Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

ch24.pl

Test: Panerai Luminor 1950 10 Days GMT

Rekomendowane odpowiedzi

Wszystko zależy od tego jakie zegarki do tej pory miałeś ;)

Moim zdaniem PO jest dużo wygodniejsza, ale to tylko moje zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem starą PO BS i nie należała do najwygodniejszych zegarków, Panerai zdecydowanie wygodniejszy. Co nie zmienia faktu, że do Pama trzeba mieć troche większy nadgarstek niż standardowy.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Co nie zmienia faktu, że do Pama trzeba mieć troche większy nadgarstek niż standardowy.

 

Nie zgodzę się. Pamy dobrze leżą na nadgarstkach 16,5 (kiedyś nawet zamieściłem tu linka z paneristi z porównania kolegi Klod100).Na kazdym nadgarstku wyglądają jak narośl, ale to nic nie szkodzi.

 

Ja ze swojej strony olewam wygodę noszenia, jeszcze nie ten etap. Dla mnie zegar musi mieć to coś jakby nawet ważył pół kilo.

Na moim 17,5-18 nadgarstku 305 (47mm) układa się świetnie i nawet mam wrażenie, że 320 (44mm) sprawia wrażenie większej i cięższej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michał, mam odmienne zdanie. PAM jak na swój rozmiar nie jest zły, ale na pewno nie jest to bardzo wygodny zegarek, bo do bardzo wygodnego to mu daleko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgodzę się. Pamy dobrze leżą na nadgarstkach 16,5 (kiedyś nawet zamieściłem tu linka z paneristi z porównania kolegi Klod100).Na kazdym nadgarstku wyglądają jak narośl, ale to nic nie szkodzi.

 

Ja ze swojej strony olewam wygodę noszenia, jeszcze nie ten etap. Dla mnie zegar musi mieć to coś jakby nawet ważył pół kilo.

Na moim 17,5-18 nadgarstku 305 (47mm) układa się świetnie i nawet mam wrażenie, że 320 (44mm) sprawia wrażenie większej i cięższej

 

Kojarze tego linka. To, że na zdjęciach wyglądają ok, nie znaczy, że są wygodne, bo ja mierząc Pama w rozmiarze 47mm. na mój 20 centymetrowy nadgarstek wyglądałem dość śmiesznie, a i wygodne to to absolutnie nie było :) Rozumiem jednak, że każdy lubi i ceni sobie co innego.

 

Michał, mam odmienne zdanie. PAM jak na swój rozmiar nie jest zły, ale na pewno nie jest to bardzo wygodny zegarek, bo do bardzo wygodnego to mu daleko.

Jasne, Pamy jakie są takie są, ale do najwygodniejszych zegarków też sie napewno nie zaliczają :) Obiektywnie.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie PAM to jeden z zegarków Must Be:) nie stac mnie na razie na zakup,ale to taki cel który jest w zasięgu mojej ręki w najbliższej przyszłości:)

 

I wiem że zostałby na dłużej:)


It's not Your music
It's not Your clothes
It's not Your favourite colour
It's Your watch that tells most about who You are!
---------------------------------------------------------

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość norbie

Czy kolega posiada/nosił kiedykolwiek Luminora? Nie zauważyłem takiego zjawiska jak wrzynanie się w nadgarstek. Osłony koronki zupełnie nie daje się odczuć nosząc zegarek.

Tylko przymierzałem jakiś czas temu. Nie pamiętam który model. Chyba Marinę. Było to dość dawno temu, kiedy jeszcze nie interesowały mnie zbytnio mechaniczne zegarki. Zegarek pokazał mi mój znajomy i jednocześnie właściciel zegarka. Z krótkiej przymiarki zapamiętałem właśnie wrzynającą się osłonę koronki przy opisanym wcześniej przeze mnie ułożeniu dłoni. Być może ta niedogodność wynika wyłącznie z faktu, że zegarki noszę nisko, tj. na zbiegu nadgarstka i grzbietu dłoni.

Dla jasności - absolutnie nie uważam rozmiarów osłony koronki w Paneraju za jego wadę.

Na marginesie dodam, że po kilku godzinach  noszenia jakiegoś pilota z dużą koronką, albo nawet Deja vu Chronosartu z cebulowatą koronką, zawsze zaczynam czuć wrzynającą się koronkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile zajmuje naładowanie pełnych 240h? 

 

Nie znalazłem informacji o wydajności nakręcania ręcznego i automatycznego a bardzo mnie to interesowało!

