Czekam na stare zamówienia już blisko 3 lata plus jedno z wiosny zeszłego roku. Nasyciłem się już tą marką, a od dłuższego czasu zerkam na inne, w tym Lange, Vacheron, Patek, Laurent Ferrier czy też AP. Cztery ostatnio wymienione chcę spróbować, czy dadzą sobie u mnie radę.
Pragnienia to jedno, a codzienne użytkowanie zegarka to drugie. Rolex pod względem praktyczności jest trudny do pobicia. Pepsi, Kermit, Hulk, stalowa Daytona czy Datejust to modele, które sprawdzą się niemal w każdej sytuacji. Można zachwycać się pięknymi szlifami bransolet w Royal Oaku, nowoczesnymi werkami Laurenta Ferriera czy idealnymi proporcjami tarcz w chronografach Patka, jednak pod względem użytkowym producent z koroną w logo zostawia konkurencję daleko w tyle.