Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

wocio19

Robert Kubica - klub kibica :-)

Rekomendowane odpowiedzi

Jak dla mnie może być również w odwrotnej kolejności :D

Swoją drogą chętnie bym posłuchał Hymnu Polskiego podczas relacji F1 :D

Ciekawie by to brzmiało, najpierw polski, potem niemiecki.


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SPORTURA 01

1. L. Hamilton

2. ? któryś będzie miał buuuum :x (w tym mam również na myśli awarię)

3. Kubica :D

 

Jak nie będzie bum to 2 i 3 będzie ten z pozycji drugiej. Niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No proszę, Raikkonen zaskoczył wszystkich. Żółtodziub musi się jeszcze sporo nauczyć (vide start), chociaż ładnie wyprzedził Kubicę przy wyjeździe z boksu. :] Nawet taktyka niecodzienna, na 3 zjazdy, w niczym nie pomogła.

 

Massa zawinił, poczuł się zbyt pewnie na 1 miejscu. Alonso naprawdę przeładuje pech...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość libero

Brawa dla Albersa , po prostu miszcz :/

 

Troche mi humor poprawia kimi , przez wzglad na przeszlosc.

 

Ciekawe tylko czy ta forma ferrari to cos dluzszego czy wypadek przy pracy. Maki od lat mialy na tym torze problemy z balansem i pierwsze awarie w tym wszystkim nie pomogly...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Theissen powiedział, że Robert dobrze walczył o 3 pozycję ale Hamilton wygrał dzięki świeżutkim oponom. Dobry wyścig w każdym razie i wysokie miejsce Kubicy.

 

P.S

Widzieliście wypadek w pit-stopie Spykera? :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale fajny był wyścig. Dobrze jest widziać, że forma Ferrari wzrosła - jesli to sie utrzma walak o mistrzostwo bedzie bardzo ciekawa.

Miałem niezłą radochę jak Fernando znów nie ptrafił poradzić sobie z wyprzedzaniem. Poza tym jak zwykle u "miszcza" sporo błędów i znów wypadł blado przy wielkim debiutancie. Nie chodzi tu o miejsca, bo wiadomo, że szanse nie były wyrównane, ale o styl jazdy.

Brawa dla Roberta za, wymarzony wręcz, powrót. dobrze, że alonso go nie dogonił przed drugim pit-stopem, bo jeszcze mógłby coś narozrabiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
P.S

Widzieliście wypadek w pit-stopie Spykera? :shock:

To było niezłe :D


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SPORTURA 01
25bs9.gifRobert :!: Oby tak dalej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość libero
Miałem niezłą radochę jak Fernando znów nie ptrafił poradzić sobie z wyprzedzaniem. Poza tym jak zwykle u "miszcza" sporo błędów i znów wypadł blado przy wielkim debiutancie.

 

Nie jestem fanem alfonso ale bzdury opowiadasz jakich malo , radzil sobie najlepiej jak mogl , kto z czolowki poza nim kogo kolwiek wyprzyedzil na torze i nie podczas startu ? Jakie bledy ? wypad z toru ? wjechal w kogos ? Przynajmniej walczyl. nie to co czolowka od kubicy do przodu , procesja i tyle ....

 

Nawet 3 czas okrazenia wykrecil ten popelniajacy bledy miszcz ,

za to nasz perfekcyjnie jadacy Robert dopiero 10 czas z sekundowa strata do Felipe

 

Widocznie ktos ogladal jakis inny wyscig , albo ma jakies uprzedzenia ...

 

PS : Miszczem to byl taki jeden ktory juz nie jezdzi :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PS : Miszczem to byl taki jeden ktory juz nie jezdzi :D

 

Z tym się akurat zgodzę, a z tym co napisałeś powyżej, no cóż... Faktycznie oglądaliśmy inny wyścig, bo w tym, który ja widziałem Alonso miał jedną i pół wycieczki na pobocze, bez niczyjej pomocy, dodam, że jako jedyny z czołowych zawodników. Wycieczki Heidfelda nie liczę, bo został praktycznie wypchnięty przez Pana Alonso.

Jeśli chodzi o wyprzedzanie to nie wiem jak mogłeś nie zauważyć kiedy Hamilton pięknie wziął Kubicę - na dodatek w miejscu w którym ze trzy razy dał ciała Fernando dobierając się do Heidfelda. Alonso za kazdym razem przesadnie opóźniał hamowanie, podczas gdy Lewis za pierwszym razem wykonał to perfekcyjnie. Poza tym chyba sam przyznasz, że łatwiej miał jeśli chodzi o wyprzedzanie Alonso, który miał do wyprzedzenia zawodników w o wiele wolniejszych bolidach, niż zawodnicy z czołówki, którzy dysponują porównywalnymi maszynami. Alonso wyprzedzał bo miał kogo wyprzedzać - wydawało mi się, że to oczywiste, ale widocznie dla Ciebie nie.

