Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MieszkoMieszko

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2524
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez MieszkoMieszko

  1. MieszkoMieszko

    Teorie spiskowe

    I tak by chodziła do pracy bo farmaceutów kwarantanna nie obowiązuje
  2. Dotrze się dotrze :-) będzie git.
  3. Japońce są najdokładniejsze jak są nakręcone na maksa.[emoji13][emoji13]Trzeba było na 6r15 kupić coś tam jest mniej sprężyny do zwijania [emoji13][emoji13]
  4. Bransoleta Citizena - absolutnie racja. Jest świetna zwłaszcza w tym przedziale cenowym. Tu każdy element jest dopieszczony.
  5. Według aplikacji watch check od +6 do +9 sekund Ale używałem go tylko w pojedyncze dni. W najbliższym czasie planuje go ponosić z tydzień więc będę bardziej wiarygodny [emoji13]
  6. To może jednak te OSy? Wiem że grube strasznie...
  7. Jeszcze te dwa mi chodzą po głowie. Znaczy jeden z nich. Moze to lepszy wybór? OSa też nie miałem jeszcze
  8. Na OLX takie coś. Warto za tą kaskę? https://www.olx.pl/oferta/okazja-nowa-certina-ds-podium-automat-c001-407-16-087-00-CID87-IDHZuiV.html
  9. @StaryWilk myślę nad tym seagull'em Nigdy nie miałem manualna a i SeaGull wie tu byłoby 2 w1. Myślałem też od czymś na Miyota 8n33 ale nie ma zbyt dużego wyboru a ceny w okolicach 2k....
  10. Jeśliby spytać Forumowiczów o trzy japońskie firmy produkujące zegarki to na pierwszym miejscu będzie z pewnością Seiko potem Orient a na trzecim miejscu? Jedni wymienią Casio a inni Citizen'a. Moim zdaniem to właśnie Citizen obok wcześniej wspomnianych przedsiębiorstw mógłby stanowić o nazwijmy to roboczo "Wielkiej Trójce z Japonii" (skojarzenie z Wielką Trójką Portugalii - FC Porto, SL Benfica i Sporting Club Portugal niezupełnie przypadkowe [emoji6] ) Citizen to marka, która odkąd w 1918 wyprodukowała pierwszy zegarek naręczny konsekwentnie buduje swoją pozycję na rynku dostarczając produktów powstałych z wykorzystaniem najnowszych technologii. Począwszy od pierwszego zegarka z systemem antywstrząsowym Parashock (1956 r.) czy pierwszym japońskim wodoszczelnym zegarkiem Parawater (nawiążę do tego w późniejszej części) aż po wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań jak mechanizmy Eco-Drive czy użycie tytanu (jako materiału do budowy kopert i bransolet). Dziś te rozwiązania są nieustannie rozwijane, dzięki czemu staje się to niejako wizytówką marki. Zegarki będące przedmiotami niniejszej recenzji są raczej przedstawicielami klasycznych rozwiązań stosowanych w zegarkach mechanicznych z automatycznym naciągiem. Zegarki trafiły do mnie niemal jednocześnie, więc spróbuję przybliżyć je razem, choć są zupełnie od siebie różne. Citizen NB1041-84L oraz NK0000-10A są przedstawicielami klasycznego designu. Z technicznego punku widzenia przedstawia się to tak: NB1041-84L NK000-10A Rozmiar koperty / L2L 41mm / 46,5mm0 41mm / 48,5mm Wysokość 11mm 13mm Szkło Szafirowe płaskie Mineralne wypukłe Mechanizm 9011 (28800bph) 8310 (21600bph) Dokładność / rezerwa chodu -10s - +20s / ok 40h -20s - +40s/ ok60h Pasek / bransoleta Bransoleta pin&collar Pasek "skórzany" z zapięciem motylkowym Szerokość między uszami 21mm 20mm Inne Made in Japan WR100m Made in Japan WR50m Teoretycznie zegarki są do