Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

jeeves

Czy ktoś już widział nowego Bonda?

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem pewien, że twoje koleżanki mają 20-30 lat :D A ich poczucie męskości Craiga wzięło się z momentu jego wyjścia z wody w obcisłych kąpielówkach :)

Jeżeli razem z Craigiem wyszliby jednocześnie z wody Moore, Connery (spelling?) i Brosnan (w ich oczywiście najlepszych czasach) to niestety OBECNY BOND WYGLADAŁ BY PRZY NICH JAK obecna First Lady przy poprzedniej :roll:

 

Gwoli uscislenia - zgadzam sie z WIEKSZOSCIA Twoich komenatrzy. Wyglad Bonda w slipkach akurat ciezko mi oceniac:)

 

Natomiast pozytywem jest zdecydowanie Eva Green bo jest super rewelacyjna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może i ja coś dorzucę - oglądałem niestety 2 razy raz sam jak nie miałem co robić w sylwestra :oops: gdyż zostałem sam - z sunią w domu i nastawiłem się na wylegiwanie przy TV a drugi raz z żoną i muszę przyznać że jest to jeden z bardziej beznadziejnych "Bondów" akcja, sam Craig, a już scena przy samochodzie z defibrylatorem - to totalna porażka, aż szkoda mi było że w ogóle obejrzałem - w porównaniu do np. Deja Vu - to jak chamska podróba do Patka kal. 89 - oczywiście to tylko moje zdanie :roll:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś Ty oglądał w telewizji? :shock:

Jakiś piracik? :wink:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lusina

Dobry film, bardzo dobry Bond. Wybuch na koniec był, miał gadżety, więc jak dla mnie wszystko ok, struktura odświeżona, ale jednocześnie zachowana.

 

Craig najpierw uznałam, że szpetny, ale potem że przyjemny.

Mój ulubiony Bond to Timothy Dalton w Licence to Kill (no właśnie, to jest licence, czy license? Film amerykański, ale agent angielski...) Bardzo ładnie i po męsku "wybucha" swojego oponenta na koniec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobra - powiedzmy że przypadkiem :wink: posiadałem akurat w tym czasie :oops:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D

A ja durny czekam do marca, aż się ukaże na DVD :)


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to prawda, że w nowym Bondzie nie ma Q ?

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:)

A ja durny czekam do marca, aż się ukaże na DVD :P

 

Lacze sie z Toba w bolu. Ogladalem coprawda tzw. kinowke, ale zakupilem niedawno wynalazek pod tytulem: telewizor LCD o dosc znacznej przekatnej i teraz czekam na jakis film godny premiery na nowym TV :twisted: , ktory uzasadnialby wydanie wiekszosci swojej wyplaty przed ukochana malzonka.


Seiko SNM011

...w codziennej pogoni za dokładnością, w powietrzu, na lądzie, po wodą.

 

PMy nie dochodza (czasem), kontakt via email.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jacek.

 

Nie ma. Moneypenny tez nie ma.

Ale jest za to Felix Leiter.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja juz czekam na Bonda '22. Planowana data premiery to listopad 2008. Z plotek wynika, ze fabula ma sie opierac na opowiadaniu Fleminga pt. "Risico"i byc tematycznie powiazana z historia opowiedziana w "Casino Royale" a w epizodzie ma tez ponoc pojawic sie ponownie Eva Green (nie, nie zmartwychwstala :wink: ).

 

pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie ma. Moneypenny tez nie ma.

Ale jest za to Felix Leiter.

 

Do luftu :)

Chyba z tej rozpaczy zacznę ściągać "Men from UNCLE" :P

Ciekawe czy gdzieś jest...

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość mrov@

Jako ciekawostkę podam że ponoć pierwowzorem Vesper z Kasyna Rojal była nasza rodaczka, spadochroniarka,uwodzicielka, kobieta-szpieg, Krystyna Skarbek.Fleming poznal ją i był pod tak dużym wrażeniem (znając dzieje pani Krystyny pewnie nie tylko intelektu) iż postanowił umieścić Jej odpowiednik na kartach swej powieści.

Tak poza tym losy Krystyny Skarbek bardziej nadają sie na film awanturniczo,miłosno,przygodowo,sensacyjno,wojenny niż niejeden zrealizowany scenariusz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też słyszałem o Krystynie Skarbek. Ponoć faktycznie była pierwowzorem Vesper i do tego jakiś czas mieli się ku sobie :wink:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też słyszałem o Krystynie Skarbek. Ponoć faktycznie była pierwowzorem Vesper i do tego jakiś czas mieli się ku sobie :wink:

 

Nawet film był.

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzis widziałem i jestem bardzo powytywnie zaskoczony. Craig spisał się doskonale. nareszcie jest mężczyzną a nie efemrycznym herosikiem, który:

w jednym z Bondow znajdujac sie pod woda ciagniety na skuterze wodnym charakterystycznym ruchem poprawial sobie swoj krawat) lub marynarki (jak w przypadku filmow z Moorem lub Connerym w roli Bonda).

Cały film jest bardzo dobry ale kilka momentów się wyróżniało. Największe zaskoczenie: złapanie rzuconego pistoletu na budowie. :lol: totalnie się tego nie spodziewałem.

