Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

Dokladnie to samo mialem na mysli, obawiam sie ,ze noszac Rolka bylbym po prostu skrepowany. Fakt jego posiadania swiadczy o tym ,ze wlasciciel wpisuje sie w klase srednia choc wiele osob od razu bedzie go utozsamiac z jakas oligarchia.

 

A co do podrobek we Wloszech to moze i masz racje bo pamietam ,ze kiedys sporo podrozowalem po IT jezdzac pociagami, 2 klasa, a tam wszystkie Wloszki maja torebki i dodatki LV :) Moze z zegarkami jest podobnie choc musze przyznac ,ze na 1 rzut oka (wiadomo) wszytkie wygladaly rzetelnie.

 

Pozdro !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Jak masz na ręku AP,Lange czy JLC i ktoś na niego spojrzy to nie ma pojęcia że to drogi zegarek który kosztował kilkadziesiąt tysięcy złotych,jak powiesz że kosztował 1000zł to pewnie uwierzy (mowa o zdecydowanej większość społeczeństwa która przecież nie ma pojęcia o zegarkach)

 

Jak powiesz ze tyle kosztowal to ta wiekszosc spoleczenstwa uzna Cie za niepoczytalnego....wariata......ze tyle wydales za zegarek :)


" tylko Seiko " Damian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

STARUSZEK - tobie się w ogóle wiele rzeczy wydaje...

Cóż takiego mi się wydaje ? czyżbym gdzieś napisał nieprawdę czy naciągał fakty ?

Chyba, że tak napisałeś, tak to można choćby dla zabicia czasu...


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba, że tak napisałeś, tak to można choćby dla zabicia czasu...

:lol:

 

yj249_co-m.jpg


Za wszystkie niezrozumiałe wpisy.Wszystkich przepraszam.

Uśmiechnijmy się :-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie - ponadczasowe dzieło :rolleyes: , wracając do tematu - plasterek pewnie tyż ma.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jash

116610LN - 36 tysi? WOW, ponosi, oj ponosi :lol: Coraz dalej mam....:angry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Staruszek i McIntosh, dzięki wielkie za zgrabne zsyntetyzowanie faktów odnośnie "osiągnieć" Rolexa....

Czytam często to tu, to tam, że te pierwsze konstrukcje mechaniczne, diverów etc pochodziły z innych firm, więc coś mi się po głowie kołatało, że te rewelacje opisywane przez kolegów pałąjących do Rolexa są delikatnie mówiąc naciągane :)

Także, polecam, sobie takie resume osiągnięć poczynić....

 

Co do designu, to doskonale ktoś napisał, że cieniasy się wzorują na Rolexie, ja jako lubiący piloty, a obecnie mający codziennika Chronoswissa, jakoś nie widzę żadnego dziedzictwa roleksiastego które miałoby być zaklęte w moich zegarkach B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja po raz enty przymierzałem się do Rolka (głównie do Explorera i Milgaussa) i po raz enty po przymierzaniu (u Kruka na pl. Trzech Krzyży) mnie odrzuciło. A jak jeszcze sprzedawca dorzucił Daytonę z czarną tarczą, to przypomniał mi się targ z podróbami w Tajlandii, taką tandetą zajechało. Nie wiem jak to jest, że oglądam zdjęcia Rolków w katalogach czy na forum i mi się podobają, a na żywo... porażka. Muszę jednak dodać, że zielony Sub z datą wyglądał nieźle. Tylko jeszcze te ceny... 33 tys. za Suba, 28 tys. za Milgaussa lub 48 tys. za Daytonę - Rolex mocno podrożał, no i oczywiście są to ceny w Polsce, czyli jedne z najwyższych (chyba) na świecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Co do designu, to doskonale ktoś napisał, że cieniasy się wzorują na Rolexie...

Dobre.

Jest co najmniej kilka wersji.

Jedna, że jak Swiss made to ok.

Druga, że jak China made to nie.

Trzecia, że zawsze źle.

I wiele jeszcze różnych. :P

 

A jak to się ma do Tudora? Co by nie mówić to nie Rolex. Czy to też cienias? ;):lol::lol: :lol:


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja po raz enty przymierzałem się do Rolka (głównie do Explorera i Milgaussa) i po raz enty po przymierzaniu (u Kruka na pl. Trzech Krzyży) mnie odrzuciło. A jak jeszcze sprzedawca dorzucił Daytonę z czarną tarczą, to przypomniał mi się targ z podróbami w Tajlandii, taką tandetą zajechało.

