w zakresie barwy, kwasowości ogólnej oraz pienistości. Browary nie tylko nie stosowały się do swoich receptur, ale też często łamały narzucone normy. W poszukiwaniu oszczędności zamiast drogiego chmielu dawały na przykład sproszkowaną żółć bydlęcą. Też daje goryczkę i żółty kolor, ale jest dużo tańsza.

 

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oczywiście nałożyła na browary wysokie kary, ale jak się to ma to przychodów browarów. Można mieć poważne obawy, że nadal wolały będą one płacić te kary, niż produkować piwo, tak wszyscy chwalą się w reklamach.

 

A to artykuł IJHARS:

 

Informacja IJHARS o wynikach kontroli jakości piwa

 

W II kwartale 2010 r. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę jakości piwa w 27 podmiotach, w tym 1 przetwórni ekologicznej. Blisko ? kontrolowanych partii nie spełniała wymogów w zakresie parametrów fizykochemicznych, a 43 proc. było źle oznakowanych.

 

Kontrolą objęto zarówno jakość handlową piwa w zakresie zgodności z obowiązującymi przepisami jak i deklaracją producenta. Piwo jest kategorią produktów, w której to producent decyduje czy wyrób będzie spełniał wymagania normy polskiej czy też będzie wytwarzany zgodnie z recepturą własną (tzw. deklaracją producenta).

 

Każdorazowo kontrola jakości handlowej obejmuje weryfikację trzech obszarów: cech organoleptycznych, parametrów fizykochemicznych i prawidłowości znakowania.

 

W wyniku kontroli 77 partii piwa stwierdzono nieprawidłowości w zakresie parametrów fizykochemicznych w przypadku 18 partii (tj. 23,4 proc. skontrolowanych partii). Dotyczyły one głównie zawyżonej i zaniżonej zawartości ekstraktu brzeczki podstawowej (8 partii) oraz zawyżonej i zaniżonej zawartości alkoholu etylowego (8 partii).

 

Brzeczka podstawowa jest jedną z cech jakościowych uwzględnianych przy klasyfikacji i ocenie piwa. Ilość użytego ekstraktu wpływa na treściwość piwa (lekkie, ciężkie), siłę profilu aromatyczno-smakowego oraz zawartość alkoholu. Zaniżona lub zawyżona zawartość tego parametru może świadczyć o nie przestrzeganiu receptur, bądź nieprawidłowym ich opracowaniu oraz o błędach popełnianych podczas procesu technologicznego.

 

Zawartość alkoholu etylowego związana jest natomiast z procesem fermentacji. Zaniżona zawartość alkoholu etylowego może świadczyć o świadomym działaniu producenta mającym na celu wprowadzenia do obrotu piwa o zaniżonej w stosunku do deklarowanej zawartości alkoholu.

 

W wyniku analiz laboratoryjnych piwa stwierdzono również nieprawidłowości w zakresie barwy piwa, kwasowości ogólnej oraz pienistości piwa (4 partie).

 

Nieprawidłowe znakowanie stwierdzono w 46 na 106 kontrolowanych partii piwa (tj. w 43,4 proc.). Najczęściej stwierdzaną nieprawidłowością było poprzedzenie ilości nominalnej towaru paczkowanego nieprawidłowym wyrażeniem ?Poj." lub "Obj." zamiast ?Objętość netto" lub ?Zawartość netto" oraz stosowanie niewłaściwej wysokości cyfr i liter do określania ilości nominalnej towaru.

 

Inspektorzy IJHARS w trakcie kontroli wydali 7 decyzji nakazujących poddanie kontrolowanych partii piwa zabiegom mającym na celu doprowadzenie znakowania do wymogów określonych w przepisach. Ponadto w trzech przypadkach wydali decyzję administracyjną w celu wymierzenia kary pieniężnej w kwocie 5 200 zł za wprowadzanie do obrotu artykułów zafałszowanych ze względu na błędne oznakowanie (w tym brak informacji o składniku alergennym-słodzie jęczmiennym) oraz złe parametry fizykochemiczne (zaniżona zawartość ekstraktu brzeczki podstawowej w stosunku do deklaracji producenta). Dodatkowo wszczęli 20 postępowań administracyjnych i wydali 16 zaleceń pokontrolnych.

 

Pozdrawiam

Iko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.