Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

carlito1

Fani i antyfani ROLEXA

Ankieta  

338 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

kurcze ,nikt nigdy mi takiego pytania nie zadal, ani nie spotkalem sie z zadna tego typu insynuacja...

 

Insynuacji nie ma! Zwykłe pytanie :) Ale dzięki, że ktoś z taką wiedzą wiedzą jak Ty zwrócił uwagę na mój post... Sam zostałem parę lat temu na "rolka" produkowanego za Wielkim Murem - bolało...!!!


avid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od początku mojej kariery na forum zaobserwowałem jedną bardzo istotną rzecz, mianowicie, że starzy wyjadacze, ludzie, których stać na dużo droższe zegarki, znający się bardzo dobrze na owych zegarkach, w swoich kolekcjach posiadają Rolexa, bądź Rolexy, i bardzo sobie je zachwalają. Doceniają markę. Natomiast większość tych, których na nie najnormalniej w świecie nie stać, zazwyczaj piszą o nich same dziwne, wyimaginowane, niezrozumiałe rzeczy. Też to zauważyliście? Oczywiście są wyjątki, ale ja w dużej mierze tak to właśnie widzę


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od początku mojej kariery na forum zaobserwowałem jedną bardzo istotną rzecz, mianowicie, że starzy wyjadacze, ludzie, których stać na dużo droższe zegarki, znający się bardzo dobrze na owych zegarkach, w swoich kolekcjach posiadają Rolexa, bądź Rolexy, i bardzo sobie je zachwalają. Doceniają markę. Natomiast większość tych, których na nie najnormalniej w świecie nie stać, zazwyczaj piszą o nich same dziwne, wyimaginowane, niezrozumiałe rzeczy. Też to zauważyliście? Oczywiście są wyjątki, ale ja w dużej mierze tak to właśnie widzę

 

Może to nie istotne co piszę... Lubię czytać Twoje posty, masz wiedzę i umiesz ją przekazać. Odebrałem to - może niesłusznie - jako atak. Wykładam na Uniwersytecie - jeśli to co piszę jest niezrozumiałe to jest to moją porażką. Napisałem "jeśli stać mnie będzie na Rolexa..." To tylko informacja jaką część moich zarobków przeznaczam na przyjemności... Mam w swojej kolekcji VC, AP, UN... (max 5 letnie!) Jesteś mądrym facetem - nie używaj wrazesu "nie stać".


avid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurcze ,nikt nigdy mi takiego pytania nie zadal, ani nie spotkalem sie z zadna tego typu insynuacja...

:D

Bo "przypadkowy widz" zegarka, który nie zna właściciela i jego hobby założył, że masz na ręku "bazarek", bo podobny widział ostatnio "u ruskich". Więc po co pytać? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Doceniają markę. Natomiast większość tych, których na nie najnormalniej w świecie nie stać, zazwyczaj piszą o nich same dziwne, wyimaginowane, niezrozumiałe rzeczy. Też to zauważyliście? Oczywiście są wyjątki, ale ja w dużej mierze tak to właśnie widzę

Carlitol... doceniał bym markę, gdyby się od czasu do czasu nie hańbiła takimi straszydełkami

 

ddl0424bfe1331580582422.jpg

 

12_0308_Rolex_CosmographDaytona_1.jpeg

 

To "późne rokoKOko" też wyimaginowane? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to nie istotne co piszę... Lubię czytać Twoje posty, masz wiedzę i umiesz ją przekazać. Odebrałem to - może niesłusznie - jako atak.

Niesłusznie. Pisałem ogólnikowo, nie do Ciebie. Pokój :)

 

Pozdrawiam serdecznie.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Xavier, te dziwolągi też są tworzone dla jakiejś tam grupy docelowej. To samo robią inne manufaktury, choćby bardziej zasłużony, prestiżowy, Audemars Piguet. Zresztą nie tylko AP. I co z tego? Nie musimy przezcież kupować takich "perełek".


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie musimy przezcież kupować takich "perełek".

Zgadza się. Na szczęście...

Podobają mi się klasyki Rolex'a. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co dywagowac podoba się rolex to go kupujesz ,ale moim zdaniem wokół jest spora konkurencja i po dłuższym zastanowieniu stajesz przed dylematem.Osobiście uważam,ze to b.solidna firma podobnie jak i inne z tej półki cenowej,nie oszukujmy się konkurencja także produkuje porządne zegarki.Dla mnie JLC,IWC,AP a także Zenith mają sporo do zaoferowania i podejrzewam wydzierają rolkowi spory kawał tortu.Stylistycznie odpowiada mi IWC,lubię styl tej firmy,uważam,że mają świetnych projektantów,a jeżeli chodzi o poziom komplikacji nie oszukujmy się przerasta rolexa.Wracając do omawianej firmy z koroną w logo,to fajne zegarki,świetnie wykonane(szczególnie nowe modele),ale nie popadajmy w przesadę na rolexie Świat zegarkowy się nie kończy :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D

