Jakie czasy, taka Pytia ... 🤔
No to opowiem Wam, jak zwiedzając okolice Suwałk spotkałem w lesie .... Papieża.
Jeżdżąc bardzo dużo służbowo po terenach płn-wsch. Polski brałem ze sobą rower dla południowego zabicia czasu tudzież zwiedzania niepowtarzalnych okoliczności przyrody. I tak zawitaliśmy do Suwałk, ale zakwaterowanie mieliśmy w Gawrych Rudzie. Zbiegiem okoliczności w tamtym czasie w tych okolicach bawił również JP II.
Pewnego południa jak codzień objeżdżając okolice wpadłem do Suwałk. A tu obwodnica pełna ludzi, którzy najwyraźniej na coś czekają. W tłumie zauważyłem znajomego i pytam, co to za zgromadzenie i co tu dają. Otóż w okolicy peregrynuje Papież i z dużą dozą prawdopodobieństwa ma właśnie tędy przejeżdżać ⁉️
Krótka kalkulacja, niepewny Papież czy pewna kolacja w pensjonacie ? Wygrało to drugie. Jadę tak jak zaplanowałem, a tu w lesie widzę migotanie „kogutów”. Zjechałem na pobocze, zaparkowałem o2o, zdjąłem czapkę jak przystało na pobożnego chrześcijanina i co widziały moje piękne oczy ? Najprawdziwszego Papieża, aczkolwiek bardziej jego samochód. Zresztą nieważne, i tak lepiej wyszedłem od ludzi wyczekujących na obwodnicy Suwałk, bo tamtędy nie przejechał. 🤗
Wniosek ❓
NIEZBADANE SĄ WYROKI NIEBA 😀