Zafiksowałem się parę lat temu na zegarki, a przechodząc przez poszczególne etapy, zaczynając od Certiny, poprzez tuzin Rolexów, Omeg, Choparda i Lange, dotarłem do podnóża szczytu - Patka. I chciałbym go spróbować. Jak już go odbiorę i poobcuję, wtedy będę mógł stwierdzić, czy warto było. Co do patkowej socjotechniki, poszedłem własną drogą, na Rolexach zbudowałem historię u AD, a teraz cierpliwie czekam na swojego "kota w worku". 😉 Nie pluję na Kruka, bo przez te lata jestem jego całkiem zadowolonym klientem. Jeśli nie uda mi się Aqua odebrać, to nie odwrócę się od niego. Zaklnę pod nosem i splunę za siebie. Przecież wiedziałem, jak trudno jest wejść na szczyt bez pomocy helikoptera. 😀
Ps. I nie będę naszego Kruka obrzydzał innym na potęgę...