 

Co do czasów najlepszego okrążenia - są ważne i są pewnym wskaźnikiem ale to nie wszystko, bo okrążeń do pokonania było 70 i liczy się regularność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość libero

Ja sie bede upieral przy swoim , bez walki alonso ten wyscig to byla by kicha i nuda. Fakt wyjechal 2 razy , mial zatankowany do pelna bolid (nie wiem czy widziales bylo to zaraz po tym jak wlali mu ponad 70 litrow wachy) i nowe nie dogrzane gumy... przeciez to diametralnie wplywa na prowadzenie . a co do objechania kubicy to raz ze ten mu nie przeszkadzal bo i na co mu to , i tak mial by niedugo zjechac na pit , poza tym hamilton mial nowe gumy i mogl opóźnić hamowanie w stosunku do kubicy...

 

A nick to nie jest az taka pier**la by sie dac wyprzedzic z palcem w nosie .... fisico tez w koncu zostal objechany....

 

Czy tak wiele wolneijszych to tez nie wiem , zauwaz ze lukow jest na tym torze co nie miara a siedzac na ogonie traci sie docisk ,co tez utrudnia jeazde i wyprzedzanie ....

 

Wedlog mnie zrobil co mogl , pojechal najlepiej jak mogl ....

 

Przynajmniej startu nie zaspal jak lewis :D

 

PS: do czego to doszlo ze ja branie alfonsa :D

 

Ale na niesprawiedliwosc ludzka nie mozna dawac przyzwolenia :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tego, że na tym torze nie ma raczej dobrym miejsc do wyprzedzania to przyznaję Ci rację.

To, że Alonso nie popisał się niczym szczególnym to moja subiektywna ocena - być może jestem do niego trochę uprzedzony. Po prostu mam wrażenie, że popełnia zdecydowanie więcej błędów niż pozostali czołowi zawodnicy, którzy przecież też zmieniają gumy podszas jazdy, też dotankowują bolid. To nie pierwszy wyścig, w którym to własnie Hiszpan, a nie pozostali zalicza kilkakrotne podróże po poboczu (a na GP kanady to przeszedł sam siebie, robiąc identyczny błąd na tym samym zakręcie 4-krotnie podczas jednego wyścigu)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak z innej beczki. Co powiecie o kolejnej dziwnej sytuacji z udziałem Jarno?

Najpierw Kanada i Kubica, potem w Stanach ostre obrony przy próbie wyprzedzania, Wczoraj w kwalifikacjach zajechał drogę Kubicy i dzisiejszy wjazd w tyłek Renault.

Czy ktoś z was nie myśli o wypadzie na Węgry. Bileciki tylko po 50 Euro.


rXQHFG4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już nic nie chciałem pisać, ale ostatnio co by sie nie działo na torze, zamieszany jest w to Jarno. Jak komuś drogi nie zajedzie, to przyłoży. Co do sytuacji na pit lane, winę ponosi gościu który wypuszcza bolid z postaju, ale nie zmienia to faktu, że Trulli jest niebezpieczny. Powinien dostać od FIA jakieś ostrzeżenie, albo co? Od dwóch lat planowałem wyjazd na Węgry i pewnie znów nici z wyjazdu bo kasa będzie potrzebna... :?


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość libero

Szkoda ze pewnie trzeba bedzie go ogladac jeszcze te 10 wyscigow , powinni mu zabrac licencje jak IDE i niech spada. Ale puki sa biedne zespoly w ktorych sie jezdzi przynoszac walizke kasy to takie orly maja szanse jezdzic :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taa... Alberts na stronie www.f1.com przyznaje się do winy. Mówi, że wydawało mi się, że gościu zaczął podności lizak :D Inna sprawa, że jeździ wyjątkowo marnie i zawsze wypada gorzej od Sutila. Podobno wkrótce mają dostać nowy wózek - może uda im się nawiązać walkę chociaż z Toro Rosso, Super Aguri, albo przynajmniej z Hondą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam - czy ktoś może wie, czy L. Hamilton reklamuje jakąś firmę zegarkową, a jeśli tak - to jaką?

(jeśli już było, to tym bardziej przepraszam...)


Andrzej W.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość libero

TAG'a :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chodzi o wyprzedzanie to nie wiem jak mogłeś nie zauważyć kiedy Hamilton pięknie wziął Kubicę - na dodatek w miejscu w którym ze trzy razy dał ciała Fernando dobierając się do Heidfelda. .

No pustym bolidem i na nowych oponach

nie bylo to trudne -po za tym McLaren-Mercedes jest "deko" szybszy od BMW :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli podasz choc jeden argument w jakim celu Kubica mial blokowac Hamiltona przez 20 okrazen, jadac samochodem wolniejszym o 1,5 sek na kazdym kolku, to nawet postawie ci browar :D


TAG Indy 500, Samurai white&black, Delbana, Heuer Carrera, Certina DS Podium RK i troche kwarcu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jesli podasz choc jeden argument w jakim celu Kubica mial blokowac Hamiltona przez 20 okrazen, jadac samochodem wolniejszym o 1,5 sek na kazdym kolku, to nawet postawie ci browar Smile

 

deemahn, to może podasz powód dla którego Heitfeld nie przepuścił Alonso, chociaż różnica w czasach między tą dwójką byłaby podobna jak między Kubicą a Hamiltonem.

