Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6729
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Pomysł byłby w dechę, ale technicznie trudne. Szukałem nawet jakiejś fajnej tarczy, żeby z Parnisa został tyko całkiem fajny mechanizm, ale na popularnych stronach nie ma niczego wartego uwagi. Zresztą chyba nawet zostawię tą tarczę na pamiątkę, że kiedyś posiadałem wczesnego "strojnego" Parnisa 😆
  2. Borman. Muszę go umyć, bo upalcowałem go na tyle skutecznie, że na sucho nie schodzi 🤦 I wracając do dyskusji o chińskich zabawkach. Zegarek jest tylko jednym z zegarków, które noszę, a polerowane powierzchnie mają tyle zarysowan, że naprawdę szkoda mi nosić drogich zegarków na co dzień
  3. Jako że rok 2025 był jubileuszowym rokiem 1000 lecia koronacji pierwszego króla Polski, spodziewałem się wysypu ciekawych numizmatów upamietniajacych tą rocznicę. Takowe - i owszem - pojawiły się, ale Mennica Polska niestety poszła na całość i te ładne są zdecydowanie za drogie. Jest też zwykła bodaj 10-złotówka srebrna, ale - moim zdaniem - mało ciekawa. Wygląda trochę jak "odgrzany" Chrobry z PRL z pozłoconą koroną. A zatem postanowiłem raz jeszcze skorzystać z oferty Skarbnicy Narodowej. Wiem, zawsze piszę, że mają stanowczo za wysokie ceny i - mimo wszystko - co jakiś czas jednak coś u nich kupię, ale nie znalazłem tej monety w ofercie innych sprzedawców. 1 dolar Niue, srebro 1 uncja, moim zdaniem ładny projekt z selektywnym matowym (fajne) złoceniem, pyłem rubinowym i świecidełkami w koronie... Do tego motywy z drzwi gnieznieńskich. I fajny opis historyczny polskich regaliów (tu akurat Skarbnica zawsze się stara i to akurat jest bardzo "wporzo"). Muszę powiedzieć, że ładne, choć niestety sporo traci przez kapsel. Wiem, bo kapsel otworzył się w transporcie (na szczęście wnętrze zabezpieczone folią i moneta nie wypadła) i obejrzałem bez kapsla, zdecydowanie ładniej wygląda bez...
  4. Dziś dalej pomarańcza... (wiem, zmienię telefon, już mi nie przypominajcie ) Miał być Parnis po wymianie wskazówek, ale... Przy próbie wprasowania lunety strzeliło tylne szkło. Wiedziałem, że ono łatwo pęka, długo dobierałem nakładki do praski, a i tak pękło. Niby łatwo wymienić, ale i tak wkurzała mnie ta koperta. Brzydkie wykończenia, gwinty z 💩litu, brzydka koronka i ta debilna limitacja na boku. Zamówiłem nową kopertę i czekam. Wskazówki moim zdaniem zacne i z nową kopertą powinien wyjść fajny zegarek.
  5. Krzyżne. Wejście od pięciu stawów, zejście do pańszczycy i przez rówien waksmundzką z powrotem do wodogrzmotów. Lawinisko pod Koszystą. Musiała być konkretna lawina.
  6. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Znów w górach, ale znów w pracy... Także dziś tylko spacerek na obiad... W niedzielę może uda się gdzieś zdążyć przed tłumem, o ile deszczu nie będzie, bo ma być
  7. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Nie do końca, bo akurat Giulia od momentu wprowadzenia bardzo mi się podobała i jak przejeżdżała, to się rejestrowało ten fakt. W ostatnich latach pojawiło się sporo Alf. Jeszcze z 5-6 lat temu Giulia w Polsce to była rzadkość i zawsze cieszyło, jak się pojawiła. Sporo też jezdzi poliftowych, więc jakaś sprzedaż jest.
  8. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Tak, ale Saabów nigdy nie było dużo, zawsze to był rzadki widok, a Alfa to dzień jak co dzień. Oczywiście nie wiem, jak na innych rynkach.
  9. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ja wiem? Dużo ich jeździ. Zdecydowanie łatwiej spotkać Alfę niz Saaba, u mnie w okolicy są ze 3 Giulie, Stelvio i Tonale. A jak jedziesz na trasie, to nie ma szans nie spotkać Alfy. Nie powiedziałbym, żeby to był rzadki samochód. Saabów jednak dużo mniej. Mam kolegę, który jest fanem Saaba, i on uważa, że Saaba położyło przejęcie przez GM. To, o czym pisałem - przestał być Saabem, stał się podrasowanym Oplem...
  10. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ja myślę, że ten upadek jest mocno na wyrost, jednak trzeba brać pod uwagę, że w dzisiejszym świecie coraz mniej się opłaca robić "wyjątkowe" samochody, lepiej klepać jedno i to samo - auta na wspólnych platformach różniące się od siebie szczegółami. Giulia i Stelvio to jednak auta na własnych platformach Alfy, ale mam "obawienie", że być może ostatnie. Pamiętam - choć to oczywiście zupełnie inna skala niż Stellantis - takie szczere wyznanie któregoś z dyrektorów UAZa, że na opracowanie nowego auta ich nie stać i póki jest sens klepać przestarzałe auta na ramie to będą, a jak już nie będzie sensu to po prostu kolejnych modeli już nie będzie. Tzn. pewnie UAZ zmieni się w montownię czegoś, pytanie czy że znaczkiem UAZ czy nie. Domyślam się, że wojna i tak odwlecze ten moment.
  11. No właśnie. Nie dają. Tzn tak na wycieczkę git, ale makro zżera je w momencie. Myślę żeby dać adapter do porządnego power banku, bo chyba się da...
  12. Wymienię po wakacjach. Na wakacje spróbuję reanimować aparat Sony DSC H5. Tylko on nie bardzo nadaje się do fotografowania zegarków, bo to aparat z dużym obiektywem i tylko dwiema bateriami AA (fail projektowy) i w trybie makro zżera baterie po kilkunastu zdjęciach, więc wygoda stosowania na co dzień jest absolutnie żadna, zatem leży zapomniany w szafie.
  13. Zmiana na pomarańczę...
  14. pmwas

