Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

nielot

dress code a zegarki

Rekomendowane odpowiedzi

Sympatycznie się czyta...można poznać różne punkty widzenia.

 

I muszę Wam powiedzieć ze i moje horyzonty sie nieco poszerzyły. Otóż wyobraziłem sobie milionera w garniaku, skarach i sandałach. Bujny fryz. Markowy t- short choć już nieco sprany i

oczywiście nuras na ręku. Co pomyślałem...? Ma Swój styl ;)

 

A tak na serio to być moze to kwestia wychowania, ale moim zdaniem wszystko wolno a tylko pewne rzeczy wypada.

 

moim zdaniem z dobrem zegarka do garniaka wolno wszysto, ale wypada na skórzanym pasku.

Być może będę niedługo ekstrawagancki, ale do garniaka założę również buty z licowanej skóry, koszulę z długim rękawem i czasem nawet zwis podłużny. Znajdzie też miejsce poszetka w

brustaszy.

 

I pewnie dandys ze złotym sikorem uzna mnie za sztywniaka, ale mam przynajmniej swój styl :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obawiam się że dzisiaj zostałoby to odebrane jako moda/ekstrawagancja etc podobnie jak trampki czy sandały - tylko modne do garnitur, co już nie dziwi ( trampki)

Sportowe buty, tenisowki sa obecnie bardzo trendy i ogladalem kilka kombinacji z garniturami. Najlepiej wygladaja w polaczeniu ze zwyklym szarym garniturem. Cena takich eksluzywnych tenisowek to okolo $500-$700.

nie spiesz się ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sportowe buty, tenisowki sa obecnie bardzo trendy i ogladalem kilka kombinacji z garniturami. Najlepiej wygladaja w polaczeniu ze zwyklym szarym garniturem. Cena takich eksluzywnych tenisowek to okolo $500-$700.

Taa..a na weekend zakładamy majtki na rajstopy,peleryne,i na miasto :D


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Ekskluzywne tenisówki" - najciekawszy oksymoron, jaki ostatnio czytałem/słyszałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:D pisząc o pracy mam na myśli to, że jeśli ktoś sam sobie nie jest szefem to jego wygląd świadczy o pracodawcy a nie o nim samym.

Jest jeszcze druga sprawa - gdyby to był jedyny sklep mięsny na przestrzeni kilkuset kilometrów to ja chyba zaryzykowałbym, tym bardziej wiedząc co dostanę :)


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Ekskluzywne tenisówki" - najciekawszy oksymoron, jaki ostatnio czytałem/słyszałem.

 

dress sneakers jest jeszcze lepsze...

 

to jest o czym pisalem

etc_opener25_01b_inline605.jpg

free jpeg images

 

a tutaj kombinacja Paul Smith z takimi tenisowkami

 

etc_opener25_01_inline304.jpg

download screenshot

 

I szczerze mowiac w przypadku takiej kombinacji kazdy zegarek jest ok - moze to byc zarowno maly DJ na branzolecie, zloty PAM czy 33mm vintage.


nie spiesz się ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak tu nie przyznać racji  panu de Gobineau patrząc na powyższe zdjęcie ?!

Dużo młodzieży się wypowiada o tym , co wypada , a co nie, Popatrzcie na rozdanie Oscarów- tylu totalnych luzaków , a jak przyjdzie poważna chwila , to nagle wszyccy stosuja się do kanonów.Obserwowałem już wiele  ewolucji w życiu- od buraka do pseudoszlachty.Oczywiście  facet , który przynosi dużo kasy firmie może być ubrany w trampki i luźny podkoszulek, a kontrahent  być byle jak ubrany- pracownika trzyma się w piwnicy (niech zarabia) , a gościa , z którego będzie kasa łechta mile.Ani  jeden , ani drugi nie zasiądą z nami do stołu.Life is brutal.Wschód to doskonale wie , stąd megaobroty Szwajcarii z Chinami i Rosją.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż takie czasy....że w facetach tyle męskości co w parówkach mięsa...

Legginsy,sandałki,kominy,błyszczyki to dziś podstawowe wyposażenie "modnego pana" ;)


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja obserwacja jest taka że jeśli siedzi przy stole dwóch facetów, to bardziej oficjalnie ubrany jest ten który czegoś chce. :-)

 

Oficjalny stroj w biznesie pokazuje że ci zależy a luźnym strojem komunikujesz że interes drugiej strony ci zwisa. I nie ważne że człowiek ubrany w klapki do garnituru wierzy całym sobą że jest inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż takie czasy....że w facetach tyle męskości co w parówkach mięsa...

