Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Najlepszy przyjaciel człowieka :-)

Recommended Posts

Jacyś de..le jeszcze dzisiaj strzelają i biedna Rysia się boi.  

P_20260102_160931.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Psia", "kłot" i inne nasze perełki mają to do siebie, że prócz towarzystwa wprowadzają trochę nieczystości.

Mój pieseł, mimo że niewielki i krótkosierściowiec pozostawia na podłogach dużo "kłaczków" które wędrują sobie na meble, ubrania i mnie wku....jają.

Chwila zabawy, głaskania i już luźne kłaczki pieseł ma na grzbiecie a ja na dłoniach i spodniach a staram się go często wyczesywać.

Do zabawy w mieszkaniu zakładam "inne" spodnie i specjalną koszulę, żeby chronić standardową odzież przed kudełkami ale i tak "rolka" do ubrań ma co robić.

Na kanapę pies nie ma wstępu a jednak na oparciach i siedzisku też często czyszczę z sierści bo pomimo starań kłaczki migrują z ubrań i pewnie trochę latają w powietrzu.. 

Czasami jestem w stanie w ciągu dnia kilka razy przejechać podłogę odkurzaczem (akumulatorowiec pionowy, więc bez wysiłku i kabli), co oczywiście zmniejsza ilość tego co leży, ale problemu nie załatwia.

Jak Wy sobie radzicie? 

 

Aktualnie myślę nad samojezdnym robotem sprzątającym oraz oczyszczaczem powietrza.. 

Macie jakieś swoje patenty i urządzenia ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, zadra napisał(-a):

"Psia", "kłot" i inne nasze perełki mają to do siebie, że prócz towarzystwa wprowadzają trochę nieczystości.

Mój pieseł, mimo że niewielki i krótkosierściowiec pozostawia na podłogach dużo "kłaczków" które wędrują sobie na meble, ubrania i mnie wku....jają.

Chwila zabawy, głaskania i już luźne kłaczki pieseł ma na grzbiecie a ja na dłoniach i spodniach a staram się go często wyczesywać.

Do zabawy w mieszkaniu zakładam "inne" spodnie i specjalną koszulę, żeby chronić standardową odzież przed kudełkami ale i tak "rolka" do ubrań ma co robić.

Na kanapę pies nie ma wstępu a jednak na oparciach i siedzisku też często czyszczę z sierści bo pomimo starań kłaczki migrują z ubrań i pewnie trochę latają w powietrzu.. 

Czasami jestem w stanie w ciągu dnia kilka razy przejechać podłogę odkurzaczem (akumulatorowiec pionowy, więc bez wysiłku i kabli), co oczywiście zmniejsza ilość tego co leży, ale problemu nie załatwia.

Jak Wy sobie radzicie? 

 

Aktualnie myślę nad samojezdnym robotem sprzątającym oraz oczyszczaczem powietrza.. 

Macie jakieś swoje patenty i urządzenia ?

Zaakceptować powyższe :D :D 

Ale roomba i tak u nas chodzi, co w zasadzie niewiele daje :D 


TikTak TikTak - tylko 2 kalorie ;-)

MARIANEK :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Conway napisał(-a):

Siedzący Ryś na półce. Koty, wiadomo, działają na energię słoneczną

P_20260120_102540.jpg

Solar-powered 😁😁😁

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie psiak zerwał wiązadło krzyżowe , w poniedziałek operacja .🫣

 

 

 

IMG_7905.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, revolta4 napisał(-a):

U mnie psiak zerwał wiązadło krzyżowe , w poniedziałek operacja .🫣

 

 

 

IMG_7905.png

Ale że jak 😮😮😮

Edited by TomcioMiki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stafiki są energiczne biegają skaczą , prawie latają w powietrzu , 😜 zaczął kuleć tylną prawą łapa , mówię może przejdzie nie przechodziło , prześwietlenie i diagnoza zerwane wiązadło krzyżowe , 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, revolta4 napisał(-a):

Stafiki są energiczne biegają skaczą , prawie latają w powietrzu , 😜 zaczął kuleć tylną prawą łapa , mówię może przejdzie nie przechodziło , prześwietlenie i diagnoza zerwane wiązadło krzyżowe , 