To są przecież wyścigi! Zgodnie z twoją logiką na torze Monaco też powinni wolniejsi przepuszczać szybszych i wszystko byłoby cacy. Poza tym, zwróć uwagę, że Hamilton jechał na 3 tankowania i wobec tego wiadomo, że jego prędkość była bardzo dobra w każdym momencie wyścigu. Taka taktyka może mieć jednak wysoką cenę - gdyby Kubicy udało się zatrzymać Hamiltona juz nie byłaby taka opłacalna a Kubica mógłby wtedy walczyć o podium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Heidfeld pojechal super z punktu widzenia zespolu. Blokujac Alonso walczyl o punkty swoje i zaslanial tylek Kubicy. I za to slowa uznania dla Niemca. Ryzykowal w imie zdobycia 9 punktow przez team. Gdyby polegl razem z Alonso, stracilby 4 pkt, ale Kubica dalej jechalby bezpiecznie po 5.

2. Kubica blokujac Hamiltona robilby to w celu zdobycia 1 pkt wiecej niz mial, ryzykujac a) wypadniecie z wyscigu w wyniku kolizji z szybszym Hamiltonem, :D kare regulaminowa za blokowanie szybszego kierowcy, c) opinie, ze pogielo polaczka po walnieciu w sciane i mimo ze widac ze byl wolniejszy, to utrudnia drugiemu zawodnikowi walczacemu o mistrzostwo swiata.

Poza tym Kubica i Hamilton to friendy. Wiec dla 1 pkt, nie wnoszacego nic do klasyfikacji byc moze ty bys zaryzykowal to wszystko, Kubica jednak pojechal bardzo profesjonalnie i berecik z glowy za ten wyscig.

Chetnie jednak wyslucham twoich argumentow, czemu R.K. mial na 30 okrazen zablokowac Hamiltona.


TAG Indy 500, Samurai white&black, Delbana, Heuer Carrera, Certina DS Podium RK i troche kwarcu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiem inaczej: jakoś tam sobie tłumaczysz, że Heidfeld niby nie przepuszczał dla dobra zespołu i twierdzisz, że gdyby Kubica nie jechał przed nim to by przepuścił Alonso. Do mnie ta argumentacja kompletnie nie trafia i dlatego jestem ciekaw jak wytłumaczysz to, że Fisichella też nie chciał przepuścić Alonso.

Dla mnie sprawa jest prosta - to są wyścigi i nikt to za darmo nie oddaje pozycji. Wiadomo, że o wyniku nie rozstrzyga jedynie to kto w danym momencie jest szybszy na torze, bo w grę wchodzą tez wizyty w boksach. I takim właśnie "cudem" Alonso znalazł się w klasyfikacji końcowej zarówno za Nickiem jak i Giancarlo, chociaż w trakcie wyścigu ich "obiechał". Nie byłoby to możliwe gdyby nie próbowali go jak najdłużej przytrzymywać za sobą po to by nie stracić zbyt wiele czasu do niego.

 

Szczerze powiem, że po prawie tygodniu, nie pamiętam już na którym okrążeniu Hamilton znalazł się na moment za Kubicą, ale generalnie niezależnie od tego jak bardzo się przyjaźnią i ile było do końca wyścigu jestem pewien, że Robert nie przepuszał go. Takich rzeczy w F1 się po prostu nie robi, bo wystarczyłby np. jakiś drobny incydent na torze i juz kilka sekund zyskanych w stosunku do Hamiltona poprzez przytrzymanie go za plecami przez kilka okrążeń może być decydujące nawet o kilku punktach.

 

Wyobraź sobie, że np. Massie wybucha silnik i puszcza dużo oleju na tor, Hamilton na skutek tego zalicza wyprawę po poboczu i musi wymienić nos - traci na tym 25 sekund dzięki czemu Robertwi:

1. udaje się go wyprzedzić bo blokował Lewisa przez 4 okrążenia.

2. nie udaje mu sie wyprzedzić, bo go przepuścił.

 

Mało tego! Hamilton mógł być potencjalnie o ponad sekundę na okrążenie szybszy od Kubicy tuż po wyjechaniu z boksu, ale już po 10 orążeniach jego tempo mogłoby być bardziej zbliżone do Roberta i wyprzedzenie go nie byłoby już takie proste.

 

Nie wiem czy jest sens Cię przekonywać. Mogę Ci jedynie powiedzieć, że z różnego rodzaju wyścigami, w tym również formułą jeden interesuje się od dziecka i pewne rzeczy są po prostu oczywiste - jak to, że za darmo się po prostu nie przepuszcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.