    Karuzela... 12 godzinna?

    Z ruskami to jest ten problem, że ich akurat nie stać na rozwijanie nowych mechanizmów, więc to bardziej kwestia, czy taki Vostok dobrze wygląda, czy nie. Bardzo mi się np podoba niedawno wypuszczony 24h "kirowski", a cena - choć wyższa niż kiedyś - wciąż jest atrakcyjna. I kiedyś na pewno bym go kupił, ale naprawdę mam już tyle zegarków, że nie bardzo mam kiedy je nosić. Czarna Amfibia Reef - może 2x/rok. Komandirski może 3. Najczęściej chyba szturmanski, bo jest fajny - sputnik lata po orbicie na tarczy. Do tego chińczyki 2 lepsze i ze 4 czy 5 gorszych, dwa kwarcowe Moranbongi, Nomos, Prim, Atlantic, Vostok Classica, Beijing, Buran, Poljot Aeroclub, Citizen, trzy zwykłe Amfibie, Amfibia 1967, Longines, którego dostałem na 18-tkę, nieudany Ingersoll... I jeszcze Venezianico... I na pewno jeszcze o czymś zapomniałem. Zatem moja kolekcja pokrywa w zasadzie pełen wachlarz stylów i okazji i po prostu naprawdę nie potrzebuję już kolejnego zegarka do brązowych butów, do garnituru czy w góry, bo na każdą okazję znajdę co najmniej ze 2-3 pasujące. Zatem szukam zabawek, żeby już całkiem nie zapomnieć o zegarkowym hobby 😆 Bo w temacie zegarków zabytkowych też doszedłem do ściany. Ze zwykłych nic mnie już nie ucieszy, bo mam tego... No dużo. A na to, co by mnie ucieszyło mnie po prostu nie stać
  15. Ja cię kręcę, podróba dziurbillona! Jest moc!
  16. Nie, to jest zupełnie standardowa metoda zmiany daty w tych zegarkach, często spotykana w starszych, nie tylko rosyjskich, mechanizmach. W tych zegarkach trzeba to ustawiać w systemie 24-20-24, ale są zegarki z lepszym rozwiązaniem, gdzie wystarczy 24-23-24. To jest całkowicie prawidłowa metoda ustawiania tych datowników, nawet jeśli durna i sprzeczna z wiedzą elementarną. Co do cofania zegarków - fakt, nie należy cofać zegarkow z datą, gdy już rozpoczął się proces zmiany daty, bo faktycznie są datwwniki, które można w ten sposób uszkodzić. Samo w sobie cofanie zegarka nie jest szkodliwe, chyba że ma cwiertnik tak ciasny, że bardzo mocno obraca oś minutową do tyłu. Jedyne "ale" - cofać wskazówki dla bezpieczeństwa powinno się przy nakręconej sprężynie,właśnie po to, żeby nie cofać kół przekładni.
  17. pmwas

    Karuzela... 12 godzinna?

