Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ciemajda1222

Absurdalne ceny zegarków na ebayu

Rekomendowane odpowiedzi

Kredyty spłaciliśmy 2 lata temu :P

 

O co chodzi z komuną we Francji? Kto wywalczył dzień pracy trwający 8 godzin!? Kto wywalczył opiekę socjalną!? Gdyby nie strajki we Francji pracowalibyśmy po 14 godzin jak w XIX wieku i to w niegodziwych warunkach! Ja co roku obchodzę pierwszego maja święto pracy, bo wiem ile osób musiało polec, abyśmy mogli pracować w godziwych warunkach. Tym ludziom należy się szacunek. 

Ja też chciałbym pracować po 8 godzin... Niestety bez nadgodzin się nie obejdzie, taki charakter pracy i nic się nie poradzi...

 

Opieka socjalna, święto pracy... Ale to nie jest komuna! Ja mówię o systemie politycznym a nie o pojedynczych zrywach społecznych, które z czasem rdzewieją i popadają w niepamięć...

Nie twierdzę, że walczącym o prawa socjalne nie należy się szacunek, ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka ;)

 

 

A co do kredytów - październik 2012, więc 14 miesięcy, trochę długo ;)

 

Edit: Uciekam z tego tematu, bo za duży offtop się zrobił... Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale mimo wszystko dzień pracy wynosi 8 godzin. Nikt nikomu nie każe dłużej pracować. Wiem jakie są czasy, ale to wina tylko i wyłącznie kryzysu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciamajda, a słyszałeś może coś o przedpłatach na maluchy- czekało sie niekiedy nawet 6-7 lat na odbiór auta; mieszkania na książeczkę 20-25 lat oczekiwania! Tak fajnie i przyjemnie jak opisujesz to mieli prominenci partyjni...

 

Kryzys, to jest plan kilkunastu najbardziej wpływowych finansistów na świecie, prowadzący do powiększenia ich portfeli. A przy okazji dali narzędzie pracodawcom do narzekania, wprowadzania gówien takich jak umowy śmieciowe, nienormowany czas pracy i tym podobne gówna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale mimo wszystko dzień pracy wynosi 8 godzin. Nikt nikomu nie każe dłużej pracować. Wiem jakie są czasy, ale to wina tylko i wyłącznie kryzysu. 

Zamknij restauracje po 8 godzinach...żart jakiś


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dziadek miał Wartburga, bo było go na niego stać. Ojciec dostał nowy motocykl Wsk na 16 urodziny, a na 18 dwuletniego malucha z giełdy. Fakt, było ich stać, bo dziadek był mechanikiem i skończył we Włoszech kursy na naprawy dużego fiata. Na mieszkanie czekało się 25 lat, ale w twoich snach :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Na mieszkanie czekało się 25 lat, ale w twoich snach :P

No to przytoczyłeś merytoryczny argument...

Ja po 16 latach oszczędzania na książeczce mieszkaniowej z niej po prostu zrezygnowałem...

Miałem to szczęście, że mój ojciec był zwykłym robotnikiem, mama nauczycielką i jakoś tak wyszło, że mieszkaliśmy u dziadków, jeździliśmy rowerami lub ewentualnie rometem. Tata musiał dorabiać, żeby mieć jakiekolwiek znośne pieniądze, za które i tak nie było czego kupić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchaj…mam 41 lat i co nieco pamiętam z tamtych czasów. Mieszkaliśmy w 18m mieszkaniu w 3 osoby. Ojciec był kierownikiem w Domu Kultury, potem kierownikiem w SKR. Mama miala też kierownicze stanowisko w ZURiT. Mimio to, mieszakliśmy jak mieszkaliśmy. Rodzicom udało się wziąć kredyt w 75 roku na zakup działki pod budowę i kredyt na budowę domu. W roku 80 wprowadziliśmy się do nowego domu, który przez wiele lat był jeszcze wykańczany. Wtedy ojciec otworzył też własną działalność usługową. W roku 84 wyjechał do ówczesnego RFN, żeby zarobić. Przez dwa miesiące pracy zarobił tyle, że mogli skończyć urządzać dom i spłacić kredyt do końca. Bez tego wyjazdu pewnie kończyli by go spłacać jeszcze w latach 90-tych. A ja, mały smark, byłem stawiany w kolejkach np. po pralkę czy lodowkę,  kiedy stało w takiej kolejce kilkadziesiat osób, a pralek przyjechało 3…ja byłem wtedy 4. Wyobrażasz sobie moją minę, że stałem kilkanaście godzin na darmo? Nie pisz więc, że było super, bo nie było. Na mieszkania można było czekać nawet te 25 lat, chyba, że ktoś był prominentnym działaczem PZPR…zapytaj o to swoich rodziców czy dziadka…skoro go było stać na wartburga…coś pewnie wie w tym temacie.