 

Akcja z range-roverem. wspaniałe wykorzystanie okazji, opanowanie z domieszką wandalizmu. cudo :twisted:

 

- brakuje mi tego uroku Bonda, kobieciarza

- za mało tych smiesznych tekstów, po pokaniu jakiegos przeciwnika

właśnie dopiero w tym filmie ma ten urok. Brosnan był zbyt "sterylny", gogusiowaty... Odnośnie tekstów - poklepanie typa z nożem po policzku czy wymowny uśmiech na płycie lotniska są dla mnie o wiele mocniejsze od najbardziej nawet wymyślnego "tekściku"

 

Bond nareszcie jest jaki powinien być i nie mogę się doczekać następnego filmu z Craigem.

 

P.S

to najtwardszy "szwarzcharakter" ever - wytrzymał postrzał w łeb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tsuki!

A gdzieś Ty się tyle uchował? :lol:

Ja już ze cztery razy (nie licząc kina) oglądałem.

Dla mnie (co pisałem już dużo wcześniej) najlepszy "BOND" w historii i nie mogę się doczekać następnego.

:)

 

EDIT: a jak na budowie przeszedł przez ścianę? :lol:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko tej kamienicy w wenecji szkoda :lol:


panerai 000112, omega planet ocean, zenith class elite 680,

oris miles rectangular day date, glashuette (vintage), skx007

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość MichaelD

Felix Leiter w Casino Royal jest czarny , w wcześniejszych wersjach jest on natomiast biały.

Czyżby sie wybielił jak Michael Jackson :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Felix Leiter w Casino Royal jest czarny , w wcześniejszych wersjach jest on natomiast biały

 

Eeee, dopóki sam Bond nie jest czarny to nie jest żle :wink: Lars Von Trier coś kiedyś przebąkiwał, że chciałby zrobić własnego Bonda, w którym agent byłby gejem - ludzie to mają w głowie namieszane, mówiąc bardzo oględnie :lol:

 

A Casino Royal faktycznie jeden z najlepszych Bondów, choć dla mnie niedoścignionym ideałem pozostanie Licencja na zabijanie z Daltonem.


pozdrawiam - Bartek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[ dla mnie niedoścignionym ideałem pozostanie Licencja na zabijanie z Daltonem.

 

IMO "Śmierć Nadejdzie Jutro" :lol:

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość shakal
Felix Leiter w Casino Royal jest czarny , w wcześniejszych wersjach jest on natomiast biały.

Czyżby sie wybielił jak Michael Jackson :wink:

 

...wybielił się wstecz?..a może się jednak oczernił? :shock:

 

Hmm..

Nie oglądałem jeszcze Casina...też czekam na dvd, ale czytałem czas jakiś temu relację z planu filmowego. Wynikało jasno, że Craig to straszna popiardułka jest.To się zmęczył, tam go bolało, bał się pistoletów i huku wystrzału, to coś znowu zwichnął..tego się przeląkł..podobno ekipa na planie miała dosyć jego chimeryczności itd.

I z tego taki twardziel Bond wyszedł finalnie?...proszę, proszę :wink:

 

Dla mnie, do tej pory nr1 to Connery, nr2 Brosnan....a i teksty obowiązkowo! Bond bez tekstów jest wogóle bez sensu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
choć dla mnie niedoścignionym ideałem pozostanie Licencja na zabijanie z Daltonem.

 

Jako Bondo maniak, powiem, że chyba kazdy Bond na swój sposób był dobry.

Pamiętajmy, że każdy grał w innych czasach....

Do mnie najbardziej chyba przemawia Connery z racji charyzmy aktorskiej, Lazenby - uważam, że film był niedoceniony a on zagrał bardzo dobrze.

Dalton jest mi najbliższy z racji lat 80- tych czyli mojego dzieciństwa.

Brosnan był na pewno dobry ale nie najlepszy. Za bardzo Kenowaty :lol:

Co do Craiga to na pewno pokazał inną twarz Bonda - przyznam się, że jak pierwszy raz oglądałem, to chała była dla mnie, a teraz po 4 razie nawet mi się bardzo podoba, choć Living Daylights był dla mnie najfajniejszy, ze względu na auto i efekty.


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie oglądałem jeszcze Casina...też czekam na dvd...

:shock: Ale DVD jest już chyba z pół roku. :lol:

 

Co do Lazenby, pamiętam, że jak pierwszy raz oglądałem, pomyślałem sobie "co za aktora wybrali?". Jednak z biegiem czasu uważam go właśnie za jednego z lepiej zagranych Bondów. Ogólnie film ma fajny klimat, inny niż pozostałe.


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jako Bondo maniak, powiem, że chyba kazdy Bond na swój sposób był dobry.

Pamiętajmy, że każdy grał w innych czasach....

Do mnie najbardziej chyba przemawia Connery z racji charyzmy aktorskiej, Lazenby - uważam, że film był niedoceniony a on zagrał bardzo dobrze.

Dalton jest mi najbliższy z racji lat 80- tych czyli mojego dzieciństwa.

Brosnan był na pewno dobry ale nie najlepszy. Za bardzo Kenowaty :lol:

Co do Craiga to na pewno pokazał inną twarz Bonda - przyznam się, że jak pierwszy raz oglądałem, to chała była dla mnie, a teraz po 4 razie nawet mi się bardzo podoba, choć Living Daylights był dla mnie najfajniejszy, ze względu na auto i efekty.

 

ręcami i nogami w 100% popieram!

 

ps. Brosnan = Ken - dokładnie :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.