Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

ygrene

Roamer - kopia Zenith'a ?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość EPPL

To już chyba Parnis Chronometer ma mniej podobieństw do IWC, niż ten Roamer :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i trzeba było kupić tego Roamera. Ale się nim nie chwalićlaugh.gif

Miałbyś fajny zegarek, problem z głowy, kilka włosów na głowie więcej, a i koledzy niektórzy też laugh.gif


www.katatime.pl 

www.toskania.org.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolega Michał skomentował temat dobitnie , nie dając żadnej alternatywy . Zgadzam się ,że Zenith jest genialny

ale choć wart swojej ceny to i tak poza zasięgiem wielu miłośników zegarków.

Myślę ,że ten Roamer ma sporo różnic ,które wprawne oko zobaczy z 2 metrów .

Uważam ,że lepiej mieć Roamera ,który chciałby być podobny do genialnego Zenitha ,niż kupować inny zegarek ,który

się nie podoba .

 

Czyli tak naprawdę są trzy wyjścia w tej sytuacji :

1. Kupic oryginalnego jakby nie patrzył Roamera ( choć odtwórczego) zamiast pierwowzoru w postaci Zenitha

2. Kupić Zenitha - ograniczenia finansowe

3. Kupić podróbę Zenitha - ograniczenia moralne :)

 

jest zawsze można nie kupić żadnego z tych zegarków i wybrać coś innego ale w takim przypadku po co byłby ten temat.

 

Co do odtwórczosci - gdyby była zakazana wiele firmby padło :)


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ci się podoba to kupuj i miej w nosie skojarzenia innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie.


Pozdrawiam, Wojtek

Dążenie do bezpieczeństwa poprzez ograniczenie wolności powoduje utratę wolności bez uzyskania bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ci się podoba to kupuj i miej w nosie skojarzenia innych.

Amen ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Roamer ewidentnie skorzystał z ogólnie pojętego designu El Primero jednak na pewno nie można nazwać go podróbą.

 

 

Ogólne podobieństwo owszem jest ale, jak zawsze, diabeł tkwi w szczegółach a te są bardzo różne.

 

Pomijając sedno sprawy - czy kupić to, czy tamto, odniosę się tylko do powyższego tekstu...

 

Zazwyczaj opisując Orienta, czy Omegę udające Rolexa, piszecie o daleko idącej inspiracji i o widocznych indywidualnych cechach, opisując Parnisa czy Seagulla nie przebieracie już w słowach i piszecie o ordynarnej podróbie. Teraz widzę na zdjęciach to, co widzę i żadne "ogólne podobieństwo owszem... Ale..." mnie nie przekona. Jeżeli chodzi o podobieństwo wyglądu, Roamer ordynarnie zerżnął tarczę Zenitha. I żadne wyszukiwanie różniących te projekty szczegółów tego nie zmieni. Efekt jest taki: z dwóch metrów mało kto zwróci uwagę na datownik w innym miejscu, jak również na inne rozmieszczenie indeksów na subtarczach (są po prostu za małe), ani na to, że subtarczach są nieco inaczej rozmieszczone. Za to prawie identyczne srebrne i czarne obręcze i baaardzo podobne nakładane indeksy oraz kolory małych tarcz mają na celu jedno... I nie używajmy tu eufemizmów typu: bardzo daleko posunięcie podobieństwo.

 

@chronofil +1

 

Naprawdę wolę uczciwe stwierdzenie, że kupuję Steinharta z pełną świadomością, czym próbuję szpanować.

 

 

he, he, dobre:

„To już chyba Parnis Chronometer ma mniej podobieństw do IWC, niż ten Roamer”


Można bez końca patrzeć na ogień, wodę i parkującą kobietę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt tu nie usiłuje przekonać do swoich racji akurat Ciebie a już najmniej ja :)

To forum i wyrażamy to swoje poglądy, Ty masz takie, ja inne a ktoś pewnie nie zgodzi z żadnym z nas tylko przedstawi zupełnie inny punkt widzenia.

A własne są oczywiście "najmojsze" więc jak to napisano kilka postów wyżej

 

Jak ci się podoba to kupuj i miej w nosie skojarzenia innych.

