Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6687
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana pmwas w dniu 12 Marca 2020

Użytkownicy przyznają pmwas punkty reputacji!

Reputacja

9414 Guru zegarmistrzostwa

O pmwas

  • Tytuł
    Przyjaciel Klubu
  • Urodziny 11/17/1985

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Sosnowiec
  • Hobby
    .

Ostatnie wizyty

6182 wyświetleń profilu
  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jeżdżę pomarańczowym i nurtuje mnie jedna rzecz. Czemu to sprzęgło tak ma, że zimne działa super, a po nagrzaniu ma kłopoty z rozłączaniem się. Problem wciąż jest, raz jest lepiej, raz gorzej, tylko jak jest rozgrzane. Ostygnie - działa. Pompa wyminiona, nie pomogło. Przy wysprzegliku widać, że już grzebane niegdyś było, bo nawet osłony nie byli uprzejmi założyć z powrotem, widać też nie pomogło. Odpowietrzone. Czasem lepi się tak, że auto ciągnie do przodu na jedynce. Słychać też, że wałek sprzęgłowy się obraca. Jak delikatnie popchnąć lewarek - staje, po puszczeniu lewarka - różnie, czasem stoi, czasem rusza z powrotem. Co ciekawe - zawsze puszcza po przegazowaniu. Tzn jak sprzeglo trzyma, to wystarczy przegazować na wciśniętym sprzęgle i puszcza. Warto też zauważyć, że chodzi dużo "ciężej" niż w czarnym. Dziwne to. Nawet już mam w piwnicy nowe sprzęgło, tylko nie mam komu dać, żeby mi zrobił i na razie tak jeżdżę. Bo jeździć się da, tylko skrzyni szkoda. Skończy się tak, że wymienię w Popradzie, a sprzęgło w piwnicy zostanie "na zaś". Choć tu muszę oddać, że w Katowicach sprzęgło to akurat zrobili mi dobrze. Tylko oleju do reduktora nie dali, ale nie chcę być drobiazgowy, było nie prosić o wymianę tylko wymienić samemu 😉
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Nie, tylko kanał potrzebny. Ale w tym czarnym, o ile jeszcze pojeździ, to będę już sam olej wymieniał to mogę sobie smarować. A oryginalne są bezobsługowe. Nowoczesność w domu i w zagrodzie. Zatem przede wszystkim to musi się dać je wymienić, bo jak nie, to będzie szukanie przedniego wału. Tylny natomiast ma znów te bezobsługowe, bo - przypomnę - po porażce z krzyżakami dali do dorobienia z użyciem oryginalnych nowych końcówek z UAZa, z tymi bezobsługowymi krzyzakami. Niestety Tarmot wysłał nie ten wał i zamiast odsyłaći czekać aż wylosuje się właściwy, daliśmy wtedy przerobić. Poki co kupiłem jeden krzyżak, wymontuję wał i zobaczę, czy w ogóle dam radę to ogarnąć. Jak dam, to zobaczę, co z drugim. Pewnie dobrze... tak, na pewno dobrze
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I problem w tym, że człowiek się nie zna, to musi komuś wierzyć. Przeciez skoro 2000km po wymianie krzyżaka było wyrobione ucho w wale napędowym, to nie ma innej opcji - musiała miseczka krzyżaka obracać się w uchu, zamiast krzyżak w miseczce. Przeciez miseczka jest elementem nieruchomym i ucho nie może się wyrobić. Ech, czemu tego trzeba się uczyć w ten sposób 😖?
  4. Trochę musiałem poczekać i poszukać, ale mam. To kolejna z ciekawych monet KRLD, upamietniająca chatę, w której miał urodzić się Kim Ir Sen Ciekawa legenda, jak to wódz urodził się w zimny dzień i w momencie jego urodzenia chmury rozproszyły się i wyjrzało słońce. Takie boskie pochodzenie człowieka, o którym u nas mówi się, że jeżeli ktokolwiek stworzył go na swój obraz i podobieństwo - byli to sowieci 😉
  5. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Dzięki Wymontuję ten wał i spróbuję naprawić. Choć martwię się, co oni tam zepsuli, że w tylnym wale niby wyrobiło się ucho i już się nie dało ponowie krzyżaka wymienić... Bo oglądałem w necie, to w UAZie wymiana krzyżaka jest prosta. Także krzyżak kosztuje 80zl sztuka (wtedy 60) plus prosta wymiana, a ja dałem 1500zł, bo niby jakieś super krzyżaki i d*pa. Także jak się nie okaże, że wał zniszczony, to takie krzyżaki z przodu to sobie sam wymienię, bo to jest montowane po prostu pierścieniem sprężynującym, żadna filozofia... Swoją drogą naprawdę nie wiem, że serwis 4x4 tak do bani to wymienił, przecież powinna to być dla nich banalna i szybka robota. Tylko martwi mnie, bo oni coś wspominali o zagniataniu, ale... W UAZie niczego się nie zagniata 😶