Legginsy,sandałki,kominy,błyszczyki to dziś podstawowe wyposażenie "modnego pana" ;)

Bardzo proszę o wyjaśnienie słowa "kominy", bo za cholerę nie wiem o czym mowa.  :mellow: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo proszę o wyjaśnienie słowa "kominy", bo za cholerę nie wiem o czym mowa.  :mellow:

To takie coś co ma udawać szalik a wygląda jak obcięta góra od golfa damskiego,dość obszerne i "fantazyjne" :D -od razu widać że prawdziwy z Ciebie "chłop" ;)

 

Pozdrawiam


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ze niby tak ? :)

 dobry koks mają chłopaki


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość zygmac

E tam,wszystko już było.:)

Buraki ze złotymi Rolexami na rękach-też.:(

Wszystko zależy od gustu, intuicji i poziomu intelektualnego (co nie zawsze idzie w parze z zasobnością portfela)

A czegoś takiego jak "szlachta" zwyczajnie nie ma.Nauki biologiczne, genetyka - szlachty(nadludzi)- nie znają.

Chyba,że cofniemy się do średniowiecza,gdzie wmawiano pospólstwu,że "wszelka władza pochodzi od Boga"

No więc skoro sam Bog decydował, to szlachta musiala być "lepszym gatunkiem ludzkości".:))

Niestety, wielu osobom,takie bzdurne teoryjki pasują. Wystarczy posłuchać dziennikarzy pasjonujących się tym,

kto się urodzi w "rodzinie królewskiej" w W.Brytanii.Następny król??? królowa???

Nie!!! To będzie zwykly człowiek.Taki sam jak u Kowalskich, czy Piotrowskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie z maze123.

No i nie bez powodu sa różne typy.zegarków.

 

Wiadomo, każdy może przełamywać schematy, ale nie każdemu efekt końcowy musi się to podobać. Moim zdaniem zegarek jest jedyna męska biżuteria więc powinien także w jakimś sensie zdobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj Lawnowerman widze, ze rzeczowej dyskusji tym razm z Twojej strony nie uswiadcze

 

Ty piszesz o sytuacjach ekstremalnych i podajesz przyklad pozalowania godny, czyli kogos kto zarabia miliony dla firmy albo ma zlotego Hublota i wtedy taki gosc moze olac wszystkich, chodzic ubrany jak mu sie zewnie podoba i tak beda go szanowac i robic z nim biznes. Naprawde to jest obraz, ktory Ty jako moderator i to forum powinno promowac i dawac za przyklad w rzeczowej wydawaloby sie dyskusji?

 

Naszczescie (badz dla niektorych nistety) wiekszosc z nas tutaj nie zachowuje sie jak w podanym prze Ciebie przykladzie, nie ma ani zlotych Hublotow ani nie zarabia astronomicznych sum dla swoich firmy, dlatego nam "zwyklym smiertelnikom" nie wybacza sie tak latwo pewnych fou pas w sytuacjach formalnych.

 

Przepraszam za OT - ale to, że nie wybacza się czasem fou pas (nie mylić z faux pas), czy raczej zgodnie z gramatyką francuską pas fou to rozumiem. [fou=szalony] [faux=fałszywy, niewłaściwy]

To pewnie z emocji.

Ja kieruję się zasadą, że to co założę musi mi pasować (czyli po prostu ma dobrze wyglądać w mojej ocenie), i lubię kiedy nosząc garnitur zegarek może się schować pod mankiet koszuli. Zatem Casio G nie założyłbym do garnituru, natomiast cena zegarka nie ma tutaj najmniejszego znaczenia (uwielbiam starą pamiątkową Rakietę do garniaka).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak już, to nie dużą tylko wielką :D, a zabieg zastosowany świadomie. Teraz mógł bym napisać, że przecież zasady pisowni mnie ograniczają i w przypadku ich łamania pokazuję swoją osobowość. Czy tak jest? Odpowiedzcie sobie sami.

Chcialem tylko zapytac jako prosty czlowiek (dlugo juz nie posluguje sie jezykiem polskim jako pierwszym jezykiem) jaka jest roznica  pod wzgledem "gramatycznym" pomiedzy "duza" litera a "wielka" lub inaczej (moze tak), ktora terminologia/ nazwa jest blednie uzywana? Zawsze myslalem ze jest litera "mala" i "duza" a teraz sie okazuje ze jest litera "mala" i "wielka". Nie powinna zatem byc litera "malenka" lub "malutka" i "wielka"? Pytanie moze brzmi idiotycznie ale pytam calkiem powaznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcialem tylko zapytac jako prosty czlowiek (dlugo juz nie posluguje sie jezykiem polskim jako pierwszym jezykiem) jaka jest roznica  pod wzgledem "gramatycznym" pomiedzy "duza" litera a "wielka" lub inaczej (moze tak), ktora terminologia/ nazwa jest blednie uzywana? Zawsze myslalem ze jest litera "mala" i "duza" a teraz sie okazuje ze jest litera "mala" i "wielka". Nie powinna zatem byc litera "malenka" lub "malutka" i "wielka"? Pytanie moze brzmi idiotycznie ale pytam calkiem powaznie.