 

W P.2003 naciąga się jednocześnie trzy sprężyny w trzech połączonych szeregowo bębnach a to oznacza, że do pełnego naciągu trzeba trzykrotnie wykonać 12 obrotów. Każdy pełny obrót wahnika to 6,8 godziny energii. W sumie daje to 10,2 dni autonomii chodu.

 

 

... W konstrukcji naciągu automatycznego też znajdziemy kilka perełek takich jak chociażby sposób w jaki rozwiązano kwestię konstrukcji nawrotnika. Nawet tak trywialna rzecz jak mocowanie koła balansowego na pełnym mostku wcale dla wielu producentów nie jest oczywista. Niektórzy z Was marudzą na cenę, ale ciekawe ile kasy kosztowałby czasomierz z takim mechanizmem i komplikacjami gdyby to Patek Philippe go wyprodukował ?. Moim zdaniem ktoś odwalił dla Panerai kawał dobrej zegarmistrzowskiej roboty, a biorąc pod uwagę ofertę konkurencji, cena jaką trzeba zapłacić za 10-dniowego Panerai jest adekwatna do tego co czasomierz oferuje.

 

Automat P.2003 to bazowy P.2002 z modułem automatu. Mostki i płyta frontowa, przekładnia chodu, wychwyt i kalendarz to elementy z P.2002. Dołożony moduł automatu to uproszczona wersja naciągu Pellatona znana z IWC. Zasadniczym minusem jest duży i ciężki wahnik, który może powodować długoterminowo spustoszenie w module naciągu. Generalnie to jest automatyczny moduł spotykany w Seiko, JLC, IWC a nawet TAG 1887. Od JLC również jest wykorzystany tzw system "Pointage" odpowiedzialny za właściwe ustawienie elementów ruchomych zegarka.

 

Generalnie mało tu Paneraia w Pamie, pomimo bardzo dokładnych parametrów chodu.

 

Odnosząc wartość modelu poprzez benchmarking - zgadzam się z Mariuszem, że zegarek wart jest swojej ceny.

Jednakże wartościując go z punktu widzenia myśli konstruktorskich i własnego wkładu marki to niedosyt jest aż nadto widoczny.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh
Odnosząc wartość modelu poprzez benchmarking - zgadzam się z Mariuszem, że zegarek wart jest swojej ceny.

Jednakże wartościując go z punktu widzenia myśli konstruktorskich i własnego wkładu marki to niedosyt jest aż nadto widoczny.

 

Bo Panerai to właśnie bardziej marka niż manufaktura we współczesnym rzecz jasna rozumieniu. Konstrukcje mechanizmów, komplikacje, tworzą dla nich firmy należące do Richemont. Sporo tam roboty Jaeger-LeCoultre, trochę Minervy, a w wybranych modelach znajdziemy też to i owo od Lange. Kto nie chciałby mieć zegarka na który składa się myśl konstrukcyjna topowych producentów czasomierzy ? :). Oczywiście puryści będą marudzić, ale nie zmienia to faktu, że produkt Panerai oferuje unikalny design i kawał dobrej roboty zegarmistrzowskiej. Czego chcieć więcej ?.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh
Automat P.2003 to bazowy P.2002 z modułem automatu.

 

Ekonomia w stylu Panerai (i nie tylko). Po co wyważać otwarte drzwi ?. Część rozwiązań takich jak reset sekundy, GMT, droga od wahnika do bębnów, można też znaleźć w kalibrze 9001. Jak odbierasz nawiązanie do zapadkowej dźwigni Seiko w kontekście automatycznego naciągu ?. Konstrukcyjnie jest to dość efektywne rozwiązanie, a rozważania ile jest Panerai w Panerai (w moim odczuciu) stanowią jednak rzecz mocno indywidualną w odbiorze zegarka. Komuś to może przeszkadzać, a komuś nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

..w wybranych modelach znajdziemy też to i owo od Lange.

 

 

Od Lange były sprężyny w niektórych modelach prototypowych, lecz jak pamiętam nie weszły do modeli seryjnych. Czy inne elementy L&S też Panerai stosował? 

 

Jak odbierasz nawiązanie do dźwigni Seiko w kontekście automatycznego naciągu ?. Konstrukcyjnie jest to dość efektywne rozwiązanie, a rozważania ile jest Panerai w Panerai (w moim odczuciu) stanowią jednak rzecz mocno indywidualną w odbiorze zegarka. Komuś to może przeszkadzać, a komuś nie.

