Mój kolega (czasami i tutaj się pojawia) twierdzi, że Rolex skończył się na 5-cyfrowych referencjach, a kolejne wypusty to już równia pochyła. Podzielasz jego opinię? [emoji848] Ja kiedyś byłem za nowym. Teraz, kiedy od dwóch lat noszę 16610LV uważam, że zapięcie z blaszki od puszki po piwie daje radę. Powiem więcej, użytkowo nie odstaje od nowych, grubszych i solidnieszych zapięć, a przy okazji cały zegarek jest lżejszy, przez co wydaje się być wygodniejszy. Jedynym minusem jest szybka regulacja "na wykałaczkę".