 

Ważne to w zasadzie jest tylko to, że ten Roamer sprzedawany jest legalnie i kupując go nie łamiemy prawa.

A opinie innych... ;)


Pozdrawiam, Wojtek

Dążenie do bezpieczeństwa poprzez ograniczenie wolności powoduje utratę wolności bez uzyskania bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Niekiedy takie dokładne odwzorowanie za 1/10 ceny oryginału kłuję w bok osoby, które zakupiły oryginał :-). Jak to możliwe, że ktoś za ułamek ceny ma coś aż tak podobnego? Proszę skupić się na słowie "niekiedy", nie miałem zamiaru urazić kogokolwiek. 


"Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo "Bóg", lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki." - Michael Faraday

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe czy sam Zenith jest oburzony ?


Ball, Eterna, JeanRichard 1681, CyS, Glycine, Damasko, ChWard, Epos, Herbelin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. :D

Czyli nic się nie zmieniło. ;):lol:

Jak ktoś kupuję kupuję Steinharta (bo niby swiss made, czyli nie podróba) czy coś podobnego do Rolexa to jest ok.

A jak ktoś chce kupić Roamera (też swiss made a może podróba??) podobnego do Zenitha to jest bee.

Fajnie się porobiło


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem że to stary temat ale napisze bo może jak ja jeszcze ktoś tu wpadnie i będzie się zastanawiał czy ten Roamer to nietakt . Według mnie jest poważna różnica między tym zegarkiem a Stainhardami wzorowanymi na Rolexie .

Roamera kupią ludzie którym po prostu podoaba się ten wyglad , zwykle nawet nie wiedza że istnieje podobny Zenith , niczego po prostu nie udają . Natomiast Stainharda kupują ludzie którzy licza że wszyscy na ulicy beda mysleć że mają Rolexa . Bo prawda jest taka ze prawie każdy wie jak wyglada klasyczny Submariner a naprawde malo kto na ulicy widzac tego Roamera pomysli że to Zenith .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Steinhart, nie Steinhard.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tylko tworcza inspiracja pieknej sztuki zegarmistrzowskiej!Trzydziesci lat stary zegarmistrz polerowal mostki w tym Chinskim,plastikowym kwarcu co tam w tym Roamerze siedzi :rolleyes:

 

 

... ale w tym zegarku jest metalowa Ronda 5030D na trzynastu kamieniach. Jak to się ma do porównywalnych cenowo Tissotów, Certin i innych Swatchy na G10? A no nijak. A jak isę ma Zenith na turbilionie do kwarca za półtora tysiąca? No mniej więcej jak wahadłowiec kosmiczny do sportowego passata. Jakby się VW zaispirował stylistyką wachadłowca nikt by nie robił rabanu. Co to w ogóle za porównanie? Często mówią mi ludzie że Superior "wygląda jak"... a przepraszam który zegarek "nie wygląda jak"? Wzornictwo przemysłowe zatacza kręgi i depcze sobie po ogonie. Zegarek uważam za wyjątkowo udany, miałem go na ręku i wszystkie kwarce SG wymiękaja przy nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wzornictwo przemysłowe zatacza kręgi i depcze sobie po ogonie.

Podoba mnie się. Może to sobie w stopkę wstawię ;)

 

W mentalności człowieka jest coś takiego, że wtórność ma zawsze niższy kurs. Nie to że jest zabroniona, ale po prostu mniej interesująca. Dajmy pokój zegarkom, ale powiedzmy że jakieś miasto na świecie zechciałoby sobie wybudować drugą wieżę Eiffla. I wieża ta byłaby trzy razy większa, i cała ze złota... To i tak, ta oryginalna byłaby bardziej ceniona, pomimo że jest stara, brzydka i zardzewiała :D


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

True.

Mamy przecież replikę wieży Eiffla w Las Vegas.

Ale jak chce się zobaczyć takie cudo, to jedzie się oglądać oryginał do Paryża.

Vegas odwiedza się z innych powodów.

 

Jak mieć Submarinera to tylko Rolexa. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale się dyskusja rozkręciła ;)

Tak informacyjnie -Zenitha nie kupię z uwagi na cenę, a z Roamera zrezygnowałem tymczasowo.

