Rękawica fajna ;-) Zaraz znów nam końcówkę rękawicą inseminatorską, spuszczą ;-) Moja koleżanka kiedyś wieczorem zmuszona była się udać do WC, a że było to w plenerze więc do dyspozycji miała toi-toi'kę. Ciemno, że oko wykol. Więc posłużyła się nowiutką komórką do oświetlenia czeluści;-) Komórka z powodu trujących wyziewów nie wytrzymała i omdlewając, ruchem jednostajnie przyśpieszonym poleciała w zawiesistą głębię.. Bleeehhhh! Żeby ona (koleżanka) miała taką rękawicę to zapewne nie dręczyły by jej do dziś, koszmary w snach, z wydobywania komórki, która utknąwszy pod powierzchnią przebłyskiwała nadal światłem swoim LED.. :-P