Bo "przypadkowy widz" zegarka, który nie zna właściciela i jego hobby założył, że masz na ręku "bazarek", bo podobny widział ostatnio "u ruskich". Więc po co pytać? ;)

 

 

raczej nie, czesto wymieniamy sie uwagami nt modeli , marki , uzytecznosci , mechanizmow , stosunku ceny do jakosci itd

NIGDY nie pojawil sie w rozmowie nt zegarkow nawet cien watpliwosci co do oryginalnosci . Albo mam szczescie albo natykam sie na wyjatkowych ludzi

 

 

Oczywiscie , ze na Roleksie sie swiat nie konczy , ale jednak cos w tym jest ,ze jest tak popularny i to nie tylko marketing. Chyba po prostu z czasem zaczyna sie doceniac klasyke, niezawodnosc i design ,ktory sie nie nudzi i jest jak utwor Pink Floyd , im wiecej sie slucha tym sie bardziej podoba... a sa zegarki jak utwory np Spice girs , na poczatku fajne , a po jakims czasie sie tym juz chce ...przepraszam za slowo , ale rzygac

 

co do modeli "na bogato" to np Patek tez takie brzydactwa popelnia ,ale na szczescie to nie DNA kolekcji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i jest jak utwor Pink Floyd

Idealne podsumowanie Rolexa.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...a jeżeli chodzi o poziom komplikacji nie oszukujmy się przerasta rolexa....

Myślę, że ten argument nawet przeciwników Rolexa niezbyt "nakręci" ;)

Rolex nie patrzy w stronę komplikacji, bo one w żaden sposób nie wpływają na użytkowość zegarka, a to jest głównym celem tej marki w mojej opinii.

 

 

Marcin


"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

raczej nie, czesto wymieniamy sie uwagami nt modeli , marki , uzytecznosci , mechanizmow , stosunku ceny do jakosci itd

NIGDY nie pojawil sie w rozmowie nt zegarkow nawet cien watpliwosci co do oryginalnosci . Albo mam szczescie albo natykam sie na wyjatkowych ludzi

Moja uwaga odnosiła się raczej do ludzi spoza "branży zegarkowej", którzy raczej nie wymieniają uwag o zegarkach, bo się na nich nie znają. Oceniają po tym co widzą i co widzieli, a często widzieli zegarki do 200 zł. Dlatego w swojej wypowiedzi użyłem zwrotu: "przypadkowy widz".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rolex jest popularny to nie ulega kwestii.Podejrzewam,ze wpompowuje sporo kasy w marketing i po latach tego typu działalności w połączeniu z wytwarzaniem porządnych produktów np w USA jest synonimem zegarka.Każda manufaktura oddałaby fortunę za moc tego brendu to niezaprzeczalny fakt.Np. produkcja IWC to tylko kilka % produkcji rolexa mimo,że to wcala nie są gorsze zegarki,ale gdy przeprowadzisz sondaż na np. nowojorskiej ulicy spytasz o rolexa i o IWC o tym drugim mało kto będzie cokolwiek wiedziałł..niestety :rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rolex jest popularny to nie ulega kwestii.Podejrzewam,ze wpompowuje sporo kasy w marketing i po latach tego typu działalności w połączeniu z wytwarzaniem porządnych produktów np w USA jest synonimem zegarka.Każda manufaktura oddałaby fortunę za moc tego brendu to niezaprzeczalny fakt.Np. produkcja IWC to tylko kilka % produkcji rolexa mimo,że to wcala nie są gorsze zegarki,ale gdy przeprowadzisz sondaż na np. nowojorskiej ulicy spytasz o rolexa i o IWC o tym drugim mało kto będzie cokolwiek wiedziałł..niestety :rolleyes:

Ciekawe jak się to ma do Omegi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że ten argument nawet przeciwników Rolexa niezbyt "nakręci" ;)

Rolex nie patrzy w stronę komplikacji, bo one w żaden sposób nie wpływają na użytkowość zegarka, a to jest głównym celem tej marki w mojej opinii.

 

 

Marcin

 

 

Tu masz rację,te zegarki kupują ludzie,którzy chcą mieć prestiżowy miernik czasu i to wszystko.Po co im komplikacje,kłopotliwe nastawianie itp..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawim się jak wyglądałoby zestawienie wyników tej ankiety z wiekim głosujących i opowiadających się po stronie sympatyków marki oraz jej przeciwników. Z pewnością trudno byłoby mówić o repezentatywności takiego porównania niemniej jednak może teoria "dorastania" do Rolexa zostałaby obroniona. Rolex broni się sam i nie potrzebuje żadnego wsparcia. Zwolennicy też. Co tyczy się przeciwników, ani wcześniejsze argumenty Forumowiczów, ani zaklinanie rzeczywistości pewnie nie są w stanie przekonać ich do marki. I dobrze! Nie chodzi przecież o to, abyśmy wszyscy byli wyznawcami jedynej, słusznej religii.

