Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Robnyc

Jakimi rowerami jeżdżą członkowie forum

Recommended Posts

Guest fidelio

Sam jestem ciekaw, z powodów zawodowych, jak ta historia się skończy. Z dogmatycznego punktu widzenia, wypadek jest przestępstwem nieumyślnym (umyślnie bądź nieumyślnie można naruszyć pewne zasady bezpieczeństwa). Tu wygląda to na działanie celowe, z premedytacją, nie majace nic wspólnego np. ze specyficznymi warunkami na drodze, które ten manewr wymusiły. Oczywiście zobaczymy, jak ta sprawa się potoczy. Ja bym bardzo życzył sobie tego, jako rowerzysta korzystający także z dróg publicznych, aby znalazł się prokurator, który będzie miał odwagę w tej sytuacji postawić zarzut zdecydowanie poważniejszy niż dotyczący wypadku... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obawiam sie, ze przez mlody wiek sprawcy grubych konsekwencji nie bedzie. Obym sie mylil, bo sprawa zrobila sie glosna i to tez dobra okazja, zeby calej reszcie 'szeryfow za kolkiem' wybic z glowy takie zachowania.Tutaj chlop mial pecha, ze ktos jechal z kamerka za nim, bo mozna zaryzykowac stwierdzeniem, ze jakby nie bylo tego samochodu to pewnie pojechalby w pizdu i zostawil ich tam na tej drodze. Dla mnie to jest niebywale jakim problemem dla ludzi za kierownica jest minac rowerzyste chociaz z dystansem tego 1 metra albo poczekac te 30sekund albo nawet minute, aby byl odpowiedni moment na wyprzedzanie. Juz nie wspomne o celowych i kompletnie zidiocialych form 'dojebania' komus  jak teraz mamy przyklad.

Jestem tez kierowca i widze jak rowniez jezdza rowerzysci, daleko im do idealu ale chyba przy robieniu uprawnien na dana kategorie ucza i tez powinno sie miec swiadomosc, ze prowadzimy pojazd z waga przynajmniej ponad  1000kg? Chyba nie jest trudno zrobic komus krzywde przez taka bzdure, bo 'akurat jedzie ta droga i musialem zwolnic'? 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z powyższych powodów mam nie ogolone nogi, jeżdżę rowerem ciężkim jak czołg, gdzie po 50km czuje się zmęczenie jak koń po westernie, często wiozę go w góry, czasem się go boję, że zrobi mi krzywdę ale to wszystko przez to że od dawien dawna wycieczki rowerowe asfaltem budzą we mnie strach i niechęć. Jak mam jechać na kebaba czy jezioro droga po to, żeby się tylko przejechać uskuteczniając nudne pedałowanie to wolę wsiąść w samochód i po przyjeździe przejść się w koło tego jeziora pieszo. Wszystko właśnie przez brak wzajemnej akceptacji uczestników ruchu, o którym rozmawiacie powyżej. Już nie raz łapałem pobocze przez czyjeś lusterko... i co mu później zrobię? Środkowy palec, można se jedynie podłubać. Wiele przypadków nie miała nawet znamion chamstwa. Zazwyczaj tak sie układa, że trzy pojazdy muszą spotkać się w tym samym punkcie i czasie a drogi mamy z czasów Gierka. Nie ma miejsca na manewr wyprzedzania nawet roweru a z hamowaniem to jak wyjdzie bo zazwyczaj maja 120 na tych drogach, wiec zrzucić 100 do prędkości rowerzysty też łatwo nie jest. 

Edited by Burns

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten przypadek pokazuje co jeszcze może w takim człowieku siedzieć,  że dopuszcza się czegoś takiego. Ale trzeba jechać dalej , do przodu.😉

20200611_124058.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Burns napisał:

Z powyższych powodów mam nie ogolone nogi, jeżdżę rowerem ciężkim jak czołg, gdzie po 50km czuje się zmęczenie jak koń po westernie, często wiozę go w góry, czasem się go boję, że zrobi mi krzywdę ale to wszystko przez to że od dawien dawna wycieczki rowerowe asfaltem budzą we mnie strach i niechęć. Jak mam jechać na kebaba czy jezioro droga po to, żeby się tylko przejechać uskuteczniając nudne pedałowanie to wolę wsiąść w samochód i po przyjeździe przejść się w koło tego jeziora pieszo. Wszystko właśnie przez brak wzajemnej akceptacji uczestników ruchu, o którym rozmawiacie powyżej. Już nie raz łapałem pobocze przez czyjeś lusterko... i co mu później zrobię? Środkowy palec, można se jedynie podłubać. Wiele przypadków nie miała nawet znamion chamstwa. Zazwyczaj tak sie układa, że trzy pojazdy muszą spotkać się w tym samym punkcie i czasie a drogi mamy z czasów Gierka. Nie ma miejsca na manewr wyprzedzania nawet roweru a z hamowaniem to jak wyjdzie bo zazwyczaj maja 120 na tych drogach, wiec zrzucić 100 do prędkości rowerzysty też łatwo nie jest. 