No to parę tysięcy w plecy, potem jeszcze rehabilitacja. Można taniej, założenie jakichś nylonowych nici do stawu, ale u ruchliwych psów to się podobno nie sprawdza. Przerabiałem to ponad rok temu z moim psem. Sam zabieg zniósł dobrze ale dwa dni po zabiegu były ciężkie, z prochami przeciwbólowymi co parę godzin. Teraz biega jak szalony z tytanowym implantem i nie ma śladu po kontuzji 🙂 

Będzie dobrze 🙂

Pozdrowienia dla psa i właściciela 😁

Edited by Markol

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Markol napisał(-a):

No to parę tysięcy w plecy, potem jeszcze rehabilitacja. Można taniej, założenie jakichś nylonowych nici do stawu, ale u ruchliwych psów to się podobno nie sprawdza. Przerabiałem to ponad rok temu z moim psem. Sam zabieg zniósł dobrze ale dwa dni po zabiegu były ciężkie, z prochami przeciwbólowymi co parę godzin. Teraz biega jak szalony z tytanowym implantem i nie ma śladu po kontuzji 🙂 

Będzie dobrze 🙂

Pozdrowienia dla psa i właściciela 😁

Dokładnie jak piszesz mój pies jest za ciężki na linki zakłada się je podobno do 16 kg i nie takim wariatom jak ten 😜. Będzie miał tytan .

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, revolta4 napisał(-a):

Dokładnie jak piszesz mój pies jest za ciężki na linki zakłada się je podobno do 16 kg i nie takim wariatom jak ten 😜. Będzie miał tytan .

 

Trzymam kciuki za powodzenie leczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Markol napisał(-a):

 

Trzymam kciuki za powodzenie leczenia.

Dzięki 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, revolta4 napisał(-a):

Stafiki są energiczne biegają skaczą , prawie latają w powietrzu , 😜 zaczął kuleć tylną prawą łapa , mówię może przejdzie nie przechodziło , prześwietlenie i diagnoza zerwane wiązadło krzyżowe , 

Kiepsko 😟😟😟

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, TomcioMiki napisał(-a):

Kiepsko 😟😟😟

Będzie dobrze !!! Musi być 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, revolta4 napisał(-a):

Będzie dobrze !!! Musi być 

👍👍👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.01.2026 o 10:21, Daito napisał(-a):

To Milenty, w naturalnym środowisku czyli mieszkaniu mojej mamy: 

 

PXL-20260118-143425246.jpg

 

 

i Rozalinda, kocica która zmieniła wszystko:

 

PXL-20260107-173859573-MP.jpg

 

Karol: kot który łamie lody: 

 

PXL-20260110-171228420-MP.jpg

 

i Buba, która ma wywalone (oczywiście chciałem użyć innego słowa) na wszystko byle micha była pełna...: 

 

PXL-20260103-200223501-MP.jpg

 

Mama Karola - zbyt indywidualna żeby jej znaleźć dom...: 

 

PXL-20251227-132626034.jpg

 

Tak się pochwalę - w roku 2025, wspólnie z moją Szanowną lepszą połową i kilkoma innymi niespełna rozumu znajomymi, doprowadziliśmy do sterylizacji 52 "dzikich" kotów - w sumie "dzikich" to tutaj słabe słowo, może "wolno-żyjące" pasowało by bardziej... z całej tej ferajny dla 16-tu udało się naleźć dom a reszta wróciła do swojego środowiska. Plusem takiej akcji jest to że w okolicach jej trwania na jesień nie pojawiły się młode kocięta, a zwykle były dwa razy do roku i nie powiększyły problemu bezdomności.  

Każdy z kotów z moich zdjęć był właśnie takim "dziko-żyjącym" zwierzakiem, tyle że brały udział w akcji w roku 2024... Może nie zmieniliśmy całego Świata - ale na pewno zmieniliśmy świat tych 16 kociaków - jakby ktoś był zainteresowany takim działaniem w swojej okolicy to chętnie pomogę - podpowiem, nakieruję....

 

I jeszcze takie z serii "my się wilka nie boimy":

 

PXL-20251220-221955219-MP.jpg

 

Oczywiście pies ani koty nie śpią nigdy w łóżku...

 

IMG-20251219-WA0040.jpg

Szacun 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.