W opakowaniu pół biedy :-) Janek Himilsbach, który rzadko kiedy spał w normalnych warunkach, czuł przeogromną awersję do pidżam. „Raz jeden miałem pidżamę.” – opowiadał. – „Nie ma, *, dziadu, gorszej rzeczy niż pidżama. Normalnie jest tak: Popijesz sobie, padnie i zapomnisz o wszystkim. Potem wstaniesz rano i zaraz możesz iść dalej. Raz jeden w życiu napiłem się w pidżamie. Następnego dnia rano wyszedłem na ulicę ubrany tylko w pasiastą pidżamę.”