Dostałem pełny zwrot i dla spokoju sumienia napisałem, że oczekuję od nich kontaktu w sprawie reklamowanej dostawy. Wcześniej nie reagowali na sprawę, jak i teraz "oleją", to będę miał prezent od nich i sumienie czyste. Szczerze mówiąc, jedyną winę ze strony Jomashop widzę w braku kontaktu na reklamacje ze strony klientów. Zegarek wysłany od razu a reszta to zasługa transportu (DHL). Ta firma to jeden wielki skandal a obsługa poniżej krytyki. Rozmowa z panienką nieuprzejmą i totalnie niekompetentną. Wina całkowicie po stronie DHL a konsekwencje poniosłem ja i sklep. Ja - ponadnormatywny czas oczekiwania a sklep stracił (o ile się nie odezwie). Jeżeli jednak tym razem odpowiedzą, to zaproponuję przelanie na ich konto kwoty im należnej. Jak nie dadzą i tym razem znaku życia, to mam kolejny projekt na oku. Dojrzałem do składaka na bazie SKX 007. Wersja trochę podpatrzona, trochę moja. Całość będzie kosztować jak obecnie zwykły SKX 007, ale z lepszych elementów i bez wątpienia ładniejszy.
Za uprzedzenia odpowiedzialni są ludzie z kręgów miłośników "sciochranych i bałhałsuf". Sam wiesz, że pogardliwe określenie "cygan" funkcjonuje na Forum. Ja się barw nie boję a jak ktoś woli drogi czteroelementowy zestaw typu: ROLEX-OMEGA-PANERAI-NUDA, to już jego wola i gust. Mnie na żaden z tych nie stać i cieszę się różnorodnością. "Cygany" mi nie straszne, mam dwa: komentowaną tutaj Invictę i Reef Tigera Seawolf i pewnie jakieś jeszcze wpadną. W końcu nie ma jeszcze żadnego skeletona a te bywają kolorowe .
Invicta to marka bardzo niebezpieczna kolekcjonersko, bo tysiące (dziesiątki?) modeli i można w to wsiąknąć. Toteż na razie nie planuję. Ostatnio chodzi mi też po głowie Casio (FW 91 i kostka solar z radiem DW 5610). Ta druga pod modyfikację w tytanie w kolorach maskujących (Ali).
Cieszę się, że mój wybór także i Tobie przypadł do gustu. Jest chyba nadal dostępny, jakby co (ale nie u mnie ).