Zamówiłem inny zegarek, nie chronograf, ale bardzo mi się podoba - Archimede DeckWatch.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wieża Eiffla...też porównanie ;)

Ten obiekt jest jedyny i wyjątkowy, z założenia powstał jako unikat bo miał uświetnić międzynarodową wystawę w Paryżu.

Zegarki to normalne przedmioty użytkowe, podobne są do siebie tak, jak podobne są do siebie samochody, telefony komórkowe czy każdy przedmiot codziennego użytku, ich wygląd w znacznym stopniu definiuje ich przeznaczenie.

Jest kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt projektów które stało się kultowe ale każdy z nich, każdy bez wyjątku stał się już dawno inspiracją i nikogo to juz nie dziwi, najlepsze i najdroższe firmy mają w swojej ofercie zegarki łudząco podobne do zegarków konkurencji, w zasadzie im bardziej znany i lubiany pierwowzór, tym więcej ma naśladowców.

Wiedzą to wszyscy, którzy zegarkami się interesują i nawet nie będę wstawiał przykładów bo szkoda czasu i miejsca na serwerze ;)

Podrzucę może tylko jeszcze jeden zegarek w typie El Primero choć już innego modelu

 

jacqueslemans11619f.jpg


Pozdrawiam, Wojtek

Dążenie do bezpieczeństwa poprzez ograniczenie wolności powoduje utratę wolności bez uzyskania bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytaj ze zrozumieniem. Nie musisz nas po raz kolejny przekonywać, że wtórność istnieje. Ba! Nawet ustaliliśmy, że nie jest zabroniona. Rozmawiamy o wartościowaniu sztuki. Niekoniecznie czysto materialnym. Zawsze wyższy kurs mają ci co są kopiowani, a nie ci którzy kopiują. Na szycie są ci którzy są gonieni, a nie ci którzy gonią. I tak jest w każdej dziedzinie. Nic na to nie poradzisz i trudno się z tym nie zgodzić.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podoba mnie się. Może to sobie w stopkę wstawię ;)

 

W mentalności człowieka jest coś takiego, że wtórność ma zawsze niższy kurs. Nie to że jest zabroniona, ale po prostu mniej interesująca. Dajmy pokój zegarkom, ale powiedzmy że jakieś miasto na świecie zechciałoby sobie wybudować drugą wieżę Eiffla. I wieża ta byłaby trzy razy większa, i cała ze złota... To i tak, ta oryginalna byłaby bardziej ceniona, pomimo że jest stara, brzydka i zardzewiała :D

 

Oftop

Jest ich kilka... i wszystkie są równie atrakcyjne dla turystów co oryginalna, swoją drogą "jednorazówka" postawiona na jakieś targi. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytaj ze zrozumieniem. Nie musisz nas po raz kolejny przekonywać, że wtórność istnieje. Ba! Nawet ustaliliśmy, że nie jest zabroniona. Rozmawiamy o wartościowaniu sztuki. Niekoniecznie czysto materialnym. Zawsze wyższy kurs mają ci co są kopiowani, a nie ci którzy kopiują. Na szycie są ci którzy są gonieni, a nie ci którzy gonią. I tak jest w każdej dziedzinie. Nic na to nie poradzisz i trudno się z tym nie zgodzić.

 

 

Wahadłowiec kosmiczny (goniony) jest fajniejszy od passata (goniącego)... tylko ilu ludzi może sobie pozwolić na "passata" a ilu na "wahadłowiec".

Rzecz myślę rozwodzi się o płaszczyzny porównania. Obok płaszczyzny wzoru powinna zawsze pojawać się płaszczyzna value for monney.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wahadłowiec kosmiczny (goniony) jest fajniejszy od passata (goniącego)... tylko ilu ludzi może sobie pozwolić na "passata" a ilu na "wahadłowiec".

Rzecz myślę rozwodzi się o płaszczyzny porównania. Obok płaszczyzny wzoru powinna zawsze pojawać się płaszczyzna value for monney.

 

I tu jest pies pogrzebany.

oczywiście ludzie majętni są przeciwko kopiowaniu drogich wzorów bo dlaczego ich kierowca ma mieć zegarek z wyglądu identyczny z tym, za który pasażer zapłacił równowartość wiozącej ich obu limuzyny?