Nie jest to jednak temat na takie rozmowy. Nie lubię po prostu jak ktoś nie wie o czym pisze. Osobiście mam poglądy lewicowe, ale nie uważam, że komunzm był dobry….socjalizm i owszem, ale nie komunizm. Poczytaj coś na ten temat, to zrozumiesz różnicę.


Pobieda "czerwona 12" - 1-47

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, a wracając do tematu... Na jego otwarciu zabrakło drugiego linku.

 

Tu jest ebay - http://www.ebay.com/sch/hrabiamontechristo/m.html?_nkw=&_armrs=1&_ipg=&_from=

A tu allegro - http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=1759931

 

Akurat żaden zegarek się teraz nie powtarza, ale wydaję mi się, że one jednak rotują między portalami:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra, a wracając do tematu... Na jego otwarciu zabrakło drugiego linku.

 

Tu jest ebay - http://www.ebay.com/sch/hrabiamontechristo/m.html?_nkw=&_armrs=1&_ipg=&_from=

A tu allegro - http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=1759931

 

Akurat żaden zegarek się teraz nie powtarza, ale wydaję mi się, że one jednak rotują między portalami:)

Ostatni link ma kluczowe znaczenie w tym temacie :)

 

A kończąc temat: Moi rodzice dostali działkę od państwa na przydział w drugiej połowie lat 80tych. Te czasy dobrze wspominam. O latach 90tych nawet nie wspomne. Mój ojciec w latach 90tych jeździł do Niemiec, Belgi i Holandi. Przywoził samochody w częściach. Zyski były tak wysokie, że w 1991 roku ojciec kupił mercedesa w124 z 1989 roku, który był warty 40 tysięcy marek, ale to już inny temat. Lata 90te były cudowne. Szło robić świetne interesy i omijać luki w prawie. Niestety, mafia się rozwijała. Niestety, dziadka nie zapytam, bo zmarł w 1999 roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktem jest też że Święta idą i ludzie kupują bez opamiętania. Ciekawe ile osób nawet z nas dostanie od rodziny/znajomych zegarkowe, przepłacone prezenty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dżizas....... Przeczytałem ten wątek z przerażeniem - i nie chodzi o ceny na zatoce.

 

Czy nie można tego wyciąć w cholerę ??? To jakieś jaja są - ludzie..... Jak w soczewce widać jacy jako Naród tu jesteśmy.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie.

Miałem nie zabierać głosu w tym temacie ale nie mogę wytrzymać.

Ceny zegarków są jakie są, zatoka , alle..., na bazarku też czasem włos się jeży.

No i co z tego? Kto zabroni sprzedającym "polować na jelenia"? Kto bogatemu zabroni przepłacić za zegarek?

Takie prawa wolnego rynku i portali aukcyjnych.

Co do socjalizmu to dajmy sobie spokój w ocenach czy był dobry czy zły. Tak jak dziś jednym powodziło się lepiej innym gorzej.

Socjalizm tak jak i komunizm (mówię o idei) był nierealny.

Dziś jak zapytamy rodzinę z dwojgiem dzieci, w której On prcuje dorywczo a Ona jest kasjerką w sieciowym sklepie na 7/8 etatu (to i tak nieźle bo sieciówki pilnują kodeksu)

to jak myślicie co powiedzą?

My jako naród jesteśmy nic nie warci.

My jako naród przetrwaliśmy rozbiory, dwie wojny światowe, komunizm i stan wojenny. I jako pierwsi zza żelaznej kurtyny ruszyliśmy po wolność.

Więc nie mów bzdur bo jakis handlarz wystawił zegarek o zawyżonej wartości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem twierdzenie, że radzieckie zegarki są drogie jest nieprawdziwe. Osobiście nie kupuję zbyt często nowych zegarków, bo nie mam na to pieniedzy, natomiast nie twierdzę, że 50, 100 czy 200 zł za fajny zegarek, na dobrym mechanizmie do tego zegarek z historią to drogo. Co za tą kasę można kupić w spożywczym albo na stacji benzynowej? Niewiele.

