Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

jeeves

Czy ktoś już widział nowego Bonda?

Rekomendowane odpowiedzi

To dlatego, że nowy Bond jest zegarkomaniakiem jak my i co chwilę zmienia zegarek w zależności od nastroju :lol:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szybki jest skubaniec... :shock: :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:lol: na szczęście rozwód też był b. szybki (kto pamięta jaki ?)

"zatruła się ołowiem" :twisted:

 

tak , niestety ołów bywa bardzo szkodliwy :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To dlatego, że nowy Bond jest zegarkomaniakiem jak my i co chwilę zmienia zegarek w zależności od nastroju :)

 

prawdziwy zegaromaniak :lol: może jednak sie do niego przekonam :) ja też całkiem szybko zmieniam zegarki (przy pisaniu tego posta) ale do Bonda mi jeszcze troche brakuje :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Za MovieMistakes.com :

 

Continuity: When Bond starts to type his resignation letter on the boat in Venice he's wearing an Omega Planet Ocean watch with a black strap. When he finishes typing and closes the laptop he's wearing an Omega Seamaster with a silver strap - a completely different watch.

 

B)

 

To nie błąd, to genialny product placement. Dzięki drobnej zamianie mogliśmy obejrzeć oba bondowskie zegarki :wink:

 

Mnie podoba się także ten b(ł)ond:

http://www.moviemistakes.com/film6299

On the train to Montenegro, Bond & Vesper are swaying or rocking with the train, but the wine on the table is not.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też dziś Bonda obejrzałem i przyznaję, że mi się podobało. Zero nudy.

 

Dobry sensacyjny film, chociaż rzeczywiście mało "bondowski" z powodu braku cudownych gadżetów.

No i ten pomysł, że Bond mógłby dla kobiety rzucić pracę... Romeo. :)

 

Oczywiście na ręku miałem swoje Seiko z jedynym odpowiednim na tę okazję paskiem. B)

 

Aha, faktycznie miał dwa różne zegarki w czasie pisania rezygnacji. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No i ten pomysł, że Bond mógłby dla kobiety rzucić pracę... Romeo. B)

 

Przecież już raz rzucał, jak się ożenił :wink:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowy Bond bardzo mi sie podobal. Porzadne kino akcji. Efektowny ale nie tandetnie efekciarski. Wszystkie cechy agenta w dobrych proporcjach. Czekam na dalszy rozwoj zdarzen :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiec bylem, widzialem. niezly film sensacyjny, ale ..... to nie jest Bond. Brakuje mu bondowatosci na moj gust. Zreszta troche sie facet zestarzal - kiedys w aucie mial rakiety a teraz... defibrylator :) (wiem, wiem, ze chronologicznie to ten film powinien byc pierwszy). Lekko zbyt nachalny product placement - w poprzednich filmach byl dyskretniejszy. Najbardziej mi sie nie podobal product placement sony ericssona i samego sony - byl strasznie glupawy. Dodatkowo, to co bylo zawsze mocna strona Bonda (czysta, klarowna, strasznie prosta fabula oparta na zwiazkach przyczynowo-skutkowych - typu uwolnil sie bo mial laser w zegarku) tutaj troszke sie zagubila (nie wiem jak mu sie np. zregenerowaly jaja).

Ale ogolnie film spoko i na pewno sie na nim nie nudzilem (Eva Green plasuje sie bardzy wysoko w moim rankingu dziewczyn Bonda)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie widziałem żadnego filmu o agrncie 007. Nie pociągały mnie tandetne historyjki. Jeśli jednak to miał być "pierwszy" z serii, to może zainwestować dwie dychy, żeby poszerzyć sobie światopogląd?


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja rada: zobacz najpierw jakiegoś Bonda z Brosnanem i wtedy idź do kina :wink:

Odbierzesz film całkiem inaczej. Warto zrobić taki "zabieg"


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktos z Szanownych Forumowiczow ma jakis ulubiony (z jakichkolwiek wzgledow) dialog ktory Waszym zdaniem moglby zaslugiwac na miano klasyki jesli chodzi o 'Bond-owskie' dialogi?

Moje typy, to

jeden z "Goldfinger"; Bond przymocowany do stolu ze zlota, narazony na przeciecie industrial laserem:

Bond: 'Do you expect me to talk?'

Goldfinger: 'No, Mr. Bond, I expect you to die...'