Jak się nie ma co się lubi - to lubi się to co się ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesłusznie. Pisałem ogólnikowo, nie do Ciebie. Pokój :)

 

Pozdrawiam serdecznie.

 

Ależ oczywiście - POKÓJ :)

Jesteś w jednym z trzech komentatorów od których zaczynam śledzenie i wątki w Klubie.

Pozdrawiam :)


avid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawim się jak wyglądałoby zestawienie wyników tej ankiety z wiekim głosujących i opowiadających się po stronie sympatyków marki oraz jej przeciwników. Z pewnością trudno byłoby mówić o repezentatywności takiego porównania niemniej jednak może teoria "dorastania" do Rolexa zostałaby obroniona. Rolex broni się sam i nie potrzebuje żadnego wsparcia. Zwolennicy też. Co tyczy się przeciwników, ani wcześniejsze argumenty Forumowiczów, ani zaklinanie rzeczywistości pewnie nie są w stanie przekonać ich do marki. I dobrze! Nie chodzi przecież o to, abyśmy wszyscy byli wyznawcami jedynej, słusznej religii.

Jak się nie ma co się lubi - to lubi się to co się ma.

Absolutnie prawda :)

Mnie sie jak byłem młodszy Rolex absolutnie nie podobał , a teraz jestem fanem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś w jednym z trzech komentatorów od których zaczynam śledzenie i wątki w Klubie.

Pozdrawiam :)

Bardzo mi miło :)


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Absolutnie prawda :)

Mnie sie jak byłem młodszy Rolex absolutnie nie podobał , a teraz jestem fanem :)

 

Mnie się wydaje, że to nie wiek, a przede wszystkim totalny brak wiedzy ma wpływ na postrzeganie Rolexa.

Jeśli ktoś pisze, że Rolex kojarzy mu się z murzynami w futrach, biznesmenami w białych skarpetkach, etc., to po prostu nie ma pojęcia o marce, jej produktach i historii.

Rozumiem natomiast, że ktoś kto jest młody i zaczyna dopiero zarabiać może uznać kupno Rolka za niedorzeczność i stąd może wynikać brak zainteresowania marką i bazowanie na durnych stereotypach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się zegarki Rolexa bardzo podobają. Jest w nich to coś co przyciąga :). Oprócz ceny, która jest jedyną barierą przed zakupem. Gdybym miał chodzić całe życie w jednym zegarku to najprawdopodobniej właśnie Rolexa bym wybrał.

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rolexa można lubić:

 

1. Za "dizajn"

2. Za jakość wykonania zegarków jako całości

3. Za jakość, żywotność, dokładność mechanizmów

4. Za "prestiż", rozpoznawalność, "kultowość"

5. Historię

6. Owczym pędem - tylu lubi to i ja

7. Bo po prostu lubię i już

8. Za inne - każdy sobie może wpisać, co mu pasuje

 

Praktycznie za te same rzeczy można Rolexa nie lubić - no, może trudno czegoś nie lubić za dobrą jakość wykonania ;)

To co dla jednego jest zaletą, dla drugiego może być wadą, co dla jednego piękne, dla drugiego paskudne - i bardzo dobrze, bo inaczej ten świat byłby nudny.

 

Nie zgadzam się tylko z argumentacją, ze do Rolexa trzeba dorosnąć. Po pierwsze to taki słowny wytrych, który tak naprawdę nic nie znaczy i używany jest w przypadku braku argumentów. Można go zastosować do wszystkiego i działa jak "a u was Murzynów biją". Po drugie, jesli ktoś nie nosi, nie kupuje i nie lubi Rolexa to jest niedorosły, czy jak?

 

Kuriozalne jest też twierdzenie, że Rolex nie podoba się tym, których na niego nie stać i że właśnie tacy "biedni" wymyślają sobie różne argumenty przeciw, żeby wstydliwie ukryć swoją biedę :blink: Zresztą to też stary i ograny chwyt - mówisz, ze ci się nie podoba, bo cie nie stać, a mnie stać, więc mi się podoba...

 

Czyli co - dojrzali i zamożni kupują Rolexa, a bidna gównażeria udaje, ze jej się Rolex nie widzi?

Cóż, może takie przypadki też są, ale nie uogólniałbym.

 

Pod wpływem tego wątku wlazłem na stronę Rolexa i oglądałem ich zegarki tak długo i dokładnie, jak chyba jeszcze nigdy. Parę razy dane mi było też pooglądać na żywo. Ba! Ze dwa, albo i trzy egzemplarze miałem na ręce... No i co? Ano nic...

Albo nie dorosłem, albo mnie nie stać ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo nie dorosłem, albo mnie nie stać ;)

 

albo jedno i drugie... Dorośniesz, zaczniesz zarabiać, to i Rolex zacznie Ci się podobać. W końcu to (cyt.) "klasa sama w sobie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.