A kto nam każe mieć tych zegarków tyle? Jakby kolekcję ograniczyć powiedzmy do 5 sztuk to nawet jakby poszczególne egzemplarze kosztowały drogo, to ogólna wydana kasa nie wyglądałaby tak źle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś były cebulki tulipanów, teraz zegarki radzieckie ;-)

 

Dobro limitowane - ZSRR się skończył, nowych takich zegarków się po prostu nie produkuje, zużyte egzemplarze trafiają często do kosza lub na na przetop.

Po 20 latach nowe sentymenty biorą górę i ludzie szukają takich zegarków bo z obcego imperium, bo stare, bo inna myśl techniczna, bo limitowane, bo słyszeli że mają wartość, bo szukają takiego jaki pamiętają że nosił ojciec/dziadek.

Popyt rośnie, podaż jest jednak ograniczona (poza chińskimi komandirami czy noworuskimi), i to tym bardziej im dalej na zachód.

Wiele rzeczy jest też względnych - dla jednego 100zł za "ruska" to dużo (bo kiedyś kupował po 30zł), dla drugiego mało. Jeden będzie miał dojście do zegarków w stanie niemal fabrycznym za niewielkie pieniądze, drugi jest zdany na ezatokę lub inne źródła z wieloma pośrednikami.

 

Obecnie dochodzi do tego okres przedświąteczny, gdy ceny większości towarów zwyżkują.

 

Co do cen na ezatoce... jest coś takiego jak "programowanie" poziomu odniesienia klienta. Jeśli ktoś się napatrzy na upragnione zegarki po 400$, to potem będzie szczęśliwy mogąc je kupić za 200$ (po targowaniu się, lub u innego sprzedawcy). Nieważne że taki zegarek skądinąd można było dostać za 50$. Co więcej - te niskie ceny mogą się nawet stać podejrzane!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście popieram Komunizm i socjalizm. Według mnie za Gierka źle się nie żyło. Chodzi o to, że za granicą radzieckie zegarki są dużo droższe niż u nas i wiele Polaków się na tym dorabia. U nas ruskie zegarki uchodzą za taniznę(co nie znaczy, że są złe). 

 

Niestety kolego wywołałeś tą niepotrzebną dyskusję. :wacko:  Zakończmy niepotrzebne dyskusje pseudo polityczne. :angry:

 

Co takiego razi cię w postępowaniu sprzedających?

To są normalne prawa rynku znane ludzkości w każdym ustroju politycznym i tym lubianym i tym pogardzanym.

Nie chcesz kupować drogo to szukaj okazji kupowania tanio. Czy nasze zakupy mają się ograniczać tylko do znanych portali aukcyjnych.

To my przecież swoimi zachwytami na tym i temu podobnych forach kształtujemy popyt, a co za tym idzie wpływamy na wysokość cen.

Czy mamy linczować sprzedających za to, że chcą zarobić? Nie kupujmy to zrobimy im na złość.

Gorzej, że sami często coś sprzedajemy ze swych zbiorów, a wtedy sami też chcemy zarobić jak najwięcej. Czy to jest złe?

Temat uważam za mało trafiony.

Pozdrawiam wszystkich kolekconerów :D

.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To samo dotyczy sprzedaży samochodów, nie ważne że auto ma mały przebieg udokumentowany historią z aso i fakutrami, ważna jest cena, a gdy jest za niska to taka oferta z góry może być odrzucona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że to forum o zegarkach, ale krew mnie zalała jak to przeczytałem. Proponuje nie głosować i zachować takie poglądy tylko dla siebie... jak w tym kraju ma być dobrze?

Ja osobiście popieram Komunizm i socjalizm. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ps. najbliższy kraj realnego i radosnego  ;)  dobrobytu to Korea Północna i zakończmy tą dyskusje ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylu bzdur jak na tych trzech stronach dawno nie czytałem.

Adminie drogi zamknij to!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MOD.

To nie mój dział, ale zamknę ten temat, bo faktycznie od początku do końca jest to flejm i nie ma tu ani wartościowej wiedzy, ani ciekawych przemyśleń.

Pamiętajmy że niewiedza jest zrozumiała i dopuszczalna, udawanie głupka absolutnie nie.
 


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.