siebie bardzo zbliżone pod względem rozmiarów. Jednakże NK0000 jest optycznie większy od NB1041 a zwłaszcza czuć to na nadgarstku. Wynika to głownie z dłuższego L2L oraz wąskiej polerowanej lunety, co wpływa na większą tarczę. Dodatkowo wypukłe szkło sprawia, że zegarek siłą rzeczy jest wyższy. Koperty obu zegarków są wykonane ze stali. W NK0000 próżno szukać szczotkowanych powierzchni. Każdy element jest polerowany na połysk. Uszy wypuszczone są od końcowych części koperty i stosunkowo wąskie i krótkie. Luneta z profilu wąska i skośna z wyraźną przestrzenią pomiędzy nią a kopertą. Krawędzie są wyraźnie zaznaczone a pomiędzy płaszczyznami nie ma ostrych odcięć. Są one raczej delikatnie wygładzone. Koronka na kształt diamentowej z nacięciami. Koncepcja koperty to ta sama, która była zastosowana w reedycji pierwszego zegarka wodoszczelnego Parawater z lat 60tych pod nazwą Kuroshio. Edycja ta jest przeznaczona na rynek azjatycki w różnych wersjach kolorystycznych. Wiecej o Kuroshio tu: https://isochrono.com/citizen-kuroshio-64-an-affordable-and-vintage-styled-collection/ W NB1041 koperta bardziej kojarzy mi się z tą w SARX045/047. Uszy są wypuszczone od środka koperty, co osobiście lubię i ładnie opuszczone do dołu. Boczne i górne powierzchnie szczotkowane z fazowaną i polerowaną przestrzenią między nimi. Luneta od góry polerowana z boczną powierzchnią szczotkowaną ( jak w SARX). Dodatkowo mamy osłony koronki, które od góry wydaja się być duże, ale gdy spojrzymy z boku to widać, że są one odpowiednio podcieniowane. Wydaje mi się że Citizen zrobił to ładniej niz SEIKO w SARX 047/045, gdzie koperta ma więcej kanciastych/ ciosanych odcięć. Nawet Koronka jest tu prosta ze żłobieniami pobawiona SARXowskiego onyxu, który mi osobiście najbardziej przeszkadzał w całej koncepcji tamtego zegarka. W obu zegarkach zastosowano klasyczne tarcze ze szlifem słonecznym z nakładanymi indeksami. Różnice poza kolorami tarcz (biała w NK0000 a niebieska w NB1041)są wydawać by się mogło kosmetyczne ale istotnie wpływają na ich odbiór. W NK0000 indeksy są masywne z nacięciem pośrodku każdego z nich i podłużnym szczotkowaniem na górnej powierzchni. Boczne elementy są polerowane. Bały kolor tarczy sprawia, że zabieg ten jest konieczny, aby podnieść czytelność. Dookoła nadrukowano podziałkę w postaci kresek - grubszych dla wartości godzinowych, a cieńszych pomiędzy nimi. W NB1041 indeksy wygladaja praktycznie tak samo, są jednak mniejsze i w całości polerowane. Dzięki temu 'zbierają' więcej światła i stanowią większy kontrast dla ciemniejszej tarczy. Zastosowano także pierścień dystansujący, na którym podobnie jak w poprzednim nadrukowano podziałkę jako białe kreski. W obu zegarkach na godzinie 12tej mamy nakładane polerowane logo CITIZEN a na 6 napis automatic. A bliżej lunet znajdują sie napisy infomujące o wykonaniu w Jponii, mechanizmie i numerach tarcz (?). Na godzinie 3 znalazło się miejsce dla okienka daty. Polerowane i skromniejsze obramowanie jest w NB1041 natomiast w NK0000 jest ono wyraźnie grubsze i wypuklejsze, całe szczotkowane. Oba okienka tylko częściowo pochłaniają indeks godziny 3. Wskazówki w obu zegarkach sa identycznie w kształcie i długości. Srebrne polerowane ze skośnymi płaszczyznami wzdłuż godzinowej i