Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

art_69

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2818
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez art_69

  1. Ja nigdy nie dałbym 250 zł za 55g w sytuacji gdy nie jest w oryginale. W ostatnich 6 miesiącach kilka razy mogłem kupić różne wersje tego zegarka od 220 do 250 zł w oryginale - co do serwisu czy tego z jaką dokładnością zegarek chodzi to bardzo łatwo podejść i laika, który zegarek sprzedaje i osobę, która ukrywa, że zegarek jest niby dobry ale się np zatrzymuje. Dokładność jest niestety ważna - wiadomo wszyscy piszą, historia serwisowa nieznana, dokładność chodu nie sprawdzana, zegarek sprawny w 100%... - a na 100% serwisu nie miał... za takie słowa przy 55 g może być plus 150 zł albo i więcej...
  2. Prze zakupem trzeba sprawdzić. Coś jest na tej tarczy na dole... może to złudzenie. Zegarek jest robiony, dlatego ten czeski sekundnik... No i szkiełko też nie wiadomo jakie...
  3. Nawet w takim stanie ta Newa do mnie przemawia.... Wskazówki chyba powinny być takie jak ta godzinowa.
  4. Indeksy są wklęsłe czy wypukłe? To chyba tarcza przełożona z oryginalnej Mołni?
  5. Ten model Poljota na 23 kamieniach nie jest zbyt urodziwy.... Choć to kwestia gustu.... Ja jednak doradziłbym Ci poszukać innego modelu Poljota 23 kamienie - wpisujesz teks w wyszukiwarkę przeglądasz modele, następnie wybierasz ten który Ci sie podoba i szukasz takiego w odpowiednim stanie i cenie.... - - - Poljot 23 kamienie występuje w wersji z automatem i bez automatu.
  6. Ta jest wysoka, choć z tą tarczą chciałem docelowo zrobić niską. Niską Mołnię zrobię też albo i Iskra może wyjdzie - trudno mi trafić tarcze Iskry, taką jak chcę... Ta koperta jest pod ten mechanizm - także wszystko idealnie pasowało - w chwili zakupu - nie wiedziałem jak będzie. Z kopertami nie ma problemu jest ich dużo na rynku tylko to loteria - czy obędzie się bez dodatkowych przeróbek. Większy problem miałem z tarczą - bo chciałem dokładnie taką i nie było możliwości kupienia jej oddzielnie. Ograniczenia są takie, że jak już są to są w zestawie.
  7. Miałem jeden uszkodzony mechanizm Mołni i jeden zdekompletowany - i taka pasówka powstała...
  8. Ja to bym przerobił... włożyłbym prawdziwy 2214 lub ze stop sekundą, ciekawe czy by się dało?
  9. W tym klimacie jest jeszcze Pobieda z lat 90, chociaż przebija ten zegarek tylko wskazówkami...
  10. Zadziwiające są miejsca w jakim ludzie przechowują zegarki...😂 Zegarek znaleziony w skrzynce z ziemniakami. Ziemniaki kupiłem po 2 zł za kg... zegarek za 5 zł. Był cały w zaschniętym kurzu i błocie - ale jest to chyba dobry sposób na lata aby zegarek przechował się w co najmniej dobrym stanie...😉 Rakieta nie była na chodzie, jednak po umyciu koperty, okazało się, że zegarek ruszył, chodzi dobrze tylko raz się zatrzymał. Szkiełko także okazało się dobre. Ogólnie efekt jest dobry.🙂
  11. Też zazdroszczę i Ałmaza i stanu - tym bardziej, że szybciej udaje mi się Wołnę trafić niż Ałmaza...
  12. Ja jak sprzedaję i napisane jest po serwisie to - tak jest. Wynika to z kilku spraw po pierwsze bardziej opłaca mi się zrobić przegląd niż zapłacić powiedzmy 20 zł za wymianę tarczy i wskazówek. Druga sprawa to wspieram starego zegarmistrza - dając mu dużo zegarków do zrobienia. ( chociaż obserwuje, że praktycznie to bardziej opłaca mu się bateryjkę włożyć czy bransoletę naprawić - bo szybciej i mniej pracy). Jak składam zegarek to zawsze dbam aby był w oryginale. Inna sprawa, że zegarki radzieckie są często kapryśne. A to spadnie wskazówka sekundowa, albo odchyłka dobowa się zwiększy - ale zegarek po serwisie to zupełnie inny zegarek.
  13. Dokładnie to chciałem powiedzieć - nieodpowiednio naoliwiony i stąd ten sklejony włos...
  14. Też jestem laikiem w sprawach technicznych, ale słyszałem o tym że włos może być sklejony... Co też może oznaczać, że zegarek jest jednak brudny i nie miał całkowitego serwisu lub włos jest namagnesowany albo ktoś próbował manipulował przy włosie. Z tymi informacjami, że zegarek po serwisie to taka legenda, że ludzie wierzą, że jak 'fachowiec' otworzy zegarek i coś tam zrobi, choćby nasmaruje nie tym co trzeba - to zegarek już po serwisie...
  15. Chyba początek lat 90, może końcówka 80. ale bezel z pewnością nowszy. - - - A mechanizm jaki jest w automacie czy manualny?
  16. To jest też wersja wisząca czy nie ma z tyłu możliwości zawieszenia?
  17. O co chodzi z tą Slavą - w jaki sposób ona stoi, i co to jest pod cyferblatem?
  18. Wskazówki chyba tylko w innym kolorze... Ten model akurat łatwo trafić.
  19. Ten model nie ma nr katalogowego - a raczej nie ma katalogu gdzie podany byłby ten numer.
  20. Ten model chyba nie ma nr katalogowego ale sprawdzę w starych materiałach.
  21. Czasami ma się więcej szczęścia z przywracaniem zegarka do życia, czasami mniej... Z tym się namęczyłem. Oś była, więc właściwie założyć tylko sekundnik. Znalazłem zwykłą Slavę - mam nadzieje, że z oryginalnym sekundnikiem. Okazało się, że ośka jest ale jest za krótka. Mechanizm niby taki sam jak w automacie ale nie da się wykorzystać. Trzeba było poświęcić cały mechanizm w automacie chociaż oryginalny chodził jak burza. No i jest Slava asymetryczna. Tylko teraz pytanie czy warto? Czy nie lepiej kupić sprawną i ładną Slavę asymetryczną? Koszty: zegarek około 50-80 ( już nie pamiętam), Slava z odpowiednim sekundnikiem, sprawny mechanizm Slavy w automacie, czas na szukanie odpowiednich elementów w atrakcyjnej cenie, koszty u zegarmistrza - demontaż i montaż wskazówek, tarcz i mechanizmu + pełen serwis zegarka w automacie z datą = ponad 200 zł cały zegarek. Teraz przyjdzie dwie takie same, zabrudzone Slavy, w celu złożenia jednej ładniej - mam nadzieje, że obejdzie się bez problemów i będzie minimalnie taniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.