    Dzięki. To jest tak pół żartem pół serio, bo musi tak być, a przy tym - tak mi się podoba. Jestem za stary, żeby przejmować się, że ktoś mnie uzna za zegarkowego tandeciarza Moj budżet w zasadzie nie pozwala mi kupować zegarków za więcej niż 2, maksymalnie 3kzł (przy czym nie jest to też kwota, którą mogę wydać lekką ręką) , a w tej cenie można kupić mnóstwo fajnych, porządnych zegarków. Ale ja mam ich już aż za dużo, po prostu nie są mi już potrzebne kolejne porządne zegarki. I jak zawsze, bardzo korci mnie na przykład piękny zielony Prim, ale to ponad 2 tysiące za zwykły zegarek na Miyocie. A na porządne skomplikowane zegarki mnie zwyczajnie nie stać. Tak, chciałbym Zenitha z łańcuszkiem, Lange i jakiegoś gyrotourbillona, ale ja samochody mam tańsze A czasem to nawet mieszkanie. Zatem wyszukuję takie ciekawostki, bo są fajne, nawet jeśli czy to, czy np dwubalansowy Burgmeister to faktycznie koniec zegarkowego świata, czy tam zegarkowy Rów Mariański. Ale one przynajmniej są jakieś i świetnie sprawdzają się w roli zabawki. To co absolutnie dyskwalifikuje u mnie zegarek to lipne (czy głupie) napisy na tarczy, atrapy przycisków czy klejone ozdobne wskazówki. Ale jeśli jakaś "komplikacja" faktycznie działa, to czemu by nie. Przy czym mówię zupełnie serio - uważam, że ten Nesun to tandeta i wiadomo, że nie poleciłbym go jak ktoś chce porządny zegarek do noszenia. A na lepsze okazje mam kilka naprawdę przyzwoitych rzeczy, których na co dzień mi zwyczajnie szkoda. W pracy dużo się ruszam, dużo jeżdżę autem i - już nawet pomijając te dwa spadnięte chińczyki - co chwila o cos zahaczę czy w coś przywalę. O dziwo te chińskie zegarki całkiem nieźle to znoszą. Niektóre są też dobre. Np ten "gwiezdzisty" Sugess to naprawdę dobra rzecz, choć z doniesień z WUS - problemy z naciągiem są nader częste.
  18. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Kilka jest, choć trochę niepokoi mnie co Stellantis do spółki z UE zrobią z tej marki. Bo mam wrażenie, że brakuje pomysłu i/lub funduszy i jak ich własne platformy się już zestarzeją, zostanie tylko znaczek...
  19. Wiem, że to kij w mrowisko i niektórych oczy bolą, ale od wczoraj toto noszę i nawet mnie to cieszy... Ogólnie fajny pomysł z tym obrotowym mechanizmem pokazującym godzinę, nawet jesli na dobrym pomyśle się skończyło, ja tam lubię takie bajery. Oczywiście w kwestii tourbillonów obiecuję poprawę, choć nie szybko, bo te, co mi się podobają są jednak ciut za drogie
  20. pmwas

    Karuzela... 12 godzinna?

    Gwoli ścisłości Ingersolla Empire States mam tylko dlatego, że w tym stanie dostanę za niego pewnie ze stówkę i mi się nie chce szarpać z wystawianiem i wysyłką, zatem leży i mnie wkurza (akurat on wyjątkowo działa mi na nerwy - po prostu go nie lubię) .
  21. pmwas

    Karuzela... 12 godzinna?

    Jak mówię, jest mi smutno, że nie mam lepszego aparatu, ale po prostu nie mam i już. Jak będę miał, to i fotki będą lepsze. Póki co zastanawiam się, czy kupić aparat, czy po prostu tylko nowy telefon. Zwrot? Nie, lubię takie bajery, co się kręcą. Prędzej pozbędę się tego Ingersolla, co mam, bo to ani ładne, ani fajne. Ten dobry nie jest, ale za to fajny. A już to kiedyś pisałem, dobrych zegarków na co dzień nie noszę. I dobrze, bo już dwa razy badziewie mi zaliczyło glebę z 1,5m. Jedno przeżyło, drugie nie, dobrze, że badziewie 😆
  22. pmwas

    Brawo polski tenis!

    Ech, a mogła wygrać i byłoby tu tak miło 😆
  23. pmwas

    Brawo polski tenis!

    Dmuchanie balonika może i jest słabe, ale czy umie grać forhend wzdłuż linii, czy nie - grała w finale RG i nie doszła tam przypadkiem. Nie podejmę się orzec, czy sama grała słabiej, czy przeciwniczka była aż tak dobra (czy jedno i drugie), ale choćby półfinał w wykonaniu Rosjanki pokazał, że jest w formie i będzie raczej trudniej niż łatwiej.
  24. pmwas

    Karuzela... 12 godzinna?

    Kapitalne to jest, że to się tak obraca, choć - jak czytam - lepiej nie ustawiać godziny zbyt często, bo trwałość elementów ciernych jest ponoć koszmarna
  25. Już to pisałem Mam tylko starego Huaweia, w którym aparat zepsuł się po upadku. A że upada często i jakoś to jednak przeżywa (iPhoney co chwila miały pęknięty ekran),to ciągle szkoda mi wydawać kasy na nowy telefon, ale już chyba naprawdę nie mam wyjścia. Bo jest już naprawdę źle.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.