Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

nielot

dress code a zegarki

Rekomendowane odpowiedzi

...

Edit: dobra poszukałem z ciekawości i proszę bardzo

http://blendy.pl/trzy-rodzaje-bledow-leksykalnych

:D

No, to wróćmy do tematu.

 

NIe widzę niczego zdrożnego w założeniu divera do sportowego garnituru bez krawata. Jednak w przypadku spotkania biznesowego myślę, że trochę by mi przeszkadzał.

Przypominam sobie kiedyś spotkanie z jednym prawnikiem, na rączce miał Omegę (chyba taką: http://www.watchalyzer.com/wp-content/gallery/bond/omega-seamaster-james-bond-watch.jpg), dwukrotnie zamachnął się ręką, czym zwrócił moją uwagę. Jednak reasumując jego zegarek nie miał najmniejszego wpływu na przebieg rozmowy. Jednak wzbudził mój uśmiech politowania. Ja na rączce miałem Burana ( http://image.ceneo.pl/data/products/972004/c7b04ff3-2626-41be-840d-3deb13375459_product.jpg ), a ponieważ jest nakręcany nie musiałem nim machać ;) i generalnie chował się pod mankietem koszuli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakładnie drogiego zegarka do stroju eleganckiego samo z siebie jest faux pas. Elegancja to przede wszystkim skromność i prostota. Podstawową zasadą jest nie wywoływanie skrępowania drogimi dodatkami u interlokutora. 


Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarki skromne i proste wcale nie muszą być tanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakładnie drogiego zegarka do stroju eleganckiego samo z siebie jest faux pas. Elegancja to przede wszystkim skromność i prostota. Podstawową zasadą jest nie wywoływanie skrępowania drugimi dodatkami u interlokutora. 

Idąc tym tokiem rozumowania drogie zegarki powinno się zakładać do dresu i drelichowych ubrań roboczych... choć tutaj też można skrępować interlokutora... na siłowni bądź przy kopaniu "rowa"... no chyba że się "robi na dźwigu" to wtedy O.K.

 

A tak w ogóle to czy to ważne co wypada a czego nie wypada? Ogólnie podobno mamy wolna wolę, każdy też podobno ma (lepsze lub gorsze) wyczucie gustu oraz taktu... a o tych przymiotach się podobni nie dyskutuje... ;)


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to teraz daliscie tutaj czadu, Jako czlowiek prosty i nie kompetentnie wyedukowany w kierunku filologicznym, lingwistycznym lub zadnym innym tym podobnym, teraz to juz w ogole (a w ogole pisze sie razem czy oddzielnie?) nie wiem o co chodzi, ale jak przezylem tyle lat zyjac w niewiedzy to i chyba dam rade przezyc kolejne lata, a temat troche zszedl z watku.

W ogóle piszemy oddzielnie, od słowa "ogół" a nie "wogół" :) podstawówka. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakładnie drogiego zegarka do stroju eleganckiego samo z siebie jest faux pas. Elegancja to przede wszystkim skromność i prostota. Podstawową zasadą jest nie wywoływanie skrępowania drugimi dodatkami u interlokutora. 

 

To powiedz mi proszę, do jakiego stroju zakładamy drogie zegarki??? Chyba, że w ogóle noszenie drogiego zegarka to foux pas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

garnitur obowiązkowo należy zakupić w "Chiński Market" taki 100% poliester i przy kasie dobrać białe bawełniane skarpetki też 100% poliester

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogie zegarki zakładami do drogiego stroju wśród ludzi zamożnych na takim samym poziomie jak my. Chodzi o to ze dodatki mają byc dyskretne, a nie czymś na wzór 2kg złotego łańcucha u czarnych raperów. 

I tak jak napisał ricardo216 zegarki proste i dyskretne nie muszą być tanie, grunt by były adekwatne do sytuacji. Nie ma nic bardziej żałosnego jak np. omega u bankowca co dostaje 1k PLN wypłaty czy u wójka na komunii co szaleje w koszuli z krótkim rękawem i krawatem. Dodatek zawsze jest dodatkiem i nie ma prawa wychodzić na pierwszy plan, na pierwszym planie zawsze ma być właściciel.

 

No chyba, że ktoś nie ma nic wartościowego w swojej osobie i wysuwa na pierwszy plan drogi lub przebejrzony zegarek (np. pomarańczowy nurek z zaworem helowym)..


Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Nie ma nic bardziej żałosnego jak np. omega u bankowca co dostaje 1k PLN wypłaty czy u wójka na komunii co szaleje w koszuli z krótkim rękawem i krawatem.

 

Jeśli ta omega jest oryginalna to nie ma w tym nic złego. U "wójka" problemem jest koszula (on sam ?) a nie zegarek. Zaraz zrobimy tablkę za ile trzeba mieć buty, garnitur, koszulę etc by MÓC nosić zegarek takiej a takiej firmy i nie wyglądaź komicznie według niektórych.


