Czasami ma się więcej szczęścia z przywracaniem zegarka do życia, czasami mniej...
Z tym się namęczyłem. Oś była, więc właściwie założyć tylko sekundnik. Znalazłem
zwykłą Slavę - mam nadzieje, że z oryginalnym sekundnikiem.
Okazało się, że ośka jest ale jest za krótka. Mechanizm niby taki sam jak w automacie
ale nie da się wykorzystać. Trzeba było poświęcić cały mechanizm w automacie chociaż
oryginalny chodził jak burza.
No i jest Slava asymetryczna. Tylko teraz pytanie czy warto?
Czy nie lepiej kupić sprawną i ładną Slavę asymetryczną?
Koszty: zegarek około 50-80 ( już nie pamiętam), Slava z odpowiednim sekundnikiem, sprawny mechanizm Slavy
w automacie, czas na szukanie odpowiednich elementów w atrakcyjnej cenie,
koszty u zegarmistrza - demontaż i montaż wskazówek, tarcz i mechanizmu + pełen serwis
zegarka w automacie z datą = ponad 200 zł cały zegarek.
Teraz przyjdzie dwie takie same, zabrudzone Slavy, w celu złożenia jednej ładniej - mam nadzieje, że obejdzie się bez problemów
i będzie minimalnie taniej.