Zdecydowanie brakuje tu kolorowej tarczy. Ponieważ upierasz się przy japończykach, to kup sobie SEIKO Flighthmastera (chociaż ma wskazówkę sekundową jaskrawą). Ja na Twoim miejscu kupiłbym jakiś brąz San Martina z zieloną tarczą. Albo lepiej sprzedaj Seiko i kup te dwa co Ci podpowiadam. Subtarczki miałbyś na Fligh'cie.
Widzę tu dwóch chętnych na Kamasu
Moje oczy są tak zbombardowane, że gdybym zaczął wymieniać, to trwało by zbyt długo. Zawsze mam ten sam problem, jak wybrać jeden, dwa z setki finalistów.
Jak dla mnie to powinieneś sobie kupić jakiegoś Kamasu. Super zegarek a na dodatek mały a Ty wiem, ze takie preferujesz.
Nie zmienia to faktu, że Hamiltony to świetne zegarki, tylko ja się bawię na nieco tańszym pułapie. No może ten Citek powyżej, czy Seiko SARB 017 dorównują, ale ja lubię mieć dużo i tu jest problem...
Pokaż model.
Citizen to dobry pomysł. Od takiego zacząłem swoją kolekcję a potem doszły jeszcze 2 i kolejna parka w bliskich planach (tych nie zdradzę). Zdjęcie poglądowe z neta. Wszystko co jest potrzebne by mieć piękny i prosty zegarek z idealną dokładnością
Pasuje na lato, ale myślałem o "ostrej" tarczy. Coś jak np. Kamasu zielony albo czerwony. Nie wykluczam Myszki Miki albo totalnego odjazdu w stylu Invicty.
Tu zdjęcie poglądowe . Na szczęście wymiar gigantyczny (52 mm) i jeszcze gigantyczniejsza cena (599 euro), skutecznie mnie przed tym szaleństwem powstrzymały.
Myślę także, że full lume to spory atut. W takim razie sprzedaj czarnego majtka i jakiegoś innego białasa. Będziesz miał dwa vacaty i dokup sobie coś kolorowego dla ożywienia kolekcji. Wiosna idzie, może coś w zieleni? Np. Kamasu?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.