Kolekcjonerstwo to sposób na upłynnianie swoich zasobów finansowych i zaspokajanie (czasowe) własnego uzależnienia. Z tego żyją producenci i dystrybutorzy. Emocja i słabość vs. pomysł i zimna kalkulacja. Rozumowe traktowanie zegarków, to sprzęt za 100 zł. Emocjonalne (kolekcjonerskie) nie zna granic cenowych. Każdy ma prawo wydawać swoje pieniądze w sposób subiektywnie optymalny. Zegarek za 10 k zł, to pomysł dla jednego spełnienie zachcianki, bo go na to stać i akurat dla niego, w danej chwili najlepszy pomysł ("lekkie" uzależnienie). Inny będzie marzył o takim zegarku i "po latach" wyrzeczeń w końcu go kupi (ciężkie i niemądre uzależnienie).