...i drugi, z "Diamonds Are Forever," przy okazji napotkania seksownej szmuglerki diamentow o imieniu Plenty:

Plenty: 'Hi, I’m Plenty'

Bond: 'But of course you are'

 

Ktos ma jakies inne cool/funny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Goldfinger:

Pussy: "Where's Goldfinger?"

Bond: "Playing his golden harp."

 

Bond: "I think you made your point. Thank you for the demonstration."

Goldfinger: "Choose your next witticism carefully Mr Bond, it may be your last."

 

Bond: "You're a woman of many parts, Pussy!"

 

Thunderball:

Bond: "That looks like a woman's gun."

Largo: "Do you know a lot about guns, Mr Bond?"

Bond: "No, but I know a little about women."

 

Live And Let Die:

Bond: "My name is Bond. James Bond."

Mr Big: "Names is for tombstones, baby!"

 

The Man With The Golden Gun

Bond: "Who would spend $1 million to kill me?"

M: "Jealous husbands. Outraged chefs. Humiliated tailors. The list is endless!"


_________
Klaudiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

The World is Not Enough:

"I've always wanted to have Christmas in Turkey. " - Bond do Dr Christmas Jones

 

James Bond: [w lozku z Jones] I was wrong about you.

Dr. Christmas Jones: Yeah, how so?

James Bond: I thought Christmas only comes once a year.

 

Never say never again:

“How reckless of me, I made you all wet.”

“Yes, but my martini’s still dry.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"You Only Live Twice":

 

Bond (w uniesieniu, tuz przed 'boning' Helge Brown):

'Oh the things I do for England'

 

...i w lozku z Ling, w chwile przed 'porking' jej:

Bond: 'Why do Chinese girls taste different from all other girls?'

Ling: 'You think we better, huh?'

Bond: 'No, just different. Like Peking Duck is different from Russian Caviar. But I love them both.'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehehe! Ale zaczynacie kasztanić :) a teksty, że jest jedna fajna scena w filmie są śmieszne.

Co to zamiany pasków na łodzi też to zauważyłem 8)

 

Film, moim zdaniem bardzo dobry. Szybkie, zdecydowane kino akcji, brak niepotrzebnych gadżetów w stylu rakiet w d*pie, rakiet w samochodzie, rakiet w rakietach, itp.

 

Product placemant o którym co niektórzy zawodzą.... ? Proszę Was... o co Wam chodzi? O to, że wszystkomający Sony Ericsson zdeprecjonował Nokię? :) Miał śmałość by drwić hahaha! Że nowe Mondeo? Eee... no i co z tego. A jaki Aston za to?! :shock:

Albo Range Rover!

Już raz mówiłem... nie można zwyczajnie usiąść w fotelu i z przyjemnością spędzić 145 minut w kinie? no nie można? Trzeba się doszukiwać za wszelką cenę takich dupereli? A w Krzyżakach to miał zegarek koleś na ręku i słupy telegraficzne w tle hehehe!

 

Podsumowując - bardzo fajny film, gdzie nie ma zbędnych lasero-rakietowo-spadochronowo-nie wiadomo co.

 

A to, że mu się jaja szybko zregenerowały... No cóż, widać ma jaja :) czego niestety brakowało jego poprzednikom :):):)

 

pozdrawiam,

 

Peacemaker.


Panerai Luminor PAM 112---Maurice Lacroix Pontos Day&Date---G-Shock's

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie to wszystko ująłeś Peacemaker :!:

 

Nic dodać, nic ująć :)


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hehehe! Ale zaczynacie kasztanić :) a teksty, że jest jedna fajna scena w filmie są śmieszne.

Co to zamiany pasków na łodzi też to zauważyłem 8)

 

Film, moim zdaniem bardzo dobry. Szybkie, zdecydowane kino akcji, brak niepotrzebnych gadżetów w stylu rakiet w d*pie, rakiet w samochodzie, rakiet w rakietach, itp.

 

Product placemant o którym co niektórzy zawodzą.... ? Proszę Was... o co Wam chodzi? O to, że wszystkomający Sony Ericsson zdeprecjonował Nokię? :) Miał śmałość by drwić hahaha! Że nowe Mondeo? Eee... no i co z tego. A jaki Aston za to?! :shock:

Albo Range Rover!

Już raz mówiłem... nie można zwyczajnie usiąść w fotelu i z przyjemnością spędzić 145 minut w kinie? no nie można? Trzeba się doszukiwać za wszelką cenę takich dupereli? A w Krzyżakach to miał zegarek koleś na ręku i słupy telegraficzne w tle hehehe!

