skarpetki na narty po kolana ,ochraniacze neoprenowe na letnie buty ,przynajmniej 2x spodenki rowerowe szelki (cienkie z wkładką-plus zima bez),koszulka cienka,koszulka gruba-zima ,bluza softshell ,pod kask czapka zimowa dedykowana i rękawiczki ,biegowe plus rowerowe zima ,a na maxa narciarskie ,jeżdżę godzinę nie więcej ,pije bardzo mało na raz i małymi łykami (dwa bidony na zdjęciu bo ładnie- wypijam nie więcej jak połowa jednego),na mnie źle działają kubki termiczne ,ciepłe picie mnie rozwala, tętno 140 to minimum i czasem to trzeba się rozpinać tak gorąco się robi,na początku dystansu jest zimno i trzeba to przełamać potem leci ,starać się oddychać nosem zimowy rower w okolicach zera jest to świetna ekstremalna sprawa ,ale jako urozmaicenie-czasami ,a nie 3 razy w tygodniu parę lat temu, mój rekord to przy -17 ,zamarzły mi buty skórzane-wysokie ,po zejściu z roweru miałem problem z chodzeniem nie działały w okolicach kostki