minutowej. Tylko sekundnik w NK0000 jest za barwiona na niebiesko. W obu zegarkach zastosowano przeszklone dekle (ładniej wykończony jest ten w NB1041), przez które można obserwować mechanizmy. Oba to produkcje Citizena tzw. In house. NK0000 napędza rozwojowa wersja 8 series mianowicie 8130A. Bijący z częstotliwością 21600 uderzeń werk posiada cech charakterystyczne dla Miyota 821A czyli perforowany wahnik i płytę zdobioną pasami genewskimi. Dodatkowo zastosowano tu barwione na niebiesko śrubki. Ot takie miłe akcenty. Należy tu zaznaczyć, że w mechanizmie tym wydłużono rezerwę chodu do 60h. Jest to niejako odpowiedź na 6r35 od SEIKO. Jedynie specyfikacja dokładności zostaje taka jak w mechanizmach 8xxx Citizena, choć muszę podkreślić, iż mój egzemplarz ma odchyłkę średnio +3s. W NB1041 mamy do czynienia z werkiem kaliber 9011, który jest niczym innym jak ładniej wykończoną wersja Miyota 9015. Mamy tu pasy genewskie, polerowany z ciekawymi perforacjami wahnik, czy złocone napisy. Całość zwieńcza 28800bph tego mechanizmu. Dodatkowo trzeba podkreślić, że jak na mechanizm automatyczny jest on stosunkowo cienki. W modelu NK0000 zdecydowano się na klasyczne rozwiązania w postaci paska z zapięciem motylkowym. Pasek ten zostawia wiele do życzenia i dlatego od razu wylądował w pudełku firmowym. Jako, że nie jestem fanem zapięcia motylkowego podobnie stało się i z tym elementem. O wiele lepiej ma się sytuacja w NB1041. Zastosowano tu bransoletę z pełnych ogniw. Warto tu podkreślić, że każde ogniwo składa się z pięciu elementów połączonych ze sobą pinem. Środkowy i zewnętrzne elementy są szczotkowane a pozostałe polerowane. Całość sprawia, że bransoleta bardo ładnie się prezentuje. Zapięcie jest stalowe i jedyne, o co Citizen mógł się bardziej postarać to większa liczba, (chociaż trzy) otworów do mikroregulacji. Zwłaszcza, że nie zastosowano tu jak w SARXie tzw. półogniw, co znacznie ułatwiało dopasowanie jej do nadgarstka. Długo zastanawiałem się, co napisać w podsumowaniu. Oba zegarki z pewnością zmieniły moje postrzeganie marki Citizen, którą przyznam się szczerze pomijałem trochę ze względu na to, iż mało jest zegarków automatycznych w ich ofercie. Jednocześnie rozumiem, że podążają swoją drogą i rozwijają się w dziedzinach, z których są najbardziej znani. Trzeba jednak przyznać, że potrafią wyjść poza schemat i wyprodukować zegarki także dla tej grupy odbiorów, którzy niekoniecznie są zainteresowani technologią EcoDrive czy tytanowymi materiałami. Powyższe dwa egzemplarze są tego idealnym przykładem i uważam, iż śmiało mogą być mocną odpowiedzią na rodzimych konkurentów, zwłaszcza SEIKO. Jeśli miałbym je zestawić z jakimiś odpowiednikami to NK0000 warto rozważyć w porównaniu do tzw. Coctaili a NB1041 jest z pewnością godnym konkurentem dla linii SARX. W zamian otrzymujemy świetne produkty w bardzo przystępnych cenach, a gdy dodamy do tego czy to długą rezerwę chodu czy mechanizm HiBeat albo świetnej jakości bransoletę to mimo pewnych niedoskonałości będzie to na pewno świetny wybór. Nie dość że fotograf że mnie marny to nie mogłem zmienić pozycji zdjęć. Nie wiem czy to kwestia po aktualizacji forum? Musicie wybaczyć albo może ktoś podpowie jak to zrobić [emoji848][emoji848][emoji848]
  11. MieszkoMieszko

