Myślę, że w kolekcjonowaniu zegarków najważniejszą jest radość z ich posiadania. Miłość do zegarków nie zawsze idzie z możliwościami finansowymi i dlatego zbieranie inspiracji typu Parnis, w przeciwieństwie do "Rolnixów" nie wydaje mi się niczym nagannym. Ciekawszą dla mnie jest urozmaicona kolekcja zegarków, niż dwupak Rolex-Omega. Bogatsi kolekcjonerzy mogą zbierać drogie pierwowzory, ci mniej zasobni, szczególnie początkujący, niech się cieszą wielokrotnie tańszymi inspiracjami. Po jakimś czasie można przecież podmieniać na te bardziej ekskluzywne. Wiadomo, że prestiżu dodają te droższe. Jak dla mnie bardziej na miano miłośnika zegarków zasługują ci, którzy posiadają ich dużo, niż zestaw typu 3 za 100 tysięcy.