Seiko Aviator SNK809K2 modified ;p ;Sturmanskie Arctic 2623/0241181 ;Vodolaz; Seiko SKX007; Poljot Aviator Automatic; Simths PRS-27; Poljot De Luxe; Citizen VO10-6612H; Stowa Marine Automatic; Klubowy Zeno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogie zegarki zakładami do drogiego stroju wśród ludzi zamożnych na takim samym poziomie jak my. Chodzi o to ze dodatki mają byc dyskretne, a nie czymś na wzór 2kg złotego łańcucha u czarnych raperów. 

 

I tak jak napisał ricardo216 zegarki proste i dyskretne nie muszą być tanie, grunt by były adekwatne do sytuacji. Nie ma nic bardziej żałosnego jak np. omega u bankowca co dostaje 1k PLN wypłaty czy u wójka na komunii co szaleje w koszuli z krótkim rękawem i krawatem. Dodatek zawsze jest dodatkiem i nie ma prawa wychodzić na pierwszy plan, na pierwszym planie zawsze ma być właściciel.

 

No chyba, że ktoś nie ma nic wartościowego w swojej osobie i wysuwa na pierwszy plan drogi lub przebejrzony zegarek (np. pomarańczowy nurek z zaworem helowym)..

 

Nie bardzo rozumiem dlaczego odbierasz wspomnianemu "bankowcowi" prawo do noszenia Omegi , nie widzę nic niewłaściwego w noszeniu sportowego Seamastera czy Rolexa Sub-a  do ,choćby krótkich spodenek.

I nic nikomu do tego ile zarabia jego(zegarka ) oraz ich (spodenek) :)  właściciel.

Nie widzę niczego "żałosnego" w tym ,że ktoś uzbierał fundusze i zakupił wymarzony przedmiot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja widzę, bo o ile nie jest fascynatem zegarków to jest to żałosna pokazowa - w stylu nie mam co do garnka włożyć, ale jak sprzedam zegarek wyżyje i 2 lata.

 

Tabelek nie trzeba robić, chodzi o to, by to co mamy na sobie korespondowało ze sobą  - najtańszy garnitur 100% poliester nie koresponduje z  IWC czy Omegą, tak samo OMEGA nie koresponduje z klapkami Kubota. Nie daje to spójnego obrazu.  Bardziej przerysowywując jest to jak rolex na ręce brudnego bezdomnego, nawet jakby naprawdę był oryginalny to nikt nie da na to wiary..


Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli taki bankowiec musi przy sobie posiadać umowę o pracę lub zaświadczenie o zarobkach aby nosić omegę?? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytaj uważnie, nie musi wystarczy, że jego wygląd będzie spójny i schludny - przez to nie będą padać takie podejrzenia, gdyż zegarek nie będzie na pierwszym planie.


Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja widzę, bo o ile nie jest fascynatem zegarków to jest to żałosna pokazowa - w stylu nie mam co do garnka włożyć, ale jak sprzedam zegarek wyżyje i 2 lata.

 

Tabelek nie trzeba robić, chodzi o to, by to co mamy na sobie korespondowało ze sobą  - najtańszy garnitur 100% poliester nie koresponduje z  IWC czy Omegą, tak samo OMEGA nie koresponduje z klapkami Kubota. Nie daje to spójnego obrazu.  Bardziej przerysowywując jest to jak rolex na ręce brudnego bezdomnego, nawet jakby naprawdę był oryginalny to nikt nie da na to wiary..

 

Coś mi się wydaje że oceniasz człowieka poprzez pryzmat tego co ma na sobie i to nie chodzi o kwestie estetyczną a materialną.

Sprawa "wartościowego pasowania do siebie poszczególnych elementów ubioru" nie jest niczym innym jak zawoalowanym twierdzeniem że pewne produkty są zarezerwowane dla poszczególnej klasy społecznej, albo nawet jedynie określonych środowisk które się z tych klas wywodzą...

 

Zupełnie zdajesz się nie brać pod uwagę iż ktoś może lubić zegarki, jednak nie przywiązywać wagi do wartości reszty garderoby, bądź innych dóbr materialnych. 


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogie zegarki zakładami do drogiego stroju wśród ludzi zamożnych na takim samym poziomie jak my. Chodzi o to ze dodatki mają byc dyskretne, a nie czymś na wzór 2kg złotego łańcucha u czarnych raperów. 

 

I tak jak napisał ricardo216 zegarki proste i dyskretne nie muszą być tanie, grunt by były adekwatne do sytuacji. Nie ma nic bardziej żałosnego jak np. omega u bankowca co dostaje 1k PLN wypłaty czy u wójka na komunii co szaleje w koszuli z krótkim rękawem i krawatem. Dodatek zawsze jest dodatkiem i nie ma prawa wychodzić na pierwszy plan, na pierwszym planie zawsze ma być właściciel.

 

No chyba, że ktoś nie ma nic wartościowego w swojej osobie i wysuwa na pierwszy plan drogi lub przebejrzony zegarek (np. pomarańczowy nurek z zaworem helowym)..