    Orient

    Ogólnie większość mechanizmów automatycznych orienta szybko się nakręca na full. Ale przede wszystkim zegarek trzeba nosić i i dosyć aktywnie machać ręką. [emoji13] Sam jak mam bardziej dzień przy biurku zamiast obsługi to nie dziwię się że zegarek się na drugi dzień zatrzymuje. Ogólnie najlepsze doświadczenie mam z 40n5a z tritona. Tam wystarczyło że z praktycznie zerowego poziomu wyjście do auta kilka minut jazdy autem i zrobienie kawy w pracy ja tu patrze a power reserve na full. Może to zasługa tego że w ZG dużo rond mam po drodze hehe
  12. MieszkoMieszko

    Liczymy żółwie

    Mojego nie chcesz?[emoji13]
  13. [mention=105307]maritimeeng[/mention] mam już żółwia STO[mention=97432]clusca[/mention] właśnie chodzi mi o alternatywy@surovy77 bo nie do końca jestem pewien czy to dobry pomysł Ogólnie mam kilka Seiko, lubię JDM i chętnie spróbowałabym SARB017 ale.... 1. Łatwo o podróbkę 2. Cena średnia się robi biorąc pod uwagę nowe wypusty (do których jestem sceptycznie nastawiony) 3. Poza orisem Pointer big date oraz Hamilton z takimi wskazówkami nie znam niczego inszego ciekawego a ceny ww są takie hmm - średnie (?) 4. chciałbym jakiegoś kolejnego jdm klasyka ale jej upieram się przecież. A poza tym nie wiem czy najnowsze spb-ki będę kiedykolwiek klasykami.
  14. Panowie jeśli nie Seiko sarb017 / spb121/spb 155 to co?
  15. Moim skromnym zdaniem obok zielonej limitki to najlepszy biedamas. Ta tarcza i bicolor luma robią robotę.
  16. MieszkoMieszko

    Buty

    Ok rozumiem. Obawiałem się gorszych rzeczy. Z pewnością masz ogromną wiedzę w porównaniu do mojej czysto hobbystycznej piaskowej. Niemniej jednak no akurat ja chyba miałem dużo więcej szczęścia do Berwick'ow niż do Yanko.
  17. Tu niby bicolor luma a wyszło jakoś jednolicie
  18. MieszkoMieszko

    Buty

    A możesz mi rozjaśnić na czym to korygowanie ma polegać?
  19. MieszkoMieszko

    Policzmy Marinemastery

    Taki ostry żart mi się włączył [emoji13]
  20. MieszkoMieszko

    Policzmy Marinemastery

    Myślałem że w kolejnym zdjęciu inna szpara będzie [emoji13]
  21. MieszkoMieszko

    Buty

    Też nie do końca zgadzam się z tym podejściem do Berwick'ow. Mam 3 part tej marki i w przedziale cenowym do 600/700 PLN chyba nie ma lepszego wyboru. Myślę że pokutuje tu może gorsza przeszłość tej firmy? Natomiast mam Yanko z Patine.pl i co mogę powiedzieć na pewno: w lewym bucie skóra w części (nie wiem jak się to fachowo nazywa) tuż za noskiem - cholewka jest wyraźnie innej struktury niż w prawym bucie. Jakby miała mniej zwarta strukturę. Skórzana wyściółka/podszewka już ma przedarcia na części za piętami mimo iż buty noszę raz na kilka dni, a że są to buty zimowe które posiadam od 2 lat to uważam że trwałość jest średnia jak za buty za dwukrotnie wyższa cenę w porównaniu do Berwick'ow które mam np 5 lat i noszę je co 3-4 dni i wszystko jest cacy... Ale z drugiej strony traktuje to wszytko jako buty. Tylko buty. To nie jest. Nobilitacja do innej sfery/kasty itd. I w sumie chce mieć jak najlepsze jakościowo buty za jak najlepszą cenę. Z pewnością spróbuję jeszcze Crownhill bo czytałem dużo dobrych opinii o nich. Natomiast na pewno nie postrzegam Berwick'ow jako gorszych czy nie wartych polecenia. W każdej firmie może zdarzyć się gorsza partia. A wiadomo skóra też nie jest jednorodna.
  22. Dziwne może i tak ale czy niepewne?? Sprzedawca ma status profesjonalnego na chrono. Zegarki przychodzą w pudełkach z podbitymi gwarancjami... Może ma to związek z tym że to Hong Kong?? Nie wiem... Jak ktoś będzie chciał to skorzysta
  23. Wysyłają z Niemiec. Dwa citizeny zamówiłem i przyszły bez VATu. Pojawiły się na trackingu w Niemczech potem Wrocław i potem już u mnie. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa. Ale sam sprzedający deklaruje jak w zdjęciu poniżej. I wszystko jest jak deklaruje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.