Dziwi mnie niekonsekwencja. Gdy Glycine tworzyła zegarek dla użytkowników forum, to limitka była bardziej niż OK. Teraz, zakładając że model został stworzony na zlecenie MD (ufam Twojej wersji) to wielkie zgorszenie. Czy produkcja zegarków nie jest biznesem? Jest kontrahent, jest produkt. Warunek: obie strony dogadane i obu ma się to opłacać. Inną sprawą jest oczywiście tzw. target.