 

muszę sobie kupić drogie kąpielówki; bo jak tu nosić drogiego divera do kąpielówek z promocji :lol:, a pływać można tylko na prywatnej plaży ?  - dopóki nie przeczytałem nie wiedziałem że można mieć takie problemy :lol:

 

dress code czarnych raperów - nie zakłada dyskrecji ;) , tak się zastanawiam czy czarni raperzy nie śmieją się z ludzi idących w takich samych garniturach , z takimi samymi teczkami, do takich samych fabryk zwanych biurami; którzy przez całe życie nie zarobią tyle co oni na jednej piosence.  

 

tematu bankowca z omegą nawet szkoda komentować; kolego USERNAME - strasznie łato oceniasz ludzi na podstawie "wyglądu"


Kupię Omega Geneve Automatic 166.0197

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Username:

 

nie  mogę się do końca z Tobą zgodzić ,

bo po pierwsze: jak odróżniasz miłośnika zegarków z Omegą na ręku od żałosnego pozera z Omegą na ręku?

po drugie : czy nie mam prawa spacerować po plaży w zwykłych kąpielówkach z (potencjalnie ) drogim diverem na  ręku?

Czy muszą być one równie ekskluzywne aby zachować spójność stroju..?

 

czy jeżeli jadę tramwajem to mam ukryć pod mankietem Speedmastera ,bo przecież skoro mnie nie stać na jeżdżenie własnym autem lub taksówką to jestem pozerem ,który próbuje podnieść swój status za pomocą zegarka?

Czy może ,po prostu wsiadłem do tramwaju bo mi tak wygodnie i praktycznie ?

 

Dziś chodzę w klapkach (nie Kubotach :) )i mam divera na bransolecie na nadgarstku...   :unsure: muszę to przemyśleć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę pod uwagę i nawet nie zabraniam, piszę tylko jak to JEST ODBIERANE  w naszej kulturze. A ludzi nie postrzegam przez pryzmat pieniędzy, wiele lat pracowałem z bezdomnymi, którzy niegdyś byli naprawdę bogaci. Wręcz bym powiedział, że wartość pieniężna dla mnie nie ma żadnego znaczenia tylko użytkowa i ewentualnie estetyczna.  Co do zarzutu rafalzkrakowa pozostaje mi się tylko uśmiechnąć :D



y60 pomijam plaze gdyż plaża zwłaszcza w polsce jest czymś specyficznym (zagranica na plaze ubiera sie elegancko). Raczej chodzi o całościowy obraz człowieka to jak się prezentuje jak się wypowiada i jakim jest człowiekiem.
Za granica tramwajem i ogolnie kom. publiczna jeżdza prezesi i nie ma w tym nic dziwnego, tylko w eu wschodniej kazdy musi miec auto. Wiec dla tez zarzut miałki, jak prezes wyglada jak prezes i zachowuje się jak prezes to może nosić. 
Niepotrzebnie dochodzisz do skrajności. Kiedy podstawą jest to, że dodatek ma być /tylko lub aż/ dodatkiem.


Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarek,drogi,tani,drogi,tani i tak dalej końca nie widać.

Może ustalmy od jakiej kwoty zegarek jest drogi ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zegarek,drogi,tani,drogi,tani i tak dalej końca nie widać.

Może ustalmy od jakiej kwoty zegarek jest drogi ?

kiedy musisz się pytać, żony o zgodę ;)

 

każdy żyje w innych realiach finansowych i dla niego ów kwota będzie inna ..

każdy też obraca się wśród ludzi (klientów/znajomych) na innym poziomie..


Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma takiej kwoty, bo i ludzie są różni, różnie zarabiają, mają różne priorytety itp

Dla jednego zegarek poniżej np 10 tys zł jest tani, a dla drugiego każdy za więcej niż przykładowo 200 czy 500 zł już jest drogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

każdy żyje w innych realiach finansowych i dla niego ów kwota będzie inna ..

każdy też obraca się wśród ludzi (klientów/znajomych) na innym poziomie..

 

Moim zdaniem realia finansowe są tutaj drugorzędne - pierwszorzędne są priorytety danej osoby... Ktoś będzie dbał o to żeby jego derss code pasował do zegarka i tym samym będzie wydawał masę kasy aby "wszystko się zgadzało" - a ktoś inny wydaje tyle samo kasy na np. pomoc psim fundacjom, czy schroniskom albo ludziom bezdomnym... mając tym samym gdzieś w okolicach okrężnicy tak szeroko omawiany tutaj derss code...  


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez urazy Daito ale więcej jest osób egoistycznych niż takich św. Franciszków. To też, jak ktoś dba o siebie dużo mówi o tym jak dbać by umiał np. o powierzone mienie, klientów itd. Jak komuś wisi to jak wygląda to.. raczej tym bardziej będzie mu wisieć klient itd. Potrzebne jest tutaj duże wyczucie i takt, którego niestety wielu nowobogackich nie ma. Styl albo się ma, albo się go nie ma i pieniądz pod tym względem są faktycznie drugorzędne, bo dobrego stylu nie kupimy, sami musimy go wypracować.


Naj­pierw cię ig­no­rują. Po­tem śmieją się z ciebie. Później z tobą wal­czą. Później wyg­ry­wasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.