A rozbieranie do rosołu znaczy tyle, co spożywanie zupki w samych gaciach. To jest temat, który nie ma początku i końca, a kiedyś i tak skończy się gównoburzą. Było już ich podobnych tyle, że ho ho. I teraz można się sprzeczać, czy ho ho powinno być razem czy osobno, a może przez ch, i dodatkowo w cudzysłowie. Można tak mielić bez końca...
A ja i tak codziennie rano ubieram najpierw swój zegarek, a następnie koszulę.