Czytam od dawna. To się nazywa pasja 🙂
Mój obecnie 17 - letni syn, rok temu, rozebrał prawie do spodu kupioną mu Suzuki DR od razu po zakupie. Motocykl nie nowy ale z małym przebiegiem generalnie w dobrym stanie.
Nie wzruszyło mnie to wtedy 🙂- ach mamy niedaleko fajne serwisy motocyklowe, cóż tam. Złożą 🙂
Ale złożył, gaźnik wtedy poszedł na pierwszy ogień tylko do małej robótki, bo coś tam trzeba było dotrzeć.
I do tej pory sam w większości się ogarnia z regulacją, zmianą oleju, płynu hamulcowego etc. , do serwisu to co niezbędne.
PS przed sezonem wymienił np. całe przeniesienie napędu. Kierunkowskaz złamany po lekkim położeniu na wczesnowiosennym lodzie 😲też od razu był zrobiony.
I w sezonie jeździ codziennie prawie, bo do szkoły a weekendy i w wakacje rekreacyjnie.
Widzę u niego pewne podobieństwo do Twojego zaangażowania w temacie UAZ.
Fajnie 🙂