  6. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Pooglądałem, poszarpałem i znalazłem. Cofnę się o jakieś 35000km do czasu bezsensownej wymiany dobrych krzyżaków w wałach napędowych. Jak pamiętacie, chwilkę po wymianie krzyżaków wymienialiśmy cały tylny wał. Oczywiście z powodu, że wał do d..., to jasne To okazuje się, że przedni wał też widać do d..., bo te krzyżaki co tam dali... No luz jest duży. Duży duży. Konkretnie to taki, że przy 90km/h cała buda rezonuje. Rozpiąłem przedni most i... wibracje zniknęły. Zniknęło też terkotanie na dojeździe do świateł. Ze tez mi to wcześniej nie przyszło do głowy, ale całą zimę jeździłem z zapiętymi sprzęgiełkami piast, bo jednak zimą ten przód się przydaje. Co nie zmienia faktu, że używa się go sporadycznie, a jednak krzyżaki wyrąbane totalnie. To są krzyżaki z kalamitką i zastanawiam się teraz, czy one w ogóle zostały nasmarowane po wymianie? Bo przecież to tylko 35000km jazdy praktycznie bez obciążeń. Jak na komplet krzyżaków... Trochę mało. Fakt, że co 30000km powinno się je smarować, ale objawy pojawiły się już jakieś 10000km temu. Zresztą... Czemu ja się w ogóle wtedy zgodziłem, żeby ruszać przedni wał???
  7. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Do tego teraz zrobiłem jeszcze 2 trasy do pracy i jak byk huczą łożyska w tylnym moście. Nie wiem, czy wyregulowanie luzu by pomogło, czy do wymiany. Korci mnie trochę, żeby spróbować, bo jednak tylny jest o wiele pristrzh niż przedni...
  8. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Z serii "bez komentarza"...
  9. Wróciłem właśnie z recitalu Michała Bajora w Sosnowcu. Powiem tak. Ostatnio byłem już chyba ze 20 lat temu z mamą (zresztą lubię tego Artystę, bo po prostu wyniosłem to z domu) i powiem tak... im starszy tym lepszy, naprawdę wspaniały recital, cieszę się, że poszedłem.
  10. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Nie, ja nie obwiniam samej instalacji jako takiej, w Rio jest też LPG już 90000km i wszystko super. Tylko właśnie średnio mi się podoba, że w ogóle ktoś mi w tym aucie grzebał. I że mam 1/3 bagażnika zajętą przez butlę.
  11. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ta cewka chyba zamaka. Korozja na styku plus zapłon wypada jak jest deszcz i wilgoć. Jak jest sucho - jeździ dobrze. Rozbiorę i zobaczę, może to da się wyczyścić i uszczelnić. Czekam i tak na chińskie cewki, choćby po to, żeby zobaczyć czy pasują i działają. Natomiast pomarańcza robi mi głupie numery. Po zgaszeniu na LPG zapaliłem po kilku minutach i na moment tak się udławił, że mi podświetlenie przyrządów przygasło 😖 Ogolnie mnie się nie podoba ta instalacja LPG. Wywala check na zimnym (imo za wcześnie przełącza na gaz, na mocno niedogrzanym jeszcze silniku) i gorzej zapala po jeździe na LPG. Teraz wyłączam gaz i przed postojem jadę na benzynie. Ogólnie to był błąd, że wymyśliłem to LPG. Nie podoba mi się
  12. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Kurde, szarpie na zimnym, ta cewka jest do wymiany. Niestety idzie z Chin i ciekawe kiedy dotrze. Spróbuję to rozebrać i wyczyścić styki cewki i rezystora. Gorzej jak rozbiorę i już nie złożę.
  13. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ogólnie to mam dzisiaj zły dzień. Chciałem zobaczyć, czy dostanę się do obejmek przewodów i stworzyłem taki klucz: Przedłużka elastyczna, bo tą najdalej do tyłu trzeba atakować lekko pod kątem. Zupełnie nie przewidziałem natomiast jednego szczegółu. Jak usiłowałem jakoś wmanewrować się kluczem tam w tą szczelinę za alternator, zwarłem plus z alternatora z blokiem silnika i zrobiłem małe fajerwerki Gdybym ogarnął, że tak się może stać, to bym odłączył akumulator, ale jakoś nie skojarzyłem operacji na przewodach układu chłodzenia z pracą przy elektryce. Iskra przeskoczyła i zrobiła 0,5mm wżerkę w nasadce (a więc i pewnie w tym, w co trafiłem). Ogolnie auto działa, wygląda, że nic się nie sfajczylo, ale szczerze powiem - mam dość tego dnia, dobrze że się już kończy ☹️
  14. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    No i update za updatem. Silnik wprawdzie chwilowo chodzi ładnie, ale teraz już mam pewność, że stuki dochodzą gdzieś spod auta. Po zaparkowaniu raz jeszcze spróbowałem go rozbujać i jak nadepnąłem na podłogę bagażnika to pod autem coś mocno - przepraszam - "je*bło". Moze to i brzmi jak tuleja resora, ale jaz jeszcze je obejrzałem i wyglądają zadobrze na tak głośny odgłos. Może zatem któreśz mocowań nadwozia do ramy? NIe wiem. Pojechałbym nawet na kanał do teścia to wszystko pooglądać, ale oglądajac tuleje resorów trafiłem na wyciek paliwa z lewego baku, i to nie gdzieś na przewodach, a na spawie. Widać przerdzewiał, co po 8 latach w sumie nie jest w tych autach niemożliwe. Nie są to moze jakieś niesamowite usterki, natomiast nie bardzo chce mi się to ogarniać i myślę, że pora zaktywizować jednak pomarańczowego (zwłaszcza, zę zima się już chyba kończy), a z czarnym w końcu się pożegnać, bo po prostu wszystko się w nim już sypie. Gdzie nie zajrzeć - dramat. Naprawdę grat totalny i myślę, że w końcu to już czas.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.