 

 

Nooo , az tak tandetnie to one nie wygladaja :blink: . Bede sie musial faktycznie troche bardziej im przyjzec :) , szczegolnie Daytonie bo tez sie troche nad tym zegarkiem zastanawiam


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nooo , az tak tandetnie to one nie wygladaja :blink: . Bede sie musial faktycznie troche bardziej im przyjzec :) , szczegolnie Daytonie bo tez sie troche nad tym zegarkiem zastanawiam

 

IMHO niestety tak - szczególnie Daytona z dodatkiem złota i z ciemną tarczą. Na zdjęciach super, na żywo (dla mnie) porażka - jarmark absolutny. Co sie przymierzę to mnie odrzuca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy, co się przymierzy :)

Większość sprowadzają odpustowych, ale zdarzają się modele dla normalnego "dresiarza" i wtedy warto się przymierzyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy, co się przymierzy :)

Większość sprowadzają odpustowych, ale zdarzają się modele dla normalnego "dresiarza" i wtedy warto się przymierzyć...

 

 

No więc wiedz że model dla normalnego 'dresiarza' też przymierzalem i zdania nie zmieniam - Daytona wyglada odpustowo nawet w wersji ze stali, bez złota.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam lubię festyn i odpust w wykonaniu Daytony

 

Wg. mnie w Polsce jak ktoś się dorobi i kupi już luksusowe auto to nie kupuje rolka tylko Breitlinga. Tak wynika z moich codziennych obserwacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... to nie kupuje rolka tylko Breitlinga...

Breitling jest połowę tańszy. A marka równie rozpoznawalna.


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Breitling jest połowę tańszy. A marka równie rozpoznawalna.

Dowolny Breitling swieci sie 2x lepiej od najbardziej odpustowej Daytony ;) A ze tanszy o polowe, to 4 razy lepszy interes! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpustowe są dla mnie bling bling Rolexa i w odpuście ta firma chyba nie ma sobie równych, ale jednocześnie potrafią produkować fajne stonowane zegarki, które mają klasę.

Daytona jakoś mi nie podchodzi, ale odpustową bym jej nie nazwał, po prostu nie podoba mi się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daytona faktycznie mało przekonywująca..Niewielka(rzekłbym mała),bez daty,polerowany pierścień rysuje się od samego patrzenia...Wolę suba ew explorera..Myśle,że daytona nie jest już tak "modna" jak kiedyś ,natomiast np sub wcale się nie zestarzał i jest marzeniem wielu zegarkowych maniaków :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daytona faktycznie mało przekonywująca..Niewielka(rzekłbym mała),bez daty,polerowany pierścień rysuje się od samego patrzenia...Wolę suba ew explorera..Myśle,że daytona nie jest już tak "modna" jak kiedyś ,natomiast np sub wcale się nie zestarzał i jest marzeniem wielu zegarkowych maniaków :rolleyes:

 

Zeby byc wlascicielem Daytony w dawnych czasach (>10 lat) trzeba bylo byc albo milionerem albo znana osoba. Po prostu ten zegarek kupowalo sie "z pod lady". Teraz kupuje sie ja praktycznie od reki i nawet mozna dostac rabat.

Osobiscie kombinacja Daytony w bialym zlocie + grafitowa tarcza to dla mnie mistrzostwo swiata.

Zgodze sie z Aklsimem ze juz do klasyki weszly 16610, 114270, 16600 czy nie wspominajac nawet 6694 (ktorego jak ktos ma z lat '70 to chetnie zakupie :-))


nie spiesz się ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SUB to po prostu najprostsze wyjscie dla ludzi bez wlasnego zdania i bez wyrobionego gustu :) ot co ;)

 

[wiem, tu nie mozna zartowac, bo poczucie humoru pojawia sie dopiero po 40ce i pierwszym milionie $$ :P SUB mi sie podoba, ale zbyt wielu ludzi to nosi...]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie sie Rolexy po prostu nie podobaja na szczescie. Mysle, ze gdyby mi ten design lezal, to bym bardzo cierpial bo wg mnie Rolexy sa zbyt nachalnie reklamowane, przereklamowane wrecz i generalnie niewarte swoich cen. A tak to tylko sie slinie jak widze IWC albo Zenithy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mógłbyś rozwinąć, dlaczego nie są warte swoich cen? Ja uważam wręcz przeciwnie. Nie są warte, bo Ci się nie podobają? Bo świetnego wykonania zażucić im nie możesz, podobnie nie możesz zażucić im nic złego od strony mechanicznej. No, może brak zdobień ;) Ale same werki mają te zegarki doskonałe.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał "nie rób tego" znwou kogoś przekonasz do Rolexa ;)


Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie powinni wiedzieć co dobre ;)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.