 

Generalnie oswoiłem się z myślą o globalizacji i nadrzędnych strukturach kapitałowych wśród manufaktur zegarmistrzowskich. Nie przeszkadza mi to jeśli przekłada się na efekty czyli w tym przypadku na jakość parametrów mechanizmów. W przypadku tego PAMA efekty zostały osiągnięte, gdyż zegarek charakteryzuje się doskonałymi parametrami chodu i cechami techniczno-użytkowymi. Gdyby był w kręgu moich zainteresowań, to fakt poskładania do kupy różnych rozwiązań technicznych od innych dostawców pewnie bym przełknął.  

 

Oczywiście wyżej cenię sobie własną myśl techniczną przekładającą się na finalny zegarek.

 

Moduł automatu Seiko to zdaje się też był jedyny element od zakupionego werku Seiko i pozostawiony w cal 1887 TAGA. Z tego co czytałem to bardzo dobre i efektywne rozwiązanie więc użycie uznaję za uzasadnione. Zresztą w przypadku samego PAMA tak dużo modułów zaaplikowano od innych producentów, że kolejny element pozyskany od zewnętrznego dostawcy nie robi mi wielkiej różnicy.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Moduł automatu Seiko to zdaje się też był jedyny element od zakupionego werku Seiko i pozostawiony w cal 1887 TAGA. Z tego co czytałem to bardzo dobre i efektywne rozwiązanie więc użycie uznaję za uzasadnione. Zresztą w przypadku samego PAMA tak dużo modułów zaaplikowano od innych producentów, że kolejny element pozyskany od zewnętrznego dostawcy nie robi mi wielkiej różnicy.

 

W kontekście Lange trzeba by informacje weryfikować u producenta. Nie podejmuję się oceny na bazie informacji prasowych. Wiem natomiast, że Panerai chłonie jak gąbka rozwiązania producentów z Richemont (i nie tylko), a taki mechaniczny mariaż - JLC & Lange przy fajnym, charakterystycznym designie Panerai jest moim zdaniem super sprawą. Wiesz kto produkuje dla Panerai kalibry z rodziny 9000 ? :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ekonomia w stylu Panerai (i nie tylko). Po co wyważać otwarte drzwi ?

 

Zdecydowanie wolę ekonomię Omegi, która pozyskała patent G. Danielsa (wychwyt Co-Axial), zmodyfikowała go na własne potrzeby po czym skompletowała grono fachowców spośród firm własnej grupy kapitałowej oraz zaprojektowała od podstaw i wytworzyła w całości nowy kaliber.  

 

 

Wiem natomiast, że Panerai chłonie jak gąbka rozwiązania producentów z Richemont (i nie tylko), a taki mechaniczny mariaż - JLC & Lange przy fajnym, charakterystycznym designie Panerai jest moim zdaniem super sprawą. Wiesz kto produkuje dla Panerai kalibry z rodziny 9000 ? :).

 

Pasuje mi tu pod wieloma aspektami Montblanc.

 

edit: ale po przejęciu Panerai przez Richemont za zaprojektowanie mechanizmu i dostawę części odpowiedzialny był zdaje się Piaget. Więc to może właśnie Piaget (Val Fleurier) produkuje obecnie P9000.    


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Zdecydowanie wolę ekonomię Omegi, która pozyskała patent G. Danielsa (wychwyt Co-Axial), zmodyfikowała go na własne potrzeby po czym skompletowała grono fachowców spośród firm własnej grupy kapitałowej oraz zaprojektowała od podstaw i wytworzyła w całości nowy kaliber.

 

Oczywiście rozumiem. Ja jednak bardzo lubię firmę Panerai. Pod pewnymi względami oni przypominają mi takich producentów jak Pagani (to tak w odniesieniu do motoryzacji). Tworzą świetne, wyróżniające się designem czasomierze, a fakt, iż w konstrukcjach werków dla nich maczają palce ekipy JLC, Piaget itp. jest w moim odczuciu mocną rekomendacją.

 

 

Pasuje mi tu pod wieloma aspektami Montblanc.

 

Ten wybitny producent materiałów piśmienniczych :D ?, nie. Kiedyś na WatchProsite znalazłem informację, ale nie pamiętam nazwy producenta. Oni zajmują się tylko produkcją mechanizmów (między innymi dla Panerai) i należą do Richemont.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten wybitny producent materiałów piśmienniczych :D ?, nie. Kiedyś na WatchProsite znalazłem informację, ale nie pamiętam nazwy producenta. Oni zajmują się produkcją mechanizmów (między innymi dla Panerai) i należą do Richemont.

