-
Liczba zawartości
971 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Arek_Win
-
Dziękuję za zaproszenie, ale niestety jestem mocno przeziębiony. Pozdrawiam.
-
Ciekawa odpowiedź tylko co to jest napuszczanie?
-
Przez zgniot na zimno są gwoździe utwardzane
-
Odp. 7. Hmmmm… Stal i inne metale można utwardzać przez zgniot na zimno. Ewentualnie można odpuszczać stal do odpowiedniej temperatury, co ją zmiękczy i zmieni jej właściwości mechaniczne. Kolejność barw nalotowych: żółta, brunatna, fioletowa, niebieska. To są podstawowe barwy bez np. jasno żółtej. Szczegółowa tablicahttp://zegarkiclub.pl/forum/topic/88305-tajemnice-zawodowe/page-4?do=findComment&comment=971006 odp. 8. Stal hartowana na błękitno jest stalą niskoodpuszczoną. Dzięki temu staje się bardziej miękka, bardziej sprężysta i mniej krucha. Stal hartowana na błękitno jest stosowana na części wymagające pewnej sprężystości śrubki, czopy i zabarwienia(?). ps. Cięzko mi jest mysleć, bo złapałem katar.
-
odp. nr 5. Elastyczność jest konieczna dla sprężyn, mostka remontuaru. odp nr 6. Stal hartuje się nagrzewając ją do temperatury przemiany fazowej, a następnie szybko chłodząc w wodzie. Odpowiedzi do pytań są z cyklu "co autor miał na myśli?" Po pierwszych poprawnych odpowiedziach już wiadomo mniej więcej o jaki typ odpowiedzi mu chodzi. Odpowiedzi mają być krótkie i zwięzłe. Mają zawierać samą esencję ujętą jak najprościej (bez wymądrzania się ). Nie wiem czy udało mi się nie wymądrzać... Wiedza w nich zawarta ma być użyteczna praktycznie i zrozumiała.
-
odp. Twardość, sprężystośc, zdolnośc do hartowania i odpuszczania.
-
Podoba mi się ta próba kwasem. Przypomina laboratorium z metaloznawstwa.
-
Hmm. . . Może trzeba spróbować określić jaką ma twardość testowany materiał np. pilnikiem lub zarysować. Znajomy tak testował podróbki Rolexa metodą na twardość materiału i trafił idealnie. Stal jest znacznie twardsza od żelaza, które jest miękkie. Stale węglowe przy szlifowaniu na szlifierce inaczej iskrzą od miękkiej stali. Ciekawy jestem jaka będzie poprawna odpowiedź.
-
Czy można prowadzić zakład zegarmistrzowski nie bedąc zegarmistrzem? Kiedys chyba trzeba było należeć do cechu.
-
Zgadzam się aczkolwiek działają ponad 100 lat Dla przypomnienia odnośnie tandety z przed lat - parę postów wcześniej: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/94552-vienna-regulators-remember/page-26?do=findComment&comment=1022505 Zobaczcie fabryczny mostek kotwicy i jak zamontowano kotwicę . Czy o tym zegarze można powiedzieć, że jest precyzyjny? Uważam, że niepotrzebnie tworzy się legendę o super jakości tych zegarów. Jeżeli chodzi o kropki to w rocznych też są używane. Mam zegary Jahresuhrenfabrik i na kołach zegara są kropki (poza numerami). Może to jest oznaczenie do składania?
-
Faktycznie nie był tulejowany. Wydaje mi się, że ktoś od wewnątrz frezem zebrał materiał, by zwiększyć np. luz osiowy wałka kotwicy. Może znowu już wspomniany wcześniej "naprawiacz".
-
Wydaje mi się, że dekielek lutował "naprawiacz" zegara, może był oryginalnie na wcisk i się obluzował?. Kto wie czy nie ten sam naprawiacz wstawił tulejkę do mostka.
-
Naprawa zębnika palcowego (latarkowego).