Bogaci zatem najgłośniej krzyczą, że powielanie drogich wzorów jest "be".

Do chóru nich dołączą oczywiście sprzedawcy bo im tania masówka psuje interes.

A Kowalski i tak kupi to, na co ma ochotę ;)

 

Czytaj ze zrozumieniem. Nie musisz nas po raz kolejny przekonywać, że wtórność istnieje. Ba! Nawet ustaliliśmy, że nie jest zabroniona. Rozmawiamy o wartościowaniu sztuki. Niekoniecznie czysto materialnym. Zawsze wyższy kurs mają ci co są kopiowani, a nie ci którzy kopiują. Na szycie są ci którzy są gonieni, a nie ci którzy gonią. I tak jest w każdej dziedzinie. Nic na to nie poradzisz i trudno się z tym nie zgodzić.

 

Ze zrozumieniem także radziłbym i Tobie zajrzeć ponownie do mojego postu ;)

"Wartościowanie sztuki" ma tyle wspólnego z dzisiejszymi zegarkami co i z telefonami czy samochodami, poza nielicznymi manufaktorowymi wyjątkami to i to, to tylko zwykłe przedmioty codziennego użytku.

Często dorabia się do nich jakąś legendę (Panerai, Speedmaster, Kon-Tiki, Cricket itp) bo ludzie chętnie kupują to, co kojarzy się z czymś lub kimś wyjątkowym.

Niestety, te zegarki wcale wyjątkowe nie są, to tylko zegarki i nic więcej. Kupuje się je bo mają podobać się noszącemu i/lub czasem także wskazywać godzinę.

Pewnie z 95% noszących zegarek nawet nie wie, że on coś kopiuje w większym czy mniejszym stopniu.

Kupują bo im sie podoba i tyle.

 

A co ja zrobię?

Kupię następne Seiko albo Citizena.

Omegi, Eternę Kon-Tiki, jakiegoś Taga czy kilka innych, porównywalnych cenowo już miałem i nie zrobiły na mnie wrażenia czegoś, na co warto wydać całkiem (dla mnie) spore pieniądze.

Na te, które mają coś wspólnego z prawdziwą sztuką zegarmistrzowską mnie nie stać więc nie zaprzątam sobie nimi głowy. Zresztą to dzisiejsze El Primero to też tylko maszynowo produkowany w tysiącach sztuk przedmiot i do rozważań o sztuce zupełnie nie pasuje ;)

A jeśli będę miał ochotę to kupię Roamera albo inny, też wtórny do bólu zegarek, musi tylko mi się podobać :)


Pozdrawiam, Wojtek

Dążenie do bezpieczeństwa poprzez ograniczenie wolności powoduje utratę wolności bez uzyskania bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze zrozumieniem także radziłbym i Tobie zajrzeć ponownie do mojego postu ;)

Zajrzałem i po prostu stwierdzam, że mamy inne podejście do zegarków.

Nic w tym złego :)

 

"Wartościowanie sztuki" ma tyle wspólnego z dzisiejszymi zegarkami co i z telefonami czy samochodami, poza nielicznymi manufaktorowymi wyjątkami to i to, to tylko zwykłe przedmioty codziennego użytku.

No właśnie. Inne podejście.

Dla Ciebie większość zegarków to zwykły przedmiot użytkowy, jak lodówka, telefon, pralka, mikrofalówka itd...

Dla mnie nie. Owszem przedmiot użytkowy, ale użytkowość jest dla mnie rzeczą niejako "wtórną" czy "pierwotną". To jest dla mnie przede wszystkim piękny przedmiot użytkowy, ozdoba mężczyzny, dzieło sztuki użytkowej... Wtórność designu istnieje. Nie odrzucam jej, nie potępiam, ale nie traktuję jej jako zaletę. Traktuję to jako minus przy rozważaniu zakupu. Co nie oznacza że nie kupię czegoś z powodu wtórności designu. Na Zenitha mnie nie stać. Powiedzmy że kupiłbym tytułowego Roamera, bo czemu nie, ładny jest. Tylko że:

Kowalski go kupi dlatego że jest podobny do Zenitha.

Ja go kupię pomimo że jest podobny do Zenitha.

