Dostum 2212 #10001 Posted January 2 Na pierwszym planie czarny charakter, ale jednocześnie odważny i waleczny fighter.Na drugim planie zakamuflowany szpieg z krainy deszczowców i leń do kwadratu a do tego, niestety tchórz.Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka 15 Share this post Link to post Share on other sites
Conway 755 #10002 Posted January 2 Jacyś de..le jeszcze dzisiaj strzelają i biedna Rysia się boi. 9 Share this post Link to post Share on other sites
Jan 17871 #10003 Posted January 4 9 @horo_logic_life Share this post Link to post Share on other sites
zadra 1866 #10006 Posted January 15 "Psia", "kłot" i inne nasze perełki mają to do siebie, że prócz towarzystwa wprowadzają trochę nieczystości. Mój pieseł, mimo że niewielki i krótkosierściowiec pozostawia na podłogach dużo "kłaczków" które wędrują sobie na meble, ubrania i mnie wku....jają. Chwila zabawy, głaskania i już luźne kłaczki pieseł ma na grzbiecie a ja na dłoniach i spodniach a staram się go często wyczesywać. Do zabawy w mieszkaniu zakładam "inne" spodnie i specjalną koszulę, żeby chronić standardową odzież przed kudełkami ale i tak "rolka" do ubrań ma co robić. Na kanapę pies nie ma wstępu a jednak na oparciach i siedzisku też często czyszczę z sierści bo pomimo starań kłaczki migrują z ubrań i pewnie trochę latają w powietrzu.. Czasami jestem w stanie w ciągu dnia kilka razy przejechać podłogę odkurzaczem (akumulatorowiec pionowy, więc bez wysiłku i kabli), co oczywiście zmniejsza ilość tego co leży, ale problemu nie załatwia. Jak Wy sobie radzicie? Aktualnie myślę nad samojezdnym robotem sprzątającym oraz oczyszczaczem powietrza.. Macie jakieś swoje patenty i urządzenia ? 0 Share this post Link to post Share on other sites
mkoch 872 #10007 Posted January 15 6 godzin temu, zadra napisał(-a): "Psia", "kłot" i inne nasze perełki mają to do siebie, że prócz towarzystwa wprowadzają trochę nieczystości. Mój pieseł, mimo że niewielki i krótkosierściowiec pozostawia na podłogach dużo "kłaczków" które wędrują sobie na meble, ubrania i mnie wku....jają. Chwila zabawy, głaskania i już luźne kłaczki pieseł ma na grzbiecie a ja na dłoniach i spodniach a staram się go często wyczesywać. Do zabawy w mieszkaniu zakładam "inne" spodnie i specjalną koszulę, żeby chronić standardową odzież przed kudełkami ale i tak "rolka" do ubrań ma co robić. Na kanapę pies nie ma wstępu a jednak na oparciach i siedzisku też często czyszczę z sierści bo pomimo starań kłaczki migrują z ubrań i pewnie trochę latają w powietrzu.. Czasami jestem w stanie w ciągu dnia kilka razy przejechać podłogę odkurzaczem (akumulatorowiec pionowy, więc bez wysiłku i kabli), co oczywiście zmniejsza ilość tego co leży, ale problemu nie załatwia. Jak Wy sobie radzicie? Aktualnie myślę nad samojezdnym robotem sprzątającym oraz oczyszczaczem powietrza.. Macie jakieś swoje patenty i urządzenia ? Zaakceptować powyższe Ale roomba i tak u nas chodzi, co w zasadzie niewiele daje 1 TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)MARIANEK Share this post Link to post Share on other sites