 

Montblanc to nie tylko producent materiałów piśmienniczych, ale ja nie o tym chciałem  ;)

 

Poszperałem nieco w sieci i P9000 produkuje Richemont Val Fleuier czyli Piaget.

 

Tu jest relacja z wizyty i info na ten temat :)


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość McIntosh

Montblanc to nie tylko producent materiałów piśmienniczych, ale ja nie o tym chciałem  ;)

 

Tak, wiem. Mają jeszcze w ofercie perfumy, biżuterię, okulary, skórzane aktówki itp.  :). A po przejęciu przez Richemont firmy Minerva udają też że robią zegarki ;).  

 

 

Poszperałem nieco w sieci i P9000 produkuje Richemont Val Fleuier czyli Piaget.

 

Tu jest relacja z wizyty i info na ten temat :)

 

Dzięki Tomek ! :). Teraz pozostaje jeszcze rozważyć pytanie - czy w przypadku Panerai możemy mówić o kalibrach in-house skoro sami nic nie produkują ?. I jak to się ma do stwierdzenia Łukasza, który napisał:

 

Kolejny krok milowy w historii firmy to inauguracja własnej manufaktury w Neuchatel (rok 2002). To właśnie tam powstał, w roku 2007, jeden z trzech nowych kalibrów automatycznych – P.2003 – silnik czasomierza, który przetestowałem tj. Panerai Luminor 1950 10 Days GMT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem na 100% pewien ale chyba cal3000 jest ich własną konstrukcja


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Tomek ! :). Teraz pozostaje jeszcze rozważyć pytanie - czy w przypadku Panerai możemy mówić o kalibrach in-house skoro sami nic nie produkują ?

 

 

Raczej out-house :)

 

"...Richemont was the creation of an advanced movement design and manufacturing facility (the foundation of which started with the acquisition of the Piaget movement manufacturing center) known as Val Fleurier. Our photo tour begins with the Neuchâtel facility - primarily used for assembly, testing, and quality assurance. Movement parts come from either ETA or Val Fleurier, as well as cases, dials, hands, and straps (all produced by outside vendors) - all come together into a final finished product in Neuchâtel."

 

Jak to nic nie produkują?!? Produkują legendę ;)  

 

Nie jestem na 100% pewien ale chyba cal3000 jest ich własną konstrukcja

 

Irku,

gdzieś na forum Rolexa przeczytałem, że mechanizmy takie jak P.xxxx (w tym również P3000) wykonane wyłącznie dla Panerai, w rzeczywistości produkuje Val Fleurier (Piaget). 


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki Tomek za wyjasnienie , czyli nie wiele sie zmienilo w firmie od czasu powstania , koperty robia swoje a mechanizmy "biora" od innych 


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi ma to ze Panerai to troche montownia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słyszałem, że koperty są robione w tych samych chińskich fabrykach co do maryn militarnych, bo jak wiadomo Panerai się na nich inspiruje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to moj kumpel mial racje stwierdzajac , powtarza to za kazdym razem jak rozmawiamy o Panerai , ze Panerai to "fashion watch" a nie prawdziwy zegarek . Zawsze uwazalem ze mowi tak  tylko dlatego ze jest AD Rolexa , ale chyba ma racje . Od razu zaznaczam ze sam mam Panerai i mialem kilka innych modeli , podobaja mi sie ,co nie zmienia faktu ze to chyba faktycznie tylko montownia .


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, tylko czy w takim razie ich inhouse'y (nie inhouse'y??) hulają w jakichś innych brandach?

Bo oprócz P.999 nie słyszałem, żeby któryś gdzieś indziej się pojawiał, więc to trochę zmienia postać rzeczy, jeśli ta fabryka Val Fleurier robi te mechanizmy tylko dla Pama.

 

Druga sprawa, to jak to się ma do ich filmów, gdzie pokazują wytwarzanie, kopert i tarcz, oraz do ich opisów na stronie, gdzie jasno stoi przy inhouse'ach "executed entirely by Panerai".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Określenie fashion watch w stosunku do Pama to strzał w dziesiątkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś nie szokuje mnie informacja o zlecaniu pracy warsztatowi, który ma do tego celu wyspecjalizowane zasoby ludzkie i sprzętowe. Bardzo mądrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.