Myślę, że efekt końcowy będzie super. :-D Jak coś mi nie wychodziło to poprawianie i poprawianie aż do skutku.. Czasem leciały *$="'#£&& i rzucałam robotę w kąt a potem zostawiałam "focha" (nie TEGO focha) i znów zaczynałam
Ja nie wykańczałam politury na koniec niczym. Jeśli politura jest zbyt świecąca to można odrobinę woskiem przetrzeć i "zgaśnie" blask. Ja nie pamiętam ile warstw kładłam ale na pewno mniej niż 15. Politura wtedy jest taka satynowa, ci było dla mnie zamierzone. Pierwsze warstwy to jakieś kilkunastoprocentowe były potem coraz bardziej rozcieńczone aż do jakiś 4 procent.. Ale najlepsze wskazówki to LES :-)
Chcesz taką grubszą warstwę politury? :-)Nie jestem mocna w politurze, jak coś po wyschnięciu mi nie pasowało to wełna i dokładne odpylenie np. pędzlem. A te nierówności - chropowatość to jest od początku politurowania czy dopiero teraz? Roztwór szelaku cały czas ten sam czy zmieniasz?
Określenie "miaukoliły" było ogolnikowe. Łysol wskakuje na poduszkę i paca łapami po głowie. Muszę użyć "siły" żeby się pozbyć natręta. Czasem używa ostatecznego argumentu - jęzora. Kociarze wiedzą co mam na myśli. Jęzor kocura ma kolce jak u jeżozwierza - liźnięcie po twarzy skutkuje zadrapaniami jak po przeprawie przez pole dzikich jeżyn.. Trzeba szybko zarzucać kołdrę na głowę ;-) Coś niemalże identycznego
Witaj PM! Z zimowej krainy bez korników i kołatków za to z pięknymi zegarami:-D Pomimo paskudnej pogody mam niezły nastrój. Zażyłam z rana łyżkę wysokopromilowego propolisu z miodem to chyba dlatego hehe;-)
Noszzz.. Chciałam dziś wyprzedzić LESa i przywitać najprędzej wszystkich, a tu najnocniejsze, najpóźniejsze Koleżeństwo w środku nocy pisze! Ale to nic. Następnym razem będę pierwsza. Good morning Polsko! Witajcie. Naleśnikowa Polska Środkowa. Coś pięknego:-D Old Time to Ty jesteś rdzenny kieleczczanin :-) Za to Cię wywiało na wypi..owo jeszcze większe. Trzeba było się po świecie tułać. Tu chociaż tak swojsko pi..zi.. Nie tęsknisz?
Nasz Wędrowiec powrócił bezpiecznie ;-) kręgosłup chyba wytrzymał wielogodziną trasęFamilia może się cieszyć z bycia w komplecie.. :-D PS. Forumowicze - trzymajcie się poręczy - u nas już "piz..zi" jak w kieleckiem! :-P
Cześć LES!! Nosz kurka - byłam chwilę wcześniej i żywej duszy nie było:-) Pomyślałam że jeszcze kawkę pijesz. W takim razie miłego poranka i piątusia Tobie i wszystkim :-)
Sso? 5.05 żywcem budzenie i za DWIE minuty kawa? O noł! Jak bym się tak zerwała to upadek chyba natychmiastowy. .. z 10 minut uruchamia mi dysk i rusza "oprogramowanie" ;-) Na zdrowotność to najpierw szklanka wody z miodem i cytryną, kawa dopiero w pracy
Mam kompulsywny impuls. Włącza się radio na pobudkę. Jest przysłowiowe 10 minut na złapanie umysłowej "ostrości". I co robię? Uchylam śpiącą mą powiekę i siup na foruma.. żeby sprawdzić co nowego ☺Jak przeczeszę forum (i chyba nie tylko ja) to wtedy uważam dzień za OTWARTY ta-dam! ☺ Bez tej ceregieli anhedonia na cały dzień :- D Acha, no i pogoda na ranek ;-)
Bardzo ładne takie odznaki. Misterne bardzo. Ile to sie trzeba napracować żeby takie dzieła powstały Cześć LES!! ☺ Masz jakąś fotopułapkę na rannego (porannego) zwierza? ;-) Miło tak się przywitac z rana bo pogoda jest "straszna" i dobijająca.
Oszzz..to nie jest porcelana miśnieńska? Emalia szklana..Masz babo ;-)Toto co kupiłam to też jakaś "emalia" może nie warto się napinać, emalia i emalia;-) PM już to weryfikowaliśmy - sprzedawca sprawdzał jeszcze raz i ja jeszcze raz..Nawet fajna metodę mi podsunął do sprawdzania - suwmiarką mierzy odległości zewnętrzne kwadratów i odległości wewnętrzne kwadratów. Dodać do siebie i podzielić przez dwa.. No to mi wyszło nawet, że moje kwadraty mają rozstaw 5,3 cm czyli jeszcze więcej niż pierwotnie suwmierzyłam ;-) Nawet jak jakimś porządnym "ścierwem" bym zadziałała to i tak mogę skrewić.. Oj chyba się bojam.. ;-)
Wiesz Silver - to niezły pomysł :-) Pytanie ile tego "krzesania" byłabym w stanie wytrzymać. Chyba straszliwie benedyktyńska praca.. Nie mam pojęcia z jakiej blachy jest podkład tarczy i grubość porcelany.. Chyba pozostanę na razie ze swoją prowizorką. Jeszcze ze 100 lat i prowizorka nabierze antycznej mocy :-D
Mam właśnie nieodparte wrażenie że spaskudzę robotę i tyle. Za mało wiedzy, wprawy i narzędzia.. Maleństwo? Nie łapię.. Znaczy się tarcza? Jest do kupna (licytacji) tarcza 21 cm, taka jakiej mi brakuje do mojego celulojda tylko rozstaw otworów do nakręcania ciut odbiega od ideału
Czy ja, mając do dyspozycji, dajmy na to zwykły pilnik iglak, ew. narzędzie wielofunkcyjne dam radę powiększyć otwory na kwadraty do nakręcania w tarczy porcelanowej? I czy takie "powiększenie to nie będzie wyglądać, hmm.. "dzbanowo"? Rozstawy kwadratów mam 5,3 cm, tarcza do sprzedaży ma 5,0 cm i biję się z myślami. Odpryśnie mi porcelana i co wtedy...harakiri °¿°
PM - Ale masz za-rą-bi-sty okaz!! Skrzynka piękna- ta korona i broda! Aj takiego dorwać w takiej cenie, to się nazywa okazja :-D Pierwszy raz widzę tak usytuowany młoteczek heh :-) Zazdraszczam!
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.