Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6755
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Ostatnia wygrana pmwas w dniu 12 Marca 2020

Użytkownicy przyznają pmwas punkty reputacji!

Reputacja

10186 Guru zegarmistrzostwa

O pmwas

  • Tytuł
    Przyjaciel Klubu
  • Urodziny 11/17/1985

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Sosnowiec
  • Hobby
    .

Ostatnie wizyty

6745 wyświetleń profilu
  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Niestety paczka nie dojdzie jutro, bo dopiero wyjeżdża z Holandii. A chciałem nim w góry jechać. Zaś się zaczyna - na wyjazd akurat zepsuty. Ech, te auta to jednak więcej kłopotu niż przyjemności. Było klasyka kupić - i tak nie jezdzi i tak nie jeździ 🤦
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tymczasem UAZ znów się zj***ł. Tym razem pękł zbiorniczek wyrównawczy płynu chłodzącego. Ja cały czas się zastanawiam czy on nie ma za dużego ciśnienia w tym układzie, ale z drugiej strony nic na to nie wskazuje, przewody są miękkie, płyn nie cuchnie spalinami itp. Zbiorniczek zresztą jest znany z pekania na bylejakich zgrzewach. Jak widać ruskie nie umieją nawet zbiorniczka wyrównawczego zrobić, żeby był dobry. Znow wracamy do tego samego, to by wcale nie było złe auto, gdyby było zrobione choćby "jakoś", czy "jako tako", ale w nim każdy jeden element jest ulepiony z 💩. Części nie da się dostać, bo w Polsce są tylko te stare, znalazłem je na UAZ PARTS w Holandii i czekam. Na szczęście zamiennik, więc może chwilę pociągnie. Poki co jeździć się nie da, bo znów się leje płyn po ramie tylko tym razem z drugiej strony. Do tego moim zdaniem stuka którys z popychaczy. 16200km przebiegu. Naprawdę, ja się tylko zastanawiam, gdzie oni mają kopalnię 💩, bo muszą go mieć pod dostatkiem...
  3. Trzeba postawić granicę między emocjami i temperamentem a zwykłym chamstwem. Tylko nie wiem, co oni chcieli osiągnąć. Przecież zrobili z siebie pośmiewisko na cały świat.
  4. Mnie nie cieszy tak bardzo sama wygrana Hiszpanii, co porażka Argentyny. Paredes pracował na czerwoną i widać postanowił za wszelką cenę jednak dostać. Zawsze jakieś trofeum...
  5. Nosze sobie, nie jest zły. Fajnie się patrzy jak ten mechanizm się majestatycznie obraca w ciągu dnia, naprawdę niezgorsza zabawka.
  6. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Ok. Nie mam żadnej opcji potwierdzenia, że to Patek&Cie, ale i tak próbuję to ożywić. Nie dla wartości, ale dla rozrywki. Nie za wiele da się zrobić dremelem i kleszczami, ale próbuję 😆 Nie idzie to szybko, bo naprawdę nie mam czasu ani "weny", ale idzie powoli do przodu. Mostek z resztek płaskiego cylindra, więc potrzebuje grubej podkładki. Wysokość dobra, centracja też, teraz tylko drugi kołek mostka i potem praca przy balansie. Pospiesznie i chamskie nabijanie sprawiło, że ma leciutkie bicie, ale jak na moje dokonania z tamtego okresu i tak wyszedł nieźle i może zadziała.
  7. Bo o co tu grać? O jakiś brąz. Ja myślę, że wygranym powinno wręczać się brąz, a przegranym gów*o, to motywacja by była większa...
  8. pmwas

    Stary angielski cylinder

    Przy okazji... https://en.wikipedia.org/wiki/John_Kyrle Ja bardzo lubię takie znaleziska w starych angielskich zegarkach, bo z reguły jest tam tylko reklamówka zakładu, który zegarek sprzedał.
  9. W koncu mam XVIII wieczny zegarek, który nadaje się do noszenia! Jak ktoś nie śledzi działu vintage, to angielski cylinder datowany na 1794 rok
  10. pmwas

    Stary angielski cylinder

    Powiesiłem to na takim stojaku: Ma taki stempel: Ciekawe, czy ma to związek z holenderską restauracją o tej nazwie? Tylko taki trop znalazłem w internecie.
  11. pmwas

    Stary angielski cylinder

    Dobra. Dziś nie będę narzekał. Niestety dwie nóżki to za mało, bo mechanizm jest mocowany do pierscienia, a pierścień do koperty i mavhanizm latał w kopercie, a do tego tarcza była uniesiona i wskazówki o siebie haczyły. Także chcąc nie chcąc musiałem zdjąć tarczę z pierscienia. Nóżkę nawierciłem i wbiłem kawałek drutu... Potem nawierciłem dziurkę na kołek. Użyłem (zbyt) cienkiego kołka, bo nas tą nóżką jest akurat czwarte koło przekładni i nie ma tam miejsca. Po skróceniu nóżki kończy się ona tuż nad dziurką, dlatego się poprzednio komuś wyłamała - jest tam cienko. Teraz jest git. Wskazówkę muszę niestety dać nowa, bo nie szlo tego zlutować tak, żeby nie łamała się od samego patrzenia. Do tego lut od spodu haczył o wskazówkę godzinową i trzeba by lutować od góry, co wyglądało źle, a i tak nie trzymało. W końcu mam zegarek z XVIII wieku nadający się do noszenia, bo reszta niestety się zatrzymuje, a ten chodzi ładnie we wszystkich pozycjach.
  12. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Wycieków ewidentnych nie ma, ale poziom płynu w ukl. chłodzenia spada, musi gdzies wyciekać. Te piski zmieniły się w terkotanie łożyska. Rolka albo pompa wody na ucho. Pamiętam, że jeszcze 10 lat temu jak auto nie przejechało 100 tysięcy bez awarii, było źle. Dziś jak przejedzie, yo jest dobrze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.