Arek_Win odpowiedział Arek_Win → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
W międzyczasie wymieniłem wałki w zębniku. Do otwierania latarki wykorzystałem nabijaki lejkowe oraz taki prosty przyrząd: Zębnik po otwarciu i wyjęciu wałków. Przed montażem. Po ponownym złożeniu. Jeżeli ma się narzędzia to najlepiej jest otworzyć zębnik i wymienić wałki. Taka robota nie pozostawia śladów. Okazało się, że największym problemem jest zdobycie drutu (o odpowiedniej średnicy i jakości) na palce zębnika. Wykorzystałem do tego celu po wypolerowaniu zieloną pastą polerską część chwytową wiertła. Wałki fabryczne są wykonane z twardej stali. Trafił mi się zębnik z fabrycznie zamontowanymi wałkami i jeden był od początku luźny tzn. od 1912 roku. Można obejrzeć na nim ślady zużycia. Wałki zamocowane na stałe mają zużyty bok wałka w jednym miejscu. Wałek, który był pasowany luźno ma widoczne zużycie na obwodzie w miejscu, gdzie styka się z zębami. Trudno powiedzieć czy jest mniej zużyty od wałków pasowanych ciasno. EDYCJA: Przypadkiem natrafiłem w książce „Poradnik zegarmistrza” Kazimierza Adel, Warszawa 1965, wydanie II Takie informacje. Zamieszczam fragmenty (strony 191-192). „Zębniki latarkowe uchodziły od dawna jako mało wartościowe i stosowane były tylko w zegarach gorszej jakości. Obecnie jednak to mniemanie powoli zanika i zębniki latarkowe znajdują zastosowanie nawet w lepszych zegarach elektrycznych.” „Dla zmniejszenia tarcia pręty zębnika latarkowego między płytkami mosiężnymi są połączone luźno, tak, że mogą obracać się w swoich łożyskach (płytkach).” „Tarcie wchodzące dla tych zębników jest bardzo małe, gdyż kąt prowadzenia przed linią środków jest mały, natomiast za linią środków, ze względu na duży kat prowadzenia, tarcie wychodzące jest bardzo duże. Tarcie wychodzące zwiększa się także ze względu na różnicę dróg punktów stycznych na profilu zęba koła i na pręcie zębnika. Wadą zębników latarkowych jest duże tarcie wychodzące, które powoduje szybkie ścieranie się zębów koła.” -
Naprawa zębnika palcowego (latarkowego).
Arek_Win odpowiedział Arek_Win → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
No właśnie - mój zmysł estetyczny cierpi , ale zegar już 24 godzinę pracuje . Ciekawe jak długo (czy będzie pracował po nakręceniu 14 dni i trochę). -
Naprawa zębnika palcowego (latarkowego).
Arek_Win odpowiedział Arek_Win → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Nie wiedziałem, że wywołam taką burzliwą dyskusję . Jak już pisałem spotkałem się z dwoma zupełnie skrajnymi opiniami na ten temat. Przeczytałem w książce poniższy fragment i to było przyczyną mojego pytania. "Zegarmistrzostwo", cz. 8, 1967, strona 74, 75 "Błędne jest dość powszechne mniemanie, że palce powinny się obracać w otworach tarcz, w których są osadzone. Jeśli w zębnikach zdarzają się palce ruchome, to widocznie obruszyły sie podczas pracy i przy naprawie należy je umocować na stałe. Można to wykonać ostrym punktakiem lub końcem noża tokarskiego." Sądzę, że najlepszym stanem pracy zegara z zębnikami palcowymi jest, gdy zębniki są ciasno pasowane w oprawie. Podejrzewam, że kręcące się wałki mogą powodować straty energii spowodowane ich osiowym obrotem. W technice, przyrodzie nic nie jest idealne i sądzę, że te straty nie są na tyle duże (by przeszkadzały w ruchu) skoro zegary z obracającymi się wałkami pracują poprawnie i przedwcześnie nie stają. Kolega Odludek bardzo słusznie zauważył, że wszystkie wałki tak samo muszą być pasowane do oprawy. Sądzę, że część wałków ruchomych i stałych mogłaby powodować nierównomierny chód zegara, na skutek zmiany oporu ruchu mechanizmu. Zresztą ten sposób zawalcowywania nie wydaje się "zbyt" pewny. Wygląda tak jakby zawalcowywano tylko po to, by zabezpieczyć wałki przed wypadaniem z pierścienia. Teraz mam jeszcze pytanie: jak wyglądało narzędzie, którym zawalcowywano w fabryce wałki w oprawie i koła na zębniku? -
Witam! Chciałbym się dowiedzieć jak naprawić uszkodzony zębnik palcowy. Typową usterką takich zębników są wyłamane, zgięte wałki podczas zerwania sprężyny lub zużyte (wytarte) wskutek wieloletniej ekspolatacji zegara wałki. Jaką stal można użyć na wałki zębnika? Czy może to być drut sprężynowy? Niektórzy zegarmistrzowie na walki przerabiali igły krawieckie i igły od cyrkla. Jeden uszkodzony wałek w zębniku wstawiłem w ten sposób, że włożyłem dopasowany do otworu w mosiężnym pierścieniu wałek i lekko od góry rozklepałem otwór punktakiem. Według mnie to jest metoda chałupnicza. W jaki sposób zdemontować zębnik, gdy do wymiany są wszystkie wałki? Spotkałem się ze sprzecznymi opiniami odnośnie pasowania wałków. Czy wałki mają być ciasno pasowane czy mają się obracać. Co o tym sądzicie?
