Kolega liczył, że jak zegarek będzie miał zdejmowane folie przy nim, to nie musi go oglądać (to był jego pierwszy Rolex - dopiero zdobywał doświadczenie). Tak tez zrobił, zapłacił i wyszedł z zegarkiem. Na szczęście, zrobił fotkę w "wyjściu" i zauważył odprysk na rancie koperty. Być może, że przyszedł taki z fabryki, a być może uszkodziła go obsługa butiku. Resztę możesz sobie dopowiadać wg własnego uznania.