Sentymentalny powrót do czasów dzieciństwa i tego co skrawkami przechowało się w pamięci - stacjonarny, a zarazem i podróżny budzik Zaria, 23 kamienie.
Jak w pewnym momecie, na przestrzeni kilkudziesieciu lat, ten budzik zaginął i właściwie to nie wiadomo co się z nim stało, to wiedziałem, że w będę musiał go kupić.
Dzisiaj gdy byłem na giełdzie przyszedł ten moment.
I co mogę powiedzieć? Same zalety: cena autletowa, żeby nie powiedzieć bardzo symboliczna.
Nie lubię zegarków w plastiku ale projektant tego budzika przeszedł sam siebie - jest to chyba najlepszy projekt, z lat 80, twórczego zastosowania plastiku w budziku jaki widziałem.
Dodatkowo sposób chowania i zabezpieczania tarczy budzika jest bardzo pomysłowy.
Doskonały, praktyczny budzik podróżny.
Mechanizm aż 23 kamieniowy, pracuje bardzo cicho i ku zaskoczeniu działa bardzo dokladnie.
Jaki tu jest mechanizm? Raczej nie od naręcznego zegarka?