-
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
Arek_Win odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Elmy nie testowałem. Podobno mniej śmierdzi. Tak pisano na forum. Ja tak robiłem z łożyskiem incablock: - bardzo delikatnie otwierałem zabezpieczenia sprężyste łożysk (trzeba uważać by nie strzeliły i nie odleciały w niebyt lub by ich nie uszkodzić); - wyjmowałem kamienie nakrywkowe, łożyskowe; - myłem. Potem sprawdzałem każdy element pod lupą w jakim jest stanie; - smarowałem (olej nr 2); - składałem; - zakładałem zabezpieczenia. Przekrój przez łożysko sprężyste balansu: Coś zacytuję: "Łożyska balansu są zaopatrzone w kamienie nakrywkowe. Właściwy sposób smarowania łożyska balansu, bez względu na kształt kamieni i rodzaj łożyskowania, polega jak już podano przy smarowaniu przekładni - na naniesieniu kropli smaru na kamień nakrywkowy i drugiej kropli w otwór kamienia łożyskowego oraz połączeniu tych kamieni." Polecam lekturę Zegarmistrzostwa, forum oraz postów kolegi wocio19. Po amatorsku opisał jak rozłożyć i złożyć zegarek. Mam tylko zastrzeżenia do oleju, który zastosował do smarowania. -
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
Arek_Win odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Ja ciągle się wypowiadam Gronal nie nadaje sie do mycia balansu. Gronal jest dobrym płynem. Usuwa sporo osadów, po wcześniejszym przemyciu części w benzynie ładnie usuwa oleje. Jest plynem do czyszczarki ultradźwiękowej. Gdy jej nie miałem to też go używałem mocząc w nim zwyczajnie myte części. Gronal trzeba rozrabiać w wodzie zdemineralizowanej. Po myciu w płynie części zegarka trzeba wypłukać bardzo dokładnie w wodzie zdemineralizowanej (wbrew pozorom jest to dosyć trudne do przeprowadzenia). Gronal pozostawiony w śladowych ilościach po płukaniu na częściach stalowych powoduje niesamowicie szybką korozję np. zębniki. Trzeba go rozrabiać dokładnie tak jak napisał producent. W innej proporcji czy też zbyt długo moczone części są nadgryzane przez agresywne składniki czyszczące. Nie wolno go wąchać, trzeba z nim pracować w okularach ochronnych i rękawiczkach, bo jest żrący. Na forum są informacje o tym płynie. -
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
Arek_Win odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Może się sklejać bo jest namagnesowany? Wtedy pomoże rozmagnesowanie zegarka. Innego sposobu na brudny włos niż mycie nie ma. Włos wraz kołem balansowym po odłączeniu od mostka myje się w eterze etylowym. Ja bynajmniej tak robiłem. Uważam, że to jest najlepszy sposób. -
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
Arek_Win odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