Daito 6041 #10010 Posted January 19 (edited) To Milenty, w naturalnym środowisku czyli mieszkaniu mojej mamy: i Rozalinda, kocica która zmieniła wszystko: Karol: kot który łamie lody: i Buba, która ma wywalone (oczywiście chciałem użyć innego słowa) na wszystko byle micha była pełna...: Mama Karola - zbyt indywidualna żeby jej znaleźć dom...: Tak się pochwalę - w roku 2025, wspólnie z moją Szanowną lepszą połową i kilkoma innymi niespełna rozumu znajomymi, doprowadziliśmy do sterylizacji 52 "dzikich" kotów - w sumie "dzikich" to tutaj słabe słowo, może "wolno-żyjące" pasowało by bardziej... z całej tej ferajny dla 16-tu udało się naleźć dom a reszta wróciła do swojego środowiska. Plusem takiej akcji jest to że w okolicach jej trwania na jesień nie pojawiły się młode kocięta, a zwykle były dwa razy do roku i nie powiększyły problemu bezdomności. Każdy z kotów z moich zdjęć był właśnie takim "dziko-żyjącym" zwierzakiem, tyle że brały udział w akcji w roku 2024... Może nie zmieniliśmy całego Świata - ale na pewno zmieniliśmy świat tych 16 kociaków - jakby ktoś był zainteresowany takim działaniem w swojej okolicy to chętnie pomogę - podpowiem, nakieruję.... I jeszcze takie z serii "my się wilka nie boimy": Oczywiście pies ani koty nie śpią nigdy w łóżku... Edited January 19 by Daito literówka 12 Share this post Link to post Share on other sites
Jacek K. 1622 #10011 Posted January 19 Nasza kochana Bajusia skończyła właśnie 4 lata - wszystkiego najlepszego 12 Share this post Link to post Share on other sites
Conway 755 #10012 Posted January 20 Siedzący Ryś na półce. Koty, wiadomo, działają na energię słoneczną 13 Share this post Link to post Share on other sites
TomcioMiki 70751 #10014 Posted January 20 Godzinę temu, Conway napisał(-a): Siedzący Ryś na półce. Koty, wiadomo, działają na energię słoneczną Solar-powered 😁😁😁 0 Share this post Link to post Share on other sites
revolta4 15077 #10015 Posted January 21 U mnie psiak zerwał wiązadło krzyżowe , w poniedziałek operacja .🫣 9 Share this post Link to post Share on other sites
TomcioMiki 70751 #10016 Posted January 21 (edited) 18 minut temu, revolta4 napisał(-a): U mnie psiak zerwał wiązadło krzyżowe , w poniedziałek operacja .🫣 Ale że jak 😮😮😮 Edited January 21 by TomcioMiki 0 Share this post Link to post Share on other sites
revolta4 15077 #10017 Posted January 21 Stafiki są energiczne biegają skaczą , prawie latają w powietrzu , 😜 zaczął kuleć tylną prawą łapa , mówię może przejdzie nie przechodziło , prześwietlenie i diagnoza zerwane wiązadło krzyżowe , 1 Share this post Link to post Share on other sites
Markol 1589 #10018 Posted January 21 (edited) 1 godzinę temu, revolta4 napisał(-a): Stafiki są energiczne biegają skaczą , prawie latają w powietrzu , 😜 zaczął kuleć tylną prawą łapa , mówię może przejdzie nie przechodziło , prześwietlenie i diagnoza zerwane wiązadło krzyżowe , No to parę tysięcy w plecy, potem jeszcze rehabilitacja. Można taniej, założenie jakichś nylonowych nici do stawu, ale u ruchliwych psów to się podobno nie sprawdza. Przerabiałem to ponad rok temu z moim psem. Sam zabieg zniósł dobrze ale dwa dni po zabiegu były ciężkie, z prochami przeciwbólowymi co parę godzin. Teraz biega jak szalony z tytanowym implantem i nie ma śladu po kontuzji 🙂 Będzie dobrze 🙂 Pozdrowienia dla psa i właściciela 😁 Edited January 21 by Markol 0 Share this post Link to post Share on other sites