 

Podsumowując - bardzo fajny film, gdzie nie ma zbędnych lasero-rakietowo-spadochronowo-nie wiadomo co.

 

A to, że mu się jaja szybko zregenerowały... No cóż, widać ma jaja :) czego niestety brakowało jego poprzednikom :):):)

 

pozdrawiam,

 

Peacemaker.

 

Pozwole sie nie zgadzic :) Tzn. jak napisalem, zgadzam sie ze film dobrze sie ogladalo. Natomiast te wszystkie gadzety, teksty itp. to byl bond. Taka calosc. Wrazliwy Bond z defibrylatorem w astonie (najlepsze auto do teraz wg. mnie) to troche jak McGyver z M16 i puszka piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ireneusz Paluszek

Craig - rewelka.

złamanie dotychczasowej konwencji (gadżety, "pure killing") - jak dla mnie - ok.

product placement zawsze mam gdzieś, choć urzekło mnie zdeprecjonowanie Rolexa w pociągu.

cokolwiek producenci nam nie zaserwują i tak zapewne będziemy oglądali Bonda ..... z mieszanymi uczuciami ale ... oglądali.

 

nurtuje mnie:

co miał na ręku Bondowski schwarzcharakter => help! help!

 

 

btw:

peacemaker - zgadzam się z Tobą

idź to tv4 i poprowadź "Kinomaniaka".

twój spoób wyrazu + emocje tchną świeżość w tą zniewieściałą konwencję programu (z powodu prowadzącego).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj byłem na Bondzie - udany film, Craig wypadł świetnie. Film jak dla mnie o niebo lepszy od tych z Brosnanem, na które nawet nie chciało mi się juz do kina chodzić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie mówiłem? :wink: :lol:


Time is meaningless, and yet it is all that exists.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
peacemaker - zgadzam się z Tobą

idź to tv4 i poprowadź "Kinomaniaka".

twój spoób wyrazu + emocje tchną świeżość w tą zniewieściałą konwencję programu (z powodu prowadzącego).

 

:oops: dziękuję :lol:


Panerai Luminor PAM 112---Maurice Lacroix Pontos Day&Date---G-Shock's

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche mi sie dostalo :D . Postaram sie siebie wytlumaczyc.

Przyznam ze troche mnie zdziwiliscie. Widze ze oceniamy Bonda z 2 roznych perspektyw:

a) jako zwykly film sensacyjny

:lol: jako nastepnego Bonda

 

Wasze argumenty sa mniej wiecej tego typu: jest to lepszy film sensacyjny niz poprzednie Bondy. Moze powiem tak: mialem nauczyciela matematyki ktory mawial, ze ma kolezanke ktora jest najlepszym spiewakiem wsrod matematykow i najlepszym matematykiem wsrod spiewakow. Jak sie domyslacie to nie swiadczy ani o tym ze jest dobrym matematykiem ani ze jest dobrym spiewakiem - uroda wartosciowani relatywnego :D

Wg. mnie Casino Royale jest przyzwoitym ale w zadnym stopniu nie rewelacyjnym filmem sensacyjnym (4+ w skali 1-6). Moze pod tym wzgeldem jest lepszy od reszty Bondow (chociaz glowy nie dam sobie uciac, nie oceniajmy filmow sprzed 20 lat dzisiejsza miara). Natomiast jako nastepny Bond, wg. mnie nie bardzo sie wpisuje w ciag.

Sila serii filmow jest to ze trzymaja sie kanonow a nie z nimi zrywaja. Jakbyscie zobaczyli film o Sherlocku Holmesie ktory wymusza zeznania torturami to tez byscie uznali to za odswiezenie gatunku?

(teraz to dopiero mi sie oberwie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko napiszę, że właśnie na takiego Bonda czekałem. Silnego zdecydowanego, czesto chamskiego z odrobina ogłady i romantyczności (a nie odwrotnie jak było moim zdaniem w przypadku PB). Mysle ze cała Bondowska otoczka zaczęła już serii bardzo ciążyć i dobrze że w dużej czesci z tym zerwano (rozmowe w pociagu o Roleksie i Omedze traktuje jako swoiste puszczenie oka w strone widza i wole to od wielkiego zblizenia na tarcze). Mysle ze Bond przez pozbycie sie tych wszystkich niepotrzebnych bajerów troche wydoroslal a wlasciwie to dorosl do naszych czasów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to chyba po dlugiej dyskusji doszlismy do tego co rzymianie wymyslili wieki temu: de gustibus non disputantum est :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.