nie robiłem demontażu włosa, bo moj zaprzyjazmiony zegarmistrz powiedział mi ze jezeli włos sie nie jest sklejony to całosc mozna wymyc , a kamien nakrywkowy mozna nasmarowac podnosząc lekko balans z włosem - ozcywiscie umejetnie by nienakapac oliwa na włos. Ten sposób jest słaby, bo pod kamieniem nakrywkowym może być dużo zanieczyszczeń. Kamienie nakrywkowe mogą być też uszkodzone - przewiercone przez czopy balansu. Strach dawać zegarek do zegarmistrza skoro tak traktują zegarki klientów. Zegarek nakrecony - juz po kilku ruchach ożył i pięknie tykał.. tylko te luzy na balansie i kotwicy powodują ze zegarek leżący dogórynogami zaczyna mocno przyspieszac.. (to dla mnie mało istotne - celem była proba smarowania..) ale najwazniejsze - niestety w niektórych pozycjach nastepuje blokowanie balansu mając mechanizm w ręce.... no ok luzy za duze i pewnie kotwica z balansem przy bezpieczniku sie blokuje rozumiem.. ale zauwazylem ze zegarek w pozycji leżącej pracuje cały czas.. ( bujanie balansu widać hehe). Ustawiłem chód "na oko" i sledzac w ciagu godziny pracował poprawnie.. Wygląda na uszkodzony czop osi balansowej. kotwica z balansem przy bezpieczniku sie blokuje -- Wykotwicza się? zegarek leżący dogórynogami zaczyna mocno przyspieszac. Czy włos ociera o jakiś półmostek? Zdaje mi się, że sam mam i używałem taki olej. Muszę sprawdzić. -
Pierwsze amatorskie czyszczenie zegarka
Arek_Win odpowiedział Jarosław → na temat → "Zrób to sam" - wskazówki przy samodzielnych naprawach
Niepokoi mnie ten luz balansu. Przyczyną może byc np. uszkodzony czop osi balansowej lub rzadziej kamień łożyskowy, lub zdeformowany przez grzebacza balans. Luz kotwicy. hmmm Chyba ktoryś z czopów jest uszkodzony. Zegarek ma działać od razu po posmarowaniu. Olej sam jest wciągany do łożysk (zjawisko włoskowatości?). Skoro masz zegarmistrzostwo to tam powinien być rysunek przedstawiający poziom oleju w łożysku. Za dużo oleju zalepi mechanizm i olej wypłynie z łożyska. Palety smaruje się mikroskopijną iloscią oleju. Sam się rozprowadzi podczas pracy po zębach koła wychwytowego. Mostków balansu i kotwicy nie wolno dokręcać do końca, gdy czopy mogą być poza łożyskiem. Śrubki dopiero można dokręcić, gdy na 100% jesteś pewny (sprawdzisz), że czopy są w otworze kamienia. No i ważna sprawa do zegarka naręcznego jest potrzebny minimum olej nr 1 i nr 2. -
Hmm. Są drogie. Każdy katalog na płycie CD kosztuje 15 $. Gdyby ktoś chciał mieć wszystkie dostępne katalogi musi zapłacić 255 $. Miniatury stron z piętnastu katalogów są dostępne na tej stronie: http://www.any400day.com/Catalogue.htm
-
Oj podbiło .. Nie tylko ceny zegarów. Zwykłej tokarki nie mozna kupić w normalnej cenie. Nie mówię juz o cenach ciekawych narzędzi. Co się porobiło z cenami zegarów...roczniaków ... Tylko po likwidacji forum gdzie byśmy się wymieniali pomysłami, spostrzeżeniami?
-
Hmm. Przykład dokładności z przed ponad wieku . Czy jesteś pewny, że ten mostek jest wykonany fabrycznie? Pytam, bo mostek jest również koślawy. Chyba na siłę korygowano błąd wykonawczy. Ciekawe jaką uzyskano tymi korektami współpracę wychwytu. Jednak zegary nie są zbyt dokładne . Kiedyś ktoś na forum napisał, że dziwi, że zegar może pracować taki w nim panuje chaos , bo jest tak dużo czynników przeciwstawiających się ruchowi.
-
Chyba nie ma na co czekać. Jeszcze robactwo (kołatki) rozejdą się po innych zegarach. Ja odkażam starą skrzynkę już drugi tydzień środkiem Fongitol (opakowanie z rurką). Leży na balkonie w worku.