revolta4 15077 #10019 Posted January 21 24 minuty temu, Markol napisał(-a): No to parę tysięcy w plecy, potem jeszcze rehabilitacja. Można taniej, założenie jakichś nylonowych nici do stawu, ale u ruchliwych psów to się podobno nie sprawdza. Przerabiałem to ponad rok temu z moim psem. Sam zabieg zniósł dobrze ale dwa dni po zabiegu były ciężkie, z prochami przeciwbólowymi co parę godzin. Teraz biega jak szalony z tytanowym implantem i nie ma śladu po kontuzji 🙂 Będzie dobrze 🙂 Pozdrowienia dla psa i właściciela 😁 Dokładnie jak piszesz mój pies jest za ciężki na linki zakłada się je podobno do 16 kg i nie takim wariatom jak ten 😜. Będzie miał tytan . 0 Share this post Link to post Share on other sites
Markol 1589 #10020 Posted January 21 8 minut temu, revolta4 napisał(-a): Dokładnie jak piszesz mój pies jest za ciężki na linki zakłada się je podobno do 16 kg i nie takim wariatom jak ten 😜. Będzie miał tytan . Trzymam kciuki za powodzenie leczenia. 2 Share this post Link to post Share on other sites
revolta4 15077 #10021 Posted January 21 41 minut temu, Markol napisał(-a): Trzymam kciuki za powodzenie leczenia. Dzięki 0 Share this post Link to post Share on other sites
TomcioMiki 70751 #10022 Posted January 21 5 godzin temu, revolta4 napisał(-a): Stafiki są energiczne biegają skaczą , prawie latają w powietrzu , 😜 zaczął kuleć tylną prawą łapa , mówię może przejdzie nie przechodziło , prześwietlenie i diagnoza zerwane wiązadło krzyżowe , Kiepsko 😟😟😟 1 Share this post Link to post Share on other sites
revolta4 15077 #10023 Posted January 21 30 minut temu, TomcioMiki napisał(-a): Kiepsko 😟😟😟 Będzie dobrze !!! Musi być 1 Share this post Link to post Share on other sites
TomcioMiki 70751 #10024 Posted January 21 1 minutę temu, revolta4 napisał(-a): Będzie dobrze !!! Musi być 👍👍👍 0 Share this post Link to post Share on other sites
loco50 22461 #10025 Posted January 22 W dniu 19.01.2026 o 10:21, Daito napisał(-a): To Milenty, w naturalnym środowisku czyli mieszkaniu mojej mamy: i Rozalinda, kocica która zmieniła wszystko: Karol: kot który łamie lody: i Buba, która ma wywalone (oczywiście chciałem użyć innego słowa) na wszystko byle micha była pełna...: Mama Karola - zbyt indywidualna żeby jej znaleźć dom...: Tak się pochwalę - w roku 2025, wspólnie z moją Szanowną lepszą połową i kilkoma innymi niespełna rozumu znajomymi, doprowadziliśmy do sterylizacji 52 "dzikich" kotów - w sumie "dzikich" to tutaj słabe słowo, może "wolno-żyjące" pasowało by bardziej... z całej tej ferajny dla 16-tu udało się naleźć dom a reszta wróciła do swojego środowiska. Plusem takiej akcji jest to że w okolicach jej trwania na jesień nie pojawiły się młode kocięta, a zwykle były dwa razy do roku i nie powiększyły problemu bezdomności. Każdy z kotów z moich zdjęć był właśnie takim "dziko-żyjącym" zwierzakiem, tyle że brały udział w akcji w roku 2024... Może nie zmieniliśmy całego Świata - ale na pewno zmieniliśmy świat tych 16 kociaków - jakby ktoś był zainteresowany takim działaniem w swojej okolicy to chętnie pomogę - podpowiem, nakieruję.... I jeszcze takie z serii "my się wilka nie boimy": Oczywiście pies ani koty nie śpią nigdy w łóżku... Szacun 1 Share this post Link to post Share on other sites