No to masz odpowiedź. W miarę krótko żeby nie zaciemniać. "Gramatycznie" mamy małą (a) i wielką (A) literę, tę stosujemy przy imionach ,nazwach , tytułach itp. oraz  "krzyku w necie".I druga kategoria często mylona z pierwszą dotycząca wielkości liter czyli

małe i duże litery np. a i oraz A i A.Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to masz odpowiedź. W miarę krótko żeby nie zaciemniać. "Gramatycznie" mamy małą (a) i wielką (A) literę, tę stosujemy przy imionach ,nazwach , tytułach itp. oraz  "krzyku w necie".I druga kategoria często mylona z pierwszą dotycząca wielkości liter czyli

małe i duże litery np. a i oraz A i A.Pozdrawiam.

No to czlowiek uczy sie czegos nowego caly czas, tyle lat a ja zylem w przekonaniu ze  roznicy "gramatycznej" pomiedzy "duza" litera i "wielka" nie ma zadnej, a tu sie okazuje ze gramatyka jezyka polskiego jest jeszcze bardziej swiernieta niz myslalem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To takie coś co ma udawać szalik a wygląda jak obcięta góra od golfa damskiego,dość obszerne i "fantazyjne" :D -od razu widać że prawdziwy z Ciebie "chłop" ;)

 

Pozdrawiam

Czemu nie powiesz że to szalo-kominiarka? Fajny wynalazek i do tego szeroko stosowany w armii naszej... :D założę się że sam nosiłeś i miałeś gdzieś czy jest męski czy nie - ważne że ciepło było... :lol:


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja prawdę mówiąc kominy skojarzyłem z tym,czymś co faceci zaczęli  nosić w uszach ,odpowiedź mocno mnie uspokoiła 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to masz odpowiedź. W miarę krótko żeby nie zaciemniać. "Gramatycznie" mamy małą (a) i wielką (A) literę, tę stosujemy przy imionach ,nazwach , tytułach itp. oraz  "krzyku w necie".I druga kategoria często mylona z pierwszą dotycząca wielkości liter czyli

małe i duże litery np. a i oraz A i A.Pozdrawiam.

Błądzić jest rzeczą ludzką.

Jeśli już mówimy o błędach w j. polskim to w poniższym zdaniu :

 

...pewne normy trzeba zachować... i dlatego Polaków piszemy z dużej litery...

Kolega nie popełnił błędu gramatycznego a jedynie leksykalny błąd frazeologiczny :lol:

Niezłe ? Co ? Sam tego nie wymysliłem także spokojnie :D ale obawiam się, że jest to prawdziwe :blink:


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Błąd może być leksykalny bądź frazeologiczny. Leksykalny błąd frazeologiczny to są dwie kategorie w jednym. Nie ma takiej nomenklatury.Jeżeli ktoś mówi zamiast "wielką" -" dużą" to jest to błąd leksykalny bo dotyczy sfery słownictwa. 


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z dużym zaciekawieniem przyglądam się dyskusji i jako filolog muszę stwierdzić, że z pewnością lepiej znacie się na zegarkach niż na kwestiach lingwistycznych. Może mod zrobi porządek z tematem. Przepraszam za OT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leksykalny blad frazeologiczny - ze wzgledu na niewlasciwe uzycie i zastosowanie slowa, ktore wg zasad poprawnej polszczyzny nie stanowi w tym wyrazeniu zwiazku frazeologicznego i nie laczy sie z pozostalymi slowami, tym samym nie dajac zwiazku freazeologicznego, ktore ma znaczenie "glebsze". Cos w tym stylu.

Chodzi konkretnie o takie zdanie jak zacytowane

Jestem na wakacjach i mam wsparcie Pani profesor polonistyki, wybacz ale nie będę Jej męczył tłumaczeniem - to co zapamiętałem to napisałem...

Edit: dobra poszukałem z ciekawości i proszę bardzo

http://blendy.pl/trzy-rodzaje-bledow-leksykalnych


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to teraz daliscie tutaj czadu, Jako czlowiek prosty i nie kompetentnie wyedukowany w kierunku filologicznym, lingwistycznym lub zadnym innym tym podobnym, teraz to juz w ogole (a w ogole pisze sie razem czy oddzielnie?) nie wiem o co chodzi, ale jak przezylem tyle lat zyjac w niewiedzy to i chyba dam rade przezyc kolejne lata, a temat troche zszedl z watku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.