 

Nie no argumenty spoko ( po co rower jak jest samochód, pedałowanie jest nudne, itd..), ale te nieogolone nogi to zwyczajny brak osobistej higieny kolarskiej.

Edited by DEMEL
błąd

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, DEMEL napisał:

nieogolone nogi to zwyczajny brak osobistej higieny kolarskiej.

Ha ha dobre. Czyli twierdzisz że jestem brudasem" kolarskim "??? 

Czerwony rower najszybszy pewnie co? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest czerwone ferarri szybkę auto 😁i tak się utarło że wszystko co czerwone to jest najszybsze 😉😄

 

 

 

Wie ktoś po co się tak wogole goli nogi?. Tak naprawdę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie chciałbym wiedzieć. Jedni piszą że "ładnie nogi wyglądają" drudzy że po szlifie na asfalcie łatwiej strupy odchodzą bo ich włosy nie trzymają 😁🤪😥jest tych teorii a jaka jest prawda? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Golenie nóg to temat wielopłaszczyznowy.

Czyli:

1. Jest to kwestia uszanowania historii.

2. Gojenie ran

3. Łatwiej masować

Można dalej się rozpisywać. Koledzy z większa wiedza mogą coś dodać.

Mnie ciekawi to czy jak golić to całe ciało czy tylko nogi

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie obawiasz się, że kiedyś jakaś kobitka Cię zmusi, bo zagrozi, że sama przestanie?

Edited by DEMEL

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, revolta4 napisał:

Ja tylko tak z ciekawości. Nóg golić nie będę. 

 

Fajne są te opowieści o masowaniu i gojeniu ran, tylko pewnie 99% amatorów z ogolonymi nogami nie chodzi na żadne masaże, a rany musi goić pewnie raz do roku, jak ma zły rok ;) Noga wygląda lepiej pod warunkiem, że jest "wytopioną" kolarską nogą i to według mnie jedyny powód golenia nóg przez amatorów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Golenie nóg to temat wielopłaszczyznowy.

Czyli:

1. Jest to kwestia uszanowania historii.

2. Gojenie ran

3. Łatwiej masować

Można dalej się rozpisywać. Koledzy z większa wiedza mogą coś dodać.

Mnie ciekawi to czy jak golić to całe ciało czy tylko nogi

Gdzie skończyć? Gdzie jest granica? A granica między pedałowaniami jest cienka i zdradliwa

 

 

Ja to bym sobie jakiegoś górala kupił. Od siebie mam dosyć blisko do Świeradowa a tam to można pośmigać za wszystkie czasy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Fajne są te opowieści o masowaniu i gojeniu ran, tylko pewnie 99% amatorów z ogolonymi nogami nie chodzi na żadne masaże, a rany musi goić pewnie raz do roku, jak ma zły rok Noga wygląda lepiej pod warunkiem, że jest "wytopioną" kolarską nogą i to według mnie jedyny powód golenia nóg przez amatorów

Zgadzam się Należy jeszcze pamiętać o dodatkowych watach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nuda, znowu Puszcza

IMG-20200620-WA0010.jpgIMG-20200620-WA0005.jpgIMG-20200620-WA0002.jpg

Wysłane z mojego Redmi 8 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co tu za dyskusja o goleniu nóg była.. 😛

Nie gole. Rowery jakie mam, chyba każdy tu kojarzy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.06.2020 o 22:20, tessio napisał:

 

Fajne są te opowieści o masowaniu i gojeniu ran, tylko pewnie 99% amatorów z ogolonymi nogami nie chodzi na żadne masaże, a rany musi goić pewnie raz do roku, jak ma zły rok ;) Noga wygląda lepiej pod warunkiem, że jest "wytopioną" kolarską nogą i to według mnie jedyny powód golenia nóg przez amatorów ;)

Jest jeszcze inny aspekt wizualny.

Jak się pojawisz na zgrupie na wypasionym sprzęcie z górnej póły, a na nogach chaszcz to tak jakoś średnio.

W dniu 18.06.2020 o 05:34, suqub napisał:


Zgadzam się emoji38.png Należy jeszcze pamiętać o dodatkowych watach emoji854.png

Jakich watach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakich watach?

Dworowałem sobie. Co prawda są jakieś teorie, że dzięki gołej łydce zawodnik na dużym dystansie jest w stanie urwać kilka sekund. Jednak według mnie jest to wyssane z palca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co sądzicie o Kands maestro v4?  Przeznaczenie asfalt, kostka brukowa, las , polna droga, ale bez szalenstw . Przerzutki Deore to wyzsza polka, a amortyzator jak to pozycjonowac? Tandeta,  sredniak czy wyzsza półka ? Przykladowy link  https://allegro.pl/oferta/kands-maestro-v4-men-deore-19-czar-seledyn-8687357725?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_UZSD_pla_sport_turystyka_rowery_akcesoria_sport_bicycles&ev_adgr=Rowery&gclid=EAIaIQobChMIy7fAvpiR6gIVy8qyCh0eVg1cEAQYAiABEgLKXPD_BwE Przerz

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.