Dla Kowalskiego to zaleta.

Dla mnie jeden z małych minusów, przy rozważaniu zakupu.

Kowalski wejdzie na forum zegarkowe, i będzie przekonywał resztę świata (a może bardziej samego siebie), że jego Roamer jest lepszy od Zenitha... bo dobrze wykonany, bo dziesięć razy tańszy, bo to, bo tamto... Będzie jęczał i się żalił... dlaczego nie doceniacie mojego Roamera, tak jak Zenitha?... będzie tupał nóżkami i opowiadał rzewne historie że a gdyby tam był inny napis, że a gdyby był wyprodukowany przez kogo innego, że a gdyby babcia miała wąsy... to byście wtedy piali z zachwytu... A g.. będą piali! Będą go porównywali do pierwowzoru, bo taka jest ludzka mentalność.

 

A ja będę nosił swojego Roamera i już. Nie muszę reszty świata przekonywać do swojego wyboru, bo to był mój wybór. Nie muszę uważać swojego Roamera za dziecko specjalnej troski, które trzeba bronić na forum przed niedobrymi bogaczami którzy krzyczą :lol: Nie będę się żalił i płakał, bo wiem co uważam za wadę, a co za zaletę. I wiem że inni mogą mieć inne zdanie.

 

Bogaci zatem najgłośniej krzyczą, że powielanie drogich wzorów jest "be".

No tak, bogaci akurat przesiadują na forach internetowych, i cały czas głośno krzyczą.

Nie mają nic innego do roboty he, he..

 

Bogaci mają w głębokim poważaniu, to co sobie biedne żuczki (w tym ja) wypisują na forach internetowych. Bogaci kupują sobie co se chcą, bo tak se chcą... bo nie odczują większej różnicy, czy im akurat z konta ubędzie 100zł, czy 100 tysięcy złotych :lol:


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Co nie oznacza że nie kupię czegoś z powodu wtórności designu. Na Zenitha mnie nie stać. Powiedzmy że kupiłbym tytułowego Roamera, bo czemu nie, ładny jest. Tylko że:

Kowalski go kupi dlatego że jest podobny do Zenitha.

Ja go kupię pomimo że jest podobny do Zenitha.

Dla Kowalskiego to zaleta.

Dla mnie jeden z małych minusów, przy rozważaniu zakupu.

Kowalski wejdzie na forum zegarkowe, i będzie przekonywał resztę świata (a może bardziej samego siebie), że jego Roamer jest lepszy od Zenitha... bo dobrze wykonany, bo dziesięć razy tańszy, bo to, bo tamto... Będzie jęczał i się żalił... dlaczego nie doceniacie mojego Roamera, tak jak Zenitha?... będzie tupał nóżkami i opowiadał rzewne historie że a gdyby tam był inny napis, że a gdyby był wyprodukowany przez kogo innego, że a gdyby babcia miała wąsy... to byście wtedy piali z zachwytu... A g.. będą piali! Będą go porównywali do pierwowzoru, bo taka jest ludzka mentalność.

 

A ja będę nosił swojego Roamera i już. Nie muszę reszty świata przekonywać do swojego wyboru, bo to był mój wybór. Nie muszę uważać swojego Roamera za dziecko specjalnej troski, które trzeba bronić na forum przed niedobrymi bogaczami którzy krzyczą :lol: Nie będę się żalił i płakał, bo wiem co uważam za wadę, a co za zaletę. I wiem że inni mogą mieć inne zdanie.

 

Tu akurat się zgadzamy :)

Jeśli będzie mi się podobał jakiś zegarek to go kupię pomimo jego "wtórności" i pomimo wielu głosów odżegnujących taki zegarek od czci i wiary ;)

Ba, mam nawet zamiar kupic kiedyś popularnego "radiomira", oczywiście bez żadnych napisów na tarczy.

Kiedyś...


Pozdrawiam, Wojtek

Dążenie do bezpieczeństwa poprzez ograniczenie wolności powoduje utratę wolności bez uzyskania bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Jeśli będzie mi się podobał jakiś zegarek to go kupię pomimo jego "wtórności" i pomimo wielu głosów odżegnujących taki zegarek od czci i wiary ;)...

Też się z tym zgadzam.


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.