PM1122 - gdybym wcześniej gdzieś przeczytała o tym co Ty i Koledzy napisali o celuloidowych tarczach to pewnie wątek nie zawierałby tyle treści o tarczy. Mam o czym rozważać ☺ Sama nawet nie umiem powiedzieć skąd u mnie taki automatyzm myślowy ze jak linkowiec to tarcza ameliniowa.. oj - emalinowa, tfu - emaliowa i basta! Nic, żadnego zastanowienia. . Ale sprawa jest bardziej skomplikowana! Nieświadomie "oszukałam" sprzedawcę!! No tak. . Pojechaliśmy 70 km oglądać zegar. Cena 740 zł. Oglądam i pierwsze co zauważam to ta tarcza nieszczęsna. Uuuu myślę sobie, a gdzież tam kupować taki zegar. Skwitowałam transakcję, przewracając oczyma i wyszliśmy szybciej niż weszliśmy zostawiając zaskoczonego sprzedawcę, który tłumaczył się, że nie zauważył że tarcza papierowa! Za jakiś czas w drodze mąż mówi że trzeba było się targować ostro jeszcze o tą tarczę na co wzruszyłam tylko ramionami, jednak napisałam esemesa do sprzedawcy bez entuzjazmu, z nową propozycją i tak dobiliśmy do 500 zl. Zawróciliśmy i kupiłam ten zegar za 500 zł. Wyszło na to że targował się głuchy ze ślepym...