Martesny teraz produkcja jest na dalekim wschodzie i jakość również dalekowschodnia, choć ostatnio model 1460 robią ponownie w Anglii. Niestety to śmieszne - ale kilka dni po w niedziele wyrzuciłem paragon (pomyślałem co tu można reklamować w takich dobrych "firmowych" butach ?), we wtorek patrzę - a tu pęknięcie...od tej pory nie wyrzucam żadnych paragonów. OK - pomyślałem, jakiś błąd w sztuce w końcu to Martensy, upolowałem więc klasyczne czarne z 1988r.(Made in England) - prawdziwe, stary sprawdzony model itp. - te z kolei były wytrzymalsze, ale zapiętek ? wewnątrz na szwie ze starości odpadł- do szewca- naprawił i było ok. W tym roku w TK-MAXie upolowałem za 200 parę zł. waśnie 1460 i gdyby nie napis Made in England to bym nigdy nie kupił.Na razie się trzymają, choć przyznam, że są niezbyt wygodne ( trochę jak jakieś gumowce- szerokie i niekształtne),a i podeszwa również mało komfortowa, myślę, że te buty dziś to tylko sentyment i legenda lat 90.